Katedra Wawelska, Pasterka 2013


Katedra Wawelska, Pasterka 2013

Czytania: Iz 9, 1-3. 5-6; Tt 2, 11-14; Łk 2, 1-14

 

 

Wprowadzenie

 

Bracia i Siostry,

Dzisiejszą, grudniową noc, rozjaśnia potężne światło, które ponad dwa tysiące lat temu rozjaśniło ciemne niebo nad Betlejem. Światłem był i jest Jezus Chrystus, Syn Boży i Syn Maryi, „Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego”. Wierzymy głęboko, że „On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Dzisiaj kontemplujemy tę niepojętą tajemnicę, która rozjaśniła raz na zawsze mroki ludzkiej egzystencji.

 

Dzisiejszej nocy uczniowie narodzonego w Betlejem Mistrza i Pana gromadzą się w świątyniach, aby ponownie przeżyć cud narodzin Zbawiciela świata. Również i my zgromadziliśmy się w Katedrze Wawelskiej, by sprawować Eucharystię, podczas której On – Jezus Chrystus – staje pośród nas, kieruje do nas swoje słowo, karmi nas swoim Ciałem, budzi w naszych sercach radość i nadzieję.

Pozdrawiam wszystkich uczestników Mszy świętej w królewskiej katedrze. Z tej świątyni, jakże ważnej dla dziejów naszego narodu, rozbrzmiewa od wieków Dobra Nowina o Bogu, który stał się człowiekiem. Pozdrawiam wszystkich uczestniczących w naszej modlitwie dzięki transmisji Telewizji Polskiej. Gdziekolwiek jesteśmy, stanowimy razem wspólnotę wiary, nadziei i miłości.

 

Powierzymy Bogu w tej świątecznej Eucharystii wszystkie nasze sprawy. Powierzmy nasze osobiste oraz zbiorowe radości i smutki, rozczarowania i nadzieje. Przeprośmy także Pana za nasze niewierności i grzechy, byśmy z czystym sercem mogli sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

 

 

 

Homilia

 

Drogie Siostry, drodzy Bracia!

 

1. Po wysłuchaniu Ewangelii o narodzeniu Jezusa, przenieśmy się umysłem i sercem do krainy oraz w czasy, które Bóg wybrał, aby wkroczyć bezpośrednio w dzieje świata i człowieka. To, co miało wydarzyć się podczas nocy betlejemskiej, zapowiedział wcześniej i opisał starotestamentalny prorok Izajasz. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło. […] Albowiem Dziecię nam się narodziło” (Iz 9, 1).

 

Przed narodzeniem Dziecięcia w Betlejem, świat pogrążony był w ciemnościach i zmierzał w kierunku śmierci. Oderwał się bowiem od Boga, od swych korzeni i najgłębszych źródeł. Trzeba było nadzwyczajnej interwencji z wysoka, aby przywrócić pierwotny zamysł Stwórcy, który uczynił człowieka na swój obraz, a więc stworzył go do życia, które nie ma kresu. Przyjście na świat Syna Bożego zapowiadało radykalną zmianę dla „mieszkańców kraju mroków”. Spełniały się Boże obietnice. Nastał czas zbawienia, ocalenia człowieczego losu. My wszyscy uczestniczymy w tej rzeczywistości. 

 

2. W ewangelicznym opowiadaniu o narodzeniu Zbawiciela uderza ogromny kontrast między wielkością wydarzenia i prostotą scenerii. Syn Boży przychodzi na świat na peryferiach rzymskiego imperium, w jego najdalszym zakątku. Rodzi się pośród nocy, z dala od rodzinnych stron swej Matki, Maryi, i przybranego ojca, Józefa z Nazaretu, posłusznych rozporządzeniu Cezara Augusta, przeprowadzającego spis ludności. Nie rodzi się nawet w zwykłym domu, „gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie”, zostaje więc „owinięty w pieluszki i położony w żłobie” (por. Łk 2, 7). To jest znak rozpoznawczy Boga, który stał się człowiekiem i wkroczył bezpośrednio w naszą historię, aby ją odmienić. To znak krańcowego ubóstwa, kruchości i bezbronności.

 

Tym pokornym znakiem „Niemowlęcia, owiniętego w pieluszki i leżącego w żłobie” (por. Łk 2, 12) posłużył się anioł, zwracając się do pierwszych adresatów wiadomości o tym, co się wydarzyło. Adresatami byli betlejemscy pasterze, przebywający w polu i pilnujący nocą swego stada. Tylko oni, ludzie prostego serca, mogli z wiarą przyjąć niewiarygodną wieść: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan” (Łk 2, 10-11). Wiarę pasterzy niewątpliwie umocniła radość całego nieba: „nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów anielskich, które wielbiły Boga słowami: «Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie»” (Łk 2, 13-14). Dzisiejszej nocy pragniemy przyłączyć się do tej radości nieba, bo chwała Pańska, która oświeciła pasterzy, oświeca całą naszą ziemię, oświeca najbardziej mroczne zakamarki ludzkiej egzystencji. Bóg stał się jednym z nas. On wziął w swoje ręce nasz los, naszą teraźniejszość i przyszłość.

 

3. Postawmy sobie teraz kilka pytań. Co wydarzenie betlejemskiej nocy wniosło i wnosi w nasze osobiste życie? Czy jest tylko wzruszającym wspomnieniem z dzieciństwa i okazją do corocznego przeżycia kilku miłych dni w gronie najbliższych, w scenerii choinki, prezentów i kolęd? Nie lekceważymy tych okoliczności, towarzyszących świętom Bożego Narodzenia, ale wiemy, że chodzi o coś więcej, o coś znacznie głębszego. W noc betlejemską cała ludzkość otrzymała największy, niewyobrażalny Dar. Otrzymaliśmy dar Boga, który stał się człowiekiem. Ten Dar jest dla każdego pokolenia, dla każdego człowieka. W tym sensie cud betlejemskiej nocy powtarza się nieustannie. Do każdej i każdego z nas anioł kieruje słowa: „Zwiastuję wam radość wielką, […] narodził się wam Zbawiciel”. 

 

Stąd kolejne pytanie. Czy przyjmujemy ten Dar i jak go przyjmujemy? Czy Jezus Chrystus jest rzeczywiście dla nas Panem i Zbawicielem, światłem i przewodnikiem na naszych drogach? Czy przy naszych życiowych, najważniejszych wyborach kierujemy się Jego słowem, Jego przykładem? Czy Jego Ewangelia jest dla nas księgą życia, która inspiruje nasze działania, naszą postawę, naszą miłość i służbę? Czy styl Jezusa, styl prostoty, ubóstwa i pokory, który tak wyraźnie ujawnił się od początku, od nocy betlejemskiej, czy ten styl jest naszym stylem? 

 

Na ten styl uwrażliwia nas wszystkich od dziewięciu miesięcy Papież Franciszek. Uwrażliwia w pierwszym rzędzie biskupów, kapłanów, osoby zakonne, ale także wszystkich chrześcijan, bo wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej pojętnymi uczniami Mistrza z Nazaretu. Wszyscy jesteśmy wezwani do stałego nawracania się, do dorastania do ideałów głoszonych i reprezentowanych przez Jezusa. 

 

4. Święta Bożego Narodzenia są świętami radości, bo cała Ewangelia jest źródłem radości, której nikt i nic nie może zamącić. Bóg wypowiedział swoje ostateczne słowo. Przyszedł na ziemię, wyprowadził nas z krainy mroku i otwarł nam drogę prowadzącą do swojego odwiecznego królestwa życia i miłości. Do nas należy wejść na tę drogę i kroczyć nią we wspólnocie Kościoła.

 

5. Bracia i siostry, w tę świętą noc, w której aniołowie wielbili Boga na wysokościach, a na ziemi zapowiadali ludziom pokój, z Katedry Wawelskiej kierujemy najlepsze życzenia radości i pokoju do wszystkich ludzi dobrej woli.

 

Pierwszym adresatem naszych życzeń jest Ojciec Święty Franciszek. Życzymy mu odwagi oraz entuzjazmu w kierowaniu wspólnotą Kościoła powszechnego, w przybliżaniu nam wszystkim ewangelicznych ideałów miłości i służby, pokory i radości. Pamiętamy także o Papieżu Benedykcie XVI, dziękując mu za jego posługę nieustannego wspierania modlitwą misji Kościoła.

 

Pozdrawiamy wszystkich wiernych Kościoła w Polsce z ich pasterzami, kapłanami i osobami konsekrowanymi. Życzymy im, aby „wiara w Syna Bożego”, stanowiąca temat obecnego roku duszpasterskiego, była dla nich źródłem radości i mocy w codziennych zmaganiach i w dawaniu świadectwa wobec tych, którzy na to świadectwo czekają. 

 

Wszystkim sprawującym publiczną służbę i władzę w naszej Ojczyźnie i jednoczącej się Europie życzymy mądrości w ustanawianiu praw, w podejmowaniu decyzji szanujących godność człowieka oraz służących dobru wspólnemu. Niech wydarzenie Bożego Narodzenia i atmosfera towarzysząca Świętom pomoże nam wszystkim przezwyciężyć niechęci, urazy, podziały, w które obfituje nasze życie społeczne i polityczne. Jesteśmy przecież dziećmi jednego Boga, a Jezus Chrystus jest Bratem nas wszystkich, niezależnie od naszych przekonań, postaw i przynależności partyjnej. To jest fundament naszej jedności, o utrzymanie i umacnianie której trzeba się zmagać dzień po dniu. 

 

Składamy życzenia błogosławionych Świąt wszystkim rodzinom, rodzicom i dzieciom, chorym, niepełnosprawnym, przebywającym w szpitalach i w więzieniach. Ogarniamy naszą modlitwą wszystkich Rodaków rozsianych po całym świecie. Niech nas zjednoczy podczas tej świętej Nocy Nowonarodzony Pan, Książę Pokoju, Zbawiciel świata i człowieka.

 

6. Trzydzieści pięć lat temu błogosławiony, a wkrótce święty Jan Paweł II powiedział dobitnie w Warszawie: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do zrozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa” (2 VI 1979, n. 3).

 

Podczas dzisiejszej świętej nocy, nocy należącej do Syna Bożego, przypominamy te słowa. Niech one nam pomogą przyjąć Dar niebios. Dar Boga, który stał się człowiekiem. Amen!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: