1. rocznica kanonizacji św. Jana Pawła II, Watykan, Bazylika św. Piotra, 27 IV 2015


 

1. rocznica kanonizacji św. Jana Pawła II, Watykan, Bazylika św. Piotra, 27 IV 2015

 

 

 

Eminencjo, Czcigodny Księże Kardynale!

 

1. Jestem przekonany, że wyrażam uczucia wszystkich zebranych w Bazylice św. Piotra, dziękując Eminencji za przewodniczenie dzisiejszej Eucharystii. Sprawujemy ją dokładnie w pierwszą rocznicę kanonizacji dwóch Biskupów Rzymu, dwóch pasterzy Kościoła powszechnego – Jana XXIII i Jana Pawła II.

 

Ksiądz Kardynał – jako Sekretarz Stanu – przez ponad czternaście lat był najbliższym współpracownikiem świętego Jana Pawła II, wspierając go w jego służbie i odpowiedzialności za Kościół. Tak było do końca, do 2 kwietnia 2005 roku. Jestem przekonany, że święty Papież z wysoka wspiera Eminencję w służbie Kościołowi.

 

Korzystając z tej nadzwyczajnej okazji, w imieniu Kościoła Krakowskiego oraz moich Rodaków chciałbym wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do wyniesienia Jana Pawła II do chwały ołtarzy. Szczególnie mam na myśli Papieża Benedykta XVI i Ojca Świętego Franciszka, a także Kongregację Spraw Kanonizacyjnych i jej Prefekta Kardynała Angelo Amato. Dziękujemy z całego serca!

 

2. Bracia i Siostry, z wielkim wzruszeniem, z wielką radością sprawujemy Eucharystię w tej niezwykłej świątyni, noszącej imię galilejskiego Rybaka, którego Chrystus wybrał i ustanowił opoką Kościoła – wielkiej wspólnoty swoich uczniów, dziś żyjących na całym świecie. Ta świątynia wyrosła na grobie Piotra. Przybył on do Rzymu i w tym mieście, niegdyś stolicy potężnego i pogańskiego imperium, złożył świadectwo krwi swemu Mistrzowi i Panu.

 

Dziś odczytaliśmy Ewangelię, stanowiącą zapis rozmowy, jaką zmartwychwstały Jezus przeprowadził z Apostołem na brzegu Jeziora Tyberiadzkiego (por. J 21, 15-17). Zapytał go, i to trzy razy, o sprawę najważniejszą. Zapytał go o miłość. „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? […] Czy kochasz Mnie?” Zapytany odpowiedział dwa razy: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”.

 

Trzecie pytanie zaniepokoiło Piotra. Zasmucony, że nie wystarczą dwie, szczere odpowiedzi, odwołał się do znajomości przez Jezusa głębin ludzkiego serca: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Istotnie, Syn Boży „nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku” – jak napisał św. Jan w swej Ewangelii (J 2, 25). Jezus wiedział, co kryje się w człowieku. On czytał w ludzkich myślach. Dlatego odpowiedź była bardziej potrzebna samemu Piotrowi. Świadom swoich słabości, po tej rozmowie zapamiętał na całe życie, że warunkiem i fundamentem służby Chrystusowi jest miłość. Dopiero wtedy usłyszał: „Paś baranki moje. Paś owce moje”. Tak zaczęła się jego służba.

 

3. Bazylika św. Piotra kryje w sobie wiele grobów następców pierwszego Biskupa Rzymu. Dziesięć lat temu dołączył do nich jeszcze jeden – grób pasterza Kościoła, którego przez niemal dwadzieścia siedem lat nazywaliśmy Piotrem naszych czasów. Znamy dobrze dzieje życia Karola Wojtyły. Wszystko zaczęło się w Wadowicach. Potem był Kraków. Tam dorastał do zadania i do służby, jaką 16 października 1978 roku powierzył mu Chrystus. Doświadczenie Szymona Piotra stało się jego osobistym doświadczeniem. Jeden i drugi dotarli do Rzymu. Tu Szymon Piotr złożył najwyższe świadectwo. To dosięgła też kula jego Następcę.

 

Jan Paweł II, zachowując dyskrecję w wyrażaniu swoich najgłębszych przeżyć, nie mógł nie dać świadectwa o tym, jak przeżywał swoje powołanie i służbę. Jak wiemy, w dwudziestą piątą rocznicę pontyfikatu, obchodzoną wieczorną porą na Placu św. Piotra, nawiązując do pytania o miłość, jakie Szymon Piotr usłyszał na brzegu jeziora, Ojciec Święty powiedział: „dzielę się z wami […] doświadczeniem, które trwa już ćwierć wieku. Każdego dnia odbywa się w mym sercu ten dialog Jezusa z Piotrem, a w duchu wpatruję się w łaskawe spojrzenie zmartwychwstałego Chrystusa. On, świadomy mej ludzkiej ułomności, ośmiela mnie, bym z ufnością jak Piotr odpowiadał: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham», i bym podejmował zadania, jakie On sam mi powierzył” (16 X 2003, n. 1). Oto najbardziej osobisty komentarz Jana Pawła II do dzisiejszej Ewangelii.

 

4. Cztery lata temu, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, przeżyliśmy pierwszy etap wyniesienia Jana Pawła II do chwały ołtarzy. Tytuł „błogosławionego” towarzyszył mu przez trzy lata. Decyzję Benedykta XVI ratyfikował ostatecznie Papież Franciszek rok temu, też w święto Miłosierdzia Bożego, ogłaszając Jana Pawła II świętym. W ten sposób dopełnił dzieła, któremu początek dało wołanie ludu Bożego: „Santo subito”. W tym wołaniu można dostrzec pragnienie, by święty Papież nie pozostał tylko na kartach historii Kościoła, lecz by towarzyszył dzisiejszym uczniom ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana na drogach wiary, nadziei i miłości w naszym niespokojnym świecie. Świętość stanowi syntezę tego wszystkiego, kim był i czego dokonał Jan Paweł II.

 

Świętość nie jest przywilejem nielicznego grona uczniów Jezusa. Świętość jest powszechnym powołaniem ludu Bożego, o czym dobitnie pół wieku temu przypomniał nam Sobór Watykański II. Sobór podkreślił, że „wierni każdego stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego oraz doskonałej miłości” (Lumen gentium, 40), czyli powołani są do świętości. Jan Paweł II poświęcił swój pontyfikat wprowadzaniu nauki Soboru w życie Kościoła. Aby nie poprzestać na słowach i ukazać ludziom żywe i pociągające przykłady świętości, wyniósł do chwały ołtarzy bardzo liczny zastęp świętych i błogosławionych. I nie poprzestał na tym. Sam prowadził święte życie. Był człowiekiem modlitwy, kontemplacji i czynu. Był mistykiem służby. Jezus Chrystus był jego największą miłością, a ta miłość przyjmowała kształt niezmordowanej służby Kościołowi i światu. Stawał się wszystkim dla wszystkich. Docierał z Dobrą Nowiną do najdalszych zakątków naszego globu. Przypominają nam o tym słowa z Księgi Izajasza, które możemy odnieść do Papieża-Pielgrzyma: „O, jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie” (Iz 52, 7).

 

5. Z perspektywy dziesięciu lat, jakie minęły od śmierci Jana Pawła II, coraz głębiej widzimy, co wniósł on w życie Kościoła, i co wytrzymuje próbę czasu. Świętego Jana Pawła II możemy nazwać Papieżem Bożego Miłosierdzia. Ten rys jego duchowości oraz inicjatyw duszpasterskich przypomniał nam ostatnio Papież Franciszek w bulli Misericordiae vultus, ogłaszającej Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. „Nie możemy zapomnieć – pisze Ojciec Święty – o wielkim nauczaniu, które św. Jan Paweł II ofiarował w swojej drugiej encyklice Dives in misericordia, które w ówczesnej epoce przyszło tak niespodziewanie i zaskoczyło wielu tematem, jaki poruszało. […] Święty Papież podkreślał zapomnienie tematu miłosierdzia w kulturze naszych dni: «Umysłowość współczesna, może bardziej niż człowiek przeszłości, zdaje się sprzeciwiać Bogu miłosierdzia, a także dąży do tego, ażeby samą ideę miłosierdzia odsunąć ma margines życia i odciąć od serca ludzkiego»„ (n. 11). A przecież bez miłosierdzia nasz świat staje się jeszcze bardziej nieludzki. Stąd prorocze słowa i decyzje św. Jana Pawła II, by sprawę Bożego miłosierdzia i ludzkiego miłosierdzia postawić w centrum życia współczesnego Kościoła.

 

Świętego Papieża możemy też nazwać prorokiem spraw dotyczących małżeństwa i rodziny. Tak już było w czasach krakowskich. Wtedy powstało dzieło „Miłość i odpowiedzialność”. Wtedy już bronił wartości i godności ludzkiego życia, zwłaszcza bezbronnego. Wtedy skupił swoją uwagę na teologii ludzkiego ciała. A potem swoje duszpasterskie doświadczenie na tym polu przeniósł na grunt Kościoła powszechnego, a korzystając także z przemyśleń i doświadczeń ojców synodalnych, przekazał Kościołowi adhortację Familiaris consortio. Dzisiaj Kościół nadal żyje sprawą rodziny, o czym świadczy kolejny Synod Biskupów, który podejmie ten problem i to wyzwanie.

 

Niewątpliwie prorocze było podejście Jana Pawła II do świata ludzi młodych. Już w dniu inauguracji swego pontyfikatu nazwał ich nadzieją Kościoła i swoją nadzieją. Prorocza była jego inicjatywa organizowania Światowych Dni Młodzieży jako wielkiego święta wiary Kościoła, odradzającego się i odnawiającego w każdym pokoleniu, w każdym ludzkim sercu zdobytym przez Chrystusa i dla Chrystusa. Jakże nie podziękować – dziś, w tej Bazylice – Ojcu Świętemu Franciszkowi za decyzję, byśmy z nim kolejny Światowy Dzień Młodzieży przeżywali za rok w Krakowie! Otwieramy na oścież drzwi Ojczyzny Jana Pawła II. Otwieramy drzwi królewskiego Miasta Karola Wojtyły, duchowej stolicy Bożego Miłosierdzia. Otwieramy drzwi dla Piotra naszych czasów i dla rzeszy młodych chrześcijan. Chcemy dzielić się naszą wiarą i chcemy uczyć się od nich entuzjazmu wiary.

 

6. Drodzy bracia i siostry, dziękujemy dziś za kanonizację Jana Pawła II. Dziękujemy za ten dar, ubogacający cały Kościół. Mamy w niebie wielkiego orędownika naszych spraw osobistych, rodzinnych i społecznych. Żywa pamięć o świętym Papieżu pozostała w naszych umysłach i sercach. On pozostał – na inny, jeszcze głębszy sposób – w życiu Kościoła. On nam towarzyszy na drogach wiary, nadziei i miłości.

 

Nie żyjemy tylko wspomnieniami. Stają przed nami nowe wyzwania w wymiarze Kościoła powszechnego, a także w wymiarze narodu i Kościoła w Polsce. Nikt nas nie zastąpi w podejmowaniu odpowiedzialności za kształt życia osobistego i społecznego, w troszczeniu się o ubogich, w ustanawianiu mądrych praw, w dawaniu przejrzystego świadectwa Chrystusowi i Jego Ewangelii. Na to świadectwo czekają nasi bracia i siostry, dla których Kościół nie jest jeszcze domem, dla których Jezus nie jest jeszcze Panem i Zbawicielem. Jeżeli chcemy pozostać wierni dziedzictwu św. Jana Pawła II, powinniśmy odważnie kroczyć drogą miłości Boga i bliźniego, czyli drogą świętości. To codzienne zadanie, jakie staje przed każdym z nas.

 

O to prośmy w dzisiejszej Eucharystii, przy grobie św. Piotra, sw. Jana XXIII i św. Jana Pawła II. Niech wraz z Matką Chrystusa upraszają nam u tronu Bożego Miłosierdzia dar żywej wiary, niezachwianej nadziei i żarliwej miłości.

 

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: