18. Dzień Judaizmu, Kraków 17 I 2015


 

Pozdrowienie w synagodze "Tempel" z okazji 18. Dnia Judaizmu, Kraków 17 I 2015

 

Panie Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie,

Czcigodni Panowie Rabini,

Przedstawiciele Żydowskiego Centrum Kulturalnego,

Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”, wszyscy zgromadzeni gospodarze i goście tej uroczystości,

Drodzy Bracia i Siostry

 

1. Spotykamy się znów, jak co roku już od osiemnastu lat, w duchu braterstwa i modlitwy, by polecić Panu Bogu losy współżycia Żydów i chrześcijan w naszym Krakowie, w Polsce i na całym świecie. I po raz czwarty Gmina Wyznaniowa Żydowska zaprosiła nas, chrześcijan, katolików do swego domu modlitwy, by umożliwić nam udział w nabożeństwie zakończenia Szabatu i wspólnym słuchaniu i rozważaniu fragmentu Pisma Świętego.

 

2. Hasło tegorocznego Dnia Judaizmu zostało zaczerpnięte z jednego z Psalmów Dawidowych: „Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi”. Przekonanie o tym, że modlitwa o uwolnienie od obaw, o dar pokoju serca, zwrócenie się ku Temu, od którego pochodzi wszelkie dobro, jest podstawą dla owocności wszelkich ludzkich poczynań, jest tym, co głęboko nas łączy i pozwala nam rozumieć się nawzajem, pomimo wszystkich różnic, które pragniemy uszanować, dostrzec i zrozumieć. Na tej podstawie oparte, nabierają sensu nasze dążenie do budowania wzajemnych relacji i – odważmy się to powiedzieć – próba wspólnego dawania świadectwa o wartości zaufania Bogu, który poprzez sumienie pozwala rozeznawać swój głos w przykazaniach danych człowiekowi w trosce o jego prawdziwe dobro. Wspólnie możemy wiele dać światu pogubionemu w pogoni za szczęściem rozumianym nieraz bardzo ciasno, egoistycznie, upatrywanym w tym, co trwałego spełnienia nie może człowiekowi przynieść. Ale na to trzeba też nawzajem bliżej się poznać, umieć słuchać, wchodzić w położenie drugiego. Myślę, że w tym roku bardziej, niż jeszcze parę lat temu, trzeba podkreślić przy tej okazji również słowo „dialog”. Jego wartość nie jest dziś często właściwie rozumiana, a czasem bywa otwarcie lekceważona.

 

3. Błogosławiony Papież Paweł VI powiedział, że „dialog to inne imię miłości”. Dlatego odniesienie się do innego człowieka w duchu dialogu, a nie wrogości czy nieufności, jest po prostu praktykowaniem miłości bliźniego. A miłość bliźniego to samo serce chrześcijaństwa. Gdzie jest nienawiść czy pogarda drugiego człowieka, tam nie ma miłości bliźniego, a gdzie nie ma miłości, tam nie ma chrześcijaństwa. My, chrześcijanie, nie możemy zapominać o radykalnym wymiarze nauki Jezusa Chrystusa o miłości bliźniego.

 

Chrystus odrzuca praktykę ograniczania się wyłącznie do miłości „swoich”. „Jeśli miłujecie tylko tych, którzy was miłują, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?” (por. Mt 5, 46). Za przykład ewangelicznej miłości daje Chrystus Samarytanina, który pochyla się nad poranionym przez zbójców Żydem, z którym nie łączy go ani wspólna wiara, ani wspólne pochodzenie. Chrześcijaństwo pozbawione miłości bliźniego traci swoją moc i grozi mu, że stanie się jak zwietrzała sól, która tracąc smak przestaje być użyteczna. Chrześcijaństwo bez miłości bliźniego, nie oglądającej się na bolesne urazy, czasem bezpodstawne albo przesadne zdradza swe podstawowe przesłanie, przestaje ukazywać Jezusa, którego jedyną odpowiedzią na własne cierpienie była modlitwa: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34).

 

4. Ojciec Święty Jan Paweł II w czasie swoich licznych spotkań z przedstawicielami społeczności żydowskiej, często powtarzał, że w naszym wspólnym dążeniu ku pełnemu pojednaniu jesteśmy dopiero na początku drogi. Pierwsi uczniowie Jezusa Chrystusa, wraz z Jego Matką, byli Żydami, którzy także po Jego śmierci modlili się ze swoimi żydowskimi współziomkami w Świątyni Jerozolimskiej oraz w synagogach. Potem, przez prawie dwa tysiące lat, uczyniliśmy wiele, aby się od siebie oddalić. Upłynął zaledwie czas dwóch pokoleń, odkąd zaczęliśmy czynić świadome i zdecydowane wysiłki, aby się do siebie zbliżyć. W czasie pamiętnej wizyty w rzymskiej synagodze w roku 1986, Jan Paweł II powiedział do Naczelnego Rabina Rzymu, gdy objęli się po bratersku: „Jesteśmy jak bracia, którzy po bardzo długim czasie się odnaleźli”.

 

5. Bracia, którzy niedawno się odnaleźli. To jest sytuacja, w której dzięki Bożemu miłosierdziu się dziś znajdujemy. Cieszę się ze wszystkich kroków, inicjatyw służących, by z tego „odnalezienia” wynikały dalsze konsekwencje. Jest ich na terenie Krakowa wiele, organizowanych przez różne placówki naukowe, kulturalne, oświatowe. Wychodzą ze strony społeczności żydowskiej i ze strony innych organizacji, stowarzyszeń. Włącza się w nie również Kościół krakowski nie tylko raz do roku przez obchody Dnia Judaizmu w Kościele.

 

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II czyni to przez kurs „ABC relacji chrześcijańsko – i polsko-żydowskich” organizowany we współpracy z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu oraz Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau. Uczelnia zaakceptowała projekt rozszerzenia tego kursu do studiów podyplomowych. Tematyka relacji chrześcijańsko-żydowskich jest również obecna w programach Instytutu Dialogu Międzykulturowego imienia Jana Pawła II. W marcu będziemy znów pamiętać wspólnie ze społecznością żydowską o tragicznej rocznicy zagłady krakowskich Żydów w czasie okupacji hitlerowskiej. Krakowskiemu Klubowi Chrześcijan i Żydów „Przymierze”, organizującemu rozmaite wydarzenia z dziedziny relacji chrześcijańsko-żydowskich, przyznającemu doroczną Nagrodę im. Księdza Stanisława Musiała za twórczość oraz za inicjatywy społeczne podejmowane w duchu dialogu i współpracy, chcę podziękować też za to, że systematycznie informuje o ważnych wydarzeniach z dziedziny dialogu podejmowanych w naszym mieście.

 

Proszę, byśmy naszą dzisiejszą modlitwą wsparli wszystkie inicjatywy, które w naszym mieście służą budowaniu dobrych relacji między naszymi społecznościami.

 

Niech Pan da pokój swojemu ludowi i niech mu błogosławi. Szalom!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: