20-lecie reaktywacji Caritas Archidiecezji Krakowskiej Łagiewniki, 29 I 2010



20-lecie reaktywacji Caritas Archidiecezji Krakowskiej

Łagiewniki, 29 I 2010

 

Czytania: 2 Sm 11, 1-4a. 5-10a. 13-17. 27c; Mk 4, 26-34

 

Wprowadzenie

 

Bracia i Siostry!

W dwudziestą rocznicę reaktywacji Caritas Archidiecezji Krakowskiej sprawujemy Eucharystię w miejscu, w którym wszystko mówi o miłosiernej miłości.

 

Dziękujemy Bogu za to, że po czterdziestu latach „banicji", za którą stała nieludzka ideologia, Kościół krakowski mógł powrócić do istotnej posługi miłości przez jedną ze swych najbardziej zasłużonych instytucji. Tej instytucji na imię Caritas.

Dziękujemy za wszelkie dobro, które stało się udziałem ubogich oraz nas wszystkich w tych dwudziestu latach. To dobro nie jest krzyczące. Ono przypomina ziarno rzucone w ziemię. Ale to dobro jest zapisane w Sercu Boga. Jest zapisane w księdze życia (por. Ap 20, 12).

Jednocześnie modlimy się dzisiaj o Boże błogosławieństwo, o siły i wytrwałość dla wszystkich zaangażowanych w krakowską Caritas oraz za wszystkich wspierających to szlachetne dzieło.

Ponieważ jesteśmy słabi i grzeszni, przeprośmy najpierw Boga za nasze niewierności, byśmy mogli godnie sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...

 


Homilia

 

Siostry i Bracia!

1. Ponieważ odczytaliśmy słowo Boże przewidziane na dzisiejszy dzień niezależnie od naszej rocznicy Caritas, postaramy się w jego świetle spojrzeć na naszą dzisiejszą rzeczywistość, na nasze hinc et nunc - tu i teraz.

Zacznijmy od trudniejszego tekstu z Drugiej Księgi Samuela. Mówi nam on o grzechu cudzołóstwa króla Dawida. Nadużył on swojej władzy i sprzeniewierzył się prawdziwej miłości. Niestety, na tym grzechu się nie skończyło. Dawid musiał ukryć swój niecny występek i ostatecznie przez rozliczne machinacje doprowadził do śmierci Uriasza Chetyty - męża Batszeby.

Historia podwójnego grzechu Dawida powtarza się codziennie. Powtarza się w każdym pokoleniu. To historia nieprawości - mysterium iniquitatis.

Odmianą tego grzechu są wszelkie zamachy na miłość i życie. Znamy współczesne imiona tych zamachów, dotykających początków i kresu ludzkiego życia: tak zwana metoda in vitro, aborcja i eutanazja. Żaden uczeń ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana nie może się podpisać pod takim programem, bo nie jest to program cywilizacji życia, lecz śmieci.

Caritas służy życiu. Nikt nie zliczy, ilu głodnym spieszy z pomocą, ilu ludziom opatruje rany, ilu naszym braciom i siostrom niesie nadzieję!

 

2. Dzisiejsza Ewangelia zdaje się określać styl działania Caritas. Jest to styl skromności i dyskrecji. Pomoc ludziom ubogim nie może być nagłaśniana. Miłosierna miłość jest zawsze prosta. Ona po prostu służy, a nie zabiega o krzykliwą reklamę.

„Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie" (Mk 4, 26-28).

Stylem Caritas jest dyskrecja. Codziennie pomagamy wielu osobom znajdującym się w potrzebie. Ale nigdzie tego nie ogłaszamy. Autentyczna miłość zawsze jest dyskretna. Nie potrzebuje rozgłosu. Sam Jezus powiedział wyraźnie: „Kiedy (...) dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa (...). A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie" (Mt 6, 3-4).

 

3. Jeszcze jedna myśl z dzisiejszej Ewangelii: królestwo Boże jest jak „ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu" (Mk 4, 31-32).

Caritas bardzo często przypomina ziarnko gorczycy. Potrzeby świata, ubóstwo wołające o pomoc są tak wielkie, że zdają się przekraczać możliwości naszych instytucji. A jednak dzięki zaangażowaniu wielu współczesnych Samarytan możemy opatrywać rany naszych sióstr i braci. Możemy dzielić się z nimi chlebem. Możemy przywracać in nadzieję.

 

4. Postawmy zasadnicze pytanie: dlaczego Kościół podejmuje się dzieł miłosierdzia, których symbolem jest Caritas? Kościół podejmuje się tych dzieł, bo jest wspólnotą miłości. Miłość należy do istoty Kościoła i zakorzeniona jest w posłannictwie Jezusa Chrystusa, który odsłonił nam miłosierne oblicze Boga. Caritas to nie zwykła działalność filantropijna. Taką działalność mogą prowadzić i prowadzą również niewierzący. Chrześcijańska Caritas wpisuje się w całą zbawczą misję Kościoła.

Pisał o tym trafnie Benedykt XVI w swojej pierwszej encyklice. Oto jego słowa: „Wewnętrzna natura Kościoła wyraża się w potrójnym zadaniu: głoszenie Słowa Bożego, sprawowanie Sakramentów, posługa miłości. Są to zadania ściśle ze sobą związane i nie mogą być od siebie oddzielone. Caritas nie jest dla Kościoła rodzajem opieki społecznej, którą można by powierzyć także komu innemu, ale należy do jego natury, jest niezbywalnym wyrazem jego istoty. (...) Kościół jest rodziną Bożą w świecie. W tej rodzinie nie powinno być nikogo, kto cierpiałby z powodu braku tego, co konieczne" (Deus caritas est, 25).

[I jeszcze jedna myśl Ojca Świętego: „Miłość - caritas - zawsze będzie konieczna, również w najbardziej sprawiedliwej społeczności. Nie ma tak sprawiedliwego porządku państwowego, który mógłby sprawić, że posługa miłości byłaby zbędna. Kto usiłuje uwolnić się od miłości, będzie gotowy uwolnić się od człowieka jako człowieka. Zawsze będzie istniało cierpienie, które wymaga pocieszenia i pomocy. Zawsze będzie samotność. Zawsze będą istniały sytuacje materialnej potrzeby, w których konieczna jest pomoc w duchu konkretnej miłości bliźniego" (tamże, 28).]

 

5. Drodzy bracia i siostry, Kościół krakowski ma wspaniałe tradycje posługi miłości. Troska o ubogich przez całe wieki wpisywała się w jego misję. Wymieńmy tylko św. Jadwigę królową, księdza Piotra Skargę i założone przez niego Arcybractwo Miłosierdzia oraz św. Brata Alberta Chmielowskiego. Dziś dziękujemy Bogu za krakowską Caritas, założoną przez ks. kardynała Adama Stefana Sapiehę. Sześćdziesiąt lat temu to dzieło służące ubogim skazano na unicestwienie. A jednak odrodziło się ono w wolnej Polsce. Dokładnie dwadzieścia lat temu ks. kardynał Franciszek Macharski dokonał jego reaktywacji.

 

Dziś dziękujemy Bogu za te dwadzieścia lat posługi miłości w naszym Kościele. Dzięki tej posłudze Ewangelia głoszona na naszej ziemi staje się wiarygodna, porusza ludzkie sumienia, budzi w sercach nadzieję.

 

Dziękuję Księdzu Dyrektorowi, jego współpracownikom oraz wielkiej rzeszy ofiarnych działaczy Caritas, docierających do ludzi potrzebujących pomocy w naszych parafiach i środowiskach. Niech wam w codziennym trudzie i posłudze miłości towarzyszą słowa Jezusa: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych Mnieście uczynili" (Mt 25, 40).

Niech uczestnictwo w Eucharystii w sanktuarium Bożego Miłosierdzia uczyni nasze serca jeszcze bardziej miłosiernymi.

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: