200-na rocznica urodzin Juliusza Słowackiego 160-ta rocznica śmierci Wieszcza Katedra Wawelska - 4.09.2009


200-na rocznica urodzin Juliusza Słowackiego, 160-ta rocznica śmierci Wieszcza

Królewska Katedra na Wawelu - 04. 09. 2009 r.

Czytania: Kol 1,15-20; Łk 5,33-39


Wprowadzenie


Bracia i siostry w Chrystusie!

Czcigodni uczestnicy tej liturgii!

 

Gromadzimy się w królewskiej katedrze na Wawelu 200-tną rocznicę urodzin wielkiego wieszcza narodowego, poety i dramaturga Juliusza Słowackiego. Przez tę liturgię pragniemy złożyć hołd Poecie, który swoja twórczością literacką wpisał się na stałe w naszą świadomość narodową i chrześcijańską.

Jest jeszcze jeden powód dzisiejszego dziękczynienia. Juliusz Słowacki odegrał ważną rolę w duchowym dojrzewaniu Karola Wojtyły - Biskupa Krakowskiego i Piotra naszych czasów. Pomógł młodemu Karolowi Wojtyle zrozumieć jego miejsce w świecie, który od Boga wychodzi i do Boga powraca.

Niech nasza wspólna modlitwa i refleksja wyraża naszą wdzięczność i wierność temu, który jest Początkiem i Końcem. Przeprośmy Boga za nasze grzechy...

 

Homilia


1. „On jest Początkiem. Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała pełnia, i aby przez Niego znów pojednać wszystko ze sobą" (Kol 1,18-19).

Drodzy w Chrystusie bracia i siostry! Szanowni uczestnicy dzisiejszej liturgii! Słowa św. Pawła z Listu do Kolosan to fragment hymnu Chrystologicznego, w którym Apostoł narodów sławi boską godność Chrystusa. Jednocześnie Apostoł narodów dzieli się swoją refleksją na d tajemnicą świata i człowieka. Rozważając ten teks możemy powiedzieć, że w Bożym Synu cała historia świata i człowieka - czyli Historia Zbawienia, znajduje swoje wyjaśnienie w Jezusie Chrystusie, Bożym Synu i Odkupiciele człowieka.

 

Jezus Chrystus jest Nowym Adamem to znaczy „Początkiem, Pierworodnym wobec każdego stworzenia", czyli tym, który pokonał grzech i śmierć przez całkowite posłuszeństwo Ojcu. On jest też tym, który jako pierwszy zmartwychwstał i dzięki Niemu wszyscy uczestniczą w radości zmartwychwstania.

W Jezusie Chrystusie zamieszkała cała pełnia: pełnia bóstwa i człowieczeństwa, czyli cały odkupiony świat, wszystko, co jest stworzone na niebie i ziemi. W świetle Chrystusa, który jest początkiem i końcem świata i wszelkiego stworzenia odczytujemy sens dziejów. Historia świata nie jest już niezrozumiałą walką żywiołów, lecz tajemnicą Boga, który jest obecny w świecie i poprzez swojego Syna Jezusa Chrystusa zbawia ten świat i zaprasza człowieka do udziału w dziele Odkupienia.

 

2. W świetle tajemnicy Zbawienia, tajemnicy Chrystusa, który jest Początkiem i Końcem - Alfą i Omegą - patrzymy na życie wielkiego poety romantycznego Juliusza Słowackiego, który stanął obok Adama Mickiewicza, Zygmunta Krasińskiego i Cypriana Kamila Norwida w wielkim panteonie tradycji narodowej, kształtując naszą polską i chrześcijańską świadomość.

Jego życie rozegrało się w burzliwych czasach XIX-o wiecznej Europy między Krzemieńcem na Wołyniu a Paryżem, gdzie zmarł i został pochowany. Po drodze była Warszawa i Londyn, Rzym i Ziemia Święta. Umierał w Paryżu, pojednany z Bogiem na rękach młodego wówczas Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. Od 1927 roku jego szczątki ziemskie spoczywają w królewskiej katedrze na Wawelu obok trumny Adama Mickiewicza i ziemi z grobu Cypriana Kamila Norwida.

 

Znawcy jego twórczości - obecni dziś w Katedrze - piszą, że był twórcą filozofii genezyjskiej zwanej też pneumatyczną, która ujmuje świat w kategoriach nieustannej przemiany od materii do czystego ducha. Myśli te wyrażał w Królu-Duchu i w Genezis z ducha. Związany był także z mesjanizmem polskim. Kiedy bierzemy do ręki jego poezje stwierdzamy, że był mistykiem, który intuicyjnie odczuwa obecność duchowego wymiaru świata.

 

Utwory Słowackiego, zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją narodu polskiego, podejmowały istotne problemy związane z walką narodowo-wyzwoleńczą, z przeszłością narodu i przyczynami niewoli, ale także uniwersalne tematy egzystencjalne. Jego twórczość wyróżniała się niezwykłym otwarciem na świat ducha, wspaniałym bogactwem wyobraźni, poetyckich przenośni i języka. Jako liryk zasłynął pieśniami odwołującymi się do kultur Wschodu, do źródeł ludowych i słowiańszczyzny. Był poetą nastrojów, mistrzem operowania słowem. Sam też miał przeżycia mistyczne, które opisał w Raptularzu.

Wywarł wielki wpływ na poetów Młodej Polski i Dwudziestolecia międzywojennego, miedzy innymi na młodego Karola Wojtyłę, o czym pisał prof. Jacek Popiel. Zasłynął jak autor wiersza o Słowiańskim Papieżu, który powstał w listopadzie 1948 roku:

 

"Pośród niesnasek Pan Bóg uderza

W ogromny dzwon,

Dla słowiańskiego oto papieża

Otworzył tron.

[...]

Więc oto idzie papież słowiański,

Ludowy brat;

[...]

On rozda miłość, jak dziś mocarze

Rozdają broń,

Sakramentalną moc on pokaże,

Świat wziąwszy w dłoń;

[...]

Boga pokaże w twórczości świata,

Jasno jak dzień.

(Juliusz Słowacki, 1848.)

3. Profetyczna wizja Juliusza Słowackiego ziściła się 16 października 1978 roku, kiedy Metropolita Krakowski, abp Karol Wojtyła zasiadł na Piotrowym tronie. Spełniły się słowa wieszcza, że Papież z dalekiego kraju będzie ludowym bratem, wyciągającym swoje otwarte dłonie do każdego człowieka. Jan Paweł II rzeczywiście pokazał jak wielka jest moc miłości, objawionej w Jezusie Chrystusie: miłości przebaczenia temu, który do niego strzelał na Placu św. Piotra. Papież Słowianin pokazał siłę wiary, zdolnej do pokonania nawet największych arsenałów zbrojnych.

 

Dziś, z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że Poeta wyprorokował nam Słowiańskiego Papieża. A może również w jakiś tajemniczy sposób pomógł Janowi Pawłowi zrealizować jego misję jako Piotra naszych czasów, który idzie do każdego człowieka i przemierza świat głosząc Chrystusa - Odkupiciela człowieka.

 

4. Juliusz Słowacki, którego 200-tną rocznicę urodzin dziś obchodzimy, odegrał ważną rolę w formowaniu osobowości Karola Wojtyły, i to nie tylko jako poety, dramaturga, aktora, ale także kapłana. Dzięki badaniom literackim wiemy na pewno, że młody Karol Wojtyła zetknął się z twórczością Wieszcza osobiście w wadowickim Gimnazjum. Źródła tej fascynacji sięgają okresu wadowickiego, lat nauki w gimnazjum, współpracy z wadowickimi teatram i związków z Mieczysławem Kotlarczykiem. Warto tu wspomnieć o aktorskich doświadczeniach Karola Wojtyły z twórczością Słowackiego. Rozpoczęły się one w Wadowicach. W kierowanym przez Kotlarczyka amatorskim Teatrze Powszechnym zagrał Kirkora i von Kostryna w Balladynie (14 II 1937) i tytułową postać w Kordianie (3 V 1937).

 

Ta fascynacja została wzbogacona o studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Okres wojny i okupacji jeszcze bardziej zbliżył Wojtyłę do poezji Juliusza Słowackiego. W świadectwach z tego okresu, m.in. w listach do Kotlarczyka wielokrotnie pojawiają się informacje o lekturze tekstów Mickiewicza, Słowackiego, Norwida. W liście do Kotlarczyka z 28 grudnia 1939 r. pisał: „Przeczytałem całą prawie mistykę Słowackiego, potem wiele z Mickiewicza, teraz znów Wyspiańskiego ab ovo".

 

5. Dwa mistyczne utwory Słowackiego: Król- Duch i Genezis z Ducha stały się podstawowymi tekstami - przewodnikami duchowymi i zarazem programem działania w dziedzinie twórczości literackiej Karola Wojtyły. Charakterystyczne, że tym lekturom romantycznym towarzyszyła zawsze lektura Pisma Świętego. W liście do Mieczysława Kotlarczyka pisał o czytaniu Ewangelii: „Wczoraj było św. Jana Ewangelisty. Czytaliśmy razem te przecudowne miejsca, w których Jezus żegna się z uczniami swoimi w wieczerniku".

 

W realizacji dramatu Król-Duch w konspiracyjnym Teatrze Rapsodycznym w listopadzie 1941 roku Karol Wojtyła interpretował monolog Bolesława Śmiałego (Rapsod V), będąc równocześnie aktorem prowadzącym narrację w pierwszej osobie, a więc jako Król-Duch. Można przypuszczać, że dramat, który rozegrał się pomiędzy królem a biskupem Stanisławem, między Wawelem a Skałką bardzo poruszył 21-letniego Karola Wojtyłę.

 

Do tego dramatu powrócił w swoim poemacie Stanisław - w ostatnim tekście napisanym przed wyruszeniem do Rzymu na konklawe w 1978 roku. W dramacie biskupa Stanisława i króla Bolesława, kard Wojtyła dostrzegł niezgłębione działanie Boga, w którym wszystko ma swój początek i ostateczne spełnienie:

„Ukryte tchnienie Ducha w jedno wszelako zespoli

słowo przecięte i miecz, złamano stos mózgowy i ręce pełne krwi...

i mówi: pójdziecie w przyszłości razem, nie rozdzieli was nic!

Pragnę opisać mój Kościół, w którym przez wieki

idą ze sobą razem słowo i krew

zespolone ukrytym tchnieniem Ducha"(Stanisław, 5).

 

6. Doświadczenie poezji romantycznej Juliusza Słowackiego razem z niezwykłą myślą filozofii pneumatycznej albo genezyjskiej Ojciec Święty Jan Paweł II zabrał ze sobą na Stolicę Piotrową. W pewnym sensie wierny przepowiedni Wieszcza narodowego starał się być „ludowym bratem", który otwiera skarby Kościoła dla każdego człowieka.

Wielki poeta romantyczny, którego ziemskie szczątki spoczywają w królewskiej katedrze na Wawelu ożywa więc ponownie odsłaniając przed nami sens dziejów, sens świata i sens naszego życia w tym wielkim dojrzewaniu do pełnego zjednoczenia z Bogiem w wieczności.

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: