ZAKOŃCZENIE TYGODNIA MODLITW O JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN 24.01.2010: 3.NIEDZIELA ZWYKŁA


Homilia

 

Umiłowani Bracia i Siostry w Chrystusie,

 

1. Gromadzi nas dziś w tej świątyni wspólna troska o wielkie dziedzictwo, które Pan nasz Jezus Chrystus powierzył nam dla dobra wszystkich ludzi. Kiedy On, nasz Odkupiciel, dokonał dzieła, którego nikt z nas nie był w stanie dokonać; kiedy pojednał nas z Ojcem i otworzył nam na nowo bramy Nieba przez swoją śmierć ofiarowaną za nas i przyjętą przez Ojca, który Go wskrzesił z martwych, resztę złożył w ręce swoich uczniów. W odczytanym fragmencie Ewangelii według św. Łukasza, usłyszeliśmy, jak im powiedział: „Wy jesteście świadkami tego". Połączeni z nimi tą samą wiarą apostolską, którą wyznajemy, mamy świadomość, że te słowa Chrystus kieruje dziś także do nas. Do nas, chrześcijan XXI wieku, do nas - uczniów Chrystusa zgromadzonych tutaj na wspólnej modlitwie, a reprezentujących różne - jak mówimy - „wyznania" chrześcijańskie, przyznając tym samym ze smutkiem, że są między nami różnice w wyznawanej wierze. Na szczęście, mamy już i tę świadomość, że głębsze i większe jest to, co nas w wierze łączy, niż to, co dzieli. Słyszymy więc wszyscy przynaglające słowa Chrystusa: „Wy jesteście świadkami" i doznajemy z jednej strony wzruszenia i obudzonej na nowo przez te słowa gorliwości, a z drugiej - zawstydzenia, że nie jesteśmy Jego świadkami w pełni. Jeszcze nie tak, jak o to Jezus prosił Ojca przed męką: „niech będą jednością tak doskonałą, jak Ty we Mnie, a Ja w Tobie, żeby świat poznał i uwierzył" (por. J 17,21). Ze wzruszeniem i zapałem, a zarazem i zawstydzeniem wsłuchujemy się w słowo Boże, aby się uczyć, co jeszcze i co dziś MY możemy zrobić, aby przyspieszyć dzień pełnej jedności i uczynić doskonalszym nasze świadectwo o Chrystusie.

 

2. Kiedyś, na początku drogi wiary ludu Bożego, Bóg przyszedł w gościnę do Abrahama, żeby mu potwierdzić swoją obietnicę, że uczyni go ojcem mnóstwa narodów, ojcem wierzących w Niego - Boga prawdziwego. Przyszedł Bóg, lecz Abraham dostrzegł najpierw trzech wędrowców zbliżających się do jego namiotów i postanowił przyjąć ich gościnnie, choć nie wiedział jeszcze, kim są, i z czym przychodzą. Bóg pragnie przyjęcia przez człowieka, gdy przychodzi jako utrudzony przybysz, jako potrzebujący wody i chleba, schronienia...

 

Dobrze, że umiemy już ponad podziałami łączyć się w działaniach charytatywnych. Od lat przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocą zbieranie środków na pomoc potrzebującym odbywa się wspólnie. Jest to także wspólne świadectwo o Bogu miłosiernym, ujmującym się za swymi dziećmi, zwłaszcza najbardziej pokrzywdzonymi.

Ale trzeba szukać dalszych dróg zbliżenia w przyjmowaniu i głoszeniu razem tego, co najgłębsze i największe w Bożej miłości do człowieka, co jest istotą Dobrej Nowiny o zbawieniu. Trzeba uczyć się razem świadczyć o „nawróceniu i odpuszczeniu grzechów", o zaproszeniu każdego człowieka do wiecznego szczęścia z Bogiem. Chrystus w odczytanej dziś Ewangelii staje pośród uczniów nie tylko po to, by dzielić z nimi posiłek. Owszem, przekonawszy ich w ten sposób o swej realności i tożsamości, chce im jeszcze raz przypomnieć i wytłumaczyć Pisma. Odnieść to, co napisane „w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach", do ich własnego doświadczenia dawniejszego i aktualnego. Przekonać ich, że to On sam jest przyczyną ich radości i zapału, i mocy. To On daje im Ducha, w którym mogą iść i stać się świadkami Ewangelii.

 

3. Bracia i siostry, powinniśmy razem uczyć się Chrystusa i Jego Ewangelii. Trzeba uczyć się wspólnego zasłuchania w słowo Boże, wspierania się modlitwą i otwartością serca, gotowością do nawrócenia i pragnieniem zrozumienia. Dlatego z radością przyjąłem nową inicjatywę, jaką było w ubiegłym roku ekumeniczne czytanie Biblii w Kościele świętego Wojciecha na krakowskim Rynku. Przez całą dobę rozbrzmiewały słowa Ewangelii, Listów Apostolskich i Psalmów, którymi przedstawiciele różnych wyznań chrześcijańskich, różnych stanów i powołań: ewangelicy, prawosławni, katolicy, księża diecezjalni i zakonni, klerycy, małżonkowie i młodzież, osoby starsze, siostry zakonne dzielili się z innymi uczniami Chrystusa tym, co Bóg pragnie powiedzieć człowiekowi. Przechodnie przystawali, wchodzili, czasem zatrzymywali się dłużej, by przebywać w bliskości Pana obecnego w swoim słowie. To piękny symbol i ważne świadectwo. Pragnąłbym, by ta inicjatywa była kontynuowana, by weszła w zwyczaj, by stała się dla mieszkańców Krakowa i gości, którzy nasze miasto tak licznie odwiedzają, znakiem, wezwaniem, przypomnieniem o wadze Słowa Bożego dla kształtowania naszego życia wiary, nadziei i miłości.

 

Niech nam Pan błogosławi, niech błogosławi działaniom prowadzącym do zbliżenia w wierze. Niech sam uświęci i przemieni, da owocność naszym krokom, czasem nieśmiałym, ku jedności, tak jak uświęca i przemienia przyniesiony przez nas chleb i wino w Sakrament zbawienia. Niech sam czyni nas coraz bardziej wiarygodnymi świadkami swojej Ewangelii.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: