Akcja Katolicka Archidiecezji Krakowskiej, Raba Wyżna, 20 IX 2014


Akcja Katolicka Archidiecezji Krakowskiej

Raba Wyżna, 21 IX 2014

 

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Trafnym, przemawiającym do wyobraźni obrazem życia człowieka na ziemi jest droga. Jesteśmy wędrowcami. Wyszliśmy od Boga i zmierzamy do Boga. Zmierzamy do wieczności. Nasze obecne życie jest ważnym wstępem, pierwszym etapem. Jest niejako przygotowaniem do tej nowej, niewyobrażalnej dla naszego umysłu rzeczywistości, jaka na nas czeka. Jak mamy się do niej przygotowywać? Jak wędrować, by się nie zagubić i dotrzeć do celu?

 

Nie jesteśmy zdani na własne siły, i nie idziemy sami. Towarzyszy nam Bóg. Należymy do wspólnoty takich jak my wędrowców, zwanej Kościołem. W gromadzie idzie się raźniej, pewniej i bezpieczniej. Towarzyszy nam stale słowo Boże, które rozjaśnia mroki naszej egzystencji. W tym słowie znajdujemy odpowiedź na najważniejsze pytania, jakie sobie stawiamy. W słowie Bożym zawarta jest pełna prawda o Bogu, o nas samych oraz o otaczającym nas świecie.

 

2. W dzisiejszej Ewangelii spotykamy Jezusa nauczającego wielki tłum. My sami pragniemy przyłączyć się do tej rzeszy ludzi, spragnionych prawdy i sensu. Pragniemy słuchać Mistrza z Nazaretu, bo tylko On ma słowa życia wiecznego. To On powiedział: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Łk 21, 33). Jesteśmy Jego uczniami od chwili chrztu. W Jego szkole uczymy się rzeczy najważniejszych: jak żyć i pracować, jak kochać i cierpieć.

 

Tematem dzisiejszej lekcji w szkole Jezusa Chrystusa jest właśnie słowo Boże. Jezus, który w swym nauczaniu chętnie posługiwał się przypowieściami, przyrównuje to słowo do ziarna: „Ziarnem jest słowo Boże” (Łk 8, 11). A siewcą jest sam Bóg. Pierwsza rzecz, która nas uderza, to hojność, niemal rozrzutność Siewcy. Nie wybiera tylko dobrej gleby. Rzuca ziarno wszędzie. Pada ono na drogę, na skalisty grunt, a także między ciernie i wreszcie na ziemię żyzną. Bóg nikomu nie odmawia swego słowa. Kieruje je do wszystkich: do ludzi dobrych i złych, wierzących i niewierzących, gorliwych i leniwych, mądrych i lekkomyślnych. Bóg nikogo nie pomija, bo kocha każdego człowieka. Każdego pragnie zbawić. Każdego pragnie uszczęśliwić. Każdego pragnie doprowadzić do swego królestwa, bo przecież po to nas stworzył.

 

3. Siewca pragnie, by zasiane przez Niego ziarno przyniosło obfity plon. Liczy w tym dziele na współpracę człowieka, szanując jego wolność. Ale okazuje się, i wiemy to z własnego doświadczenia, że ta współpraca może różnie wyglądać. Jezus zaczyna od najsmutniejszej sytuacji, gdy człowiek zamyka się w sobie, odwraca się od Stwórcy, odcina od swych najgłębszych źródeł. Przypomina wtedy twardą drogę, na której ziarno zostaje podeptane i wydziobane przez ptaki. Taki człowiek pozwala diabłu zapanować nad swoim sercem i naraża się na niebezpieczeństwo utraty zbawienia.

 

Również ziarno, które padło na skalisty grunt, nie zaowocuje, bo z braku wilgoci uschnie. To sytuacja człowieka, który dobrze zaczął, z radością przyjął słowo, ale jest płytki i poddaje się pokusie. Brakuje mu wytrwałości, by ziarno słowa zakorzeniło się w nim. W życiu wiary nie wystarczy przelotny entuzjazm. Nie wystarczy być chrześcijaninem od święta.

 

Kolejna sytuacja: chodzi o ziarno padające między ciernie. Ono wprawdzie wyrośnie, ale wyrosną też ciernie, i to o wiele większe, więc zagłuszą to, co dobre, co mogło przynieść plon. Cierniem – jak sam Jezus tłumaczy – mogą być troski, bogactwa i przyjemności życia, a więc wszystkie drugorzędne sprawy i nieuporządkowane przywiązania, które odrywają nas od rzeczy istotnych, wprowadzają nieład w nasze życie, spychając Boga na margines, zajmując Jego miejsce w naszym sercu.

 

Pan Jezus – Boży Siewca – kończy przegląd terenu ludzkich serc pozytywnym przykładem: „ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc przez swą wytrwałość” (Łk 8, 15). Na taką postawę liczy Jezus. Do takiej musimy dorastać, wychowywać samych siebie dzień po dniu.

 

4. Przypowieść o ziarnie może posłużyć każdemu z nas do codziennego, osobistego rachunku sumienia. Sprawa dotyczy naszej wierności Ewangelii, naszej wytrwałości w wierze, naszej gotowości współpracy z Bożą łaską. A więc zapytam siebie: jak wygląda stan gleby mojego serca? Jak przyjmuję słowo Boże? Czy ono znajduje we mnie dobre warunki do wzrostu? Czy ma szansę się zakorzenić i przynieść owoc? Czy żyję tylko dla siebie, czy też jestem gotów – jak ziarno – obumierać dla siebie, by uczynić ze swego życia dar dla Boga i bliźnich?

 

Te pytania leżą u podstaw życia chrześcijańskiego oraz naszego zaangażowania w Kościele i w świecie. Jako uczniowie ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, nie jesteśmy z tego świata, ale jesteśmy posłani do współczesnego świata, aby go odnawiać i przemieniać na bardziej Boży, a więc bardziej ludzki. Ten ideał przyświecał Ojcu Świętemu Piusowi X, który kładł podwaliny pod powstanie wielkiego dzieła w Kościele, zwanego Akcją Katolicką. Programem świętego Papieża stały się słowa, nawiązujące do wezwania, jakie Paweł Apostoł skierował do chrześcijan w Efezie: Instaurare omnia in Christo – „Wszystko odnowić w Chrystusie” (por. Ef 1, 10).

 

Duchowość i działalność Akcji Katolickiej zakorzeniona jest w nauce Kościoła o odpowiedzialności wszystkich ochrzczonych za głoszenie Ewangelii, za wprowadzanie jej ducha nie tylko w nasze życie osobiste i rodzinne, ale także społeczne. W tym dziele ogromne pole do działania otwiera się przed wiernymi świeckimi. Stanowią oni wielki potencjał ewangelizacyjny Kościoła, niewykorzystywany dotychczas w wystarczającym stopniu. Wielki impuls w tym zakresie zawdzięczamy Soborowi Watykańskiemu II, a także wszystkim Papieżom kierującym Kościołem od ponad stu lat. Pośród nich wyróżnił się Pius XI.

 

Przypomnijmy ważny tekst z soborowego dekretu o apostolstwie świeckich: „w wielu narodach świeccy coraz bardziej poświęcający się apostolstwu zrzeszają się w różnych formach działalności i stowarzyszeń, które zachowując ścisły związek z hierarchią, dążyły i dążą do celów właściwie apostolskich. Wśród nich należy wymienić także podobne starsze instytucje, a zwłaszcza te, które […] przyniosły bardzo obfite owoce Chrystusowemu królestwu i które przez wielu papieży i biskupów słusznie zalecane i popierane otrzymały od nich miano Akcji Katolickiej, a najczęściej były określane jako współpraca świeckich z apostolstwem hierarchicznym” (Apostolicam actuositatem, 20).

 

5. Te ostatnie słowa nawiązują do szczególnego charyzmatu i – nie waham się powiedzieć – geniuszu Akcji Katolickiej: mianowicie jej ścisłej współpracy z Papieżem, z biskupami, kapłanami oraz ze wspólnotami parafialnymi. W ten sposób Akcja Katolicka uczestniczy bezpośrednio w życiu Kościoła we właściwy sobie sposób. Nie będąc partią polityczną, a więc żadną stronniczą grupą, inspirując się nauczaniem Kościoła, ewangelizuje wszystkie obszary życia społecznego.

 

Wiemy, jak bardzo zależało świętemu Janowi Pawłowi II, by w jego Ojczyźnie odrodziła się prężna Akcja Katolicka. Zachęcił do tego biskupów polskich podczas ich pierwszej wizyty ad limina Apostolorum po upadku systemu komunistycznemu w Polsce. Powiedział wtedy: „Niezastąpionym środkiem formacji apostolskiej świeckich są organizacje, stowarzyszenia i ruchy katolickie. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje Akcja Katolicka, która kiedyś w Polsce żyła i przyniosła tyle wspaniałych owoców. Trzeba więc, aby na nowo odżyła. Bez niej bowiem infrastruktura zrzeszeń katolickich w Polsce byłaby niepełna” (przemówienie, 12 I 1993, n. 3).

 

Ojciec Święty już jako pasterz Kościoła Krakowskiego mobilizował i angażował świeckich do apostolstwa. Swoje doświadczenie krakowskie przeniósł na grunt Kościoła powszechnego. W posynodalnej adhortacji Jana Pawła II o powołaniu i misji świeckich w Kościele i świecie nie mogło zabraknąć słowa o Akcji Katolickiej. Pisał o niej w Christifideles laici: „świeccy drogą wolnego wyboru zrzeszają się […], aby pod działaniem Ducha Świętego, w łączności z biskupem i z kapłanami, służyć wiernie i aktywnie, zgodnie ze specyfiką własnego powołania i przy użyciu stosownych metod, rozwojowi całej chrześcijańskiej wspólnoty, realizacji duszpasterskich przedsięwzięć i ożywianiu duchem Ewangelii wszystkich dziedzin życia” (n. 31).

 

6. Drogie siostry, drodzy bracia – członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Krakowskiej: jestem z wami! Cenię waszą misję, wasz zapał, wasze zaangażowanie. Dziękuję wam za waszą służbę. Kościół Krakowski potrzebuje waszego świadectwa. Idźcie odważnie naprzód wybraną drogą. Zdobywajcie nowych adeptów dla waszej, dla naszej wspólnej sprawy wcielania w życie Ewangelii. Niech w tym dziele towarzyszy wam Boże błogosławieństwo. Niech wam je wyprasza Maryja, Matka Jezusa i Jego pierwsza uczennica. Niech wstawia się za wami św. Stanisław, Biskup i Męczennik, patron ładu moralnego w naszej Ojczyźnie. Niech upraszają wam potrzebne łaski święci męczennicy koreańscy, patronowie dzisiejszego dnia. I niech inspiruje was do modlitwy i służby św. Jan Paweł II.

Amen!

 

 

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: