Basilica de Nuestra Señora de Luján 17 listopada 2009


Basilica de Nuestra Señora de Luján

17 listopada 2009

Czytania: Dz 1, 12-14; J 19, 25-27

 


Ekscelencjo, Księże Biskupie Diecezji Mercedes-Luján,

drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Z prawdziwym wzruszeniem sprawuję dzisiaj Eucharystię w narodowym argentyńskim Sanktuarium de Nuestra Señora de Luján. Sięgam pamięcią do odległego już dnia 11 czerwca 1982 roku. Mam przed oczami niezliczone rzesze wiernych, witających Jana Pawła II i uczestniczących we Mszy świętej sprawowanej przez niego przed tutejszą Bazyliką.

 

Ojciec Święty przybył tutaj w niezwykle trudnym czasie konfliktu de Las Malvinas, aby błagać Boga o dar pokoju. Szukał pośrednictwa i wsparcia Najświętszej Maryi Panny. Mówił wtedy podczas homilii: „A la Madre de Cristo y Madre cada uno de nosotros queremos pedir que presente a su Hijo el ansia actual de nuestros corazones doloridos y sedientos de paz. (...) A Ella, que, desde los años 1630, acompaña aquí maternalmente a cuantos se le acercan para implorar su protección, queremos suplicar hoy aliento, eperanza, fraternidad". Jednocześnie Pielgrzym pokoju zachęcał wszystkich Argentyńczyków: "Sabed ser también hijos e hijas de esta Madre, que Dios en su amor ha dado al proprio Hijo como Madre".

 

Jan Paweł II patrzył zawsze z wielką sympatią na Argentynę. Zależało mu na tym, aby ten wielki naród żył w pokoju, by budował swoją przyszłość na fundamentach wiary, sprawiedliwości i solidarności. Zaraz na początku pontyfikatu zaangażował się w rozwiązanie konfliktu między Argentyną i Chile, a dotyczącego Kanału Beagle. Jak wiemy, między innymi jego mediacja doprowadziła do podpisania w 1984 roku Traktatu Pokoju i Przyjaźni między dwoma narodami.

 

Jakże nie przypomnieć dzisiaj wizyty Jana Pawła II w narodowym kościele argentyńskim w Rzymie, 13 listopada 1998, z okazji intronizacji kopii obrazu de Nuestra Señora de Luján. Powiedział wtedy, zwracając się do Matki Chrystusa: „Virgen de Luján, cuida al pueblo argentino, sostenlo en la defensa de la vida, consuélalo en la tribulación, acompáñalo en la alegría y ayúdalo siempre a elevar la mirada al cielo, donde los colores de su bandera se confunden con los colores detu manto inmaculado".

 

2. W odczytanej dzisiaj Ewangelii św. Jana zapisany jest testament Jezusa. Został on wypowiedziany w szczególnych okolicznościach, w ostatnich chwilach życia przybitego do krzyża Mistrza z Nazaretu. Jest On świadom, że już wszystko się dokonało (por. J 19, 28). Jego misja na ziemi dobiega końca w dramatycznych okolicznościach. Przyszedł na ziemię, aby ocalić los człowieka, pozostającego w niewoli zła, grzechu i śmierci. Postanowił przywrócić człowiekowi godność dziecka Bożego, stworzonego na obraz i podobieństwo Boże. Postanowił zapewnić człowiekowi życie bez końca w królestwie miłości. Uczynił to ofiarując siebie, umierając i zmartwychwstając. W ten sposób życie i miłość odniosły ostateczne zwycięstwo nad mocami śmierci i nienawiści.

 

Jezus pamięta o swoich najbliższych. Należy do nich Jego Matka. Należą do nich Jego uczniowie, a więc wszyscy, którzy Mu zawierzyli, poszli za Nim i z Nim związali swój los. Do tego grona należymy my wszyscy. Pod krzyżem dokonuje się szczególny akt. Jezus zawierza swojej Matce umiłowanego ucznia Jana, reprezentującego wszystkich uczniów: „Niewiasto, oto syn Twój". Jednocześnie zawierza Matkę uczniowi: „Oto Matka twoja". Jan zrozumiał dosłownie te słowa, bo „od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie" (J 19, 26-27).

 

Dzieje chrześcijaństwa to między innymi dzieje tego, jak poszczególni uczniowie Jezusa, ale także jak poszczególne narody odczytywały ten fragment Ewangelii. Naród polski, mój naród, „wziął Maryję do siebie", przyjął Ją jako Matkę ponad tysiąc lat temu. W tej tradycji przenikniętej wiarą i miłością wychowały się kolejne pokolenia Polek i Polaków. W tej tradycji wychował się również Karol Wojtyła. Symbolem tej tradycji jest sanktuarium Maryi w Częstochowie.

Również naród argentyński tak samo odczytał testament spod krzyża, znajdując w Matce Chrystusa swoją Matkę i szczególną Patronkę. Symbolem tego wyboru i żywej wiary narodu jest sanktuarium w Luján.

W ten sposób w życiu naszych narodów znajduje potwierdzenie i kontynuację to, o czym słyszeliśmy w czytaniu z Dziejów Apostolskich. Po wniebowstąpieniu Jezusa Apostołowie przebywali w wieczerniku. „Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego" (Dz 1, 14). Wymieniona po imieniu Matka naszego Pana stała się Matką rodzącego się Kościoła i jest nią nadal, również w naszym pokoleniu, w każdym zakątku świata, gdzie dociera Ewangelia i gdzie gromadzą się uczniowie Jej Syna.

 

3. Drodzy bracia i siostry, przybywam do was jako świadek życia Sługi Bożego Jana Pawła II. Największym moim przywilejem było to, że przez trzydzieści dziewięć lat mogłem stać u boku metropolity krakowskiego kardynała Karola Wojtyły, który 16 października 1978 roku został Namiestnikiem Chrystusa na ziemi. Byłem codziennym świadkiem jego głębokiej wiary, jego żarliwej modlitwy i jego niezmordowanej służby Bogu i człowiekowi. W nim wszystko było zintegrowane i skoncentrowane na tej służbie. Apostolstwo stało się treścią jego życia. Stało się ono ilustracją słów św. Pawła: „Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana" (Rz 14, 7-8). Jan Paweł II żył i trudził się dla Boga, i umierał dla Boga. Dlatego jego życie, jego służba, ale także jego błogosławiona śmierć ubogaciły cały Kościół, umocniły wiarę milionów ludzi na całym świecie. To jego świadectwo nadal trwa. Nadal promieniuje. Nadal zachęca ludzi do wiary i świętości. Symbolem tego oddziaływania jest codzienna długa kolejka do grobu Sługi Bożego w Grotach Watykańskich.

 

Treścią, ideałem życia Karola Wojtyły i Jana Pawła II był Jezus Chrystus. W Mistrzu z Nazaretu odnajdywał swoją tożsamość i najgłębsze motywacje do służenia innym. Dał temu wyraz w pierwszej encyklice swego pontyfikatu Redemptor hominis.

Również duchowość maryjna Papież była głęboko chrystologiczna. Maryja prowadziła go do swego Syna, ale także Jezus prowadził go do swej Matki, w duchu odczytanej dziś Ewangelii. Szczególnym symbolem maryjności Jana Pawła II był różaniec. Odmawiał go stale. Trudno mi powiedzieć, ile razy dziennie. Różańcem „oplatał" różne sprawy, którymi się zajmował, albo które przeżywał, a były to często sprawy wielkie i trudne. Jan Paweł II przeszedł do historii różańca, ubogacając go o tajemnice światła. Chciał bowiem kontemplować z Maryją tajemnice z życia publicznego Jezusa. Jak pisał w Liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae, „przechodząc od dzieciństwa i życia w Nazarecie do życia publicznego Jezusa, kontemplacja prowadzi nas do tych tajemnic, które ze specjalnego tytułu nazwać można «tajemnicami światła». W rzeczywistości całe misterium Chrystusa jest światłem. On jest «światłością świata» (J 8, 12). Jednak ten wymiar wyłania się szczególnie w latach życia publicznego, kiedy głosi On Ewangelię Królestwa" (n. 21). Dlatego Papież „wskazał wspólnocie chrześcijańskiej pięć znamiennych momentów - tajemnic «pełnych światłości» - tej fazy życia Chrystusa" (por. tamże).

Znakiem szczególnego nabożeństwa Karola Wojtyły do Maryi, i to od najmłodszych lat, był szkaplerz. Nosił go przez całe życie i poszedł z nim na drugi świat.

 

4. Bracia i siostry, jeszcze raz dziękuję wam za zaproszenie i tak życzliwe przyjęcie mnie na argentyńskiej ziemi. Dziękuję Opatrzności Bożej, że mogę teraz służyć Kościołowi jako biskup krakowski, a więc jako kolejny następca kardynała Karola Wojtyły na stolicy świętego Stanisława, Biskupa i Męczennika, patrona ładu moralnego mojej Ojczyzny. Dziękuję, że jako wykonawca testamentu Jana Pawła II zostałem kustoszem pamięci o nim. Czynię to również z najgłębszej potrzeby serca. Cieszę się, że mogę dawać o nim świadectwo. Wzrusza mnie niezwykła pamięć o Papieżu, który przybył do Rzymu „z dalekiego kraju", jakim była wtedy Polska z narzuconym jej bezbożnym systemem totalitarnym. Wzrusza promieniowanie świętości Sługi Bożego, dzięki której nadal jest on obecny w umysłach i sercach oraz w życiu wiary milionów ludzi na całym świecie.

Dziękuję wszystkim Argentynkom i Argentyńczykom za pamięć serca o Janie Pawle II. Niech Bóg błogosławi Argentynie. Niech będzie ona krainą dobra i miłości, sprawiedliwości i solidarności. Niech będzie królestwem Jezusa Chrystusa i Jego Niepokalanej Matki.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: