Boże Narodzenie 25 XII 2011 Katedra Wawelska, Msza w dzień


Boże Narodzenie, Msza w dzień

Królewska Katedra na Wawelu

 

Czytania: Iz 52, 7-10; Hbr 1, 1-6; J 1, 1-18

 


Wprowadzenie do Mszy świętej

 

Drodzy Bracia i Siostry,

 

Od kilkunastu godzin przeżywamy szczególną radość, wspominając wydarzenie sprzed dwóch tysięcy lat. Było nim przyjście na świat Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Ale wydarzenie nocy betlejemskiej nie należy do przeszłości. Ono nadal trwa, bo wpisało się w historię zbawienia człowieka i zadecydowało o jego ostatecznym losie, o wyprowadzeniu go z mrocznej krainy zła, grzechu i śmierci.

Po nocnym czuwaniu i Eucharystii zwanej pasterką, gromadzimy się ponownie w katedrze Wawelskiej, by we wspólnocie Kościoła dziękować Bogu za Jego wielkie dzieła i radować się Jego obecnością pośród nas. Niech nas zjednoczy wspólna modlitwa. Niech naszą wiarę umocni słowo Boże. Niech sprawowana Eucharystia wprowadzi nas w tajemnicę Boga, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia.

 

Wyznajmy w pokorze naszą słabość, nasze niewierności i grzechy, byśmy mogli z czystym sercem sprawować wspólnie tę Najświętszą Ofiarę.

 


Homilia

 

Bracia i Siostry!

 

1. Trwamy w radosnej zadumie nad tym, co wydarzyło się pośród betlejemskiej nocy. Ewangelista Łukasz opisał zwięźle przełomowe dla ludzkich dziejów wydarzenie, jakim było przyjście na świat Jezusa Chrystusa. Dokonało się ono w niezwykłych okolicznościach. Dla brzemiennej Maryi podróżującej z Józefem do Betlejem zabrakło miejsca w gospodzie. Porodziła więc swego Syna w stajni i złożyła w żłobie. Trudno o bardziej wymowny znak pokory i ubóstwa. Taka była jednak droga i taki styl życia Syna Bożego. Szedł tą drogą konsekwentnie, do końca. W ten sposób wyraził solidarność z naszym losem i niedostatkiem, z naszym ubóstwem materialnym i duchowym.

 

Niezwykłość okoliczności przyjścia na ziemię Syna Bożego podkreśla fakt, że pierwszymi witającymi Go nie byli możni tego świata, lecz prości pasterze. To oni otrzymali od anioła oszałamiającą wiadomość: „Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu; dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan". Pasterze mieli Go rozpoznać jako „Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie" (Łk 2, 10-12). Trzeba było ludzi prostego serca, aby w takim znaku rozpoznać oczekiwanego od wieków Mesjasza.

 

2. Pokora i ubóstwo nie zamąciły radości towarzyszącej nocy betlejemskiej. Cieszyło się niebo. Cieszyło się „mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: ‘Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie'" (Łk 2, 13-14). Zaczęła radować się ziemia w osobach pasterzy, którzy wracali „wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli" (Łk 2, 20).

 

Tę radość zapowiadał już prorok Izajasz: „O jak są pełne wdzięku nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie, który mówi do Syjonu: ‘Twój Bóg zaczął królować'. (...) Strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne. (...) Zabrzmijcie radosnym śpiewaniem, wszystkie ruiny Jeruzalem!" (Iz 52, 7-9).

 

Jezus wkraczał w niełatwy świat, zrujnowany przez zło i grzech, przez człowieka, który oddalił się od swego Stwórcy i Pana, odcinając się od swoich źródeł i korzeni. Wiemy, że Jezus mocą swojej zbawczej śmierci i zmartwychwstania odmienił radykalnie sytuację człowieka. Również dzisiaj Jezus wkracza w nasz świat pełen egoizmu, napięć i konfliktów. Wkracza w „ruiny" naszych marzeń, planów i nadziei, aby pomóc nam zrekonstruować nasze życie i nadać sens wszystkiemu, również temu, co najtrudniejsze w naszym losie. I dlatego przeżywanie przyjścia na świat Jezusa rodzi również w naszych sercach radość i nadzieję, bo to wydarzenie jest nie tylko historycznym faktem, lecz dotyczy każdego z nas, kształtując naszą teraźniejszość oraz decydując o naszej ostatecznej przyszłości.

 

3. Odczytany przez nas prolog Ewangelii św. Jana pomaga nas wniknąć głębiej w to, co się stało w Betlejem. Ewangelista wprowadza nas w tajemnicę Boga, w Jego wewnętrzne życie, będące źródłem wszelkiego życia. „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało" (J 1, 1-3). Właśnie to Słowo, druga Osoba Trójcy Przenajświętszej, „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas" (J 1, 14). Bóg zstąpił z niedostępnych wyżyn, aby stać się jednym z nas i w ten sposób pojednać ze sobą oraz wprowadzić do swojego królestwa życia i miłości. Oto najgłębszy kontekst betlejemskich narodzin Dziecięcia, Syna Bożego.

 

Św. Jan dostrzega w Nim Światłość, która „w ciemności świeci, i ciemność jej nie ogarnęła". Jest to „światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi" (J 1, 5. 9). Słuchając tych słów, rodzi się spontaniczne pytanie: czy rzeczywiście Jezus Chrystus jest dla nas światłem? Czy szukamy u Niego odpowiedzi na najważniejsze pytania? Czy w świetle Jego słowa oceniamy naszą osobistą postawę, a także wydarzenia, których jesteśmy świadkami? Czy możemy powtórzyć za Psalmistą: „Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce" (Ps 119, 105)?

 

4. Dla przychodzącego na świat Jezusa zabrakło miejsca w betlejemskiej gospodzie. „Na świecie było Słowo, a świat stał się przez nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli" (J 1, 9-11). Niestety, nieprzyjęcie Jezusa nie było tylko jednorazowym epizodem w historii. Ono powtarza się w całych dziejach zbawienia. Czasem przyjmuje formę obojętności, urządzania sobie życia na własną rękę, jakby Bóg nie istniał, jakby wydarzenie nocy betlejemskiej nie miało miejsca. A czasem nieprzyjęcie Jezusa przybiera formy otwartej wrogości, wyrażającej się również w odrzuceniu krzyża - symbolu największej miłości, a także wrogości wobec Kościoła - wspólnoty uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana.

 

Jaką możemy i powinniśmy przyjąć postawę wobec tej rzeczywistości, obecnej również w naszych polskich środowiskach? Jezus był zawsze i nadal jest znakiem sprzeciwu. On potrzebuje naszego żywego świadectwa, aby przekonać opornych, aby dotrzeć do serc ludzi nierozumiejących Jego Ewangelii. Jak zauważył Ojciec Święty Benedykt XVI, „chrześcijanie nie powinni nigdy ulegać pokusie, aby stać się wilkami pośród wilków. Chrystusowe królestwo pokoju nie rozprzestrzenia się dzięki posiadaniu władzy, siłą i przemocą, ale darem z siebie, miłością do samego końca, także wobec nieprzyjaciół. Jezus nie zwycięża świata siłą oręża, lecz siłą Krzyża, który jest prawdziwą rękojmią zwycięstwa" (audiencja, 26 X 2011).

 

Takim człowiekiem był św. Jan Chrzciciel, „posłany przez Boga, aby zaświadczyć o światłości" (por. J 1, 6-8). Zaświadczył swoim życiem, a po nim świadectwo o Jezusie złożył niezliczony zastęp męczenników i wyznawców. W tym roku Kościół postawił pieczęć autentyczności świadectwa, jakie złożył wobec całego świata Jan Paweł II. Czyż nie poruszający jest fakt, że błogosławiony Papież wielokrotnie sprawował Eucharystię w tej świątyni, która była jego katedrą jako metropolity krakowskiego. Stąd również umacniał swoich braci w wierze w niełatwych dla Kościoła i Narodu czasach.

 

5. Drodzy bracia i siostry, w tych dniach przenikniętych niepowtarzalną atmosferą Bożego Narodzenia, składamy sobie życzenia. Życzę wam radości i pokoju, którego źródłem jest Odkupiciel człowieka, Książę Pokoju. Niech Jego światło opromienia wasze życie, wasze doświadczenia, wasze rodziny. Podobne życzenia składam wszystkim współtworzącym Archidiecezję Krakowską oraz gościom i mieszkańcom miasta Krakowa i jego władzom. Z królewskiej katedry Wawelskiej składamy najlepsze życzenia naszym Rodakom oraz wszystkim dźwigającym ciężar odpowiedzialności za kształt życia społecznego, gospodarczego i politycznego w naszej Ojczyźnie. Naszą myśl kierujemy w stronę wzgórza Watykańskiego, życząc Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI świateł Ducha Świętego i potrzebnych sił do kierowania nawą Kościoła.

 

Niech Boże Narodzenie umocni naszą wiarę i nadzieję. Niech umocni naszą miłość Boga i człowieka.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: