Bukareszt, 19 V 2011


Czytania: Dz 13, 13-25; J 13, 16-20

 

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Słowa, które odczytaliśmy przed chwilą, Jezus wypowiedział bezpośrednio po umyciu nóg swoim uczniom. Podjął się tego niezwykłego gestu podczas wieczerzy, która okazała się ostatnim, pożegnalnym spotkaniem Mistrza z najbliższymi uczniami, spotkaniem poprzedzającym Jego mękę i śmierć. Ewangelista Jan w prostych słowach opisuje scenę umycia nóg. Przytacza również słowa Jezusa wyjaśniające sens tego, co się dokonało. „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie «Nauczycielem» i «Panem», i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem" (J 13, 12-15).

 

Umycie nóg odsłania najgłębszą postawę Jezusa wobec człowieka. Była to postawa służby. Zstąpił z nieba, aby pochylić się nad człowiekiem zagubionym, błądzącym w ciemnościach zła i grzechu, oderwanym od swoich korzeni. Przyszedł na ziemię, aby pojednać człowieka z jego Panem i Stwórcą i przywrócić mu życie i nadzieję. Dokonał tego utożsamiając się z naszym losem i przyjmując na siebie to, co najtrudniejsze w tym losie: przyjął na siebie nasze cierpienie i śmierć. Nie zatrzymał się jednak na progu śmierci. Poszedł znacznie dalej. Powstając z martwych, odniósł radykalne zwycięstwo nad mocami zła i śmierci. Obiecał udział w tym zwycięstwie wszystkim, którzy pójdą za Nim z wiarą i przyjmą Jego program miłości zapisany w Ewangelii.

 

2. „Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować" (J 13, 16-17). Oto zaproszenie, skierowane również do nas, abyśmy odtwarzali w naszym życiu postawę służby Jezusa. Możemy i powinniśmy się uczyć tej postawy - Jego spojrzenia na świat, Jego sposobu podchodzenia do ludzkich spraw, Jego stylu bezinteresownej służby drugiemu człowiekowi, zwłaszcza potrzebującemu naszej pomocy. On sam utożsamiał się z głodnymi, chorymi, ubogimi, pozbawionymi wolności i nadziei. On sam nazwał ich swoimi „braćmi najmniejszymi" i zaznaczył wyraźnie: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25, 40).

 

Postawa służby jest miarą dojrzałości naszego człowieczeństwa i przynależności do grona uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. On zawsze wyznacza zadanie i posyła tych, którzy zdecydowali się pójść za Nim. Każda i każdy z nas, na mocy chrztu świętego, został powołany do wspólnoty życia z Jezusem i do przyjęcia od Niego misji. Taka jest pełna prawda o naszym chrześcijańskim powołaniu. Do każdego z nas należy odczytać, na jakiej drodze, w jakim stanie życia możemy przyjąć i spełnić zadanie w wielkiej wspólnocie Kościoła.

 

3. Drodzy bracia i siostry, w tych tygodniach przeżywaliśmy i nadal przeżywamy wydarzenie, jakim stała się beatyfikacja Ojca Świętego Jana Pawła II. Historia życia tego człowieka świadczy o tym, czego Bóg może dokonać w sercu chrześcijanina, który odpowie na Boże powołanie i odda się do dyspozycji swemu Stwórcy i Panu. Wczoraj przypadła dziewięćdziesiąta pierwsza rocznica urodzin Karola Wojtyły. W swojej młodości, dojrzewając pośród trudnych doświadczeń związanych ze śmiercią najbliższych oraz drugą wojną światową, powiedział on Chrystusowi swoje ostateczne „tak" i wstąpił na drogę służby kapłańskiej. Dzięki swoim nieprzeciętnym zaletom umysłu i serca stał się dla wielu swoich rodaków, zwłaszcza dla młodych, wypróbowanym przewodnikiem w sprawach wiary. Przyjmował w Kościele coraz większą odpowiedzialność. Został pasterzem Kościoła krakowskiego, a od pamiętnego 16 października 1978 roku zaczął służyć całemu Kościołowi powszechnemu jako Następca świętego Piotra.

 

Podjął wtedy gigantyczną pracę apostolską. Sam byłem tego świadkiem. Stanął wobec wielkich wyzwań współczesnego świata. Zmierzył się z kulturą, która nie zawsze pomagała człowiekowi docierać do źródeł swojej egzystencji i spotykać się z Bogiem, nadającym ostateczny sens wszystkim ludzkim sprawom, trudnościom i nadziejom. Zmierzył się z wyzwaniem sekularyzmu, który proponuje człowiekowi model i styl życia, jakby Bóg nie istniał. Jan Paweł II stawił również czoło bezbożnemu, totalitarnemu systemowi komunistycznemu, zniewalającemu całe narody, również w naszej części Europy i w naszych krajach. Papież nie czynił tego jako polityk. Czynił to jako sługa Ewangelii, jako obrońca godności człowieka - istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boga. Czynił to głosząc pełną prawdę o Bogu i człowieku, a tylko ta prawda przynosi wyzwolenie.

 

4. Jan Paweł II przez niemal dwadzieścia siedem lat swego pontyfikatu głosił niezmordowanie tę prawdę. Czynił to pisząc podstawowe dokumenty - encykliki, konstytucje apostolskie, adhortacje i listy. Czynił to wygłaszając tysiące przemówień, homilii i katechez. Czynił to podejmując ważne decyzje w kierowaniu Kościołem powszechnym. Czynił to w Rzymie, ale także podejmując liczne podróże apostolskie, by ze słowem Bożym i swoim osobistym świadectwem o Jezusie Chrystusie, Odkupicielu człowieka, dotrzeć do najdalszych zakątków świata. W ten sposób stał się dla ludu Bożego niezrównanym przewodnikiem na drogach wiary, nadziei i miłości. Wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa, zachęcając nas wszystkich, byśmy podejmowali dzieło jakże koniecznej nowej ewangelizacji i wypływali na głębię.

 

Dla Jana Pawła II szczególną formą świadczenia o Chrystusie i ewangelizowania świata stało się jego osobiste cierpienie. Kilka dni temu minęła trzydziesta rocznica zamachu na jego życie na placu św. Piotra. Zbrodnicza kula 13 maja 1981 roku miała położyć kres jego służbie i świadectwu, ale Opatrzność Boża ocaliła mu życie, by oddał je bez reszty sprawie Boga i człowieka. Czuwała nad tym Matka Najświętsza. Również ostatni okres życia Ojca Świętego naznaczony był wielkim cierpieniem, znoszonym z całkowitym poddaniem się woli Bożej. I tak było aż do 2 kwietnia 2005 roku, do godziny 21.37, gdy odszedł do domu Ojca.

 

Dzisiaj błogosławiony Jan Paweł II nadal towarzyszy Kościołowi i dla milionów chrześcijan na całym świecie jest przewodnikiem, mistrzem, punktem odniesienia. Jego beatyfikacja 1 maja na Placu św. Piotra stała się dla ludu Bożego na całym świecie wielkim świętem wiary. Jego świętość przypomina nam, że jest ona powołaniem i celem życia każdego z nas.

 

5. Siostry i bracia, gorliwość w głoszeniu królestwa Bożego zaprowadziła Jana Pawła II do Rumunii, do Bukaresztu, dwanaście lat temu. Pamiętamy jego obecność i modlitwę pośród was w tej katedrze, na placu Uniri, a także w parku Podur Izvor. Wtedy też skierował do was słowa: „Z waszej stolicy pragnę pozdrowić całą Rumunię i wszystkich jej mieszkańców: wszystkich, bliskich i dalekich, zapewniam o mej życzliwości i pamięci w modlitwie. Z wielką duchową radością nawiedzam ziemię rumuńską i wraz z wami składam dzięki Bogu za wielkie dzieła, których dokonał i które z radością i wdzięcznością wspominamy (...). Drodzy katolicy rumuńscy - mówił dalej Papież - dobrze wiem, jak wiele wycierpieliście w trudnych latach panowania komunizmu; wiem też, z jak wielką odwagą trwaliście w wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii. Dzisiaj, gdy stoimy już na progu trzeciego tysiąclecia, nie lękajcie się: otwórzcie na oścież drzwi waszych serc Chrystusowi Zbawicielowi. On miłuje was i jest przy was; On wzywa was do nowego dzieła ewangelizacji" (homilia, park Podur Izvor, 9 V 1999, nn. 2, 5).

 

Dzisiaj błogosławiony Jan Paweł II powtarza nam z nieba: „nie lękajcie się: otwórzcie na oścież drzwi waszych serc Chrystusowi Zbawicielowi". Tylko On ma słowa życia wiecznego. Tylko w Nim człowiek może odnaleźć ostateczny sens swoich marzeń i planów, swoich zwycięstw i niepowodzeń, swoich rozczarowań i nadziei.

 

Błogosławiony Janie Pawle, jesteśmy pewni, że dzisiaj tutaj, w Bukareszcie, spoglądasz na nas z domu Twojego i naszego Ojca Niebieskiego. Liczymy na Twoje wstawiennictwo i pomoc w naszym pielgrzymowaniu do nieba.

Umacniaj nas w wierze. Umacniaj nas w nadziei. Umacniaj nas w miłości.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: