Bydgoszcz, 6 VI 2009 10-lecie wizyty JP II, 5-lecie ustanowienia Diecezji


Bydgoszcz, 06. 06. 2009 r.
10-lecie wizyty JP II, 5-lecie ustanowienia Diecezji
Czytania: Tb 12, 1 5-15. 20 Wlg; Mk 12, 38-34


Czcigodny Księże Biskupie Janie,
drodzy Bracia w biskupstwie i kapłaństwie,
szanowni przedstawiciele Władz,
drogie Siostry zakonne,
drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Z królewskiego Miasta Krakowa i z Wawelskiego wzgórza przywożę pozdrowienia oraz wyrazy czci dla młodego Kościoła bydgoskiego. Przywożę je od grobu św. Stanisława, Biskupa, patrona ładu moralnego naszej Ojczyzny i zwornika jedności Kościoła i narodu. W tym roku obchodzimy dziewięćset trzydziestą rocznicę jego męczeńskiej śmieci. Przywożę je od grobu św. Faustyny z łagiewnickiego sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

 

Sięgam dziś pamięcią do dnia 26 października 2004 roku - do niezwykle radosnej audiencji Jana Pawła II dla delegacji utworzonej pół roku wcześniej Diecezji Bydgoskiej. Jakże nie przypomnieć wypowiedzianych wtedy słów przez Biskupa Jana, pierwszego ordynariusza: „Ojcze Święty, diecezja bydgoska wzbija się do lotu i Waszej Świątobliwości bardzo serdecznie dziękuje za jej powołanie i łaskawość dla niej". A Ojciec Święty w kilku zdaniach streścił głęboki sens tamtejszego spotkania: „Pielgrzymujecie do Rzymu, aby podziękować Bogu za powstanie waszej diecezji, a równocześnie dać wyraz tej więzi, jaka łączy każdy Kościół lokalny ze Stolicą Apostolską i z Następcą św. Piotra. Cieszę się, że powołanie nowej diecezji zostało z radością przyjęte i że dokładacie wszelkich starań, aby powstały wszystkie struktury niezbędne do dobrego jej funkcjonowania. Ufam, że wasze starania i ścisła współpraca kapłanów, wspólnot zakonnych i wszystkich wiernych z biskupem przyniosą błogosławione owoce. Wspólnie zabiegajcie o duchowy rozwój wszystkich i starajcie się otoczyć szczególną opieką tych, którzy potrzebują troski Kościoła".

 

Dziś, po pięciu latach możemy powiedzieć, że Diecezja nie tylko wzbiła się do lotu, ale nabrała wysokości i stała się żywą wspólnotą ogarniająca swymi skrzydłami lud Boży pielgrzymujący na drogach zbawienia do Domu Ojca.

 

2. Dziś dziękujemy wszechmogącemu Bogu za pierwszy, wprawdzie niewielki, ale znaczący odcinek w życiu Diecezji. Jednocześnie, przeżywając z całym Kościołem i Narodem trzydziestą rocznicę pierwszej podróży Jana Pawła II do Polski, chcemy również sięgnąć pamięcią do wydarzenia sprzed dziesięciu laty - do pobytu Ojca Świętego w Bydgoszczy. Niewątpliwie owocem i ukoronowaniem tej wizyty było powołanie do życia Diecezji w mieście nad Brdą.

 

Pamiętamy, że główną myśl homilii Ojca Świętego w Bydgoszczy wyrażały słowa Jezusa: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie" (M 5, 10). Następca św. Piotra wiedział, że ziemia bydgoska zroszoną jest krwią męczenników i że jest ziemią szczególnego świadectwa. Powiedział wprost: „wyznawców Chrystusa nie brakowało na polskiej ziemi w żadnym czasie, nie brakowało ich również w grodzie nad Brdą. W ciągu ostatnich dziesięcioleci, w tym stuleciu, Bydgoszcz została naznaczona szczególnym znamieniem «prześladowania dla sprawiedliwości»" (n. 2).

 

Ojciec Święty pouczał również, że wymiar trudu, krzyża i świadectwa wpisany jest w życie każdego chrześcijanina: „Chrystus nie obiecuje łatwego życia tym, którzy Go naśladują. Zapowiada raczej, że idąc za Ewangelią, będą musieli stać się znakiem sprzeciwu. Jeżeli On sam cierpiał prześladowanie, to stanie się ono udziałem również Jego uczniów. (...) Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do dawania świadectwa Chrystusowi. Niekiedy wymaga to od człowieka wielkiej ofiary, którą trzeba składać codziennie, a czasem jest tak, że przez całe życie. To niezłomne trwanie przy Chrystusie i Jego Ewangelii, owa gotowość ponoszenia «cierpień dla sprawiedliwości» jest niejednokrotnie aktem heroizmu i może przybrać formy prawdziwego męczeństwa, dokonującego się w życiu człowieka każdego dnia i każdej chwili, kropla po kropli, aż do całkowitego «wykonało się»" (n. 4).

 

3. Dzisiejsza Ewangelia ostrzega nas przed zakłamaniem, „nadętą" postawą i jednocześnie wzywa do prostoty i przejrzystości. Jezus jako bystry obserwator codziennego życia ostrzega przed tymi, którzy „z upodobaniem chodzą w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy" (Mk 12, 38-40). Te jednoznaczne słowa skłaniają nas do przeprowadzenia osobistego rachunku sumienia nad naszymi głębokimi postawami, nad motywami, jakimi kierujemy się w życiu, w pracy, w życiu publicznym, w służbie w Kościele. Czy w tym wszystkim szukamy chwały Bożej i dobra bliźniego? Czy nie towarzyszą nam skłonności do próżności, do szukania swojej chwały? Codziennie musimy się uwalniać od tego, co może w nas być małe, egoistyczne, jałowe.
Przykład ubogiej wdowy jest jednoznaczny. „Wielu bogatych wrzucało wiele" do skarbony. Wrzucali z tego, co im zbywało. A wdowa wrzuciła zaledwie „dwa pieniążki, czyli jeden grosz", ale to było wszystko, co miała na utrzymanie. Bóg spogląda w serce człowieka i przykłada do niego miarę. Miarą jest hojność i wspaniałomyślność. Miarą jest bezinteresowność. Miarą jest gotowość nie tylko przekazania jakiegoś zewnętrznego daru, ale uczynienia ze swego życia daru dla Boga i bliźnich.
Św. Paweł streścił taką postawę w celnych słowach: „Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana" (Rz 14, 7-8).

 

4. Przewidziane na dzień dzisiejszy czytanie z Księgi Tobiasza poucza nas konkretnie, co mamy robić, by przygotowywać się i dorastać do trudnych ideałów Ewangelii. Anioł Rafał powiedział Tobiaszowi i jego synowi: „Dobra jest modlitwa z postem, a jałmużna znaczy więcej aniżeli złoto i skarby" (Tb 12, 8). O tych samych postawach mówi Jezus w Ewangelii, którą odczytujemy w każdą Środę Popielcową. Za każdym razem mówi nam, że te postawy muszą być autentyczne. „Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą..." „Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy..." „Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni..." (Mt 6, 1-6. 16-18).


Modlitwa otwiera nas na najgłębszy wymiar życia i rzeczywistości, w której jesteśmy zanurzeni. W dzisiejszym świecie, w dzisiejszej Europie i w Polsce prawdziwym wyzwaniem dla uczniów Jezusa staje się pokusa odchodzenia od Ewangelii i urządzania sobie życia, jak gdyby Bóg nie istniał. Dlatego dzisiejszy świat potrzebuje ludzi otwartych na Boga, kontemplatywnych w działaniu, odkrywających obecność Boga we wszystkich wydarzeniach. Takich świadków potrzebuje Kościół w Polsce. O takich świadków dopominał się żarliwie Sługa Boży Jan Paweł II.


Powinniśmy również odkrywać wartość postu, czyli ograniczania naszych potrzeb, panowania nad sobą. Post pomaga nam zrozumieć, co w naszym życiu jest ważne. Pomaga nam także otworzyć się na potrzeby drugiego człowieka. A więc pomaga nam odbudowywać autentyczne więzi z bliźnimi. Dać prawdziwie jałmużnę, to znaczy uczynić ze swego życia dar. To znaczy zaangażować się na rzecz dobra wspólnego. To znaczy kochać bliźniego jak siebie samego.

 

5. Bracia i siostry, przyjmijmy z całą prostotą słowo Boże, skierowane do nas dzisiaj. Dziękując Bogu za pięciolecie Diecezji i za obecność Jana Pawła II w tym mieście przed dziesięciu laty, uczmy się i żyjmy Ewangelią na co dzień. To będzie najbardziej owocna odpowiedź z naszej strony. To będzie najgłębszy wyraz naszej wdzięczności.
Życzę całej wielkiej wspólnocie Kościoła bydgoskiego, by szybowała wysoko. By zapatrzona była w niebiosa, a jednocześnie odważnie i pokornie służyła człowiekowi na ziemi. Na tej ziemi. I modlę się, by Pan nieustannie „niósł was na skrzydłach orlich" (por. Wj 19, 4) wiary, nadziei miłości. Niech wasza Patronka, Matka Boża Pięknej Miłości, którą współkoronował Kardynał Karol Wojtyła, uczy was pięknej miłości.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: