Centrum Kulturalne Jana Pawła II Waszyngton, 25 VI 2008


Centrum Kulturalne Jana Pawła II
Waszyngton, 25 VI 2008 r.
Czytania: 2 Krl 22, 8-13; 23, 1-3; Mt 7, 15-20



Czcigodny Księże Kardynale Adamie,
Drodzy Bracia w kapłaństwie,
Pracownicy Centrum Kulturalnego Jana Pawła II,
Członkowie Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II,
Drodzy Przyjaciele,
Bracia i Siostry!

 

1. Przede wszystkim chciałbym dzisiaj podziękować Panu Bogu za to, że na szlaku mojej podróży do Kanady i Stanów Zjednoczonych znalazł się Waszyngton - stolica ojczyzny z wyboru licznej rzeszy moich Rodaków. Od wielu już pokoleń ziemia amerykańska przyjmowała i nadal przyjmuje gościnnie tych, którzy w poszukiwaniu pracy i chleba udawali się za ocean. W dzieje narodu polskiego wpisane jest to wędrowanie, podróż w nieznane, odkrywanie nowych możliwości i perspektyw życia.
Dzieje Polonii Amerykańskiej zawierają wiele wzruszających kart, zapisywanych trudem, pracą, przedsiębiorczością naszych rodaków oraz ich potomków. Dziś wrośli oni w wielokulturowe społeczeństwo i naród amerykański, ubogacając go wartościami i tradycjami polskimi, ale też otwierając się na inne, nowe wartości i tradycje. Trzeba się cieszyć z ich obecności w życiu społecznym i religijnym, gospodarczym i kulturalnym na tej ziemi. Trzeba cieszyć się z faktu, że nie czują się tutaj cudzoziemcami, bo przecież współtworzą to społeczeństwo i podejmują odpowiedzialność za kształt jego życia.

 

2. Zdajemy sobie sprawę, co oznaczał dzień 16 października 1978 roku dla Polski, dla Polaków żyjących nad Wisłą, upokorzonych brakiem wolności i koniecznością życia w bezbożnym systemie totalitarnym typu sowieckiego, całkowicie obcego duchowi naszego narodu. Wybór kardynała Karola Wojtyły na stolicę Piotrową wywołał eksplozję radości i obudził najgłębsze nadzieje. To samo przeżywali nasi rodacy rozsiani po całym świecie, również na ziemi amerykańskiej. Chyba nikt inny ani żadne inne wydarzenie w dziejach nie przyczyniło się bardziej do pogłębienia w świecie polskiej tożsamości, dowartościowania polskiej kultury i polskiego doświadczenia. Jan Paweł II zdawał sobie z tego sprawę, ale jednocześnie z całą pokorą uważał, że jest to w pierwszym rzędzie dzieło Opatrzności Bożej.


Wiemy, co dokonało się podczas pontyfikatu Jana Pawła II, który całkowicie zawierzył Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce. Podjął służbę całemu Kościołowi powszechnemu, choć oczywiście z potrzeby serca śledził z bliska i przeżywał losy Polski i swoich rodaków na całym świecie. Cieszył się z ich zwycięstw i niepokoił się ich słabościami. Opatrzność posłużyła się również jego pontyfikatem, by doprowadzić do ruiny nieludzki system komunistyczny, oparty na kłamstwie i przemocy. Przychodzą na myśl słowa wyśpiewane przez Maryję w Magnificat: Wszechmocny „okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych" (Łk 1, 51-52).

 

3. Jakże symboliczny jest fakt, że w stolicy Stanów Zjednoczonych istnieje Centrum Kulturalne Jana Pawła II, które choć nosi jego imię, pragnie nie tylko zachować dziedzictwo Papieża-Polaka, ale także - zgodnie z wolą Patrona - zamierza wspierać i propagować nauczanie kolejnych Papieży. Pragnie zacieśniać więzi narodu amerykańskiego ze Stolicą Apostolską i całym Kościołem. Pragnie otwierać się także na ludzi inaczej wierzących, służąc zbliżeniu religii, podejmując dialog międzyreligijny, tak bardzo leżący na sercu Janowi Pawłowi II. Jakże symboliczny jest fakt, że Ojciec Święty Benedykt XVI przybył do tego Centrum dwa miesiące temu i tu właśnie wygłosił swoje ważne przemówienie podczas spotkania międzyreligijnego.
Chciałbym wyrazić dziś wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego Centrum w Waszyngtonie, w pobliżu Katolickiego Uniwersytetu Ameryki. Mamy pośród nas inicjatorów Centrum, na czele z Księdzem Kardynałem Adamem Maidą. Mamy pośród nas przyjaciół i benefaktorów Centrum. Niech ono promieniuje. Niech otwiera umysły i serca na fundamentalne wartości wiary. Niech prowadzi ludzi do Boga i do siebie nawzajem.

 

4. Dzisiejsza Ewangelia tylko pozornie wydaje się niezbyt „stosowna" na dzisiejsze nasze spotkanie i chwile radości, które przeżywamy. W rzeczywistości Ewangelia ta przybliża nam głęboką prawdę o świecie, w którym żyjemy. W tym świecie toczy się walka między dobrem i złem, między miłością i egoizmem, między nadzieją i rozpaczą, między światłością i mrokami grzechu. Terenem tej walki jest serce każdego człowieka, ale także nasze rodziny, wspólnoty i społeczności, w których żyjemy.
Jezus ostrzega nas przed fałszywymi prorokami, „którzy przychodzą do nas w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami" (por. Mt 7, 15). W każdym pokoleniu pojawiają się fałszywi prorocy niewiary, nihilizmu, hedonizmu, nieposzanowania ludzkiego życia i ludzkiej godności. Najczęściej żerują na ludzkiej słabości i ignorancji, głosząc zaszczytne, ale oszukańcze hasła. Chcą zdegradować człowieka, „przypisać" go tylko do ziemi, do tego, co ulotne i nietrwałe. A przecież na najgłębsze tęsknoty ludzkiego serca może odpowiedzieć tylko Bóg!


Co mamy robić w tej sytuacji jako uczniowie Chrystusa? Mamy przyjąć postawę rozeznania duchowego. Sam Jezus mówi nam o tym dzisiaj: „Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce" (Mt 7, 16-17). Żyjemy w świecie pluralistycznym. Docierają do nas różne wiadomości, sygnały, propozycje, oferty, towary. Trzeba ocenić ich wartość. Trzeba je prześwietlić. Trzeba sprawdzić, czy prowadzą nas do życia w miłości i prawdzie, czy też w egoizmie i zakłamaniu.
Gdzie mamy szukać pomocy? Pomocą jest słowo Boże - słowo prawdy o Bogu i człowieku. Pomocą są sakramenty. Pomocą jest Eucharystia - pokarm dla pielgrzymów zdążających do domu Ojca, by nie ustali w drodze. Pomocą jest sakrament przebaczenia i pojednania, bo pozwala nam uwalniać się od grzechu i słabości i z radością, dzień po dniu, podejmować służbę Bogu i bliźniemu. Pomocą są nasze parafie, które powinny być wspólnotami wiary, modlitwy i wzajemnego wspierania się. Pomocą są dzieła, takie jak Centrum Kulturalne Jana Pawła II, które chce przybliżać współczesnemu człowiekowi prawdę i otwierać go na świata wartości, głoszonych z niezwykłą żarliwością przez Sługę Bożego Jana Pawła II.

 

5. Drodzy bracia i siostry, drodzy przyjaciele! Historia zapisała już na trwałe słowa Jana Pawła II, wypowiedziane podczas uroczystej inauguracji jego pontyfikatu. Słowa te stały się programem jego służby Kościołowi Chrystusowemu. Ojciec Święty spisał te słowa odręcznie, bez żadnych przekreśleń. Spisał je w ciągu kilku godzin. Bo słowa te dyktowała mu wiara i serce. To wszystko, czym żył, i co nosił głęboko w sercu jako Arcybiskup Metropolita Krakowski, przekazał całemu Kościołowi powszechnemu.


Trzydzieści lat temu Jan Paweł II wołał na Placu św. Piotra: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, co więcej - otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, ustrojów ekonomicznych i politycznych, szerokich dziedzin kultury, cywilizacji, rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie, «co jest w człowieku». Tylko On to wie! Dzisiaj tak często człowiek nie wie, co nosi w sobie, w głębi swojej duszy, swego serca. Tak często jest niepewny sensu swego życia na tej ziemi. Tak często opanowuje go zwątpienie, które przechodzi w rozpacz. Pozwólcie zatem - proszę was, błagam was z pokorą i ufnością - pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. Tylko On ma słowa życia, tak, życia wiecznego" (22 X 1978, n. 5).
Dziś przystępujemy w Krakowie do budowy Centrum Jana Pawła II Nie lękajcie się! Przyznam się, że czerpiemy pewne natchnienie z działalności „starszego brata" - waszyngtońskiego Centrum Kulturalnego Jana Pawła II. Pragniemy utrwalić dziedzictwo Sługi Bożego. Pragniemy przekazać następnym pokoleniom żywą i trwałą „opowieść" o jego życiu i posłudze, o jego wierze, nadziei i miłości, o jego świętości. Czekamy na kanonizację. Czekamy na uroczyste, oficjalne przypieczętowanie przekonania ludu Bożego, że Jan Paweł II stoi już przed Bogiem twarzą w twarz i oręduje za nami.


Janie Pawle II, uprzedzając orzeczenie Kościoła, my - zgromadzeni w kaplicy Centrum Kulturalnego w Waszyngtonie, noszącego twoje imię - prosimy cię: oręduj za nami wszystkimi.
Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: