Dzień Papieski Łagiewniki, 12 X 2008


VIII Dzień Papieski
Sanktuarium Bożego Miłosierdzia - Kraków-Łagiewniki, 12.10. 2008 r.
Czytania: Iz 25, 6-10a; Flp 4, 12-14. 19-20; Mt 22, 1-14



Wprowadzenie do Mszy św.

 

Drodzy Bracia i Siostry,


gromadzimy się w łagiewnickim sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Dniu Papieskim. Już po raz ósmy wspólnota Kościoła w Polsce obchodzi ten Dzień, skłaniający nas do refleksji, modlitwy i wdzięczności Bogu za dar pontyfikatu Jana Pawła II. Za kilka dni przypadnie trzydziesta rocznica wyboru Arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. O znaczeniu tego wydarzenia dla Kościoła i naszej Ojczyzny piszą Biskupi polscy w swoim Słowie, odczytywanym dzisiaj we wszystkich kościołach naszego kraju.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zgromadzonych w tutejszym sanktuarium. W sposób szczególny pozdrawiam wszystkich łączących się z nami na modlitwie dzięki transmisji telewizyjnej. Jednoczy nas wiara w obecnego pośród nas ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana.
Przeprośmy teraz Boga za wszystkie nasze słabości, niewierności i grzechy, byśmy mogli z czystym sercem sprawować tę Najświętszą Ofiarę.


Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...

 

 

Homilia

 

Siostry i Bracia!


1. Przypowieść o zaproszonych na ucztę weselną odsłania prawdę o Bogu i o człowieku, o każdym z nas. Każdy z nas został stworzony z miłości. Każdy z nas jest powołany przez Boga do życia w Jego królestwie miłości. Życie wieczne w miłości, do którego przybliżamy się dzień po dniu, ukazywane jest często w Piśmie Świętym jako uczta weselna, jako miejsce i chwila radości oraz szczęścia we wspólnocie z innymi.


Dzisiejsza przypowieść ukazuje nam Boga, który jest miłością i który pragnie dzielić się miłością z człowiekiem. Z każdym człowiekiem. Również z tym żyjącym na „rozstajnych drogach", pozornie dalekim, zagubionym, szukającym. Ale przypowieść daleka jest od idylli. Odsłania bowiem rzeczywisty dramat człowieka zamykającego się w sobie, odrzucającego zaproszenie na ucztę, szukającego szczęścia w drugorzędnych, nieistotnych wartościach, zajmującego się tylko swoim „polem" czy „kupiectwem", albo - co gorsza - reagującego gwałtownie i agresywnie wobec Bożej propozycji. Dzieje człowieka na ziemi naznaczone są tymi postawami niewierności, odrzucenia, ciasnego egoizmu.
Bóg nigdy nie zniechęca się. Cierpliwie szuka i daje zawsze szansę, byśmy odnaleźli się w ogromie Jego miłosierdzia. On jest Bogiem życia. Już przez proroka Izajasza zapowiadał, że „raz na zawsze zniszczy śmierć", „otrze łzy z każdego oblicza", „odejmie hańbę swego ludu po całej ziemi" (Iz 25, 8). Dlatego dzisiejsze słowo Boże budzi w naszych sercach nadzieję. Dlatego możemy powtarzać za Izajaszem: „Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!" (Iz 25, 9). Jakże przejmująco brzmią te słowa w miejscu, w którym wszystko mówi o Bożym Miłosierdziu. W miejscu, w którym pokorna Siostra Faustyna wypowiadała tę samą prawdę i przekonanie w prostych słowach: „Jezu, ufam Tobie!"

 

2. Dziś pochylamy się nad księgą ziemskiej drogi życia i wielkich dokonań człowieka, który w młodości odpowiedział wspaniałomyślnie na zaproszenie na Bożą ucztę weselną. Tym człowiekiem był Karol Wojtyła, syn polskiej ziemi, nasz brat i pasterz, który został powołany do służby całemu Kościołowi powszechnemu.
Do tej służby przygotowywało go całe polskie doświadczenie - nasze niełatwe dzieje, nasza kultura, nasza wierność kolejnym Namiestnikom Chrystusa na ziemi i Stolicy Apostolskiej. Do tej służby przygotowywała go nasza uporczywa walka o ocalenie wiary i godności człowieka w okresie panowania bezbożnego systemu totalitarnego.


Ale do służby całemu Kościołowi i poniekąd całemu światu przygotowywała go Opatrzność Boża. W tym roku minęła 50. rocznica nominacji księdza profesora Karola Wojtyły na biskupa pomocniczego w Archidiecezji krakowskiej. Stało się to 4 lipca 1958 roku. 28 września tego samego roku przyjął święcenia biskupie w wawelskiej katedrze. Miał wtedy zaledwie 38 lat. Wprowadzenie do kolegium Biskupów umożliwiło mu udział w Soborze Watykańskim II, który okazał się dla niego niezastąpioną szkołą myślenia w kategoriach Kościoła powszechnego, szkołą refleksji nad wielkimi problemami człowieka i świata. Został jednym z Ojców soborowych, ale to jemu przypadło w udziale - jako następcy Ojca Świętego Pawła VI - dalsze i cierpliwe wprowadzanie uchwał Soboru w życie Kościoła. Czynił to niezmordowanie aż do końca.

 

3. Trzydzieści lat temu, 16 października 1978 roku, Kościół i świat zaczął odkrywać fascynującą osobowość Jana Pawła II, jego niepospolite zalety umysłu i serca, jego zdolności jako pasterza - a mówiąc współczesnym językiem - jako lidera, który patrzy w przyszłość, który ma wizję otaczającej go rzeczywistości. Prawdziwy lider potrafi taką wizję sformułować, przekazać ją innym i zachęcić ich, by włączyli się w realizację tej wizji. Takim autentycznym liderem okazał się Jan Paweł II. Przemawiał na najwyższych Areopagach współczesnego świata, współczesnej kultury i polityki. Słuchały go głowy państw. Słuchali go przede wszystkim pasterze Kościołów lokalnych, kapłani oraz wierni świeccy, dla których był istotnym punktem odniesienia. Czyż trzeba przypominać pielgrzymki Jana Pawła II do Polski oraz ich oddziaływanie na życie religijne, społeczne i polityczne w naszym kraju? A co powiedzieć o pierwszej wizycie Papieża w Polsce w 1979 roku? Czyż nie okazała się katalizatorem przemian, które doprowadziły do upadku komunizmu i odzyskania niepodległości?


Wybór Jana Pawła II wzbudził ogromne nadzieje i on te nadzieje spełnił. Przez dwadzieścia siedem lat służył wielkiej sprawie Boga i człowieka. Budził sumienia. Bronił godności człowieka, każdego człowieka jako istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boże (por. Rdz 1, 27). Upominał się o prawa osoby ludzkiej, zwłaszcza o prawo do życia od samego poczęcia do naturalnej śmierci. Bronił rodziny. Upominał się o prawo do życia w wolności i prawdzie. Przemawiał do serc i umysłów ludzi młodych. Widział w nich nadzieję Kościoła. Czynił to wszystko przemierzając kontynenty, głosząc z ogromną pasją Ewangelię Jezusa Chrystusa, pisząc teksty, do których Kościół będzie sięgać przez długie lata, szukając w nich inspiracji i motywów do służenia człowiekowi i światu.


W dniu inauguracji pontyfikatu Jan Paweł II wołał przejmująco na Placu św. Piotra: „Pomóżcie Papieżowi i wszystkim, którzy chcą służyć Chrystusowi i przy pomocy władzy Chrystusowej służyć człowiekowi i całej ludzkości! Nie lękajcie się! Otwórzcie, co więcej, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!" (22 X 1978, n. 5).

4. Któż mógł przypuszczać, że słowa „Nie lękajcie się!" okażą się tak dalekosiężne. W tych słowach Jan Paweł II dotknął istoty problemu współczesnego człowieka, który coraz bardziej - zgodnie z wolą Stwórcy - czyni sobie „ziemię poddaną" (por. Rdz 1, 28), ale jednocześnie pełen jest egzystencjalnych wątpliwości i lęków.
Wczoraj rozpoczęliśmy obok łagiewnickiego sanktuarium budowę Centrum Jana Pawła II «Nie lękajcie się!» Chcemy utrwalać i rozwijać myśl Piotra naszego pokolenia, by służyła następnym pokoleniom. Chcemy przekazać następnym pokoleniom jego przeogromne bogactwo życia i nauczania. To nasz obowiązek. To nasze powołanie. To nasze zadanie, pozostawione nam przez Sługę Bożego. Proszę wszystkich moich Rodaków, by wsparli to dzieło ofiarą i modlitwą.
Realizacją testamentu Jana Pawła II jest również Dzieło Trzeciego Tysiąclecia, wspierające kształcenie młodzieży z ubogich rodzin. Dzisiaj, w Dniu Papieskim, mamy szansę włączyć się konkretnie w tę inicjatywę. Jak piszą Biskupi polscy, wspomniane Dzieło jest „znakiem, że chcemy iść drogą, którą [Papież] wskazał". Stąd apel Biskupów o hojność, apel wsparty jakże trafną uwagą, że „inwestowanie w człowieka, w jego formację, to najlepsza inwestycja, z której korzysta nie tylko on sam, ale cała społeczność" (Słowo Biskupów, 12 X 2008, n. 5).

5. Naszej dzisiejszej Eucharystii towarzyszy duchowo święta Siostra Faustyna oraz jej duchowy kierownik, błogosławiony ksiądz Michał Sopoćko. Jesteśmy przekonani, że do ich chwały ołtarzy dołączy wkrótce Sługa Boży Jan Paweł II, wielki Sługa Bożego Miłosierdzia. Może ten tytuł najbardziej oddaje sens jego służby Kościołowi powszechnemu. Idźmy w jego ślady. Bądźmy sługami Bożego Miłosierdzia! Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: