Dzień Świętości Życia, Bazylika Mariacka, 25 III 2014


Dzień Świętości Życia, Bazylika Mariacka, 25 III 2014

Czytania: Iz 7, 10-14; Hbr 10, 4-10; Łk 1, 26-38

 

 

Wprowadzenie

 

Drodzy Bracia i Siostry!

Dziewiętnaście lat temu, 25 marca 1995 roku, Ojciec Święty Jan Paweł II podpisał encyklikę Evangelium vitae, jeden z najważniejszych dokumentów swego pontyfikatu i Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Data podpisania encykliki nie została wybrana przypadkowo, bo to przecież w tym dniu obchodzimy uroczystość Zwiastowania Pańskiego, podczas którego Syn Boży „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Te prawdę wyznajemy w naszym chrześcijańskim Credo, a dzisiaj przy wypowiadaniu tych słów uklękniemy na znak naszej głębokiej wdzięczności Bogu za dzieło zbawienia.

 

Z inicjatywy błogosławionego i wkrótce świętego Papieża Kościół obchodzi dziś Dzień Świętości Życia. „Jego podstawowym celem – w zamyśle inicjatora Dnia – jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji” (Evangelium vitae, 85).

 

Witam i pozdrawiam wszystkich uczestników dzisiejszej wieczornej Eucharystii w Bazylice Mariackiej. Razem z Wniebowziętą Matką Chrystusa dziękujemy Wszechmogącemu za wielkie rzeczy, jakie uczynił w Jej życiu oraz za Jego miłosierdzie, którym ogarnął wszystkich synów ludzkich. Dziękujemy za dar życia i prosimy o jeszcze większą wrażliwość naszych serc na świętość i wartość każdego ludzkiego istnienia.

 

Równocześnie przeprośmy Boga za wszystkie nasze zaniedbania, niewierności i grzechy, zwłaszcza dotyczące szacunku wobec życia, byśmy mogli z czystym sercem sprawować wspólnie tę Najświętszą Ofiarę.

 

 

Homilia

 

1. Słowo Boże dzisiejszej uroczystości wprowadza nas najpierw w odległe od nas dzieje grzechu i zbawienia, pojednania nieba z ziemią po upadku naszych prarodziców. Autor Listu do Hebrajczyków, spoglądając na wielowiekowe wydarzenia i składane ofiary Starego Testamentu, zdaje sobie sprawę, że „niemożliwe jest, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy”. Dlatego natchniony autor dodaje: „Przeto Chrystus przychodząc na świat, mówi: «Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: ’Oto idę, w zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże’». [...]

 

Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze” (Hbr 10, 4-7. 10). W tych słowach znajdujemy najkrótszy scenariusz zbawczych wydarzeń, które doprowadziły do radykalnego przełomu w dziejach człowieka, do pojednania go z Bogiem i otwarcia mu bram życia wiecznego.

 

Już prorok Izajasz przewidywał i zapowiadał, w jaki sposób Bóg przeprowadzi swój plan wyprowadzenia człowieka z krainy śmierci i ostatecznego ocalenia jego losu: „Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie go imieniem Emmanuel, to znaczy Bóg z nami” (Iz 7, 14). Do tego tajemniczego znaku nawiązuje dzisiaj i odsłania ten znak uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, zaproszonej do bezpośredniego udziału w urzeczywistnieniu Bożego planu zbawienia świata.

 

2. Znamy niemal na pamięć opis Zwiastowania, ale odczytujemy go w skupieniu i rozważamy wielokrotnie, ponieważ stanowi on dla nas wielką lekcję o sercu Boga, o Jego miłości do człowieka, o Jego solidarności z naszym losem. Ta miłość i solidarność posunęła się do tego stopnia, że Bóg w Trójcy Świętej Jedyny postanowił, aby Syn Boży stał się prawdziwym człowiekiem, aby został umęczony, ukrzyżowany, pogrzebany i aby zmartwychwstał. W ten sposób nasz Stwórca i Pan wyprowadził nas z mroków śmierci i wprowadził na drogę wiodącą do wieczności, do życia w Bożym królestwie na zawsze.

 

Preludium do tych zbawczych wydarzeń stanowiło Zwiastowanie. U Maryi z Nazaretu, pokornej córki izraelskiej, w imieniu Boga stawił się anioł Gabriel. Najpierw zapewnił, że jest z Nią Najwyższy Pan, że jest pełną łaski i błogosławioną między niewiastami. Ten niecodzienny wstęp wywołał u Niej zrozumiały lęk przed niewiadomą, tajemniczą rzeczywistością, o której miała za chwilę usłyszeć. I usłyszała: „Nie bój się […]. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, (...) a Jego panowaniu nie będzie końca” (Łk 1, 30-33). Wobec tych niepojętych słów, z ust Maryi padło zrozumiałe pytanie: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Wtedy dowiedziała się, w jaki sposób zostanie matką: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1, 34-35). Maryja o nic więcej nie pytała. Zawierzyła wszystko Bogu. Zawierzyła swoją teraźniejszość i przyszłość, chociaż nie mogła jej sobie nawet wyobrazić. „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38). W tym momencie w Jej niepokalanym łonie począł się Syn Boży i Jej Syn – Jezus Chrystus. W tym momencie pod Jej sercem spotkało się niebo z ziemią. W tym momencie zamierzone od wieków dzieło zbawienia świata i człowieka weszło w decydującą fazę.

 

Dodajmy jeszcze jedno słowo o pokorze Maryi. Ujawniła się ona w dialogu z Gabrielem, w posłuszeństwie i gotowości przyjęcia wszystkiego z ręki Boga. Ta pokora ujawniła się również w dalszej postawie i zachowaniu Maryi. Została Matką poczętego w Niej Syna Bożego, ale nie zamknęła się w sobie, ze swoją wielką Tajemnicę i wywyższeniem. Pospieszyła z pomocą swej krewnej i podeszłej w wieku Elżbiecie, aby pozostać z nią, bo poczęła ona w starości syna. Maryja służy Życiu, które się w Niej poczęło. Ale służy także życiu, które się poczęło w łonie Elżbiety. Czyż potrzeba jeszcze innych słów, aby kreślić duchową sylwetkę Matki Zbawiciela? Odtąd będzie Ona na służbie życia każdego człowieka, dla którego Jej Syn przyszedł na ziemię.

 

3. Związany z uroczystością Zwiastowania Pańskiego Dzień Świętości Życia stawia w centrum naszej uwagi wartość i sens ludzkiego życia. Bóg, nasz Stwórca i Pan, postanowił się podzielić swoim szczęściem, dlatego stworzył świat i człowieka. W Bogu więc są nasze najgłębsze źródła. „W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28), jak lapidarnie przypomniał tę prawdę na ateńskim Areopagu św. Paweł Apostoł. Życie więc nasze należy ostatecznie do Boga, i dlatego jest święte. Jest również święte dlatego, że stworzył nas On na swój obraz i podobieństwo. Stworzył nas osobami, czyli istotami rozumnymi i wolnymi; istotami ukochanymi przez Boga i zdolnymi do miłości. Nasze życie jest święte również dlatego, że za jego ocalenie i wybawienie od śmierci wiecznej Syn Boży zapłacił najwyższą cenę, przelewając za nas swoją drogocenną Krew na drzewie krzyża.

 

W świetle biblijnej prawdy o człowieku nie dziwią nas słowa Psalmisty, pytającego ze zdumieniem: „ [O Panie, nasz Panie], czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, uwieńczyłeś go czcią i chwałą. Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich; wszystko złożyłeś pod jego stopy” (Ps 8, 5-7).

 

4. Niestety, dzieje ludzkości świadczą o tym, że sam człowiek w wieloraki sposób podważa prawdę o świętości życia człowieka, każdego człowieka. Historia świata jest również historią przemocy, bratobójstwa, wojen, obłędnego niszczenia stworzenia. Grzech człowieka i jego krańcowy egoizm w sposób szczególny i dramatyczny daje znać o sobie, gdy łamie Boże przykazanie: „Nie zabijaj!” Jakże boleśnie przeżywaliśmy ostatnio tragiczne wydarzenia na Ukrainie, gdzie brat strzelał do brata i gdzie przelewała się krew zabitych i rannych.

 

Prawdę o świętości ludzkiego życia narusza także nasza zbyt mała zbiorowa troska o ludzi chorych, starszych i niepełnosprawnych. Niepokoi nas stan opieki zdrowotnej w naszym kraju, gdzie ludzie chorzy, także na raka, zmuszeni są czekać miesiącami na otrzymanie właściwej diagnozy i leczenia. Poruszyła nas ostatnio sytuacja rodzin posiadających dzieci z porażeniem mózgowym. Podziwiając heroiczną opiekę, jaką zapewniają im całymi latami ich rodzice, nie możemy ich pozostawić bez zapewnienia godziwej pomocy finansowej. Jeżeli nas – jako państwo – na to nie stać, to na co nas stać?

 

Prawdę o świętości ludzkiego życia naruszają także zamachy na życie poczęte i bezbronne. Z jednej strony dziękujemy Bogu i ludziom za radykalne ograniczenie w naszej ojczyźnie liczby aborcji, unicestwiania poczętego życia. Stoi za tym praca Kościoła i ludzi dobrej woli. Ale nie możemy żyć spokojnie i spać spokojnie wiedząc, że są jeszcze kategorie poczętych dzieci, jak chociażby te z rozpoznanymi w łonie matki wadami, które można zabić zgodnie z prawem. Nie możemy żyć i spać spokojnie wiedząc, jaką straszną cenę trzeba płacić za jedno narodzone dziecko przy zastosowaniu tak zwanej metody in vitro, przy której giną inne niewinne dzieci lub są zamrażane. Powtarzamy: dzieci narodzone dzięki tej metodzie mają prawo być kochane i są przez nas kochane, a przez chrzest zostają włączone w społeczność Kościoła. Ale piętnujemy metodę, bo jest ona głęboko niemoralna i grzeszna.

 

Korzystając z okazji, chciałbym wyrazić wdzięczność wszystkim osobom, wspólnotom, instytucjom, ruchom i środowiskom za wszystkie inicjatywy i działanie zmierzające do obrony ludzkiego życia, do troski o nie. Wasza modlitwa, wasze zaangażowanie przynosi owoce, budzi sumienia, uwrażliwia je, ratuje życie. Na Sądzie Ostatecznym usłyszycie: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

 

4. Dzień Świętości Życia przywodzi nam na pamięć świetlaną postać błogosławionego Jana Pawła II. Wiemy, jak bardzo angażował się w obronę życia jako pasterz Kościoła Krakowskiego, jak bardzo leżało mu na sercu dobro rodzin i małżeństw. To był jego priorytet duszpasterski tu, w Krakowie, a potem w Rzymie, gdy został biskupem Wiecznego Miasta i dlatego pasterzem Kościoła powszechnego. Papież i autor Evangelium vitae głosił, że „człowiek jest powołany do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia także w jego fazie doczesnej. Życie w czasie jest bowiem podstawowym warunkiem, początkowym etapem i integralną częścią całego i niepodzielnego procesu ludzkiej egzystencji. Proces ten – nieoczekiwanie i bez żadnej zasługi człowieka – zostaje opromieniony obietnicą i odnowiony przez dar życia Bożego, które urzeczywistni się w pełni w wieczności” (Evangelium vitae, 2). Oto właściwa i pełna perspektywa ludzkiego życia.

 

Papież Jan Paweł II był szczególnym budowniczym i świadkiem cywilizacji miłości. Takim świadkiem był także Papież Jan XXIII. Za kilka tygodni obydwaj ci świadkowie zostaną świętymi. Obydwaj urodzili się i wychowali w normalnych rodzinach. Tym samym przypominają nam, że „Rodzina rodzi świętych” – jak brzmi hasło naszych tegorocznych obchodów Dnia Świętości Życia. Rodzina stanowi swoiste laboratorium wypracowywania postaw dobroci i miłości, ofiarności i solidarności, cierpliwości, przebaczenia i pojednania, a więc postaw potrzebnych w każdej społeczności. W rodzinie rodzą się i dorastają chrześcijanie, uczniowie Jezusa Chrystusa, którzy traktują poważnie Jego Ewangelię i zawarte w niej słowa: „Wy jesteście solą ziemi. […] Wy jesteście światłem świata. […] Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 13-14. 16). Oto droga prowadząca do świętości.

 

Prośmy o dar świętości życia dla nas samych, dla wszystkich naszych braci i sióstr. Prośmy o szacunek dla ludzkiego życia na wszystkich jego etapach, we wszystkich jego formach. Módlmy się w intencji wszystkich obrońców ludzkiego życia, aby im nie zabrakło odwagi i determinacji w ich działaniach. Módlmy się za wszystkich naruszających świętość życia, o łaskę przejrzenia i nawrócenia. Módlmy się, aby w naszym mieście, w naszej Archidiecezji, w naszej ojczyźnie i na całym świecie dochodziła do głosu cywilizacja dobra, miłości i życia. Módlmy się o to za wstawiennictwem świętych Jana XXIII i Jana Pawła II.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: