Homilia Kardynała na cmentarzu Rakowickim 1 XI 2009



Trzy etapy życia

 

 

Drodzy Bracia i Siostry,

 

1. Podczas dzisiejszej uroczystości Wszystkich Świętych nasza myśl kieruje się do niebieskiej Jerozolimy, królestwa wiecznego szczęścia. Miejsca świętych, którzy już osiągnęli cel swojej wędrówki. O nich mówi Apokalipsa, że „przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili".

Ich radości przebywania w niebie towarzyszy hymn uwielbienia Boga: „Błogosławieństwo i chwała, i mądrość i dziękczynienie ... Bogu naszemu na wieki wieków".

 

W dniu dzisiejszym przychodzimy także na cmentarz, aby nawiedzić groby tych, którzy nas wyprzedzili. Umarli dla doczesności, teraz żyją w Panu.

Każdy cmentarz jest miejscem zadumy, refleksji nad naszym życiem. Wśród krakowskich cmentarzy wyróżnia się Cmentarz Rakowicki, który kryje w sobie wielką historię miasta i Polski. Tutaj możemy się uczyć naszej przeszłości poprzez historię życia poszczególnych osób, które na tym cmentarzu spoczywają.

Chciałbym w duchu razem z wami pielgrzymować na wszystkie cmentarze w Archidiecezji. Nawiedzić wszystkie groby i modlić się za wszystkich zmarłych. Jutro nawiedzimy nekropolię wawelską, groby świętych, królów, bohaterów i wieszczów, aby dziękować Bogu za wielką historię naszego narodu.

 

Pragnę także z wami pielgrzymować do Grot Watykańskich, aby modlić się przy grobie Ojca Świętego Jana Pawła II w rocznicę jego święceń kapłańskich. Wspominamy jego osobę w dniu dzisiejszym, dziękując Bogu za wszystko, co Sługa Boży uczynił dla nas, i prosząc o jego kanonizację.

 

2. Cmentarz - miejsce święte. Spoczywają tu święci, do których zwracamy się z prośbą o wstawiennictwo u Boga. Spoczywają także ci, którzy czekają na wybawienie, i za nich się modlimy, a oni za nas.

Spoczywają i ci, którzy nie skorzystali z łaski odkupieńczej Jezusa Chrystusa. Oni są dla nas przestrogą.

Cmentarz - miejsce wielkiej refleksji nad życiem ludzkim, które w planach Boga przechodzi przez trzy etapy. Rozważmy je pokrótce.

 

3. Pierwszym jest łono matki. Dziś dziękujemy naszym Matkom za to, że chciały być dla nas domem. To im zawdzięczamy ukształtowanie naszego ciała i rytm naszego serca. Pod ich sercem kształtowało się nasze serce. One dały nam swe ciało, one karmiły nas przez miesiące pod swym sercem. One kochały nas i uczyły żyć i kochać. Za ten świat ich łona dziękujemy dziś im i Bogu. To był pierwszy etap naszego życia.

Wspominamy z wdzięcznością ten nasz etap, bo jest wiele dzieci poczętych, którym nie było dane narodzić się. O nich też pamiętamy. Dziś na tym miejscu pamiętamy również o tych, którzy wzięli w swe ręce odpowiedzialność za ich losy. Żyjemy w czasach, w których o tej odpowiedzialności mało się mówi. A przecież jest to odpowiedzialność nie tylko za życie doczesne dziecka, ale także za życie wieczne dorosłego człowieka, który uczestniczy w losach dziecka poczętego.

 

4. Od narodzin trwa drugi etap. Każdy dzień, każda godzina - to doskonalenie naszego ciała i ducha. To długa droga ku samodzielności. Matka często czuwa nad tym dorastaniem i dojrzewaniem, ale już nie sama i nie zawsze ona. Uczestniczy w tym procesie również najbliższe środowisko dziecka. Stopniowo wchodzi ono w życie społeczne i zdobywa coraz większy stopień wolności i samodzielności.

Dziś dziękujemy Bogu za to, że ten etap trwa. Za to, że mogliśmy się zdecydować na nawiedzenie cmentarza i na wspomnienie tych, którzy już weszli w etap trzeci. On się zaczyna po zakończeniu życia doczesnego. Cmentarz mówi o tym rozstaniu. To zawsze jest miejsce wspomnień tych, których znaliśmy i którym wiele zawdzięczamy, a czasem i tych, których pamiętamy, bo zadali nam rany.

 

Nie tylko my wspominamy naszych bliskich, ale również cały Kościół, jak dobra matka, pamięta o swoich zmarłych synach i córkach. W dzisiejszą uroczystość Wszystkich Świętych wielbi Boga i oddaje cześć tym swoim dzieciom, które już radują się pełnią szczęścia w domu Ojca. I przyzywa ich wstawiennictwa u Boga; prosi, by otaczali opieką swoich braci i siostry w wierze, którzy jeszcze są w drodze, doświadczają trudów ziemskiego pielgrzymowania.

 

5. Wspominając naszych zmarłych sami podświadomie myślimy o naszym trzecim etapie życia, jaki przygotował dla nas Bóg.

Jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że posiadamy łaskę wiary. Ona zaś otwiera oczy na ten trzeci etap. Człowiek jest nieśmiertelny, a Jezus przez swoje chwalebne zmartwychwstanie objawił nam, na czym polega ten trzeci etap pełni życia, jaki zaplanował dla nas Ojciec niebieski. To zmartwychwstanie ciała i ponowne zjednoczenie duszy z nim. Ciało będzie udoskonalone. Znamy je z opisów Ewangelii, które mówią o spotkaniach uczniów ze Zmartwychwstałym. To wielka zapowiedź szczęścia wiecznego, w którym uczestniczyć będzie ciało i dusza.

 

Chrystus objawił nam jeszcze coś więcej. To życie wieczne nie będzie podobne do życia ziemskiego, gdyż będziemy uczestniczyli w życiu samego Boga. On bowiem od chrztu świętego traktuje nas jako swe dzieci i chce, byśmy żyli Jego życiem.

Dlatego słuchamy słowa Bożego, dlatego spożywamy pokarm nieśmiertelności, jakim nas darzy Jezus w Eucharystii. Ten pokarm nas przebóstwia. On pomaga nam uczestniczyć w życiu samego Boga. Tajemnica to wielka. Zapominamy o niej w codziennych obowiązkach, zatroskani, zmęczeni, zajęci sprawami tego świata. Teraz mamy chwilę na spojrzenie na te trzy etapy naszego życia. Tu możemy podziękować Bogu za to, że nasi bliscy, skoro umarli w zjednoczeniu z Bogiem, już mają nieutracalny udział w życiu wiecznym.

 

Trzeba też podziękować, że perspektywa uczestniczenia w życiu zmartwychwstałego Jezusa, jest naszym udziałem. Możemy, pełniąc wolę Ojca niebieskiego na ziemi, stawiać każdego dnia kolejny krok w stronę tego trzeciego etapu. Prośmy o mocną wiarę, bo ona ułatwia życie na ziemi i ułatwia kontakt z tymi, którzy już są na trzecim etapie.

 

6. Niech nasz udział w tej Eucharystii, w czasie której Kościół przypominał nam Osiem Błogosławieństw, kartę życia w Królestwie Bożym na ziemi, zamieni się w dziękczynienie za trzy etapy naszego życia. Ten krótki - w łonie matki; ten dłuższy - od narodzin do czekającej nas śmierci; i ten trzeci, który pełnią szczęścia rozbłyśnie w czekającym nas zmartwychwstaniu.

Pójdziemy z modlitwą na ustach między grobami, by wspominać, by prosić o miłosierdzie Boga dla zmarłych, by umocnić nadzieję, że po wypełnieniu woli Ojca na ziemi dołączymy do grona szczęśliwych na wieki w niebie.

Amen

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: