Igołomia 1 IX 2010 Inauguracja Małopolskiego roku szkolnego



Czytania: 1 Kor 3, 1-9; Łk 4, 38-44

 


Panie Kuratorze Małopolski,

szanowni Dyrektorzy szkół i Nauczyciele,

drogie dzieci i droga młodzieży,

bracia Kapłani,

Siostry i Bracia!

 

1. Jakże wymowny jest fakt, że inaugurując Małopolski Rok Szkolny 2010/2011, spotykamy się najpierw przy ołtarzu. Spotykamy się z Jezusem Chrystusem, który powiedział o sobie, że jest „drogą i prawdą, i życiem" (J 14, 6). Jezus jest drogą, która prowadzi nas do celu, bo prowadzi nas do domu naszego Ojca w niebie. Jezus jest prawdą, bo Jego słowo rozjaśnia wszystkie mroki i tajemnice naszego życia na ziemi. Jezus jest życiem, bo dzięki Jego śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu ostatecznym przeznaczeniem człowieka nie jest cierpienie, zło i śmierć, ale życie, które nie będzie miało końca.

 

Jezus Chrystus był i jest nie tylko prawdziwym Bogiem, ale i prawdziwym człowiekiem. Był i jest jednym z nas. Poznając Jego życie, Jego styl, Jego słowa i czyny odkrywamy, że był najwspanialszym człowiekiem. Dlatego dla każdego z nas może i powinien być ideałem wychowania, dorastania do pełni człowieczeństwa.

 

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy Jezusa głoszącego najważniejszą prawdę, czyli Dobrą Nowinę o królestwie Bożym - o świecie, w którym panuje miłość, sprawiedliwość, solidarność i pokój. To królestwo budujemy już tutaj na ziemi, ale ostatecznie osiągnie ono swoją pełnię w rzeczywistości, którą nazywamy niebem. W Ewangelii spotkamy także Jezusa uzdrawiającego chorych, uwalniającego udręczonych ludzi od złych duchów. Jezus nigdy nie przeszedł obojętnie obok człowieka cierpiącego. On uzdrawiał nie tylko ciała, ale przede wszystkim ludzkie serca. A siłę do swojej codziennej niezmordowanej służby czerpał na modlitwie, na serdecznej rozmowie ze swoim Ojcem. Taka był postawa Jezusa. I do takiej postawy jesteśmy wszyscy powołani.

 

2. Z odczytanego przez nas Listu św. Pawła Apostoła dowiadujemy się o jego trudnościach w głoszeniu Ewangelii. Mieszkańcy starożytnego Koryntu nie byli ludźmi idealnymi. Panowała między nimi zawiść i niezgoda, a więc te postawy, które nie pozwalają budować prawdziwej wspólnoty. Święty Paweł widział ich słabości i jako mądry pedagog stawiał im stopniowo wymagania. Przedstawia to obrazowo mówiąc, że traktował ich jako niemowlęta, karmiąc ich mlekiem, a nie solidnym pokarmem słowa. Apostoł wiedział, że w dziele wychowania trzeba cierpliwości. Trzeba dać człowiekowi czas, by dojrzewał do proponowanego mu ideału.

 

Św. Paweł zauważa trafnie, że trudy i prace naszego życia może przyrównać do siania i podlewania rośliny. Każdy z nas otrzymał od Boga pewne zadanie do spełnienia. W los człowieka wpisana jest praca, zadanie czynienia sobie ziemi poddanej. Powinniśmy czynić to, co do nas zależy, biorąc pod uwagę nasze zdolności, talenty, wykształcenie, umiejętności, zdrowie i siły. Powinniśmy tak się trudzić, jakby wszystko zależało od nas. Jednocześnie powinniśmy tak ufać Panu Bogu w naszych pracach, jakby wszystko zależało od Niego. Bo to On ostatecznie - jak słyszeliśmy - daje wzrost. To On jest Stwórcą wszystkiego, co na ziemi. To On uczynił ten wspaniały świat i wszystkie prawa nim rządzące.

 

3. Bracia i siostry, młodzi przyjaciele, nowy rok szkolny to kolejny okres zasiewu. Siejemy wszyscy! Sieją uczennice i uczniowie zdobywający wiedzę, poznający prawdę o otaczającej nas rzeczywistości. Sieją nauczycielki i nauczyciele, pomagający młodym w zdobywaniu prawdy. Sieją pracownicy administracji szkoły, a także pracownicy kuratorium, troszczący się o zapewnienie właściwego funkcjonowania systemu oświaty w naszym Małopolskim województwie. Sieją katecheci - świeccy i duchowni, bo oni też uczestniczą w tym szlachetnym dziele. Sieje też biskup krakowski, bo przecież leży mu na sercu troska o dobre wychowanie młodego pokolenia.

W szkole zdobywamy nie tylko wiedzę. W szkole formujemy również nasze serca. Formujemy nasze postawy wobec bliźnich. Formujemy nasze sumienia, by odróżniały dobro od zła, by były wrażliwe na dobro drugiego człowieka. W szkole rzeźbimy naszą duchową sylwetką - sylwetkę ludzi prawych, uczciwych, pracowitych, kompetentnych, ofiarnych. Szkoła jest więc miejscem wymagającym.

 

4. Kościół pragnie wspierać i wspiera wysiłek szkoły w wychowaniu młodego pokolenia. Szkoła i Kościół spotykają się w tej samej przestrzeni troski o dobro człowieka, społeczeństwa i narodu. Kościół pragnie dzielić się prawdą o Bogu i o człowieku, o jego godności i powołaniu. Ta prawda zapisana jest w Ewangelii. Pragniemy dzielić się wielowiekowym i sprawdzonym doświadczeniem w wychowywaniu kolejnych pokoleń.

 

Dwadzieścia lat temu katecheza powróciła do polskiej szkoły. Wbrew niektórym obawom, ten powrót przyniósł i nadal przynosi dobre owoce. Polska szkoła z wpisaną w jej program katechezą jest szkołą otwartą, tolerancyjną, uczącą szacunku do inaczej myślących, respektującą pluralizm społeczeństwa. Dziękujemy więc dzisiaj Bogu za ten powrót do normalności, po latach panowania ideologii komunistycznej, zaciemniającej prawdę o człowieku stworzonym na obraz i podobieństwo Boże, ideologii antagonizującej społeczeństwo teorią tak zwanej walki klas.

 

Człowiekiem, który walczył o miejsce Kościoła w życiu społeczeństwa był kardynał Karol Wojtyła. Siał obficie jako metropolita krakowski. Głosił słowo prawdy. Umacniał wiarę. Budził w ludzkich sercach nadzieję. Po wyborze na Stolicę św. Piotra czynił to w skali światowej, uniwersalnej. Zdajemy sobie sprawę, jak jego wybór na Papieża oraz jego kolejne podróże do Ojczyzny wpłynęły na kształt polskich przemian społecznych i politycznych, dzięki którym odzyskaliśmy wolność i suwerenność.

 

Dzisiaj, wspominając tragiczną, siedemdziesiątą pierwszą rocznicę wybuchu II wojny światowej, ale także trzydziestą rocznicę powstania „Solidarności", tym bardziej dziękujemy za dar wolności. Nie jest to łatwy dar, bo o zachowanie wewnętrznej, duchowej wolności musimy zawsze walczyć, zmagając się z naszymi słabościami, grzechami, lękami czy uprzedzeniami.

 

5. Jaki będzie rok, który dzisiaj zaczynamy? Modlimy się, aby to był rok solidnej pracy przynoszącej wzrost. Modlimy się, by to był rok dorastania do ideałów mądrego życia, prawdziwego człowieczeństwa i międzyludzkiej solidarności. Jednego możemy być pewni na progu nowego roku. Nasz los jest w ręku Boga, Pana dziejów i ludzkich serc. Rozpocznijmy więc ten rok w Jego imię. Rozpocznijmy ten rok w imię Boże!

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: