Inauguracja Roku Chopinowskiego- Katedra Wawelska 28 II 2010



Czytania: Rdz 15, 5-12. 17-18; Flp 3, 17 - 4, 1; Łk 9, 28b-36

 

 

Wprowadzenie

 

Dzisiaj gromadzi nas w Katedrze Wawelskiej szczególna okoliczność. Uczestniczymy w inauguracji Roku Chopinowskiego, upamiętniającego dwusetną rocznicę urodzin naszego największego Kompozytora.

W obecnej Mszy świętej chcemy podziękować Bogu za dar życia i twórczości Fryderyka Chopina, ubogacającej kulturę Polski i całego świata. Chcemy jednocześnie prosić o wrażliwość wobec piękna jego muzyki, by prowadziła nas do Źródeł piękna - do samego Boga.

W Krypcie Wieszczów odsłonimy dziś Medalion Fryderyka Chopina. W ten sposób wpisze się on symbolicznie w znakomity orszak naszych największych Rodaków, których pamięć strzeże Katedra Wawelska.

 

Witam serdecznie Pana Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Witam Pana Prezydenta Miasta Krakowa. Witam przedstawicieli Władz Miasta i Województwa Małopolskiego, wszystkich instytucji i środowisk. Witam was wszystkich, Bracia i Siostry.

Przystępując do sprawowania Eucharystii, stańmy w prawdzie wobec Boga i nas samych. Przeprośmy Boga za nasze grzechy i niewierności, byśmy mogli godnie sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

 

Homilia


Bracia i Siostry!

1. W drugą niedzielę Wielkiego Postu Kościół proponuje Ewangelię o Przemienieniu Pańskim. Podobnie jak nam, również uczniom Jezusa Chrystusa potrzebna była pełna prawda o Jego tożsamości i posłannictwie. Dzielili z Nim życie przez kilka lat. Słuchali Jego słów. Byli świadkami nadzwyczajnych znaków, których dokonywał. A jednak wiązali z Nim do końca raczej przyziemne nadzieje. Spodziewali się, że „miał wyzwolić Izraela", jak wynika z rozmowy dwóch uczniów podążających do Emaus i rozmawiających z tajemniczym Towarzyszem drogi. (Łk 24, 21). Tymczasem w Jerozolimie miał się On zmierzyć z okrutną męką i hańbiącą śmiercią na krzyżu. Patrząc po ludzku, czekała Go przegrana. Wiara uczniów miała być poddana próbie. Dopiero prawda o zmartwychwstaniu Mistrza wyjaśniła im głęboki sens tego wszystkiego, czego dotychczas nie rozumieli.

 

Podczas przemienienia na górze Jezus objawia się w chwale. „Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe" (Łk 9, 29). Rozmowa z Ojcem przemienia Jezusa. Na Jego obliczu jaśnieje Boży blask. Rozmawiają z Nim Mojżesz i Eliasz. Tematem rozmowy jest to, co miało się dokonać w Jerozolimie, a więc męka i śmierć Jezusa. Te zbawcze wydarzenia wpisane są w los i misję Mistrza z Nazaretu. Pośród towarzyszącej Mu chwały słychać równocześnie głos z obłoku: „To jest mój Syn wybrany, Jego słuchajcie" (Łk 9, 35). Oto pełna tożsamość Jezusa. Jest Synem Bożym. W Nim spotyka się Bóg z człowiekiem. W Nim spotyka się niebo i ziemia. W Nim spotyka się doczesność z wiecznością. Naszym zadaniem jest pójść za Nim, wsłuchiwać się w Jego słowa, przyjmować je jako program naszego życia i działania.

Podobnie jak Piotr, Jan i Jakub, również i my możemy kontemplować chwałę Bożą na obliczu Jezusa Chrystusa. Przez całe wieki wielu artystów starało się ukazać to oblicze, odtwarzając w nim Bożą łaskawość, Boże miłosierdzie, Bożą wierność przymierzu zawartemu z człowiekiem, o którym opowiada nam dzisiaj Księga Rodzaju.

 

2. Przemienienie Pańskie zapowiada również nasze przemienienie. Zanurzeni w doczesności, w sprawach i problemach życia doczesnego, powinniśmy pamiętać, że nie jesteśmy „przypisani do ziemi". Jesteśmy obdarzeni godnością dzieci Bożych i naszym ostatecznym przeznaczeniem jest życie w krainie miłości i dobra. Mówi o tym wyraźnie św. Paweł w odczytanym fragmencie jego Listu do Filipian: „Nasza ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci - czyli przemieni - nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała" (Flp 3, 2-21).

 

Oto fundament naszej nadziei. Oto perspektywa naszego przeznaczenia i ostatecznego zwycięstwa w Chrystusie. Oto wizja chrześcijańskiego humanizmu, który wielkość i godność człowieka upatruje w jego odniesieniu do Pana nieba i ziemi.

 

3. Dwusetna rocznica urodzin naszego genialnego kompozytora Fryderyka Chopina uświadamia nam, że człowiek obdarzony jest wrażliwością na dobro, prawdę i piękno. Te kategorie otwierają nas na świat ducha i ostatecznie prowadzą do Tego, który jest nieskończonym Dobrem, Prawdą i Pięknem. Prowadzą nas do Boga. W każdym pokoleniu znajdują się ludzie, którzy w sposób szczególny potrafią ukazywać piękno ludzkiej egzystencji, a także wydobywać to piękno z własnego umysłu i serca i przekazywać je przez słowo, obraz i muzykę. Takim człowiekiem był Fryderyk Chopin.

 

W swoim Liście do artystów Jan Paweł II pisał: „Bóg powołał człowieka do istnienia, powierzając mu zadanie bycia twórcą. W «twórczości artystycznej» człowiek bardziej niż w jakikolwiek inny sposób objawia się jako «obraz Boży» i wypełnia to zadanie przede wszystkim kształtując wspaniałą «materię» własnego człowieczeństwa, a z kolei także sprawując twórczą władzę nad otaczającym go światem. Boski Artysta, okazując artyście ludzkiemu łaskawą wyrozumiałość, użycza mu iskry swej transcendentnej mądrości i powołuje go do udziału w swej stwórczej mocy. Udział ten nie umniejsza oczywiście nieskończonego dystansu między Stwórcą a stworzeniem (...). Dlatego artysta, im lepiej uświadamia sobie swój «dar», tym bardziej skłonny jest patrzeć na samego siebie i na całe stworzenie oczyma zdolnymi do kontemplacji i do wdzięczności, wznosząc do Boga hymn uwielbienia. Tylko w ten sposób może do końca zrozumieć samego siebie, swoje powołanie i misję" (n. 1).

 

Czcigodny Sługa Boży pisał dalej w tym samym Liście: „Aby głosić orędzie, które powierzył mu Chrystus, Kościół potrzebuje sztuki. Musi bowiem sprawiać, aby rzeczywistość duchowa, niewidzialna, Boża, stawała się postrzegalna, a nawet w miarę możliwości pociągająca. Musi zatem wyrażać w zrozumiałych formułach to, co samo w sobie jest niewyrażalne. Otóż sztuka odznacza się sobie tylko właściwą zdolnością ujmowania wybranego aspektu tego orędzia, przekładania go na język barw, kształtów i dźwięków, które wspomagają intuicję człowieka patrzącego lub słuchającego. Czyni to, nie odbierając samemu orędziu wymiaru transcendentnego ani aury tajemnicy (...) Kościół potrzebuje muzyków. Ileż utworów muzyki sakralnej zostało skomponowanych w ciągu stuleci przez twórców przenikniętych głębokim zmysłem tajemnicy! Tysiące wierzących umacniało swoją wiarę muzyką, która wypływała z serc innych wierzących i stawała się częścią liturgii, a przynajmniej bardzo cenną pomocą w jej godnym sprawowaniu" (n. 12).

 

4. Dzisiaj pragniemy podziękować Bogu za dar twórczości Fryderyka Chopina. Wprawdzie nie znaczył on swoich rękopisów, jak niektórzy kompozytorzy, literami AMDG - ad maiorem Dei gloriam, „na większą chwałę Bożą" - ale przecież piękno jego utworów porywa ludzkie serca i wznosi je do Tego, który jest Źródłem wszelkiego piękna. Charakterystyczna jest wypowiedź naszego genialnego kompozytora, zawarta w liście do Tytusa Woyciechowskiego, napisanym po Bożym Narodzeniu 1828 roku: „Od tygodnia nicem nie napisał, ani dla ludzi, ani dla Boga". Pisał z potrzeby serca. Dzielił się swoimi przeżyciami, intuicjami i nadziejami, które przyjmowały formę dźwięków przemawiających do wrażliwości i wyobraźni słuchaczy. To był jego charyzmat. To był dar, jaki otrzymał od Wszechmogącego i darem tym dzielił się obficie z bliźnimi.

 

Fryderyk Chopin mówił niewiele o Bogu. Możemy powiedzieć, że był człowiekiem wyrażającym dyskretnie swoją wiarę. Nie znamy do końca tajemnicy jego serca. Ale o Bogu mówi piękno jego utworów, odsłaniające niezwykle bogaty świat jego wnętrza, jego duchowości. Chopin dotyka najbardziej wrażliwych strun ludzkiego serca, otwartego na miłość, prawdę i piękno. Jego dzieła budzą w nas pragnienia i tęsknoty, które ostatecznie może zaspokoić sam Bóg.

 

Dlatego wprowadzamy go dziś symbolicznie w podwoje Katedry Wawelskiej i stawiamy obok największych synów naszego narodu. Niech będzie to znak wdzięczności za jego ogromny wkład w dziedzictwo kultury polskiej i światowej. Niech jego dzieła uszlachetniają nasze dusze. Niech wznoszą nasze serca do krainy odwiecznej harmonii i piękna.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: