IV Dni Jana Pawła II Katedra Wawelska, 5 XI 2009


IV Dni Jana Pawła II

Katedra Wawelska, 5 XI 2009

Czytania: Rz 14, 7-12; Łk 15, 1-10

 

Wprowadzenie


Zgromadziliśmy się w królewskiej Katedrze wawelskiej, aby uczestniczyć w Eucharystii sprawowanej na zakończenie czwartej edycji Dni Jana Pawła II. Pragniemy dziękować Bogu za wielki dar, jakim dla Kościoła i dla świata był i wciąż jest Ojciec Święty Jan Paweł II.

 

Organizowane od 2006 roku Dni są hołdem wdzięczności dla Ojca Świętego za wielkie duchowe dobro, którym ubogacił i stale ubogaca „swój Kraków". Jego osoba wciąż inspiruje do podejmowania i pogłębiania „posługi myślenia". To ubogacenie owocuje również podniesieniem prestiżu naszego królewskiego grodu w opinii międzynarodowej.

Do Chrystusowego ołtarza środowisko akademickie Krakowa przynosi dzisiaj owoc pracy umysłów i serc ludzi, którzy na różne sposoby zgłębiali i dawali wyraz prawdzie wzajemnych relacji wiary i nauki.

Za twórcze uczestnictwo w tym intelektualnym trudzie dziękuję wszystkim uczelniom Krakowa, w gronie których dziś po raz pierwszy mogę wymienić Uniwersytet Papieski Jana Pawła II. Szczególną wdzięczność winniśmy Uniwersytetowi Jagiellońskiemu, który w tym roku był organizatorem i gospodarzem Dni Jana Pawła II.

Dziękując Bogu za łaskę tych dni, prośmy o wielki dar świadczenia życiem, że prawda nauki i prawda wiary wypływa z jednego źródła, którym jest Bóg Stwórca wszystkiego.

Dlatego stańmy przed Bogiem w całej prawdzie, uznając z pokorą nasze słabości i grzechy.

 

 

 

 

Homilia


Bracia i Siostry!

 

1. „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego". Do tych słów zapisanych w soborowej Konstytucji Gaudium et spes (n. 22) sięgał bardzo często Jan Paweł II w swoich przemówieniach i dokumentach. Sięgnął również do nich w Encyklice Fides et ratio dodając: „Poza tą perspektywą tajemnica osobowego istnienia pozostaje nierozwiązywalną zagadką. Gdzież indziej człowiek mógłby szukać odpowiedzi na dramatyczne pytania, jakie stawia sobie w obliczu bólu, cierpienia niewinnych i śmierci, jeśli nie w świetle promieniującym z tajemnicy męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa?" (n. 12).

 

Przytaczam dzisiaj te słowa, bo mogą nam one towarzyszyć zawsze w odczytywaniu kolejnych kart Ewangelii i pozostałych ksiąg Pisma Świętego. Poznając Jezusa Chrystusa, Jego osobę i Jego posłannictwo, poznajemy lepiej nas samych. Poznajemy nasze źródła i korzenie. Poznajemy nasz los. Poznajemy nasze ostateczne przeznaczenie.

 

2. Odczytana dziś Ewangelia ukazuje ludzkie i miłosierne oblicze Syna Bożego. Pochyla się On nad losem każdego człowieka. Zna wszystkich po imieniu i każdy stanowi dla Niego bezcenną wartość. Niczym dobry pasterz posiadający sto owiec, zostawia je i tak długo szuka jednej zagubionej, dopóki jej nie odnajdzie. A odnalezioną owcę bierze na ramiona i dzieli swą radość z przyjaciółmi i sąsiadami: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła" (Łk 15, 6).

 

Ta wzruszająca scena stanowi preludium do wypowiedzenia przez Jezusa ważnej prawdy, odnoszącej się do każdego z nas: „Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia" (Łk 15, 7). Któż z nas nie potrzebuje nawrócenia? Każdy z nas może pobłądzić. Każdy może zejść z drogi życia i chodzić własnymi drogami, szukając szczęścia na własną rękę, zamykając się w kręgu własnego ja.

 

Dobra Nowina polega na tym, że dla Jezusa nigdy nie jesteśmy przegrani ani straceni. On zawsze nas poszukuje, a nawrócenie w pierwszym rzędzie polega na tym, byśmy pozwolili Mu się odnaleźć i doprowadzić do owczarni, czyli do prawdy, do miłości i życia. Tylko On może uleczyć nasze chore serca i przywrócić nam prawdziwe życie.

 

3. Św. Paweł przypomina nam dzisiaj wielką prawdę o życiu człowieka, który może ulegać pokusie zamykania się w sobie i szukania w sobie ostatecznych racji swego losu. Tymczasem „nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie". Zasadniczy punkt odniesienia człowieka znajduje się poza nim samym. Znajduje się w Bogu. W Nim odnajdują sens nasze życie i umieranie, nasze zwycięstwa i porażki, nasze radości i nasze bóle. „Jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi ( Rz 14, 7-9). Powracają słowa, od których zaczęliśmy dzisiejszą refleksję nad słowem Bożym: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego".

 

Słowa te, przyjmowane z wiarą, pomagają nam stawiać czoło wyzwaniom, przed jakimi stajemy w naszym życiu. Pomagają nam angażować się w sprawy tego świata, który został człowiekowi dany i zadany, by czynił go sobie poddanym. Oświecony światłem wiary rozum rozpoznaje obecność Boga w otaczającym nas świecie i w człowieku. Dlatego ten drugi człowiek staje się bratem, którym nie można gardzić i o którego upomni się Bóg żądając, by każdy z nas zdał przed Nim sprawę o sobie samym (por. Rz 14, 12), o swoim życiu, a przede wszystkim o swojej miłości.

 

4. Wiemy, że Jan Paweł II służąc wielkiej sprawie człowieka, starał się odsłaniać przed nim pełną prawdę o jego godności jako istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boże. Starał się ukazywać mu jego powołanie jako istoty stworzonej do miłości, czyli do uczynienia ze swego życia daru dla Boga i bliźniego. Prawdę o człowieku Ojciec Święty czerpał z Objawienia, z wiary, ale także korzystał obficie z drugiego źródła, jakim jest rozum. Co więcej, pasją posługi Jana Pawła II było ukazywanie wewnętrznej jedności wiary i rozumu i ich komplementarności. W ten sposób wnosił on swój wkład w przezwyciężanie fałszywego dualizmu, narzucanego często przez ideologię głoszącą sprzeczność między nauką i wiarą. Wiemy, że jego głębokie przemyślenia znalazły swój dojrzały kształt w encyklice Fides et ratio. Pozostanie ona ważnym tekstem nie tylko dla naszego pokolenia.

 

Podczas Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, spotykając się z nauczycielami akademickimi, Papież podkreślał potrzebę głoszenia humanizmu otwartego na horyzonty wiary oraz na zdobycze ludzkiego rozumu. Oto co mówił: „Chrześcijański humanizm, zakorzeniony w prawdzie, oznacza przede wszystkim otwarcie się na Transcendencję. Na tym polega prawda i wielkość człowieka, jedynego stworzenia w widzialnym świecie zdolnego uświadomić sobie własne istnienie i uznać, że jest zanurzony w tej najwyższej Tajemnicy, którą rozum i wiara wspólnie określają mianem Boga. Potrzebny jest humanizm, w którym perspektywa nauki i wiary nie będą już wydawały się sprzeczne.

 

Nie można jednak zadowolić się ich zbliżeniem tylko pozornym, jakiemu sprzyja kultura, która podaje w wątpliwość nawet samą zdolność rozumu do poznania prawdy. Ta droga może doprowadzić do nieporozumienia, jakim jest wiara sprowadzona jedynie do uczucia, chwilowego wzruszenia, doznania artystycznego, a więc wiara pozbawiona jakiegokolwiek fundamentu krytycznego. Taka wiara nie byłaby wiarą chrześcijańską, ta bowiem wymaga rozumnego i odpowiedzialnego przyjęcia tego, co Bóg objawił w Chrystusie. Wiara nie wzrasta na zgliszczach rozumu!" Po tych mocnych słowach Jan Paweł II skierował apel: „Gorąco wzywam was wszystkich, jako ludzi tworzących środowisko uniwersyteckie, abyście wszelkimi siłami starali się odbudować perspektywę wiedzy otwartej na Prawdę i na Absolut" (9 IX 2000, n. 4).

 

5. Bracia i siostry, odczytujemy dzisiaj te słowa przeżywając kolejne, IV Dni Jana Pawła II w Krakowie i w niektórych miastach Małopolski. Dziękuję za tę szlachetną inicjatywę, podjętą - jak pisał Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego - „z głębokiej potrzeby serca, a także poczucia ciążącej na środowisku akademickim powinności uczelni wyższych związanych z upowszechnianiem myśli Papieża Rodaka". W miarę, jak oddalamy się od jego błogosławionej śmierci, odkrywamy ogrom jego dokonań oraz spuścizny myśli, jaką nam zostawił. Jest naszym obowiązkiem twórcza refleksja nad tą myślą, by ubogacała ona życie naszego pokolenia i tych, którzy po nas przyjdą.

 

Szczególna rola w tym zakresie przypada wyższym uczelniom Krakowa, jako uprzywilejowanym ośrodkom poszukiwań i badań naukowych oraz formacji intelektualnej młodego pokolenia Polek i Polaków. Możemy mówić o szczególnym genius loci naszego miasta w odniesieniu do osoby i dziedzictwa Jana Pawła II. Jestem głęboko przekonany, że powstające Centrum Jana Pawła II Nie lękajcie się! wpisze się wyraźnie w ten nurt refleksji, badań i formacji. To nasz obowiązek i przywilej!

 

6. Polecajmy Bogu w tej Eucharystii wszystkie inicjatywy, podejmowane w imię świetlanej pamięci Jana Pawła II. Niech jego świętość i jego mądrość ubogacają życie współczesnego Kościoła, naszego Miasta i naszej Ojczyzny. Polecajmy misję wyższych uczelni Krakowa i Polski, by służyły prawdzie i człowiekowi. Polecajmy Bogu młode pokolenie, by wzrastało w kręgu wartości bliskich Janowi Pawłowi II. Polecajmy wreszcie nas samych, prosząc razem z Psalmistą, abyśmy licząc dni nasze „osiągnęli mądrość serca" (Ps 90 [89], 12).

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: