Jasna Góra, Powitanie XXXIII Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej, 11 VIII 2013


Powitanie XXXIII Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej
Jasna Góra, 11 VIII 2013
Czytania: Mdr 18, 6-9; Hbr 11, 1-2. 8-19; Łk 12, 32-48

 

 

Wprowadzenie

 

Drodzy Pielgrzymi z Archidiecezji Krakowskiej,

Siostry i Bracia!

 

Sześć dni temu, a niektórzy wcześniej, wyruszyliście w drogę, która doprowadziła was przed ikonę Jasnogórskiej Pani. Krótkie spojrzenie na Jej oblicze wynagrodziło wam trud pielgrzymowania. Podjęliście je bowiem z miłości do Jezusa Chrystusa i Jego Niepokalanej Matki. Ona stała się Matką rodzącego się Kościoła i odtąd chce nią być dla wszystkich uczennic i uczniów swego Syna, Zbawiciela świata i człowieka.

 

U kresu drogi składacie u stóp Maryi trud wędrowania, a także wszystkie przemyślane w drodze sprawy i podjęte zobowiązania. To najpiękniejszy bukiet kwiatów, jaki możecie Jej ofiarować. To bukiet waszej wiary, nadziei i miłości.

 

Pielgrzymkę kończymy Eucharystią. Ponownie otwieramy nasze serca na przyjęcie słowa Bożego i największego daru, jakim jest Ciało i Krew Chrystusa. On jest najważniejszym Towarzyszem naszej drogi życia, prowadzącej do niebieskiej ojczyzny, do domu Ojca.

 

 

Homilia

 

Bracia i Siostry!

 

1. W odczytanej przed chwilą Ewangelii usłyszeliśmy ważne słowa, wypowiedziane przez Jezusa do uczniów. Oto co On nam radzi: „Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest wasz skarb, tam będzie i serce wasze” (Łk 12, 33-34).

 

Co jest naszym skarbem? W co zainwestowaliśmy w życiu? Na czym nam najbardziej zależy? Jaki kształt ma najcenniejsza perła, którą znaleźliśmy i dla której gotowi jesteśmy zostawić wszystko? Na te pytania nie ma jednej odpowiedzi. Na te pytania każda i każdy z nas musi sobie odpowiedzieć osobiście, w głębi swego serca.

 

Nie ulega jednak wątpliwości, że największym skarbem naszego życia jest nasza więź i przyjaźń z Jezusem Chrystusem. On wkroczył w nasze życie tak głęboko, jak tylko może wkroczyć Bóg, który stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. On wkroczył w nasze życie, gdy umarł za nas na krzyżu i zmartwychwstał, by radykalnie odmienić nasz los, wyprowadzić nas z krainy śmierci i wprowadzić do swego królestwa miłości, gdzie żaden złodziej się nie dostanie i nie pozbawi nas szczęścia życia na wieki z Bogiem.

 

Jezus jest fundamentem, jest skałą, na której możemy i powinniśmy budować mądrze gmach naszej egzystencji. Z Nim wszystko ma sens, nawet to, co najtrudniejsze, co najbardziej ciężkie, co najbardziej boli, a co wpisane jest w nasz osobisty krzyż.

 

2. Wielkim skarbem naszego życia jest wiara. Mówi nam o niej dzisiaj fragment Listu do Hebrajczyków. „Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy” (Hbr 11, 1). Nasze życie zanurzone jest w Bożej rzeczywistości. Nasz los spoczywa w ręku Boga. Od Niego wyszliśmy i do Niego zmierzamy. Prawdziwą mądrością, prawdziwym skarbem staje się postawa człowieka, który otwiera się na tę rzeczywistość, który przyjmuje to wszystko, co Bóg nam objawił o sobie, o otaczającym nas świecie i o nas samych. Prawdziwą mądrością jest powierzenie się przez nas Bogu, zawierzenie Mu wszystkiego.

 

Autor Listu do Hebrajczyków opowiada nam o wierze Abrahama, który „usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie” (Hbr 11, 8). Dzięki wierze jego żona Sara poczęła syna w podeszłym wieku i „powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie”. Jak czytamy dalej, „w wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów tej ziemi” (Hbr 11, 12-13). My również jesteśmy tej ziemi. Jesteśmy pielgrzymami wiary. Wierzymy głęboko, że w Jezusie Chrystusie spełniły się wszystkie Boże obietnice. To On otworzył drogę do nieba wszystkim pokoleniom, które nas poprzedziły i On tę drogę otwiera również przed nami.

 

Prawdziwym skarbem w życiu człowieka jest miłość. To dzięki niej zbliżamy się najbardziej do Boga, który jest Miłością. To dzięki niej poznajemy Boga. Św. Jan Apostoł zachęca nas i mówi wprost: „miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością” (1 J 4, 7-8).

 

3. Drodzy pielgrzymi, wędrując w ostatnim tygodniu w znoju i trudzie, nie kierowaliście się logiką wydajności i zysku, logiką przemijających bogactw tego świata, logiką przyjemności i posiadania władzy. Pielgrzymowanie jest czynem bardzo pokornym. Kierowaliście się logiką bezinteresownego daru, ofiarując wasz czas i trud Bogu, a także tym, za których modliliście się. Składany przez was dar niczego was nie pozbawił. On was ubogacił duchowo, bo zainwestowaliście ten czas w wasze człowieczeństwo, w pogłębienie waszej wiary, w ożywienie waszej nadziei i miłości. 

 

Wasze pielgrzymowanie miało i ma wartość świadectwa, bardziej wiarygodnego niż słowa. Daliście świadectwo waszej ewangelicznej postawy. Daliście świadectwo waszej przynależności do Kościoła jako wielkiej wspólnoty uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. Daliście świadectwo wiary w moc modlitwy i umartwienia podejmowanego w szlachetnych intencjach.

 

Tego świadectwa potrzebują nasi bracia i siostry, często zagubieni, ale szukający Boga, szukający swego miejsca we wspólnocie Kościoła. Wasze pielgrzymowanie wpisało się dobitnie w Rok Wiary, w potrzebę umacniania wiary przez nas wszystkich, ale także dawania o niej świadectwa. Na tym wspiera się dzieło nowej ewangelizacji, tak bardzo postulowanej przez ostatnich trzech Papieży.

 

4. Dzisiaj żyjemy już zbliżającą się kanonizacją błogosławionego Jana Pawła II. Jesteśmy przekonani, że przez ten oficjalny i uroczysty akt będzie on jeszcze bardziej obecny w życiu wiary, nadziei i miłości współczesnych chrześcijan na całym świecie.
Mamy jeszcze jeden powód do radości. Cieszymy się, że za trzy lata będziemy gościć wielu młodych ze wszystkich kontynentów na Światowym Dniu Młodzieży w Krakowie. Spotkanie młodych w Rio de Janeiro odsłoniło przed światem entuzjazm i młodość wiary.

 

Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu Franciszkowi, że przyjął nasze zaproszenie. To dla nas wyróżnienie, ale także ogromne wyzwanie. Liczę, że wszyscy się w to wielkie dzieło zaangażujemy. Liczę na waszą ofiarność. Liczę na wasz entuzjazm.
Dzisiaj dziękuję wam za trud tej pielgrzymki. Dziękuję wszystkim organizatorom, koordynatorom i duszpasterzom, którzy wam towarzyszyli. Dziękuję wszystkim, którzy w drodze podali wam kubek wody i udzielili schronienia. Dziękuję chorym i wszystkim, którzy wspierali was modlitwą i ofiarą.

 

Niech Maryja, Matka Chrystusa, złoży snop waszych pielgrzymich trudów i modlitw u stóp swego Syna. Niech On będzie dalej waszą drogą, prawdą i życiem. Amen!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: