Konferencja z okazji Jubileuszu 600-lecia Archikatedry Kowieńskiej, Kowno, 4 V 2013


Konferencja z okazji Jubileuszu 600-lecia Archikatedry Kowieńskiej, 4 V 2013 r., Kowno
"Błogosławiony Jan Paweł II i Litwa"
 
1. Cieszę się bardzo, że po raz drugi mam okazję być na Litwie i że po raz pierwszy mogę przemówić publicznie na waszej jakże mi drogiej ziemi. Mam zapisane w pamięci wszystkie międzynarodowe podróże apostolskie Jana Pawła II, bo uczestniczyłem w nich bezpośrednio i z bliska jako sekretarz osobisty Ojca Świętego. Ale szczególnie noszę w sercu wspomnienie wizyty błogosławionego Papieża na Litwie, Łotwie i w Estonii we wrześniu 1993 roku.


Na naszych oczach stał się wtedy prawdziwy cud. Stało się coś, co jeszcze kilka lat wcześniej wydawało się nieprawdopodobne, biorąc pod uwagę polityczną i militarną potęgę imperium, zwanego Związkiem Socjalistycznych Republik Sowieckich. Jeszcze raz się okazało, że to Bóg jest Panem dziejów i że to On dzierży w ręku ludzkie losy. To Bóg upomniał się o los zniewolonych narodów, którym przez całe dziesięciolecia odebrano prawo do samostanowienia, do suwerenności, do wolności. To Bóg upomniał się o los człowieka, skazanego na życie w bezbożnym i totalitarnym systemie komunistycznym, pozbawionego prawa do wolności, również do wolności religijnej.


Jakaż była radość Jana Pawła II, gdy stanął na waszej ziemi. Spełniło się jedno z żarliwych pragnień jego pasterskiego serca, w którym było miejsce dla wszystkich narodów, kultur, języków i narodów, zwłaszcza narodów pozbawionych elementarnych praw. Bóg wysłuchał modlitwy swojego sługi i pasterza Jego ludu.

 

2. Litwa była bliska sercu Karola Wojtyły od jego najmłodszych lat. Oddaję mu głos. Oto co powiedział w stolicy Litwy 5 września, dwadzieścia lat temu: „Nigdy w życiu nie byłem w Wilnie. Jestem tu po raz pierwszy. Równocześnie można powiedzieć, że przez całe moje życie, przynajmniej od czasu, kiedy doszedłem do świadomości, stale byłem w Wilnie. Byłem w Wilnie myślą i sercem, można powiedzieć całym moim jestestwem, przynajmniej w jakimś jego szczególnym wymiarze. I to mi pozostało również w Rzymie, może nawet jeszcze bardziej. Jednak pragnę bardzo gorąco dziękować Opatrzności Bożej za to, że mnie tu w końcu przyprowadziła […].

 

Bóg pisze swoje prawdy, swoje opatrznościowe i zbawcze zamierzenia w życiu każdego człowieka i pisze je także w dziejach narodów. I tutaj trudno tego nie dostrzegać. To staje się w sposób szczególny oczywiste, to przemawia poprzez wszystko, co było i jest. Zrozumiałem to, co nosiłem w sobie od tylu lat i dziesięcioleci”.


Po opuszczeniu rodzinnych Wadowic, Karol Wojtyła aż do wyboru na Biskupa Rzymu związał swoje życie z Krakowem. Królewskie Miasto utrzymywało zawsze bliskie więzi z Litwą, i to przez całe wieki. Symbolem tej rzeczywistości jest święty królewicz Kazimierz, wychowany na Wawelu, spajający naród litewski i polski. Dodajmy, że najstarszy polski uniwersytet w Krakowie nosi imię Jagiełły. Karol Wojtyła był studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Oddychał atmosferą miasta. Był bardzo pozytywnie nastawiony do pobratymczego narodu litewskiego, do Wilna, do Kowna. Jak każdy Polak, powtarzał za Adamem Mickiewiczem: „Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie...".


Już jako arcybiskup i kardynał, Karol Wojtyła żywo interesował się losem Kościoła w republikach sowieckich. Docierały do niego świadectwa o heroicznej postawie biskupów, kapłanów i wiernych, cierpiących za wiarę, za Chrystusa. Jeden z kapłanów archidiecezji krakowskiej, Sługa Boży ks. Władysław Bukowiński działał w Kazachstanie i utrzymywał z nami stały kontakt. Do metropolity krakowskiego docierała też „Kronika Kościoła Katolickiego na Litwie” – niezwykłe świadectwo tamtej epoki i losów Kościoła na waszej ziemi.

 

Czy kardynał metropolita krakowski mógł wtedy przypuszczać, że po latach, już jako Papież, mianuje biskupem pomocniczym Kowna odważnego inicjatora i redaktora „Kroniki”, ojca Sigitasa Tamkevičiusa, wiernego syna św. Ignacego Loyoli? Na dzień nominacji Ojciec Święty wybrał wtedy 8 maja, a więc uroczystość św. Stanisława, krakowskiego biskupa i męczennika. Pięć lat później, dokładnie 4 maja 1996 roku, Jan Paweł II mianował biskupa Tamkevičiusa arcybiskupem metropolitą kowieńskim. Mamy więc dziś rocznicę nominacji… Księże Arcybiskupie – najlepsze życzenia!

 

3. Od 16 października 1978 roku kardynał krakowski zasiadł na Stolicy św. Piotra jako Jan Paweł II. Przybył do Rzymu – jak sam powiedział – „z dalekiego kraju”. Fizycznie oddalił się od Polski i Krakowa, ale wniósł w posługę Piotrową doświadczenie Kościoła zmagającego się z dyktaturą nieludzkiego i totalitarnego systemu w swojej ojczyźnie i pozostałych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym na Litwie.

 

Nowy Papież był przekonany, że przyszłości naszych krajów i świata nie można wiązać z marksizmem, bo ta filozofia i ideologia materialistyczna zawierała w sobie podstawowy „błąd antropologiczny”. Wykluczając Boga z koncepcji ludzkiego życia i dziejów świata, odrywała człowieka od jego źródeł i korzeni, pozbawiała go fundamentu i sensu.


Litwa była zawsze obecna w sercu i modlitwie Jana Pawła II. Papież myślał o Litwie i modlił się za nią, ilekroć schodził do grot watykańskich i spoglądał na wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Wizerunek Tej, „co w Ostrej świeci Bramie” przypominał mu o losie i cierpieniu narodu litewskiego.


W 1987 roku obchodziliśmy jubileusz sześćsetlecia chrztu Litwy. Jak wiemy, Jan Paweł II opublikował z tej okazji List apostolski Sescentesima anniversaria, skierowany do biskupów litewskich. Ukazał w nim doniosłość tego wydarzenia dla dziejów Litwy. Oto co pisał: „«Chrzest» włączył wasz naród do wielkiej rodziny narodów chrześcijańskiej Europy, do owej christianitas, która wycisnęła głęboki ślad na losach kontynentu i stanowi jego najcenniejsze, wspólne dziedzictwo oraz podstawę budowania przyszłego pokoju, prawdziwego postępu i prawdziwej wolności.

 

W ten sposób Litwa uczestniczyła również w wielkiej przemianie kulturowej, która w XV wieku rozpoczęła się w Europie, przemianie przenikniętej zasadami chrześcijańskimi i otwartej na wymogi nowego humanizmu, odnajdującego w wierze najwyższe motywy i pobudki do kultywowania tych wielkich wartości, które przynoszą chwałę dziejom Europy i dzięki którym jej obecność na innych kontynentach okazała się dobrodziejstwem” (n. 4).


Jan Paweł II napisał też w tym Liście słowa, które w 1987 roku można było jednoznacznie odczytać w kontekście tragicznej sytuacji Kościoła na Litwie i w pozostałych sowieckich republikach: „Nie chciałbym […] pominąć milczeniem tej niezliczonej rzeszy synów i córek waszej ziemi, którzy w ciągu minionych sześciu wieków z jawnym męstwem wyznawali przyjętą na «Chrzcie» wiarę i których żadne, nawet największe trudności nigdy nie zdołały odłączyć od miłości Chrystusowej. Są to biskupi i kapłani, zakonnicy i zakonnice, katecheci i świeccy chrześcijanie, którzy narażali się na zniewagi i niebezpieczeństwa, znosili cierpienia, a czasem prześladowania aż po wygnanie, więzienie, zesłanie i śmierć, «ciesząc się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa»” (n. 11).


W Liście apostolskim, opublikowanym 5 czerwca 1987 roku, Ojciec Święty zapowiadał wyniesienie do chwały ołtarzy Sługę Bożego arcybiskupa Jurgisa Matulevičiusa – [Jerzego Matulewicza]. Jak wiemy, uroczysta beatyfikacja pasterza litewskiego odbyła się kilka tygodni później, 28 czerwca. Był to kolejny dar Ojca Świętego dla narodu i Kościoła litewskiego. We wspomnianym Liście apostolskim Papież ukazał postać przyszłego błogosławionego: „był świętym i dalekowzrocznym pasterzem Wilna, troszczącym się o wszystkich swoich synów, nawet tych, którzy znajdowali się najdalej. Wierny biskupiemu zawołaniu: «zło dobrem zwyciężaj», wychodził w swoim posługiwaniu naprzeciw wielu poważnym trudnościom, stając się niewolnikiem wszystkich” (n. 10).


Dodajmy jeszcze, że podczas pontyfikatu Jan Paweł II mógł liczyć na stałą i kompetentną pomoc księdza prałata Audrysa Juozasa Bačkisa, pracownika Sekretariatu Stanu, którego mianował arcybiskupem i nuncjuszem w 1988 roku, a trzy lata później metropolitą wileńskim, wynosząc go do godności kardynalskiej w 2001 roku.

 

4. Znamy scenariusz upadku reżymów komunistycznych w naszej części Europy. Oprócz kilku innych czynników polityczno-ekonomicznych, do tego upadku przyczynił się niewątpliwie pontyfikat Jana Pawła II. W tym kluczu możemy odczytać jego – jak się okazało – programowe i prorocze słowa wypowiedziane w dniu inauguracji posługi papieskiej: „Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”


Podczas pierwszej podróży apostolskiej do Polski, Jan Paweł II nawiązał do tych słów. Powiedział w Warszawie: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi” (homilia, 2 VI 1979, n. 3).


Te i podobne słowa, wypowiedziane przez Papieża po raz pierwszy bezpośrednio w kraju rządzonym przez komunistów, podziałały jak detonator i katalizator przemian politycznych. Rok później powstała „Solidarność”. Wprawdzie reżym stłumił ten odruch wolności, ale nie mógł już powstrzymać procesu, który doprowadził w końcu do upadku systemy komunistycznego w Polsce, a potem w następnych krajach naszej części świata, w tym także na Litwie, która odzyskała wolność i suwerenność, a Kościół mógł wyjść z katakumb.


Podczas tej samej wizyty w Polsce w czerwcu 1979 roku, Papież zaznaczył w Gnieźnie, jak widzi swoją misję. Był przekonany, że Duch Święty chce, aby „odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu. My, Polacy – mówił Jan Paweł II – którzy wybraliśmy przez całe tysiąclecie udział w tradycji Zachodu, podobnie jak nasi Bracia Litwini, szanowaliśmy zawsze przez nasze tysiąclecie tradycje chrześcijańskiego Wschodu. Nasze ziemie były gościnne dla tych tradycji” (homilia, 3 VI 1979, n. 5).

 

5. Powróćmy do wizyty Jana Pawła II na Litwie. Przygotowywał się do niej starannie, uczył się języka litewskiego i ze wzruszeniem ucałował litewską ziemię. W swoich wystąpieniach rzucał światło na trudne doświadczenia narodu i Kościoła litewskiego i jednocześnie wskazywał na kierunki pracy, aby odbudować, zrekonstruować to, co zniszczył totalitarny system, i jednocześnie podjąć nowe wyzwania.


Na spotkaniu z korpusem dyplomatycznym w Wilnie, 5 września 1993 roku, Papież mówił jasno, co się stało w tej części Europy: „Przez prawie pięćdziesiąt lat marksistowski reżim, pod którego panowaniem pozostawała Litwa, podobnie jak pozostałe dwa kraje bałtyckie i wiele innych, odmawiał jej prawa do tożsamości narodowej i autonomii politycznej. Centralna władza wywierała bardzo silną presję i narzucała dotkliwe ograniczenia osobom i narodom. Kiedy bowiem w 1918 r. zakończyła się na świecie pierwsza krwawa i niszczycielska wojna, liczni europejscy mężowie stanu, miast podjąć dzieło budowy pokoju, nadal rozumowali wyłącznie w kategoriach interesów narodowych i wojny, władzy ideologicznej i ucisku społecznego. Prowadziło to do zawierania «tajnych układów» i haniebnych sojuszów, a zakończyło się nowym konfliktem zbrojnym, który wymazał z mapy całe narody” (n. 3).


Podczas spotkania z przedstawicielami świata kultury i nauki w Wilnie, Ojciec Święty kontynuował pogłębioną refleksję nad tym, co się stało. Oddajmy mu głos: „Mamy za sobą długą historię naznaczoną cierpieniem i odczuwamy przemożną potrzebę patrzenia w przyszłość. Musimy jednak pamiętać o przeszłości, abyśmy mogli skorzystać z doświadczeń tych nie kończących się dziesięcioleci – czasu, kiedy także wasz kraj doznał ucisku brutalnej dyktatury, która w imię sprawiedliwości i równości deptała godność i wolność jednostek i społeczeństwa. Jak mogło do tego dojść […]?

 

Jedną z istotnych przyczyn był wojujący ateizm, z którego czerpał inspirację marksizm: ateizm uwłaczający także człowiekowi, ponieważ pozbawiający jego godność najpewniejszego fundamentu i gwarancji. Z tym błędem łączyły się inne, takie jak materialistyczna koncepcja historii, radykalnie konfliktowa wizja społeczeństwa, «mesjańska» rola przypisywana jedynej partii rządzącej państwem. Łączny efekt wszystkich tych czynników był taki, że system marksistowski, powstały pod hasłem wyzwolenia człowieka, doprowadził do jego zniewolenia”.


Przypomnijmy jeszcze, co powiedział Jan Paweł II duchowieństwu litewskiemu w katedrze św. Stanisława W Wilnie, przekazując w swoich słowach zadanie duszpasterskie: „Dla was nie mogą istnieć zwycięzcy i zwyciężeni, ale wyłącznie ludzie, którym trzeba dopomóc w odrzuceniu błędów; których trzeba wesprzeć w dążeniu do uwolnienia się od skutków – także psychologicznych – przemocy, nadużyć i deptania praw człowieka. «Zwyciężonym» trzeba koniecznie przypomnieć, że nie wystarczy przystosować się do zmienionych warunków społecznych: potrzebne jest raczej szczere nawrócenie i w razie konieczności także zadośćuczynienie. «Zwycięzców» wypada raz jeszcze wezwać do przebaczenia, aby dzięki temu utrwalił się prawdziwy pokój, który rodzi się z wypełniania nakazów Ewangelii miłosierdzia i miłości” (n.3).

 

6. Zakończę również słowami błogosławionego Papieża wypowiedzianymi na Litwie do ludzi nauki i kultury, ale te słowa skierowane są do wszystkich: „Nie bójcie się, przyjaciele, otworzyć drzwi Chrystusowi! On zna serce człowieka i potrafi udzielić wyczerpującej odpowiedzi na nurtujące go problemy. On wzywa nas, byśmy razem walczyli o ludzkość naprawdę wolną i solidarną” (n. 8).

 

Dziś błogosławiony Jan Paweł II wspiera Kościół z nieba w jego służbie człowiekowi. Błogosławi też z wysoka narodowi litewskiemu i Kościołowi na waszej ziemi. Czekamy na kanonizację błogosławionego Papieża, przyjaciela Litwy, by jeszcze bardziej towarzyszył nam i całemu Kościołowi na drogach wiary, nadziei i miłości.

Dziękuję Księdzu Arcybiskupowi Metropolicie za zaproszenie mnie do Kowna na jubileusz Archikatedry, a Państwu dziękuję za uwagę.

 

 

Stanisław kardynał Dziwisz

Arcybiskup Metropolita Krakowski

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: