Koronacja obrazu M.B. Murkowej Krosno, 13 czerwca 2010


Koronacja obrazu M.B. Murkowej

Krosno, 13 czerwca 2010

 

Czytania: Jdt 13, 14. 17-20; Ef 6, 10-20; Łk 11, 27-28

 

 

Czcigodny Księże Arcybiskupie Metropolito Przemyski

Gospodarzu dzisiejszej uroczystości koronacyjnej,

Bracia w biskupstwie i kapłaństwie,

Ojcowie Franciszkanie,

Siostry i Bracia zakonni,

przedstawiciele Władz miasta Krosna i Regionu,

Bracia i Siostry!

 

1. W okrzyku anonimowej kobiety, przypomnianym nam przez dzisiejszą bardzo krótką Ewangelię, możemy dostrzec podwójny zachwyt. „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś" (Łk 11, 27). Pierwszy zachwyt wywołuje sam Mistrz z Nazaretu. Wywołuje ten zachwyt przemawiając do słuchających Go tłumów. Przemawiał do ich umysłów i serc. Przemawiał do ich wyobraźni. Odpowiadał na ich najgłębsze tęsknoty i budził ich najgłębsze nadzieje. Przemawiał tak żarliwie, że ludzie słuchali Go godzinami zapominając o głodzie. On zaspokajał jeszcze większy ludzki głód prawdy, miłości i życia. Swoje słowa Jezus wspierał znakami. Pochylał się nad ludzką nędzą i niedostatkiem. Uzdrawiał chorych, przywracał umarłych do życia, rozmnażał chleb i karmił nim rzesze ludzi zapowiadając, że prawdziwym Chlebem na życie wieczne jest On sam.

 

Kobieta z dzisiejszej Ewangelii, zachwycona postawą Jezusa, intuicyjnie skierowała myśl ku Jego Matce. Skoro Syn budzi takie zdumienie, to kimże jest Jego Matka? Przecież - jak każde dziecko - to od Niej uczył się pierwszych słów. Przecież to do Niej kierował swe pierwsze spojrzenie. Przecież to Ona swoją miłością i czułością budziła wrażliwość Jego serca i pierwszych odruchów dobroci, którymi miał ogarnąć cały świat. „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś". Tylko kobieta dostrzegająca piękno i głębię macierzyństwa mogła wypowiedzieć takie słowa, stanowiące największą pochwałę Maryi z Nazaretu.

 

Pewnego dnia usłyszała z ust anioła tajemnicze słowa: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego" (Łk 1, 31). Jej odpowiedź brzmiała: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego"(Łk 1, 38). Stanęła wobec niepojętej po ludzku tajemnicy, a jednak zawierzyła bezwarunkowo Bogu. Oddała się Mu do dyspozycji. Uczyniła ze swego życia dar. Została Matką Boga-Człowieka, Zbawiciela świata. Wydała Go na świat. On przy Niej wzrastał, poznawał świat, przygotowując się do wypełnienia swojej misji. A gdy po latach opuścił Nazaret, towarzyszyła Mu sercem, była świadkiem Jego publicznej działalności i sama stała się Jego najpilniejszą uczennicą. Była z Nim do końca. A potem, po Jego śmierci i zmartwychwstaniu, została Matką rodzącego się Kościoła.


2. I ta Jej macierzyńska misja trwa po dzień dzisiejszy. Każde pokolenie i każdy zakątek ziemi odkrywa w swoich dziejach tajemniczą obecność Matki Chrystusa. Wpisała się Ona w niezwykle trudne dzieje naszego narodu, odczytywane w świetle wiary. Maryja wpisała się również w dzieje Krosna. Wpisała się w sposób bardzo pokorny przez swój obraz, umieszczony najpierw na zewnętrznym murze świątyni, stąd Jej niecodzienne i skromne imię Matki Bożej Murkowej. Miała chronić przed nawałnicami i niebezpieczeństwami. I rzeczywiście chroniła. To do niej zwrócili się mieszkańcy Krosna w pamiętnym roku 1657, prosząc o ratunek i ocalenie przed nadciągającą wielotysięczną armią księcia Jerzego II Rakoczego, sprzymierzeńca Szwedów podczas potopu. Miasto zostało ocalone, a ludność miasta dostrzegła w tym fakcie nadzwyczajną interwencję Tej, do której zwróciła się o pomoc. Dalsze dzieje obrazu Madonny z Dzieciątkiem, dzieje naznaczone pożarami i kolejnymi przenosinami świadczą o tym, że Maryja potrafi cierpliwie czekać. I doczekała się dzisiejszego dnia, gdy na Jej skroniach spocznie złota korona, gdy otrzyma złote berło i zostanie oficjalnie ogłoszona Patronką Miasta Krosna.

 

Dziś możemy wszyscy powtórzyć okrzyk kobiety z Ewangelii: Panie Jezu, „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś". Również i nasze miasto doświadczyło i doświadcza Jej przemożnej opieki. Mówię „nasze miasto", bo sam jestem jego obywatelem... Dziękujemy dziś Maryi za to, że chroni nasze rodziny. Niech będą one oazami życia i miłości. Dziękujemy w sposób szczególny za wszystkie matki. Niech będą przeświadczone, że zajmują naczelne miejsce w Sercu Tej, która nosiła w swoim niepokalanym łonie i karmiła Zbawiciela świata. Oddając dziś hołd Matce Chrystusa, skłaniamy się z największym szacunkiem przed każdą matką. I prosimy wszystkie kobiety, wszystkie matki: stójcie na straży życia. Wychowujcie swoje dzieci tak, by mogły - jak Maryja - uczynić ze swego życia dar dla Boga i dla ludzi.

 

3. Matka Boża Murkowa stoi na półksiężycu. Ten szczegół niewątpliwie nawiązuje do wspaniałej wizji z Księgi Apokalipsy: „Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (Ap 12, 1). To Wniebowzięta Pani, uczestnicząca w chwale swego Syna, Króla Wszechświata. Matce Króla przysługuje tytuł Królowej. Zasłużyła sobie na ten tytuł. Królowej przysługuje korona. Jest ona symbolem Boskiego macierzyństwa Maryi i Jej wyjątkowego posłannictwa, które nadal trwa. Oto najgłębszy sens dzisiejszej koronacji. Chcemy przez ten gest wyrazić naszej Matce i Królowej wdzięczność za Jej panowanie w naszych sercach i rodzinach, w naszym Mieście i w naszej Ojczyźnie.

 

Samego aktu koronacji dokonuje Biskup, ale to wy wszyscy - drodzy bracia i siostry - uczestniczycie bezpośrednio w tym geście, w tym wydarzeniu. To wasze dłonie nakładają koronę i wręczają berło. To wasze serca biją dziś z wdzięcznością za wielkie dzieła, których Bóg dokonał w życiu Maryi, a za Jej pośrednictwem w waszym życiu. To wasze żarliwe modlitwy wznoszą się dziś do tronu Najwyższego za to, że Miasto otrzymuje dziś tak wspaniałą i skuteczną Patronkę. W tej modlitwie uczestniczą wasi praojcowie, którzy zamieszkiwali tę podkarpacką krainę i zawsze uciekali się w swoich sprawach do Tej, która została nam dana jako pomoc i obrona.

 

W tej dzisiejszej modlitwie uczestniczy - jestem o tym przekonany - Sługa Boży Jan Paweł II, który nawiedził wasze, nasze miasto Krosno przed trzynastu laty, pozostawiając w darze nowego Świętego - Jana z Dukli, syna tej ziemi. Nakładając wtedy korony na wizerunki Matki Bożej z Haczowa, Jaślisk, Wielkich Oczu, powiedział: „Niech będzie to wyrazem naszej czci dla Maryi oraz nadziei, że swoim wstawiennictwem dopomoże nam wypełniać wolę Bożą do końca" (10 VI 1997, n. 4). Oto synteza i sens również dzisiejszej koronacji Matki Bożej Murkowej.

 

4. Powróćmy jeszcze raz do dzisiejszej Ewangelii. Jezus potwierdził w niej zachwyt kobiety wychwalającej Jego Matkę, i dodał: „Owszem, ale również błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je" (Łk 11, 28). Te słowa są kierowane wprost do nas. Wyrażają one i opisują postawę każdego ucznia Jezusa Chrystusa. Jest to postawa wiary, otwarta na przyjęcie słowa życia wiecznego, które ma tylko On - Syn Maryi, ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan.

 

„Wiara - jak przypomniał nam cztery lata temu w Krakowie Ojciec Święty Benedykt XVI - jest bardzo osobistym aktem człowieka. (...) Wierzyć to przede wszystkim znaczy uznać za prawdę to, czego do końca nie ogarnia nasz umysł. Trzeba przyjąć to, co Bóg nam objawia o sobie, o nas samych i o otaczającej nas rzeczywistości, także tej niewidzialnej, niepojętej, niewyobrażalnej. Ten akt przyjęcia prawdy objawionej poszerza horyzont naszego poznania i pozwala dotrzeć do tajemnicy, w jakiej zanurzona jest nasza egzystencja. Jednak zgoda na takie ograniczenie możliwości rozumu nie przychodzi łatwo. I tu wiara jawi się w swoim drugim wymiarze: jako zaufanie osobie - nie zwyczajnej osobie, ale Chrystusowi. Ważne jest, w co wierzymy, ale jeszcze ważniejsze, komu wierzymy" (Kraków, Błonia, 28 V 2006).

 

Mistrzynią i Nauczycielką takiej bezgranicznej wiary jest Maryja. Ona zawierzyła do końca Bogu. Ona wypowiedziała swoje fiat - swoje „niech mi się stanie" - bo zawierzyła Najwyższemu. Wiedziała, że On Ją poprowadzi po ścieżkach życia i miłości i że da Jej siłę do spełnienia posłannictwa. Bóg od każdej i każdego z nas oczekuje podobnej wiary, podobnego zawierzenia i oddania się do dyspozycji w Jego służbie. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest łatwo o taką wiarę w dobie sekularyzmu, czyli modelu życia, który proponuje tak żyć, jakby Bóg nie istniał. To jest największe wyzwanie współczesnej kultury. To jest jednocześnie zadanie dla naszego pokolenia. Dlatego potrzebujemy oparcia w Matce Jezusa, którą obdarzyliśmy tytułem Obrończyni Wiary. Niech Ona umacnia w nas zaczyn wiary. Niech chroni zwłaszcza młode pokolenie Polek i Polaków, aby pozostało wierne Ewangelii jako jedynemu programowi zapewniającemu prawdziwą wolność, prawdziwe życie, prawdziwe szczęście.

 

5. Matko Boża Murkowa,

Obrończyni Wiary,

Patronko Miasta Krosna,

weź w opiekę lud, który się dzisiaj Tobie powierza,

wstępując w ślady praojców zamieszkujących tę ziemię.

Prowadź nas drogami wiary, nadziei i miłości.

Ochraniaj w nas to, co dobre i święte.

Oddalaj to, co nieprawe i puste,

co poniża naszą godność jako dzieci Bożych.

Wyzwalaj drzemiące w naszych sercach pokłady dobra,

aby nasze Miasto i nasza Ojczyzna

były krainą sprawiedliwości i solidarności.

Prowadź nas do swego Syna.

Niech On będzie naszą Drogą, Prawdą i Życiem.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: