Kraków-Nowy Bieżanów, 28 XII 2008 Poświęcenie kościoła


Bieżanów Nowy Kraków-Nowy Bieżanów, 28. XII. 2008 r.
Poświęcenie kościoła i ołtarza


Czytania: Syr 3, 2-6. 12-14; Kol 3, 12-21; Łk 2, 22-40

 

Drodzy Bracia Kapłani
na czele z Księdzem Proboszczem Józefem,
drogie Siostry Michalitki,
drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Dzień 28 grudnia Roku Pańskiego 2008 zostanie zapisany złotymi zgłoskami w dziejach parafii Najświętszej Rodziny w Krakowie-Nowym Bieżanowie. Dziś bowiem poświęcamy nową świątynię oraz monumentalny ołtarz Jezusa, Maryi i Józefa w otoczeniu dwunastu polskich świętych. Świątynia i ołtarz to dar waszych serc. W tej świątyni i w tym ołtarzu zapisana jest wasza wiara w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, będącego źródłem życia każdego człowieka, jego niezbywalnej godności. W tej świątyni i w tym ołtarzu zapisana jest wasza nadzieja, że los każdego z nas jest w ręku wszechmogącego i miłosiernego Boga. W tej świątyni zapisana jest także wasza miłość do Stwórcy i Zbawiciela. Ta miłość jest odpowiedzią na nieskończoną Miłość, nadającą sens naszemu życiu, naszym najgłębszym tęsknotom.


Poświęcić nowy kościół to znaczy oddać go na wyłączną własność Boga. Poświęcona budowla staje się domem Bożym. Staje się przestrzenią, w której spotyka się niebo z ziemią. Ta przestrzeń Boża jest jednocześnie otwarta dla człowieka. Ona jest dla człowieka. W tej przestrzeni Bóg oświeca człowieka swoim Słowem. W tej przestrzeni, na ołtarzu, ponawia się Najświętsza Ofiara Jezusa Chrystusa, mocą której dostępujemy zbawienia. W tej przestrzeni przez sakrament chrztu rodzą się nowi uczniowie Jezusa i nowe dzieci Kościoła. W tej przestrzeni młodzi ludzie ślubują sobie dozgonną miłość i wierność, a ich miłość uświęca sam Chrystus. W tej przestrzeni słaby, grzeszny człowiek dostępuje Bożego przebaczenia i znajduje siły, by pojednany z Panem i braćmi dalej pielgrzymować do domu Ojca.

 

2. Zaledwie kilka dni temu obchodziliśmy uroczystość Bożego Narodzenia. Kontemplowaliśmy nowonarodzone Dziecię, przy którym czuwała Jego Matka Maryja oraz Józef. Narodziny Dziecięcia mały miejsce w krańcowym ubóstwie. Dla Jego Rodziny zabrakło miejsca w gospodzie. Przyszedł na świat w grocie i został złożony w żłobie. Taką drogę, taki styl życia wybrał Bóg-Człowiek, aby nie było najmniejszego dystansu między Nim a najuboższym, najprostszym człowiekiem.
Dzisiaj Ewangelia przedstawia Świętą Rodzinę w świątyni. Zgodnie z Prawem Mojżeszowym „Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu" (Łk 2, 22) i złożyć skromną ofiarę. Tej zwyczajnej tradycji towarzyszy nadzwyczajne wydarzenie. Jego bohaterem, oprócz prorokini Anny, jest prawy, świątobliwy starzec Symeon, który doczekał się chwili, w której jego oczy ujrzały Boże zbawienie przygotowane dla wszystkich narodów, „światło na oświecenie pogan" (Łk 2, 32). Symeon niczego już więcej nie oczekiwał do Boga. Spełniły się jego najgłębsze nadzieje. Ale zanim się rozstał z Rodziną Zbawiciela, wypowiedział prorocze słowa, przeznaczone dla Jezusa i Maryi: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34-35).


Znamy historię dwóch tysięcy lat, jakie minęły od tej sceny. Wiemy, co przeżyła Maryja pod krzyżem Syna. Krzyż stał się znakiem największego sprzeciwu, radykalnego odrzucenia osoby i posłannictwa Syna Bożego. Ale krzyż stał się również znakiem największej Miłości.

3. Nurt sprzeciwu wobec Jezusa z Nazaretu towarzyszy ludzkim dziejom i przybiera różną postać. Dzisiaj ten sprzeciw wyraża się także w zamachach wymierzonych przeciw rodzinie, przeciw życiu, przeciw prawom dziecka. Jakże to aktualna sprawa również w naszej Ojczyźnie! I jakże aktualne stają się słowa Jana Pawła II, które wypowiedział podczas Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, zwracając się do rodzin z całego świata. Mówił wtedy: „W naszych czasach dokonał się niewątpliwie postęp w sferze uznania praw dziecka, ale nadal smutkiem napełnia lekceważenie tych praw w praktyce, czego przejawem są liczne i przerażające zamachy na godność dzieci. Należy czuwać, aby dobro dziecka było zawsze stawiane na pierwszym miejscu. Poczynając od chwili, gdy rodzi się pragnienie posiadania dziecka. Skłonność do stosowania nie dopuszczalnych moralnie sposobów prokreacji jest przejawem absurdalnego sposobu myślenia, który akcentuje «prawo do dziecka» miast uznawać «prawo dziecka» do tego, by narodzić się i wzrastać w sposób w pełni ludzki. [...] Moi drodzy - mówił dalej Sługa Boży - starajmy się wszystkimi siłami bronić wartości rodziny i krzewić szacunek dla ludzkiego życia od chwili poczęcia. Są to wartości należące do podstawowej «gramatyki» dialogu między narodami i ludzkiego współistnienia" (14 X 2000, nn. 7-8).
Słowa Ojca Świętego nie pozostawiają żadnej wątpliwości, że wszelkie formy zapłodnienia poza organizmem matki - zapłodnienia in vitro - są moralnie niegodziwe. Kościół głosi, że ludzkie życie jest święte i nienaruszalne, ponieważ jego źródłem i celem, do którego zmierza, jest Bóg. Życie ludzkie, które już zaistniało, ma prawo do dalszego rozwoju zgodnie ze swoją naturą, i dlatego niszczenie go jest zawsze niemoralne. Metoda in vitro sprzeciwia się również godności osoby ludzkiej, zarówno rodziców, jak i poczętego dziecka, ponieważ dziecko zostaje powołane do życia poza aktem małżeńskim jako znakiem wzajemnej miłości. Parlamentarzyści, zgodnie ze swoim sumieniem, powinni bronić godności aktu poczęcia życia ludzkiego i jego istnienia, a nie szukać kompromisów, na które nie ma miejsca w dziedzinie moralności.

 

4. Dzisiaj we wszystkich kościołach odczytywany jest list pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny. Myślę, że w tutejszym sanktuarium znajdzie się sposób na upowszechnienie ważnych myśli i spraw zawartych w tym liście. Chciałbym tylko przytoczyć krótki fragment tego listu, w którym Biskupi mówią o pięknie powołania rodzicielskiego: „Niech Bóg błogosławi matkom i ojcom, którzy zjednoczeni we wzajemnej i nierozerwalnej miłości wychowują swoje dzieci, traktując to jako życiowe powołanie. Jesteście piękni w waszej Miłości. Jesteście wielcy w waszym poświęceniu. Cenne jest wasze świadectwo, że dojrzała Miłość i rodzicielstwo idą razem. Wasze dzieci są nie tylko waszymi «skarbami». One naprawdę są nadzieją Kościoła i świata. One patrząc na was i na waszych przyjaciół, chłoną świat waszych wartości. Jakąż radością i nadzieją napełniają się nasze serca, gdy patrzymy jak dzieci kochają dzieci. O stosunku do życia w następnych pokoleniach zadecydują dzieci wychowane w rodzinach otwartych na życie!"


Korzystam z okazji, aby jako pasterz Kościoła krakowskiego podziękować wszystkim rodzinom za ich trud, za ofiarność, za otwarcie na przyjęcie nowego życia. Zdajemy sobie sprawę, z iloma problemami boryka się dzisiejsza rodzina. Stąd apel do wszystkich odpowiedzialnych za kształt naszego życia społecznego i politycznego, by nie szczędzili wysiłków w przychodzeniu z pomocą naszym rodzinom. Jak nieraz podkreślaliśmy, zdrowe rodziny to zdrowy naród.

 

5. „Człowiekowi - jak mówił do rodzin Jan Paweł II - nie wystarczą relacje czysto funkcjonalne. Potrzebuje więzi międzyosobowych sięgających głęboko do jego wnętrza, wyrażających całkowicie bezinteresowny dar z siebie. Pośród takich więzi fundamentalne znaczenie mają relacje powstające w rodzinie między małżonkami oraz między rodzicami a dziećmi. Cała ogromna sieć ludzkich relacji rodzi się i nieustannie odradza dzięki tej więzi, poprzez którą mężczyzna i kobieta uznają, że są dla siebie nawzajem stworzeni, i postanawiają połączyć swoje drogi, tworząc jedną wspólnotę życia" (15 X 2000, n. 2).
Rodzina stanowi szczególne miejsce dojrzewania człowieka, dorastania do pełni człowieczeństwa. Dziś św. Paweł przypomniał nam, na jakie postawy powinniśmy się w zdobywać. Jakże te postawy są potrzebne w rodzinach, w umacnianiu ich jedności, w chronieniu ich przed rozpadem. Mówi Apostoł: „obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem. (...) Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy" (Kol 3, 12-15).

 

6. Drodzy bracia i siostry, przyjmijmy te słowa jako skierowane do nas, do naszych rodzin. Przynależność do parafii Najświętszej Rodziny zobowiązuje! Niech dzisiejsza uroczystość poświęcenia sanktuarium Jezusa, Maryi i Józefa umacnia w nas pragnienie budowania zdrowych relacji w naszych rodzinach, zdobywania się na ofiarność, bezinteresowność, na uczynienie z naszego życia daru dla innych, zwłaszcza dla bliskich, i ostatecznie dla Boga.
Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: