Królewska Katedra na Wawelu, 5 rocznica tragedii smoleńskiej, 10 IV 2015


 

Katedra Wawelska, 10 IV 2015

5 rocznica tragedii smoleńskiej

 

 

 

Wstęp

Katedra na Wawelu ma historyczne powołanie przechowywania pamięci o bohaterach narodowych, a także o dziejach narodu polskiego. Dlatego gromadzimy się w tym miejscu, aby przypomnieć tych, którzy ponieśli śmierć w Katyniu i na innych miejscach zbrodni bolszewickiej. W katedrze wawelskiej została utrwalona pamięć Katynia przez urnę z ziemią katyńską, przechowywaną przy grobach królewskich.

 

Dziś w sposób szczególny pragniemy również pamiętać o tych przedstawicielach życia publicznego, którzy ponieśli tragiczną śmierć udając się w duchu patriotyzmu na uroczystości w Katyniu. Modlitwa za nich w tym miejscu ma szczególną wymowę, ponieważ Katedra Wawelska jest miejscem wiecznego spoczynku Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii. Na ich sarkofagu są wymienione imiona i nazwiska wszystkich, którzy zginęli na lotnisku pod Smoleńskiem.

Mszę świętą rozpoczynamy polecając wszystkich miłosierdziu Bożemu.

 

 

 

Homilia

 

Bracia i Siostry,

Gromadzimy się w Katedrze Wawelskiej w Oktawie Wielkanocy, aby po raz kolejny wyznać wiarę w Chrystusa Zmartwychwstałego, który zwyciężył śmierć dla naszego zbawienia. Ta fundamentalna Prawda budzi nadzieję, ale i zobowiązuje do pomnażania łask wysłużonych przez Jezusa na Krzyżu. Poranek Wielkanocny niesie ze sobą niezwykłe przesłanie o sensie wierności, walki z determinacją o prawdę; przesłanie o nadziei na wygranie z własnymi słabościami. Współczesny świat ogarnia coraz więcej zwątpienia w sens walki w duchu prawdy.

 

Wielkanoc to czas radości i ufnego spojrzenia w przyszłość. W czasie tej wielkanocnej radości wspominamy tragiczną rocznicę zbrodni katyńskiej. Przed siedemdziesięciu pięciu laty została przelana niewinna krew tysięcy naszych rodaków, których jedyną winą było to, że chcieli służyć swojej Ojczyźnie. Zbrodni towarzyszyło przez dziesiątki lat jeszcze jedno zło - kłamstwo. Jedno i drugie zło dzieliło pobratymcze narody, nie pozwalało zabliźnić rany. Dziś, kiedy pamięć o tym, co się stało, toruje sobie drogę do ludzkich umysłów i sumień, staje przed nami trudne zadanie pojednania. To święty obowiązek, który chcemy podjąć w imię Ewangelii, w imię ofiar katyńskiej zbrodni, a także w imię ofiar smoleńskiej tragedii.

 

W dniu dzisiejszym obchodzimy również piątą rocznicę katastrofy lotniczej w Smoleńsku, która wstrząsnęła całym narodem. Śmierć wkroczyła nagle i niespodziewanie, zabierając narodowi wybitnych Polaków, którzy zginęli pełniąc swoje funkcje polityczne, społeczne, zawodowe czy duszpasterskie.

 

Pochylając się nad tą tragedią, potrzeba nam wszystkim refleksji nad sensem życia i śmierci, nad codziennymi wyborami, które powinny nas przybliżać do Boga. Tragedia smoleńska nie może nas, rodaków dzielić. W piątą rocznicę tych trudnych chwil potrzeba zadumy, modlitwy i podziękowania Bogu za dar życia tych, którzy do końca służyli swojej ojczyźnie.

 

Obserwując na całym świecie coraz więcej niepokojów, w tym także za naszą wschodnią granicą, potrzeba nam teraz jedności i poczucia narodowej tożsamości. Święty Jan Paweł II świadomy, jak ważną rolę społeczną odgrywa nasz naród, mówił przed laty: Polska stoi wciąż wobec ogromnych wyzwań, żywotnych dla społeczeństwa teraz i w przyszłości. Wierzę, że Kościół i państwo, zachowując swoją autonomię i specyficzne zadania, będą zgodnie wychodzić naprzeciw tym zadaniom. Nie przestaję prosić Boga, aby wspólne starania przynosiły oczekiwane owoce dla każdego Polaka i dla całego narodu (do ambasadorów Rzeczypospolitej Polskiej/3.12. 2001).

 

W kontekście wydarzeń sprzed pięciu lat te słowa nabierają jeszcze głębszego znaczenia. Właśnie tu, na Wzgórzu Wawelskim, gdzie zostali pochowani tragicznie zmarli prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, powinno popłynąć przesłanie dotyczące społecznego dialogu, zgody narodowej. W obliczu wielu zagrożeń i to nie tylko tych zbrojnych, każdy w imię religijnych i patriotycznych motywacji powinien otworzyć się na drugiego człowieka, przebaczyć, wejść na drogę współpracy. Tylko zgoda, szukanie wspólnego dobra oraz wzajemny szacunek budują społeczeństwo mające przyszłość.

 

Za parę dni będziemy obchodzić Uroczystość Bożego Miłosierdzia. Patrząc na katastrofę smoleńską przez pryzmat Jezusa Miłosiernego, trzeba pamiętać w modlitwie o tych, którzy zginęli, ale również podjąć trud przekazania następnym pokoleniom jasnego, czytelnego przesłania: miłosierdzie, przebaczenie poszukiwanie pokoju to obowiązek każdego człowieka. Mówił o tym św. Jan Paweł II w 2004 roku: Pan posyła również nas, abyśmy wszystkim przekazywali Jego pokój, który rodzi się z przebaczenia i odpuszczenia grzechów. Jest to dar nadzwyczajny, który z Jego woli jest związany z sakramentem pokuty i pojednania. Jakże bardzo potrzebne jest ludzkości doświadczenie skuteczności Bożego miłosierdzia w tych czasach naznaczonych pogłębiającą się niepewnością i gwałtownymi konfliktami! (Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”, 18.04.2004).

 

Niech w dniu dzisiejszym, wspominając tamte wydarzenia kwietniowe ze Smoleńska, zawita mimo wszystko nadzieja. Śmierć zostaje przecież zwyciężona przez Miłość Ukrzyżowaną. Nie można więc zatrzymać się na Golgocie. Trzeba udać się na spotkanie Jezusa, który zmartwychwstał. Żałoba powinna zostać zastąpiona twórczym życiem w imię pamięci o tych, którzy odeszli.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: