Leżajsk, 8 IX 2008, Narodzenie NMP


Czytania: Mi 5, 1-4a; Rz 28-30; Mt 1, 1-6. 18-23

 

Bracia w biskupstwie i kapłaństwie,
Ojcowie i Bracia Bernardyni,
Rolnicy przeżywający dzisiaj Dożynki,
Służby Mundurowe Województwa Podkarpackiego,
Przedstawicie Władz samorządowych i regionalnych,
Drodzy Pielgrzymi,
Drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Nasze dzisiejsze uroczyste zgromadzenie u stóp Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku zachęca nas do refleksji i do postawienia kilku pytań: po co tutaj przybyliśmy? Z jakiej potrzeby? Co nas jednoczy przy ołtarzu? Co sprawia, że tworzymy wspólnotę, która trwa na modlitwie, która wspomina, dziękuje i prosi? Na zadane pytanie mamy co najmniej kilka odpowiedzi.
Przede wszystkim przybyliśmy do Matki Bożej w dniu Jej narodzin. Po dziewięciu miesiącach od Jej Niepokalanego Poczęcia Kościół pochyla się nad wydarzeniem, jakim było przyjście na świat Tej, która miała zostać matką Zbawiciela. Wszechmogący Pan cierpliwie realizował swój plan ocalenia człowieka, wyprowadzenia go z krainy grzechu i śmierci. Wszechmogący Pan sam postanowił zostać człowiekiem, utożsamić się z nami, podzielić nasz los, by ten los radykalnie odmienić i z krainy mroków i nicości wprowadzić nas do swojego królestwa światłości, życia i miłości. Narodziny Maryi zapowiadały, że Boży plan zbawienia wchodzi w decydującą fazę. Na ten moment czekały całe wieki i całe pokolenia.


My sami przeżywamy wydarzenie narodzin Maryi, bo nie należy ono tylko do historii, ale w dalszym ciągu jest żywe, aktualne. Również nasze pokolenie i każdy z nas osobiście ma udział w zbawczych wydarzeniach, które rozegrały się przed wiekami. Dlatego też dzień dzisiejszy jest dniem radości i wdzięczności za Maryję. Za to wszystko, co wniosła Ona w nasze dzieje.

 

2. Maryja prowadzi nas zawsze do swojego Syna. I tak dzieje się to dzisiaj, gdy odczytujemy Ewangelię o przyjściu na świat Jezusa z Nazaretu, Syna Bożego. Pozornie monotonna genealogia, czyli „rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama" (Mt 1, 1) zawiera w sobie głęboką prawdę o tym, jak bardzo Syn Boży był jednocześnie Synem Człowieczym. Jak bardzo wszedł w nasze ludzkie dzieje, naznaczone nie tylko chwalebnymi czynami, świętością i wiernością, ale również słabością, niewiernością i grzechem. On to wszystko przyjął na siebie, utożsamił się z tym i odmienił to wszystko swoją krwią przelaną na krzyżu i mocą swego zmartwychwstania.


Dzisiejsza Ewangelia mówi nam również o niełatwych okolicznościach przyjścia na świata samego Jezusa. Wiemy, co rozegrało się w scenie Zwiastowania, ale nie wiedział o tym Józef, Oblubieniec Maryi. Anioł Gabriel przyniósł Jej niewyobrażalną wiadomość, a raczej propozycję ze strony Najwyższego Pana: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego" (Łk 1, 3-31). W odpowiedzi na zrozumiałe wahania Maryi, anioł uzupełnił wiadomość: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym" (Łk 1, 35).


Dzisiejsza Ewangelia mówi nam również - w bardzo oszczędnych słowach - o dramacie, jaki przeżywał Józef, bo przecież zanim zamieszkał razem z Maryją, „znalazła się [Ona] brzemienną za sprawą Ducha Świętego" (Mt 1, 18). Józef stanął wobec zagadki. Stanął wobec niewiadomej. Stanął wobec Tajemnicy, która go przerastała, bo przecież przerastała ludzkie pojmowanie spraw. Gotów był oddalić potajemnie Maryję, ale przyjął bezwarunkowo wieść od anioła: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus" (Mt 1, 20). Józef o nic więcej nie pytał. Oddał całe swoje życie na służbę Tajemnicy, która niespodziewanie wkroczyła w jego życie.

 

3. Bracia i siostry, oto pierwsza i najdłuższa odpowiedź, dlaczego tutaj dzisiaj jesteśmy. Następne odpowiedzi będą krótsze... Jesteśmy tu, by podziękować Wszechmogącemu Panu za czterysta lat obecności i ofiarnej posługi w Leżajsku Ojców i Braci Bernardynów.
Za co dziękujemy? Dziękujemy im, a w jakiejś mierze dziękujemy wszystkim synom św. Franciszka, Biedaczyny z Asyżu, za to, że są wśród nas. Od wielu wieków ubogacają życie Kościoła w Polsce swoją duchowością, swoim prostym stylem życia, swoi ubóstwem, swoja ewangeliczną radością, propozycją drogi człowieka, któremu - po ludzku - niewiele potrzeba do szczęścia, bo potrzebny jest tylko Jezus. Synowie św. Franciszka z Asyżu uczą nas wszystkich, co jest naprawdę istotne. A istotna jest tylko miłość Boga i bliźniego, czyli zapomnienie o sobie i uczynienie ze swojego życia daru dla Boga i dla bliźnich.
Posługiwanie Ojców Bernardynów w Leżajsku wpisuje się w tę logikę, w ten sposób patrzenia na świat. Ich posługa w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia jest dzieleniem się skarbem wiary, skarbem zażyłości z Chrystusem i Jego Niepokalaną Matką.

 

4. Bracia i Siostry, czas na następną odpowiedź. Dlaczego tu jesteśmy?. Tradycyjnie co roku ósmy dzień września jest Dniem Dożynek Powiatu Leżajskiego. Co rok przynosicie tutaj plony zbiorów. Dlaczego przynosicie tutaj symbolicznie całe wasze zbiory, cały owoc waszej ogromnej pracy? Dlaczego przynosicie je tutaj, do tej świątyni? Odpowiadam w waszym imieniu. Przynosicie wasze zbiory, bo zdajecie sobie sprawę, że ostatecznie każdy zbiór, każde ziarno, każdy owoc, każde dobre dzieło, każda dobrze wykonana praca znajdzie odniesienie w królestwie Bożym!
W tym momencie pragniemy ofiarować Bogu każdą godzinę pracy na roli, każdy trud, każdą kroplę potu, każdy zebrany snop ziarna, każdy owoc. W tym wszystkim zawiera się nasza praca, nasz wysiłek, nasza odpowiedź na wypowiedziane przed wiekami wezwanie Boże, byśmy sobie czynili ziemię poddaną (por. Rdz 1, 28).

 

5. Bracia i siostry, i wreszcie ostatnia odpowiedź. Dzisiaj do leżajskiego sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia przyszło wielu pielgrzymów, by po prostu podziękować Jej za całoroczną opiekę. To chyba jest najgłębszy wymiar dzisiejszej uroczystości. Maryja towarzyszy nam zawsze, nie tylko od święta. Ona pragnie być towarzyszką wszystkich naszych dróg, naszych wyborów, naszych doświadczeń. Ona po prostu chce być z nami!
I jeszcze jedno: uderza mnie tak niesamowita reprezentacja sił Rzeczypospolitej Polskiej. To jest reprezentacja naszego Narodu, tego, co w nim najszlachetniejsze, najbardziej waleczne. Przecież mamy wśród nas Wojsko Polskie, Straż Graniczną, Straż Pożarną, Policję, Służby Więzienne, Straż Miejską, a także Straż Marszałkowską Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Powiem jasno: Bracia, reprezentujecie nasze najszlachetniejsze zamierzenia, najgłębsze odczucia naszych umysłów i serc!

 

6. Niechaj nasza refleksja i modlitwa przyjmie kształt modlitwy:

Matko Boża Leżajska,
przychodzimy dzisiaj przed Twój tron.
Pragniemy podziękować Ci
za Twój niepowtarzalny udział
w dziejach zbawienia.
Dziękujemy Ci za Twoje fiat.
Za to, że zgodziłaś się zostać matką Zbawiciela.
Dziękujemy Ci za to,
że zostałaś naszą Matką!

Matko Boża Leżajska,
dziękujemy świętemu Józefowi
za jego postawę
w najważniejszym momencie jego życia,
gdy bez słów wypowiedział swoje fiat
i przyjął Cię
i stworzył z Tobą rodzinę,
w której narodził się i wzrastał
Syn Boży, Jezus Chrystus.

Matko Boża Leżajska,
dziękujemy Ci
za cztery wieki obecności w Leżajsku
i świadectwa konsekrowanego życia
Ojców i Braci Bernardynów,
wiernych synów świętego Franciszka.
I prosimy Cię -
niech nadal ich życie oraz ich praca
użyźniają naszą podkarpacką glebę.
Niech będą oni dla nas
solą ziemi i światłością świata.
Niech promieniują ewangelicznymi wartościami
czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

Matka Boża Leżajska,
przyjmij plon naszych rolników.
Przyjmij znój ich ciężkiej pracy.
Przyjmij pierwociny tegorocznych żniw,
trudu naszej pracy i naszego znoju.
Tobie to wszystko przynosimy,
bo zdajemy sobie sprawę,
że wszystko zakorzenione jest
w głębiach Bożej dobroci i miłości.

Matko Boża Leżajska,
miej w opiece tych wszystkich,
którzy pełnią odpowiedzialną służbę
na straży naszego życia i bezpieczeństwa.
Dziś ich reprezentanci stoją przed Tobą.
Przyjmij ich pragnienia
oraz ich gotowość służenia prawdzie, miłości i nadziei.
Chroń ich.
Wspomagaj ich.

Matko Boża Leżajska,
przyjmij wszystkie prośby
pielgrzymującego do Ciebie ludu.
Wysłuchaj wszystkich jego próśb i błagań.
Tobie powierzają oni swój los.
Tobie powierzają oni swoje troski i nadzieje.
Dziś przychodzą do Ciebie
jako pielgrzymi.
Przychodzą do Ciebie
jako do Matki Bożej Siewnej.
Zasiej w ich sercach ziarno prawdy, miłości i pokoju.
Zasiej w nich Twoją dobroć.
Zasiej w nich motywy nadziei.

Matko Boża Leżajska,
Tobie zawierzamy losy nas samych,
naszych rodzin i wspólnot
naszych społeczności i całego naszego Narodu.
Maryjo,
okaż się nam Matką!
Okaż się nam drogą do Twego Syna.
Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: