Ludźmierz, 15 sierpnia 2009


Ludźmierz, 15 sierpnia 2009

Wniebowzięcie NMP

Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab; 1 Kor 15, 20-26; Łk 1, 39-56

 

 

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Dzisiejsza uroczystość to czas radości i nadziei. Dzisiejsza uroczystość to czas spełnienia marzeń człowieka upokorzonego grzechem, chorobą, cierpieniem i śmiercią!

O czym marzy człowiek? Człowiek marzy o szczęściu. Człowiek marzy o życiu, które nie zna kresu. Człowiek marzy o życiu w prawdzie, wolności i miłości. To marzenie nie może zostać niespełnione, bo jest wpisane najgłębiej w sercu człowieka. W naszym sercu.

 

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny sławi niezwykłe, ale oczekiwane przez człowieka wydarzenie: Maryja, Matka Jezusa z Nazaretu, Syna Bożego, mocą Jego zmartwychwstania zostaje wyzwolona z niszczycielskich szponów śmierci i ze swoim ciałem i duszą zostaje wzięta do nieba. Zostaje wzięta do przestrzeni Królestwa Bożego, gdzie - jak zapewnia Księga Apokalipsy - Bóg „otrze z oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie, ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie" (por. Ap 21, 4).

 

Wniebowzięcie Maryi zapowiada nasze wniebowzięcie. Zostaliśmy bowiem stworzeni do życia, a nie do śmierci. Cała nasza egzystencja chrześcijańska na ziemi to czas niezachwianej nadziei, że ostatecznym naszym przeznaczeniem nie jest grób, ale niebo. Składamy ciała naszych zmarłych w grobie z głębokim przeświadczeniem, że będą oczekiwać zmartwychwstania i nowego, bezkresnego życia w Bogu. Oto najważniejsze przesłanie związane z uroczystością Wniebowzięcia Maryi. Powtórzmy: po Jezusie Chrystusie Ona - Matka Jezusa i nasza Matka - jest pierwszą wkraczającą w przestrzeń nieba. My wszyscy za Nią podążamy!

 

2. Kościół sięga dziś do Księgi Apokalipsy, aby przybliżyć nam wspaniałą rzeczywistość Maryi królującej w niebie. „Świątynia Boga w niebie się otwarła (...). Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu" (Ap 11, 19; 12, 1). Ta kosmiczna wizja pomaga nam zrozumieć, że cały wszechświat, całe stworzenie uczestniczy w triumfie i chwale Maryi. Miała Ona i ma nadal niepowtarzalny udział w zwycięstwie swego Syna nad mrocznymi siłami zła, grzechu i szatana, którego symbolem jest wielki Smok ognisty. Ostateczne zwycięstwo należy do Miłości i życia, do prawdy i dobra. Ostateczne zwycięstwo należy do Boga i człowieka odkupionego najdroższą Krwią Jezusa Chrystusa. Dlatego św. Jan, natchniony autor Księgi, mógł napisać: „I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca»" (Ap 12, 10). Jak wielką nadzieję budzą te słowa w naszych sercach!

 

3. Ewangelia na uroczystość Wniebowzięcia Maryi opowiada nam o bardzo szczególnym momencie w Jej życiu. Przeżyła Ona głęboko Zwiastowanie. Dowiedziała się, że ma zostać matką Syna Bożego. Wyraziła swoją zgodę wobec zamiarów Najwyższego Pana. Otwarła się na przyjęcie Tajemnicy, której na imię Jezus Chrystus. Odtąd przez dziewięć miesięcy będzie nosiła tę Tajemnicę w swoim dziewiczym łonie, a potem odda całe swe życie na służbę zbawczej misji Syna.

Uderza nas zawsze, że Maryja nie zamyka się w sobie i w kręgu swej żywej Tajemnicy. Ona idzie do drugiego człowieka potrzebującego pomocy. Idzie do swojej krewnej Elżbiety, która również nosi w sobie Tajemnicę o imieniu Jan Chrzciciel. Będzie on poprzednikiem Jezusa, przygotowującym Mu drogę do ludzkich serc.

Podczas wzruszającego spotkania, Elżbieta rozpoznaje w Maryi obecność Syna Bożego. Daje wyraz swemu zdumieniu, wołając: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie" (Łk 1, 43-44). Oto jak Jezus zaczyna odmieniać życie ludzi, poruszać ich serca.

 

4. Maryjny hymn Magnificat - „Wielbi dusza moja Pana" - wyśpiewany podczas spotkania z Elżbietą, nabiera całej swej wyrazistości w świetle tajemnicy Wniebowzięcia. Jest najlepszym komentarzem do tego wydarzenia. Pokorna Służebnica z Nazaretu sławi Najwyższego Pana, bo uczynił Jej wielkie rzeczy. Została Matką Jego Syna. Przeżyje u Jego boku wielkie sprawy Boże. Pod krzyżem zostanie matką uczniów Jezusa i rodzącego się Jego Kościoła. W niebie będzie orędować za całymi pokoleniami, wędrującymi do domu Ojca. Doprawdy, Pan uczynił Jej wielkie rzeczy.

Maryja sławi również Pana za to wszystko, co uczynił i co uczyni całej ludzkości. Sławi Go za Jego miłosierdzie. Sławi Go za przywracanie na ziemi elementarnej sprawiedliwości. Wszak „okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił" (Łk 1, 51-5).

 

Czyż w naszym pokoleniu nie byliśmy świadkami tego, że Bóg przywraca elementarną sprawiedliwość na ziemi? W tych miesiącach dziękowaliśmy Bogu za to, że dwadzieścia lat temu doprowadził do upadku bezbożny system totalitarny, który walczył z Bogiem, a więc i występował przeciw człowiekowi, bo chciał odebrać mu godność dziecka Bożego. Chciał pozbawić człowieka nadziei nieba, nadziei życia wiecznego. Słusznie łączymy odzyskanie wolności w naszej Ojczyźnie z misją Sługi Bożego Jana Pawła II, z jego wyborem na Zastępcę Chrystusa na ziemi, z jego pielgrzymkami do Polski, zwłaszcza z pierwszą, sprzed trzydziestu laty. Przyniosła nam powiew Ducha. Powiew nowego życia. Powiew prawdy i wolności.

 

5. Drodzy bracia i siostry, Wniebowzięta Pani upodobała sobie Ludźmierz i Podhale. Upodobała sobie tę górską krainę. Jej piękno zachęca człowieka, by wznosił serce w górę, ku wyżynom. Wniebowzięta Pani od wieków upodobała sobie tutejszy lud. Jest z tym ludem i chce z nim być na zawsze. Taka wierna obecność Wniebowziętej Pani zobowiązuje. Zobowiązuje przede wszystkim do wierności wobec Jej Syna, Odkupiciela człowieka. W Kanie Galilejskiej powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2, 5). Jezus przemawia do nas stale na kartach Ewangelii i Pisma Świętego. Przemawia do nas w Kościele. Przemawia do nas na modlitwie, zwłaszcza gdy gromadzimy się na Eucharystii. Przemawia do nas przez ludzi i wydarzenia. Musimy więc dostrajać anteny naszych czystych serc i otwartych umysłów, by usłyszeć głos Pana i by odczytać Jego świętą wolę.

 

Obecność Wniebowziętej Pani zobowiązuje do wierności wartościom chrześcijańskim, z których wyrasta kultura Podhala. Te wartości to: przywiązanie do wiary i do Kościoła, pobożność, czyli odnoszenie wszystkiego do Boga, prawość, prostolinijność, otwarcie na przyjęcie życia, pracowitość. Tym wartościom patronuje Gaździna Podhala. Wokół Niej wyrosła tradycja, która powinna być troskliwie pielęgnowana tutaj, na miejscu, ale także wszędzie tam, gdzie losy zaprowadziły górali, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Pamiętają oni, gdzie są ich korzenie, gdzie źródła ich kultury i wiary.

Zwracam się do młodzieży. Bądźcie dumni z waszej wspaniałej tradycji i pozostańcie jej wierni. Nie przyjmujcie wzorców obcych waszej kulturze, o wątpliwej wartości. Przede wszystkim postawcie w centrum waszego życia Boga. Bez Niego stracicie swoją tożsamość, zagubicie się w świecie, w którym - jak ostatnio wspomniał Ojciec Święty Benedykt XVI - panuje „dyktatura relatywizmu". Wierność zasadom Ewangelii, wierność zasadom moralnym to najbardziej sprawdzona droga kształtowania swojej osobowości i sensownego życia, które staje się darem dla Boga i bliźnich.

 

6. W polskiej tradycji Wniebowzięta Pani zwana jest również Matką Bożą Zielną. Święcimy dziś zioła i kwiaty. Święcimy plony, owoc pracy rąk ludzkich. W ten sposób pragniemy nadać głębszy, duchowy wymiar naszym wysiłkom oraz wyrazić wdzięczność za to wszystko, co daje nam ziemia. Chcemy tej ziemi pozostać wierni. Nie chcemy jej pozostawiać odłogiem. Nie chcemy jej upokarzać. Przecież ona jest i będzie podstawą życia.

Plony ziemi przypominają nam, że życie każdego z nas powinno przynieść plon. Jest to plon wiary, nadziei miłości, a więc plon zasadniczych postaw chrześcijańskich. Jest to plon dobrych uczynków, miłosierdzia, pojednania, solidarności. Wiemy, że to wszystko dokonuje się pośród trudów, bo prawdziwa miłość jest zawsze miłością ukrzyżowaną. Niech nas umacniają słowa Psalmisty: „Ci, którzy we łzach sieją, żąć będą w radości. Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew, lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy" (Ps 126 [25], 5-6).

 

7. Siostry i bracia, niech dzisiejsza uroczystość, niech nasza wspólna modlitwa u stóp Matki Bożej Ludźmierskiej umacnia w nas gotowość do codziennego zasiewu dobra i miłości. Niech umacnia w nas nadzieję, że każdy z nas stanie kiedyś przed obliczem Pana i Jego Matki Królowej Niebios, składając u Ich stóp obfity plon swego życia. Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: