Ludźmierz, 15 VIII 2012, Wniebowzięcie NMP


Ludźmierz, 15 VIII 2012
Wniebowzięcie NMP
Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab; 1 Kor 15, 20-26; Łk 1, 39-56


1. „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim” (Łk 1, 46-47).

 

Drodzy Pielgrzymi – Bracia i Siostry!

 

Po raz pierwszy Maryja wyśpiewała swój hymn radości i wdzięczności Bogu przy spotkaniu z Elżbietą. Pośpieszyła do niej w góry po otrzymaniu od anioła Gabriela wiadomości, że Jej krewna poczęła w starości syna i jest już w szóstym miesiącu. Maryja pośpieszyła Elżbiecie z elementarną, ludzką pomocą. Pośpieszyła już jako Matka Syna Bożego, poczętego w Jej dziewiczym łonie za sprawą Ducha Świętego. W tych pierwszych dniach po Zwiastowaniu zaczęła sobie zdawać sprawę, że Wszechmocny uczynił Jej „wielkie rzeczy”, za które „błogosławić Ją będą wszystkie pokolenia” (por. Łk 1, 48-49).


„Wielką rzeczą” był Boży plan zbawienia człowieka, wyprowadzenia go z krainy grzechu, bezsensu i śmierci i wprowadzenia do wiecznego królestwa życia i miłości. Ten plan ocalenia losu człowieka wszedł w decydującą fazę realizacji w chwili, gdy Maryja wypowiedziała swoje fiat: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). Odtąd cała Jej egzystencja była na służbie Syna. Żyła Jego misją, stała pod Jego krzyżem, a po Jego zmartwychwstaniu, wniebowstąpieniu i zesłaniu Ducha Świętego stała się Matką rodzącego się Kościoła, Matką każdej i każdego z nas.

2. „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim”. Maryja pośpieszyła w góry do Elżbiety, ale pośpieszyła także w góry do Ludźmierza i tutaj pozostała ze swoim ludem. Tutaj słuchamy od pokoleń Jej podnoszącego na duchu hymnu Magnificat. Dzisiaj lud podhalański śpiewa razem z Nią, powtarzając Jej słowa, bo wyrażają one nasze najgłębsze uczucia. Wielbimy Boga za Jego wielkie dzieła i radujemy się z wywyższenia Najświętszej Maryi Panny. Z całym Kościołem wierzymy głęboko, że po zakończeniu swojej niezwykłej ziemskiej wędrówki, Matka Boga-Człowieka z duszą i ciałem została wzięta do nieba, gdzie jako Królowa zasiada po prawicy swego Syna, „nieśmiertelnego Króla wieków”. Księga Apokalipsy przedstawia Ją jako „wielki znak na niebie” – jako „Niewiastę obleczoną w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (por. Ap 12, 1). Cały kosmos uczestniczy w Jej chwale.


Naszej radości z triumfu Maryi towarzyszy dzisiaj wiara i nadzieja, że również przeznaczeniem każdego z nas jest niebo. Triumf Maryi jest zapowiedzią naszego triumfu. Ostatecznym przeznaczeniem człowieka nie jest śmierć i grób, ale życie na wieki w Bogu, w Jego królestwie, gdzie „otrze On z oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie, ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie” (por. Ap 21, 4). Zapewnia nas o tym dzisiaj także św. Paweł Apostoł, mówiąc, że „jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa” (1 Kor 15, 22-23).
My należymy do Chrystusa na mocy chrztu świętego. Ale tę przynależność musimy potwierdzać przez całe życie, idąc za Jezusem, żyjąc według Jego Ewangelii, zachowując Jego przykazanie miłości, angażując się w życie Jego Kościoła, który jest wielką wspólnotą uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana.

3. Drogie siostry, drodzy bracia, Wniebowzięta Pani, Królowa nieba i ziemi, towarzyszyła zawsze ludziom żyjącym na tej ziemi, na skalnym Podhalu. Zmysł wiary uświadamiał naszym przodkom, ale i uświadamia dzisiaj nam wszystkim, że Matka Jezusa i Matka Kościoła jest obecna we wszystkich naszych radościach i cierpieniach, troskach i nadziejach. I tak jak z pośpiechem udawała się w góry i niosła pomoc matce oczekującej dziecka, podobnie śpieszy z pomocą nam wszystkim.


Ona upodobała sobie Ludźmierz, aby stąd ogarniać swoim macierzyńskim spojrzeniem całą naszą górską krainę. Wzruszająca jest wiara ludu Bożego w Jej orędownictwo i pomoc. Któż zliczy wypowiedziane tutaj, w tym sanktuarium, modlitwy i błagania? Któż zliczy otarte tutaj łzy, zaleczone rany, rozjaśnione umysły i pocieszone serca?


Wiarą w orędownictwo Maryi i wdzięcznością za Jej pomoc kierował się młody biskup Karol Wojtyła, doprowadzając do koronacji Pani Ludźmierskiej czterdzieści dziewięć lat temu. Dzisiaj ogłaszamy i otwieramy Rok Jubileuszowy dla sanktuarium w Ludźmierzu, przygotowując się do świętowania – za rok – półwiecza tego ważnego wydarzenia.


Są wśród nas bezpośredni świadkowie koronacji. Ja sam brałem w niej udział jako młody wikary z Makowa Podhalańskiego, z niecałym dwumiesięcznym „stażem” kapłaństwa. Mam w pamięci przejmującą chwilę, kiedy Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński nakładał królewskie korony na skroń Maryi i Jej Syna. Pamiętam również, jak biskup Karol Wojtyła pochwycił w locie spadające berło, które wysunęło się z rąk ukoronowanej Pani. Można odczytywać ten znak w świetle całego życia Biskupa, potem Metropolity Krakowskiego, który piętnaście lat później został Następcą św. Piotra, kierując nawą Kościoła powszechnego i głosząc chwałę Maryi na wszystkich kontynentach, umacniając Jej panowanie w ludzkich sercach. Jan Paweł II myślą i sercem wracał często do Ludźmierza. On też tutaj śpiewał swoje Magnificat.

4. Przypomnijmy jeszcze raz słowa, wypowiedziane przez Biskupa krakowskiego Karola po koronacji Pani Ludźmierskiej 15 sierpnia 1963 roku: „Rozpoczęło się Jej Królowanie w naszych duszach, w myślach, słowach i uczynkach, w małżeństwie, w życiu rodzinnym i wychowaniu dzieci, w obyczajach młodzieży, w pracy na polu, w warsztatach, biurach czy fabrykach – we wszystkim wreszcie, czego tknie człowiek wierzący i prawdziwy czciciel Maryi”. W tych słowach zawarty jest najgłębszy sens koronacji. Zewnętrzny akt nałożenia koron był i jest znakiem o wiele głębszej rzeczywistości, naszego otwarcia się i przyjęcia Maryi w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym.


Wiemy, że Ona prowadzi zawsze do swojego Syna, wskazuje na Niego, zachęca do podążania Jego drogą, przyjęcia Jego programu zapisanego w Ewangelii. W Kanie Galilejskiej powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Te słowa są zawsze aktualne, skierowane do nas wszystkich i powinniśmy je odczytywać w naszej konkretnej sytuacji życiowej. Nie ulega wątpliwości, że Chrystus prosi lud żyjący na Podhalu, by pozostał wierny podstawowym wartościom chrześcijańskim, które od pokoleń kształtowały duchowe oblicze tej krainy.


Pilnujcie tego, co najcenniejsze na Podhalu, by nie znajdowały tu miejsca jałowe ideologie, niszczące to, co zawsze było i jest najcenniejszą wartością tej ziemi, i co zawiera się w słowach: BÓG, KOŚCIÓŁ i OJCZYZNA. W tym duchu wychowujcie dzieci i młodzież. Dbajcie o ich wykształcenie i duchową formację, bo to najlepsza inwestycja w przyszłość Podhala.


W centrum naszego życia powinien być sam Bóg, jako fundament wszystkiego – naszej pobożności, naszego stylu życia i zasad moralnych, naszej pracy, naszych planów i zamiarów. Rodziny żyjące na tej ziemi powinny być wspólnotami miłości, otwartymi na przyjęcie daru życia; wspólnotami, w których kultywuje się i umacnia takie postawy i wartości, jak uczciwość i prawość, pracowitość i solidarność.


Dzisiaj jesteśmy niejednokrotnie świadkami obsesyjnego krytykowania Kościoła w niektórych mediach, podważania tego, co stanowiło i stanowi punkt oparcia i odniesienia dla życia naszej chrześcijańskiej społeczności. Niech odpowiedzią z naszej strony będą żywe wspólnoty parafialne – wspólnoty modlitwy, życia sakramentalnego i czynnej miłości bliźniego.


I jeszcze jedno: niech o autentycznych wartościach wypracowanych przez pokolenia na tej ziemi pamiętają ci, którzy wyjeżdżają stąd za chlebem. Niech w nowym środowisku dają świadectwo swojej wiary, pamiętając o swoich korzeniach. Taką postawę przyjmowała zawsze Polonia wywodząca się z Podhala, zwłaszcza za Oceanem. Troszczyła się ona zawsze o sanktuarium w Ludźmierzu, zachowując w sercu pamięć o swojej krainie i jej skarbach. Korzystam z wyjątkowej okazji, by podziękować Polonii podhalańskiej za jej pamięć o sanktuarium i Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w krakowskich Łagiewnikach. Wznosimy tam dzieło, przez które pragniemy utrwalić dziedzictwo błogosławionego Jana Pawła II, by przekazać je następnym pokoleniom Polaków, a także całemu Kościołowi. W planach budowanego Kościoła przewidziana jest również kaplica Pani Ludźmierskiej. Będzie ona darem Podhala, o który troszczy się ks. Prałat Tadeusz Juchas z kapłanami tutejszego regionu.

5.  Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest w polskiej, ludowej tradycji, również świętem Matki Bożej Zielnej. Święcimy dzisiaj zioła i kwiaty. Święcimy plony naszej pracy, zebrane z pól. Wyrażamy przez to wdzięczność Stwórcy za otrzymane dary i jednocześnie nadajemy naszej pracy głębszy, duchowy wymiar. Wszystko bowiem w naszym życiu zakotwiczone jest w Bogu, a my sami jesteśmy powołani, by naszą wiarą i miłością, naszą pracą i solidarnością przynosić obfity plon dobra, które będzie zapisane w naszej księdze życia na wieki.


 Hasło ludźmierskiego Roku Jubileuszowego brzmi: „Matka Boża prowadzi do Chrystusa «Jezu ufam Tobie»”. W tych miesiącach ikona Jezusa Miłosiernego nawiedza wspólnoty parafialne naszej Archidiecezji Krakowskiej. Jesteśmy świadkami wielkiego dobra związanego z tą peregrynacją, wyrażającego się w ożywieniu i pogłębieniu życia religijnego, w nawróceniach, w pojednaniu rodzin, w większym miłosierdziu okazywanym bliźnim. Drogę do Chrystusa i do tych postaw toruje Jego Matka.


Zawierzmy Jej dzisiaj nas samych, naszych bliskich, tak jak czynił to błogosławiony Jan Paweł II, który nazwał się „pielgrzymem ludźmierskim”, gdy przybył tutaj jako Papież pamiętnego 7 czerwca 1997 roku. Z jaką żarliwości mówił On wtedy o różańcu! On był cały dla Maryi, zgodnie ze swoim ideałem i zawołaniem – Totus Tuus. On był cały dla Jezusa Chrystusa. On był cały dla Kościoła i człowieka. Zdumiewa nas plon jego życia. Zostawił nam dziedzictwo nauczania i świętości, do którego możemy i powinniśmy powracać, kształtując duchowe oblicze naszych rodzin i środowisk, naszego Narodu.

6. Zanieśmy naszą modlitwę do Pani Ludźmierskiej, Gaździny Podhala:

Wniebowzięta Maryjo,
Królowo nieba i ziemi,
Królowo Polski i Pani Podhala!
Radujemy się dzisiaj z Twego wywyższenia.
Ono zapowiada także nasze wywyższenie
i przeznaczenie do życia w Bogu, na wieki.
Powierzamy Ci wszystkie nasze sprawy,
nasze trudy i radości, troski i nadzieje.
Bądź Królową naszych rodzin.
Wspieraj małżonków,
pogłębiaj ich wzajemną miłość i umacniaj ich wierność.
Powierzamy Ci nasze dzieci i młodzież –
niech młodzi wzrastają i dorastają do projektu pięknego życia,
oddanego Bogu i bliźnim.
Powierzamy Ci chorych i cierpiących –
bądź dla nich nadzieją.
Prosimy za wszystkich sprawujących władzę –
niech nic nie przesłania im rzetelnej troski o dobro wspólne,
w duchu bezinteresownej służby człowiekowi.
Prosimy za naszych duszpasterzy i osoby konsekrowane   -  wspieraj ich w pasterskim trudzie
oraz w ewangelicznym stylu życia i służby.
Prosimy w intencjach Ojca Świętego Benedykta XVI –
niech zapowiedziany przez niego Rok Wiary
przyniesie błogosławione owoce
w całym Kościele powszechnym
i na naszej polskiej ziemi.
Niech nowa ewangelizacja dotrze do tych,
którzy oddalili się lub zapomnieli o Jezusie, Twoim Synu,
a przecież tylko On ma słowa życia wiecznego.
Tylko On jest drogą, prawdą i życiem
każdego człowieka.
Pani Ludźmierska,
niech spoczywające na Twych skroniach złote korony
przypominają nam,
że Ty jesteś naszą Królową.
Ty masz prawo do naszych serc.
Amen!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: