Msza św. i opłatek dla pielęgniarek


Msza św. i opłatek dla pielęgniarek
2 Niedziela zwykła, rok B, 18. 01. 2009 r.


Czytania: 1 Sm 3, 3b-10. 19; 1 Kor 6, 13c-15a. 17-20; J 1, 35-42

 

Wprowadzenie


Drogie Pielęgniarki,
Drodzy Pielęgniarze,

 

bardzo serdecznie witam Was, przedstawicieli świata pielęgniarskiego, w kaplicy biskupów krakowskich, która przez wiele lat była szczególnym świadkiem modlitwy i pasterskiej posługi księdza kardynała Karola Wojtyły. Podtrzymując zwyczaj opłatkowych spotkań, pragnę Bogu dziękować za Was, za waszą obecność przy człowieku cierpiącym, przy nim w jakże trudnych chwilach jego życia.
Składam to dziękczynienie wraz z darem waszej ofiary - zarówno osobistej, jak i wspólnotowej jako środowiska - ufając, że będzie to dar miły Bogu. Módlmy się także, by trudne sprawy służby zdrowia zostały pomyślnie rozwiązane dla dobra chorych i wszystkich opiekujących się nimi, a w szczególności, by zostało docenione wasze pielęgniarskie posługiwanie.
Otwórzmy serca na dar łaski, uznając przed Bogiem nasze słabości i grzechy.

 

 

Homilia

 

Drogie Siostry i Bracia w Chrystusie,


1. Wierni naszej polskiej tradycji, nadal otaczamy betlejemski żłóbek adorując Boże Dziecię. A otaczając żłóbek, otaczamy jednocześnie ołtarz, na którym w czasie każdej Mszy św. dokonuje się misterium Bożego Narodzenia. Mocą sakramentalnych słów, pod postacią chleba i wina rodzi się Jezus Chrystus, by być Bogiem z nami, by być pokarmem na drogę życia. Prawdziwie tu i teraz Bóg się rodzi, Słowo staje się Ciałem, wciąż przychodzi do swoich.

2. Dzisiejsza Liturgia Słowa opisuje szczególne spotkania z Bogiem, które miały zasadnicze znaczenie w życiu konkretnego człowieka. W czytaniu ze Starego Testamentu usłyszeliśmy dialog Pana Boga z Samuelem. Do rozpoznania wzywającego Pana, Samuel potrzebował pomocy swego mistrza: kapłana Helego. To on najpierw sam rozpoznał Pana i Jemu uwierzył. Jego osobista bliskość pomagała innym w spotkaniu z Panem. Dzięki kapłanowi Helemu młody Samuel odkrył obecność Boga i wyraził gotowość na spotkanie z Nim słowami: „Oto jestem (...). Mów [Panie], bo sługa Twój słucha" (1 Sm 3,4.10).
Z Ewangelii dowiadujemy się, że Andrzej odnalazł Chrystusa i przyprowadził do Niego swojego brata Piotra. Z pomocą Andrzeja, Piotr spotkał i poznał Chrystusa, zapowiedzianego i oczekiwanego Mesjasza. Andrzej najpierw sam odnalazł Chrystusa, a potem wrócił i opowiedział swojemu bratu o tym, co go spotkało. Słowami „chodź i zobacz", zachęcił brata, by podjął wysiłek i zobaczył Mesjasza. Piotr posłuchał Andrzeja i uradował się spotkaniem z oczekiwanym Mesjaszem.

3. Drogie Pielęgniarki i Pielęgniarze, Wy także prowadzicie do Chrystusa wielu chorych, by dostąpili łaski osobistego spotkania z Nim w sakramentalnych znakach. Czynicie to w duchu wyznawanej wiary, która jest ciągiem spotkań z Chrystusem. Czynicie to w imię prawdy, którą odsłania św. Paweł mówiąc, że „ciało [nasze] jest przybytkiem Ducha Świętego" (por. 1 Kor 6,19). Ciało, czyli człowiek, nad którym się pochylacie, jest miejscem obecności Ducha Świętego.
Pochylając się nad ciałem, dbacie również o ducha. Staracie się naśladować Chrystusa, który uzdrawiając chorego człowieka, przywracał zdrowie jego ciału i duchowi. Cud uzdrowienia był świadectwem, że Zbawiciel ma władzę nad ciałem, które uzdrawia, i nad duchem, którego oczyszcza z grzechu.
Jako pielęgniarki i pielęgniarze stajecie często wobec podobnej rzeczywistości. Jesteście świadkami uzdrowienia i ciała, i ducha. Dzięki Wam w życiu wielu ludzi, nieraz po długich latach, ma miejsce spotkanie i rozpoznanie Chrystusa. Przez swoje słowo, fachową i rzetelną posługę, przez całą postawę osób wierzących przyczyniacie się do tego, że spojrzenie chorego zwraca się ku Chrystusowi, że dochodzi do bardzo osobistego dialogu z Bogiem.
Podejmując starania, aby mogło zrealizować się to spotkanie człowieka z Bogiem, dajecie wyraz osobistej wiary. Jesteście również świadkami radości, będącej konsekwencją uzdrowienia i ciała, i ducha. Nieraz do tej radości prowadzi długa droga. Wy na tej drodze towarzyszycie człowiekowi i Wy w tej radości macie swój udział. Płacząc z płaczącymi, potraficie się również z nimi radować.

4. Chciałbym przypomnieć słowa Ojca Świętego Jana Pawła II z jego spotkania z chorymi w Krakowie w 1979 r. Zwracając się do nich powiedział: „myśląc o was trudno nie myśleć o tych, którzy wam posługują, zarówno z urzędu, z zawodu niejako, co nie wyklucza, że równocześnie także i z powołania. Przecież zawód lekarski czy zawód pielęgniarski jest i powołaniem zarazem. (...) Niech będą błogosławieni ci wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób są miłosierni i niech oni miłosierdzia dostąpią, tak, jak nam powiedział Pan" (Jan Paweł II, Przemówienie do chorych, Kraków, 9.06.1979). W gronie tych błogosławionych jesteście i Wy, drogie pielęgniarki i pielęgniarze.
Podejmując wciąż z żywą motywacją wasze osobiste powołanie i stając na drodze jego realizacji, dostrzegacie ślady, jakie na tej drodze pozostawiły wybitne osobowości, które zapisały się w historii jako godne tego, by o nich mówić, ich postawę naśladować, a dzieło kontynuować.
Jakże wymowny i trwały, a przy tym motywujący do działania, jest ślad pozostawiony przez Stanisławę Leszczyńską, bohaterską położną, która w nieludzkiej obozowej rzeczywistości zdecydowanie powiedziała: „Nie! Nigdy nie wolno zabijać dzieci!". W roku pracy duszpasterskiej prowadzonej pod hasłem „Otoczmy troską życie", warto i trzeba tę postać przywoływać, a także świadectwa matek, które czerpiąc z jej bogatego w miłość serca, doznawały radości macierzyństwa, nie ulegając głosom wrogim życiu.


Wśród wielu śladów mamy również i ten pozostawiony tu, w Krakowie, przez Sługę Bożą Hannę Chrzanowską. Podczas uroczystości pogrzebowych kardynał Karol Wojtyła przytoczył słowa z jej listu: „niech ksiądz Arcybiskup powie im, że fakt mojego odejścia w niczym nie może umniejszać ich zapału, że ja im tylko pomogłam, a teraz same muszą się trzymać naszej linii pielęgnowania ludzi w ich psychofizycznym całokształcie: służenia prostą obsługą, umiejętną, mądrą, ale właśnie prostą. Niech się trzymają razem, niech stanowią jedno, niech się cieszą radością miłosierdzia..." (Homilia, 2.05.1973 r.).
Jestem przekonany, że z dumą możecie powiedzieć, że to przesłanie realizujecie. Trzymacie się razem, angażując się w różne dzieła. Jako pasterz Kościoła krakowskiego dziękuję Wam za to, że aktywnie działacie w strukturach Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych. Dziękuję także kapłanom, którzy służą swoją obecnością w wymiarze sakramentalnej posługi i duchowego wsparcia. Jestem wdzięczny wam, drogie pielęgniarki i pielęgniarze, że realizujecie również dzieło Hanny Chrzanowskiej opiekując się chorymi w ramach „Pielęgniarstwa domowego".

 

5. To wszystko raduje moje serce i przybliża dzień ogłoszenia błogosławioną tę, która pozostawiła tak bardzo czytelny ślad tu, w Krakowie. Niech ten ślad mobilizuje wszystkich, którzy realizując swoje życiowe powołanie obejmują swoim wzrokiem i sercem osobę cierpiącą psychicznie czy fizycznie. Niech przyczynia się do tworzenia i umacniania wspólnoty miłości z Bogiem i bliźnimi.

Przyjmijcie te słowa jako moje opłatkowe życzenia dla Was. Życzenia, którym towarzyszy modlitwa, by w nowym roku Bóg błogosławił Wam i waszej posłudze miłości, a także waszym rodzinom i bliskim. Niech miłość i radość stale gości w waszych sercach, dodaje siły w codziennym trudzie i udziela się innym. Amen.


Życzenia

 

W czasie uroczystości pogrzebowych Hanny Chrzanowskiej kardynał Karol Wojtyła powiedział: „Dziękujemy Panu Bogu za to życie, które miało taką wymowę, które pozostawiło nam takie świadectwo: tak bardzo przejrzyste, tak bardzo czytelne. I dziękujemy także za tę śmierć, bo chociaż jest ona dla nas wielką stratą, to ufamy, że nadal będziesz myślała o wszystkich chorych Krakowa i archidiecezji, a także poza Krakowem i poza archidiecezją, i o wszystkich twoich siostrach, o tych pielęgniarkach, pielęgniarstwie parafialnym, które tak wspaniale zorganizowałaś w naszym Kościele.
I dlatego myślimy z ufnością o przyszłości Twojego dzieła wśród nas" (Homilia, Kościół karmelitanek, 2.05.1973).
Drogie Pielęgniarki i Pielęgniarze, łamiąc się z Wami opłatkiem, wyrażam wdzięczność za postawę godną pielęgniarki i pielęgniarza - osób mających świadomość, że ich posługa wobec człowieka jest świadectwem miłości Boga. Pragnę również wyrazić nadzieję, że dzieło Sługi Bożej Hanny Chrzanowskiej będzie kontynuowane i przybliży dzień Jej beatyfikacji.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: