Msza św. Krzyżma Łagiewniki, Wielki Czwartek, 1 kwietnia 2010



Msza św. Krzyżma
Łagiewniki, Wielki Czwartek, 1 kwietnia 2010
Czytania: Iz 61, 1-3a. 6a. 8b-9; Ap 1, 4-8; Łk 20, 16-21


Wprowadzenie

 

Wielki Czwartek to wyjątkowy dzień w życiu wspólnoty uczniów Jezusa Chrystusa. W przeddzień swojej męki i śmierci na krzyżu pozostawił nam On najcenniejszy dar. Ustanowił Eucharystię - sakrament swojego Ciała i Krwi. Darem stał się On sam. Ten dar nie ma kresu, nie ma granic, bo odnawiany jest nieustannie w każdym pokoleniu i w każdym zakątku świata. Odnawiany jest również na naszych oczach. Cud tego bezgranicznego daru łączy się z innym darem. Jest nim sakrament Kapłaństwa.

 

Wdzięczność za dar Eucharystii i Kapłaństwa gromadzi nas przy ołtarzu w łagiewnickim sanktuarium, w którym w 2002 r. Czcigodny Sługa Boży Jan Paweł II zawierzył Polskę i świat Bożemu Miłosierdziu. Dziś Bożemu Miłosierdziu chcemy zawierzyć całe prezbiterium Archidiecezji Krakowskiej. Odnawiając przyrzeczenia złożone w czasie święceń, pragniemy zarazem prosić Boga o przebaczenie naszych win i niedoskonałości życia kapłańskiego. Będzie to miało miejsce podczas Mszy świętej Krzyżma, w czasie której zostaną poświęcone oleje święte na znak naszego ciągłego odnawiania przez łaskę Chrystusa wysłużoną na Krzyżu.

 

Witam serdecznie Księży Biskupów oraz wszystkich braci kapłanów - diecezjalnych i zakonnych. Każdy z nas i wszyscy razem dziękujemy za Chrystusowe kapłaństwo, do którego pomimo naszej niegodności zostaliśmy powołani.

Witam was - młodzi Przyjaciele: ministranci, lektorzy, członkowie scholi i Liturgicznej Służby Ołtarza, Ruchu Światło-Życie. Witam przedstawicieli ruchów i stowarzyszeń młodzieży naszej Archidiecezji Krakowskiej. Witam was wszystkich - drodzy bracia i siostry.

Niech nas zjednoczy dziś serdeczna modlitwa za kapłanów i o kapłanów. Niech nas zjednoczy Najwyższy Kapłan Nowego Przymierza, Ten, „który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem, kapłanami dla Boga i Ojca swego" (Ap 1, 5-6).

 

Przeprośmy Go teraz za nasze grzechy i niewierności, byśmy mogli godnie i wspólnie sprawować tę Najświętszą Ofiarę. Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...


Homilia

Bracia i Siostry!
1. Dziś wysłuchaliśmy dwa razy proroctwa z księgi Izajasza. Przeczytał je również sam Jezus, gdy w dzień szabatu udał się do synagogi w swoim rodzinnym mieście Nazarecie. „Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na mnie, ponieważ mnie namaścił i posłał mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana»". Po odczytaniu tych słów powiedział do zebranych: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli" (Łk 4, 18-19. 21).

 

Jezus „namaszczony" Duchem Świętym, czyli Chrystus, podejmuje misję zleconą Mu przez Ojca. Zwraca się do ubogich. Zwraca się do każdego człowieka doświadczającego swojej nędzy duchowej i materialnej, do człowieka zagubionego, żyjącego w rozpaczy, poszukującego sensu życia i motywów nadziei. Takiemu człowiekowi Jezus głosi Dobrą Nowinę, że „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3, 16).

Chrystus udaje się do więźniów i uciśnionych, aby im głosić i przywrócić wolność. Również w naszych czasach kieruje swoje słowo do ludzi pozbawionych wolności i praw, odartych ze swojej godności. Zwraca się także do ludzi zniewolonych, uwikłanych w nałogach, w strukturach przemocy i zła. Tym wszystkim Chrystus przynosi wolność wpisaną w godność każdego dziecka Bożego, stworzonego na obraz i podobieństwo Boże.

 

Chrystus przywraca wzrok niewidomym. Pragnie wyprowadzić człowieka z krainy ciemności i bezsensu, niewiedzy oraz ignorancji i wprowadzić go do swojego królestwa światła i pokoju.

 

2. W urzeczywistnieniu swojego posłannictwa we współczesnym świecie Jezus Chrystus potrzebuje kapłańskich stóp, dłoni i ust. Potrzebuje kapłańskich umysłów i serc. Potrzebuje ich, by docierać do ubogich, do więźniów, do uciśnionych i do niewidomych. Potrzebuje ich, by Dobra Nowina z jeszcze większą mocą rozbrzmiewała tam, gdzie panuje smutek i rozpacz, gdzie ludzie łakną i pragną sprawiedliwości, gdzie młodzi szukają sensu życia, gdzie trzeba chronić i umacniać miłość.

Chrystus potrzebuje kapłanów, by nad chlebem i winem wypowiadali Jego słowa: „To jest Ciało moje... to jest Krew moja". Potrzebuje ich, by ludowi Bożemu nie zabrakło Chleba Życia na drogach zbawienia. Potrzebuje ich, by w Jego imieniu uwalniali od grzechów słabych i błądzących i przywracali im nadzieję.

Drodzy bracia kapłani, jesteśmy potrzebni Chrystusowi jako słudzy Jego misji. Jesteśmy Mu potrzebni jako Jego przyjaciele, jako wierni towarzysze Jego drogi. Być uczniem Jezusa, pójść za Nim to znaczy utożsamić się z Nim, z Jego najgłębszymi postawami, z Jego spojrzeniem na świat i człowieka. Być towarzyszem Jego misji to znaczy żyć Jego słowem. Mówił o tym Ojciec Święty Benedykt XVI podczas ubiegłorocznej Mszy świętej Krzyżma w Bazylice Watykańskiej. Przypomnijmy jego pytania. Oto one: „Czy naprawdę przenika nas Słowo Boże? Czy to prawda, że ono bardziej niż chleb i rzeczy tego świata stanowi pokarm, dzięki któremu żyjemy? Czy naprawdę je znamy? Czy je kochamy? Czy wnikamy w nie głęboko, tak by rzeczywiście odcisnęło ślad na naszym życiu i kształtowało nasze myślenie? Czy może raczej nasze myślenie kształtuje się wciąż według tego, co się mówi i czyni? Czy może zbyt często dominujące opinie stanowią kryterium, którym się kierujemy? Czy ostatecznie nie traktujemy w sposób zbyt powierzchowny wszystkiego, co zazwyczaj narzuca się współczesnemu człowiekowi? Czy naprawdę pozwalamy Słowu Bożemu oczyścić nasze wnętrze?" (9 IV 2009). Warto zastanowić się nad tymi pytaniami i uczynić je przedmiotem naszego kapłańskiego rachunku sumienia.

 

3. Podczas tej Mszy świętej odnowimy nasze przyrzeczenia kapłańskie. Sięgamy pamięcią do dnia naszych święceń. Wtedy byliśmy gotowi ofiarować Chrystusowi wszystko. Ofiarowaliśmy Mu nasze serca i naszą miłość. Ofiarowaliśmy Mu nasze życie.

Spoglądając na minione lata kapłańskiej służby, uświadamiamy sobie wielkość daru. Odpowiedzią jest wdzięczność, którą trudno do końca wyrazić. Przecież kapłaństwo stanowi zasadniczy rys naszej tożsamości, wyznacza sposób patrzenia na nas samych, na świat i na człowieka. Kapłaństwo określa nasze miejsce w Kościele i w społeczeństwie. Określa naszą służbę.

 

Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nosimy ten dar w glinianych naczyniach naszych ludzkich ułomności, niewierności, małostkowości, braku gorliwości. Ta prawda powinna z jednej strony prowadzić nas do skruchy, do uznania winy i do pojednania z Bogiem i braćmi. Powinna nas także uczyć pokory i szukania duchowych sił u Chrystusa, w którego kapłaństwie uczestniczymy.

Dzisiaj jesteśmy świadkami wielu oskarżeń, wysuwanych pod adresem kapłanów w niektórych krajach i nagłaśnianych w środkach przekazu. Bolejąc nad rzeczywistymi winami i zaniedbaniami ludzi Kościoła, naszych współbraci, powinniśmy przede wszystkim tak żyć i tak pełnić naszą posługę, by ukazywać naszym wiernym piękno i świętość Chrystusowego kapłaństwa. Kościół potrzebuje świętych kapłanów, a więc ludzi żyjących dla Boga i prowadzących do Niego tych, do których zostali posłani. Kościół potrzebuje kapłanów ubogich, dla których jedynym bogactwem jest Jezus Chrystus. Kościół potrzebuje kapłanów czystego, przejrzystego serca, zdolnych do prawdziwej miłości i bezinteresownej służby bliźnim. Kościół potrzebuje kapłanów posłusznych, gotowych włączyć się bez reszty w wielkie dzieło nowej ewangelizacji świata.

 

4. Obecność pośród nas tak wielu młodych ludzi przypomina nam dzisiaj o sprawie nowych powołań do kapłaństwa i życia zakonnego. Kościół potrzebuje nowych sił. Potrzebujemy młodych serc, gotowych zostawić wszystko i zaangażować się radykalnie w służbę ludowi Bożemu.

 

Niełatwo podjąć taką decyzję w dzisiejszym świecie, który proponuje młodym wiele dróg, wiele możliwości, wiele wartości lub pseudowartości. Ale - zwracam się teraz do was, drodzy młodzi przyjaciele - jeżeli jesteście świadomi, że Jezus was powołuje do swojej wyłącznej służby, nie odmawiajcie Mu. Wsłuchujcie się w Jego głos. Zastanawiajcie się nad tym, co wam proponuje. Szukajcie rady u osób mądrych - waszych rodziców, katechetów, kapłanów. My, kapłani, możemy wam tylko powiedzieć, że nasza, a w przyszłości wasza służba kapłańska może być najpiękniejszą przygodą życia.

 

Jutro przypada piąta rocznica błogosławionej śmierci Jana Pawła II. Od samego początku swojego pontyfikatu powtarzał on, że młodzi są nadzieją Kościoła i jego osobistą nadzieją. Odczytajcie te słowa jako skierowane do was i zastanówcie się, w jaki sposób możecie na nie odpowiedzieć. W adhortacji o formacji kapłańskiej Pastores dabo vobis Czcigodny Sługa Boży pisał, zwracając się do młodzieży: „bądźcie bardziej podatni na głos Ducha, w głębi waszych serc zechciejcie usłyszeć wielkie wezwanie Kościoła i ludzkości, nie lękajcie się otworzyć waszych dusz na powołanie Chrystusa Pana, umiejcie dostrzec pełne miłości spojrzenie, jakim was ogarnia, z entuzjazmem odpowiedzcie na propozycję naśladowania Go całym życiem" (n. 82).

 

5. Bracia i Siostry, powierzmy w tej Eucharystii Bogu wszystkich kapłanów i przygotowujących się do kapłaństwa. Powierzmy nasze rodziny. Niechaj przychodzą w nich na świat i dorastają młodzi ludzie gotowi do podjęcia służby kapłańskiej w Kościele i do kroczenia drogą rad ewangelicznych. Powierzmy cały nasz Kościół Krakowski. Niech stanowi żywą i solidarną wspólnotę ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. Wspólnotę wiary, nadziei i miłości.
Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: