Msza św. Krzyżma, Wielki Czwartek, 28 III 2013


Msza św. Krzyżma, Wielki Czwartek, 28 III 2013

Czytania: Iz 61, 1-3a. 6a. 8b-9; Ap 1, 4-8; Łk 4, 16-21

 

Wprowadzenie

 

Dziś, w Wielki Czwartek, przed rozpoczęciem Świętego Triduum Paschalnego, Kościół Krakowski gromadzi się przy ołtarzu, sięgając pamięcią do jerozolimskiego Wieczernika. Powracamy do naszych źródeł i fundamentów. Czynimy to w duchu wdzięczności za dar ustanowienia Eucharystii oraz służebnego kapłaństwa.

 

Dziękujemy Panu, że zostawił nam pokarm, którym jest Jego Ciało, i że zostawił nam napój, którym jest Jego Krew. Ten pokarm i ten napój umacniają nas, abyśmy nie ustali w drodze do wieczności, do królestwa Bożego.
Z darem Eucharystii związany jest ściśle dar sakramentalnego kapłaństwa, dzięki któremu ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan może karmić swoim Ciałem i Krwią kolejne pokolenia swoich uczniów. Szafarze Eucharystii pozostają na służbie królewskiego, powszechnego kapłaństwa całego ludu Bożego.

 

Witam serdecznie wszystkich zebranych w tej świątyni – w sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Witam księży biskupów oraz wszystkich kapłanów diecezjalnych i zakonnych, tworzących prezbiterium Kościoła Krakowskiego i koncelebrujących dzisiaj ze swoim biskupem Mszę świętą Krzyżma. Witam i pozdrawiam serdecznie was, młodzi przyjaciele – ministranci, lektorzy, członkinie i członkowie scholi i Liturgicznej Służby Ołtarza, Ruchu Światło-Życie. Witam przedstawicieli ruchów, stowarzyszeń i młodzieży naszej Archidiecezji. Witam was, bracia i siostry.

 

Zjednoczmy się w dziękczynnej modlitwie za dar Najświętszego Sakramentu i kapłaństwa, w duchowej łączności z Ojcem Świętym Franciszkiem. Otoczmy gorącą modlitwą wszystkich biskupów, prezbiterów i diakonów. Równie gorąco módlmy się o nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Prośmy o nie Pana żniwa i Najwyższego Kapłana Nowego Przymierza, który – jak mówi Księga Apokalipsy – uczynił nas wszystkich „królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego” (por. Ap 1, 5-6).

 

Homilia

 

Bracia i Siostry w Chrystusie!
1. Jak usłyszeliśmy przed chwilą, po odczytaniu w Nazarecie fragmentu z księgi proroka Izajasza, Jezus „zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione” (Łk 4, 20). Również my pragniemy dzisiaj utkwić nasze spojrzenie na obliczu Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Nauczyciela. Czynimy to, bo przecież od momentu chrztu zostaliśmy zapisani do Jego szkoły. Jesteśmy Jego uczniami. Wsłuchujemy się w Jego słowa, poznajemy Jego postawę i czyny zapisane w Ewangelii. Staramy się z nich wydobyć pełną prawdę o Bogu i człowieku – o naszym Bogu, który tak „umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16).

 

Pragniemy dziś utkwić nasze spojrzenie na obliczu Jezusa, bo rozpoznajemy w nim miłosierne oblicze niepojętego dla ludzkiego umysłu Boga. Bóg Jezusa Chrystusa zbliżył się do nas, i to w sposób radykalny, stając się człowiekiem, wkraczając bezpośrednio w ludzkie dzieje, by im nadać ostateczny kształt i sens. W tych dniach skupiamy naszą uwagę na wydarzeniach, które miały miejsce w Jerozolimie, i które odmieniły nasz los. W centrum tych wydarzeń jest nasz ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan.

2. Izajasz zapowiedział proroczo misję Mesjasza, wkładając w Jego usta słowa: „Pan mnie namaścił. Posłał mnie, abym głosił dobrą nowinę ubogim, bym opatrywał rany serc złamanych, żebym zapowiadał wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; abym obwieszczał rok łaski Pańskiej” (Iz 61, 1-2).

 

Jezus powtórzył te słowa w synagodze na początku swojej publicznej działalności. Stały się one Jego programem. Głosił dobrą nowinę o Bogu kochającym człowieka, wzywał do nawrócenia, pocieszał przygnębionych, umacniał słabych, leczył chorych, karmił głodnych. Przywrócił nam wszystkim godność i wolność.

 

Od dwóch tysięcy lat Kościół głosi tę samą Ewangelię wszystkim, którzy się źle mają na duszy i na ciele, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, którzy całą swoją nadzieję pokładają w miłosierdziu Boga. Tę Ewangelię głosi Kościół wszystkim ubogim, dla których jedyną ostoją jest wiara, że ich los jest w ręku Boga. Taką Ewangelię głosi również współczesnemu światu nowy Piotr naszych czasów, Ojciec Święty Franciszek. Od chwili wyboru na Biskupa Rzymu, od 13 marca, zaczął przemawiać do Kościoła i świata słowem, ale także językiem gestów ubóstwa, pokory i prostoty.

3. Przeżyliśmy w ostatnich tygodniach i nadal przeżywamy wielkie sprawy Kościoła. Chcemy na nie spojrzeć głębiej, by szukać w nich i znajdywać Boga obecnego we wszystkich naszych doświadczeniach, starając się zrozumieć, co Bóg chce nam powiedzieć i czego od nas oczekuje w tym szczególnym momencie. Traktujemy ten okres jako kairos – jako szczególny czas nawiedzenia, jako czas łaski i zbawienia, jako czas podarowany nam przez Boga, byśmy wypłynęli na głębię.

 

Zaskoczyła nas wszystkich decyzja Benedykta XVI, który ustąpił z urzędu Biskupa Rzymu i posługi Piotrowej.  Ojciec Święty wobec Kościoła i świata wyznał z całą pokorą, że opuszczają go siły i że odtąd chciałby służyć Kościołowi modlitwą, milczeniem i cierpieniem, trwając przy krzyżu Zbawiciela. Przyjęliśmy tę decyzję z żalem, ale z najwyższym szacunkiem i zrozumieniem.
Przy pożegnaniu z odchodzącym Papieżem, miałem w Rzymie okazję do wyrażenia mu wdzięczności za jego niezwykłą życzliwość dla narodu polskiego, dla naszej Archidiecezji i dla Kościoła w Polsce. Doświadczaliśmy stale tej życzliwości. Jej dobitnym wyrazem była podróż apostolska do Polski w maju 2006 roku. Na zawsze zapamiętamy, co powiedział wtedy na Błoniach krakowskich: „Na początku drugiego roku mojego pontyfikatu przybyłem do Polski i do Krakowa z potrzeby serca, w pielgrzymce po śladach mojego Poprzednika. Pragnąłem oddychać powietrzem jego ojczyzny. Pragnąłem patrzeć na ziemię, na której się urodził i na której dorastał do podjęcia niestrudzonej służby Chrystusowi i Jego Kościołowi powszechnemu. Pragnąłem przede wszystkim spotkać żywych ludzi, jego rodaków, zakosztować waszej wiary, z której wyrósł, i upewnić się, czy w niej trwacie. Chciałem też z tego miejsca prosić Boga, by zachował w was dziedzictwo wiary, nadziei i miłości, jakie pozostawił światu, a wam szczególnie, Jan Paweł II” (homilia, 28 V 2006).

 

Ukoronowaniem nadzwyczajnej pamięci Benedykta XVI o swoim Poprzedniku była beatyfikacja Jana Pawła II. Również wtedy wypowiedział słowa, które zapadły nam w pamięci: „Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości – mówił Papież – ten znakomity Syn Narodu polskiego pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności” (homilia, 1 V 2011). Oto posługa i dziedzictwo Jana Pawła II, streszczone w kilku słowach!

4. Od dwóch tygodni Kościół powszechny ma nowego Biskupa Rzymu i Papieża. Jezus Chrystus posłał nam nowego pasterza, aby przewodził ludowi Bożemu na drogach wiary, nadziei i miłości. Wybór nowego Papieża wzbudził radość i nadzieję w całym świecie. Na Stolicy Piotrowej zasiadł człowiek, którego – jak sam powiedział – kardynałowie uczestniczący w konklawe znaleźli „na końcu świata”. Otrzymaliśmy pasterza, którego charyzmat nietrudno odczytać. Uformowany w duchowości Ćwiczeń duchownych św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego, okazuje szczególną wrażliwość na ubogich, wyrażającą się również w jego prostym, bezpretensjonalnym, ubogim stylu życia i służby. Symbolem tej postawy i wrażliwości nowego Papieża jest imię, które sobie przybrał. W ten sposób św. Franciszek, Biedaczyna z Asyżu, znów i w nowy sposób przemawia do dzisiejszego Kościoła.

 

Charyzmat Papieża Franciszka staje się wyzwaniem dla całego dzisiejszego Kościoła, dla nas wszystkich. Staje się on częścią programu duszpasterskiego w obecnych czasach, wyznaczając nam wszystkim styl życia naznaczony pokorą, prostotą i wrażliwością na drugiego człowieka, zwłaszcza potrzebującego. Jestem przekonany, że charyzmat ten będzie trafną odpowiedzią na problemy nękające Kościół, na słabości ujawniające się w szeregach ludzi Kościoła. Jednocześnie będzie odpowiedzią na wszystkie krzywdzące Kościół oskarżenia i na prześladowania, z jakimi się spotyka. Mamy głęboką nadzieję, że pontyfikat Papieża Franciszka zapowiada nową wiosnę Kościoła, odsłaniając jego autentyczne oblicze, zachęcając wszystkich – zwłaszcza młodych – by utożsamiali się z Kościołem jako wielką wspólnota zmartwychwstałego Pana, Odkupiciela człowieka.

5. W podobnym duchu i stylu biskupi polscy skierowali List do Kapłanów na Wielki Czwartek 2013 roku. Nawiązując do przeżywanego przez Kościół Roku Wiary zachęcają nas, abyśmy rozpalali w sobie dar Boży, jaki otrzymaliśmy przez nałożenie rąk. „Przyjmowaliśmy dar kapłaństwa z poczuciem własnej kruchości i ze świadomością, że w przestrzeń naszego życia naznaczonego łaską kapłaństwa będzie usiłował wejść grzech”, że możemy stać się niewiernymi sługami, nosimy bowiem dar w glinianych naczyniach. Potrzebujemy ciągłego nawracania i pogłębiania naszej przyjaźni z Chrystusem, który nas wybrał, powołał, obdarzył zaufaniem i posłał do naszych braci i sióstr, byśmy ich umacniali w wierze.

 

Dziś zewsząd słyszymy wołanie o świętych kapłanów. „Kościół i wszyscy ludzie – jak podkreślają pasterze w Polsce – mają prawo oczekiwać od nas postawy godnej kapłana. Godność, świętość i wierność mają być widoczne w naszym człowieczeństwie, w ewangelicznym stylu życia, w kulturze słowa, a także w zewnętrznym sposobie bycia”. Tylko wtedy będziemy zdolni dać czytelne i jednoznaczne świadectwo Chrystusowi i Jego Ewangelii. Tylko wtedy mówienie o nowej ewangelizacji nabierze sensu, bo ona właśnie domaga się odważnego świadectwa ludzi, którzy sami się nawrócili, oddali do dyspozycji Jezusowi Chrystusowi, by mógł się nimi posługiwać w dziele zbawienia świata.

6. Jakże wymowny jest fakt, że w Wielki Czwartek z kapłanami Kościoła Krakowskiego spotykają się młodzi. To oni są nadzieją Kościoła. To oni są jego obiecującą teraźniejszością i przyszłością. To wy – młodzi przyjaciele – jesteście „stróżami poranka”, jak nazwał was na progu trzeciego tysiąclecia Jan Paweł II. Do was kierował słowa, przypominając, że „mówiąc «tak» Chrystusowi, mówicie «tak» wszystkim waszym najszlachetniejszym ideałom. Modlę się – zapewniał błogosławiony Papież – aby [Chrystus] królował w waszych sercach […]. Nie lękajcie się Jemu zawierzyć. On was poprowadzi, da wam siłę, byście szli za Nim każdego dnia i w każdej sytuacji” (Tor Vergata, 19 VIII 2000, n. 6).

 

Starajcie się wsłuchiwać w delikatny głos Chrystusa, przemawiającego do serca człowieka, powołującego go do określonych zadań w Kościele i społeczeństwie. Dla większości z was, drodzy chłopcy i drogie dziewczyny, formą służby Chrystusowi i Kościołowi będzie małżeństwo. Potrzebujemy zdrowych i świętych rodzin. To one decydują o przyszłości każdego narodu i społeczności. Przygotowujcie się odpowiedzialnie do takiego, dojrzałego projektu życia, do uczynienia ze swego życia daru dla drugiego człowieka i dla Boga.
Jeżeli odkryjecie, że Bóg powołuje was do szczególnej służby w Kościele, do kapłaństwa i życia zakonnego, odpowiedzcie hojnie na to wezwanie. Kościół was potrzebuje. Potrzebuje waszych młodzieńczych serc, waszego entuzjazmu, waszej wiary, waszej gotowości uczynienia czegoś pięknego w życiu. Liczymy na was. Mówię to w imieniu obecnych tu kapłanów, którym dziękuję za ich wierną i ofiarną posługę, a razem z nimi dziękuję dziś Bogu za łaskę powołania do służby w Kościele. Dziękuję pokornie w pięćdziesiątym roku mojego życia kapłańskiego.

7. Bracia i siostry, przeżyjmy dobrze i głęboko Święte Triduum Paschalne. Zbliżmy się jeszcze bardziej do cierpiącego, idącego na śmierć Jezusa. Zbliżmy się do ukrzyżowanej Miłości. Zbliżmy się do zmartwychwstałego Pana, jedynej nadziei świata i naszej nadziei. Bądźmy wiarygodnymi świadkami tej nadziei. Amen!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: