Msza św. Wieczerzy Pańskiej, 9.04.2009


Wielki Czwartek

Msza św. Wieczerzy Pańskiej, 09.04.2009 r.

 

Wprowadzenie

 

Bracia i Siostry,

 

W pierwszy Wielki Czwartek dwaj uczniowie przygotowali dla Jezusa wieczerzę paschalną w dużej i usłanej sali na górze (por. Mk 14,15). W Wielki Czwartek 2009 roku chcemy iść za ich przykładem. W dużej królewskiej Katedrze położonej na wzgórzu Wawelskim, usłanej i wypełnionej wiarą i modlitwą setek pokoleń, pragniemy przygotować wieczerzę paschalną dla naszego Pana i Zbawiciela. Przynosimy chleb i wino, owoce ziemi i pracy ludzkich rąk, a także nasze serca oczyszczone wielkopostną pokutą. Z wiarą i miłością składamy te dary na wieczernikowym stole, na ołtarzu. I pokornie prosimy, by Pan Jezus swoim wszechmocnym słowem przemienił chleb w swoje najświętsze Ciało, a wino w swoją najświętszą Krew. Niech nasza wdzięczność za tę Boską przemianę, za dar Eucharystii, wyraża się w częstym przystępowaniu do stołu Pańskiego.

W pierwszy Wielki Czwartek w jerozolimskim wieczerniku Zbawiciel odprawił pierwszą Mszę świętą, antycypując swoją krzyżową Ofiarę. W tym dniu i miejscu wyświęcił także pierwszych kapłanów, aby ta pierwsza Msza święta każdego dnia mogła być sprawowana we wszystkich wieczernikach Kościoła aż do końca czasów.

 

Św. Łukasz ewangelista zapisał, że Pan Jezus posłał Piotra i Jana, aby przygotowali Paschę (Łk 22,8). Z wiarą poszedł Piotr i z miłością poszedł Jan, i spełnili swoją misję. Niech nasza modlitewna obecność w wawelskim wieczerniku będzie dziękczynieniem za kapłaństwo i kapłanów. I gorącą prośbą, by Zbawiciel wciąż posyłał nowych szafarzy Jego Wieczerzy Paschalnej. Módlmy się także, by nasze serca zawsze biły Piotrową wiarą i Janową miłością.

 

 


Homilia

 

Bracia i Siostry,

 

1. Uroczysta to chwila, w której wspominamy wydarzenia, jakie miały miejsce w Wieczerniku, w czasie ostatniej Uczty, którą Jezus spożył ze swymi uczniami przed swoją śmiercią. To testamentalna Uczta, w której Zbawiciel objawił nam swoją miłość i wezwał nas, byśmy nią wypełnili nasze serca.

 

Objawienie swojej miłości zawarł Jezus w trzech wielkich darach, jakie zostawił swemu Kościołowi aż do końca świata. Darem jest kapłaństwo, za które w tej Katedrze dziękowaliśmy Bogu przed południem razem z licznie zgromadzonymi duszpasterzami i młodzieżą należącą do służby liturgicznej. Darem jest Eucharystia, pokarm nieśmiertelności, i darem jest przykazanie miłości wzajemnej. Wtajemniczenie w miłość, jaką Bóg nas darzy, stanowi cel Eucharystii, w której uczestniczymy.

Spróbujmy na chwilę zatrzymać się nad bogactwem tych Bożych darów miłości względem nas.

 

2. Ewangelia, jakiej w skupieniu wysłuchaliśmy, odsłania nam wielkość daru wzajemnej miłości, którą Jezus traktuje jako nowe przykazanie. Miłość była już prawem Starego Testamentu, ale w Wieczerniku Chrystus objawia jej nowy wymiar. W Starym Testamencie miarą miłości bliźniego była miłość samego siebie. Mojżesz zapisał: „Miłuj bliźniego jak siebie samego". Jezus zmienia tę miarę i mówi swoim uczniom: „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem".

 

Trzeba dobrze znać tę miarę; znać to, jak Chrystus nas miłuje, bo jako Jego uczniowie winniśmy posługiwać się tą właśnie miarą. Jezus wiedział, że przejście z miary miłowania innych „jak siebie samego", na tę miarę, jaką „On nas umiłował", będzie zawsze połączone z trudem. O wiele więcej kosztuje miłość na miarę Jezusa, niż miłość na miarę siebie samego.

Niezwykły jest komentarz Chrystusa do tego przykazania. Jest nim osobista posługa Mistrza i Pana wobec zdumionych Apostołów. On w Wieczerniku podszedł do każdego z nich, aby umyć im nogi. Cieszył się u nich wielkim autorytetem. Dla Piotra, Jana i Jakuba był nadto otoczony majestatem, takim Go bowiem oglądali na Taborze. I oto On schyla się do ich stóp, aby je obmyć, spełniając funkcję sługi.

 

Tak, miłość na miarę Jezusa jest służbą! Ta lekcja była szczególnie potrzebna uczniom, którym wciąż się wydawało, że mesjańska miłość będzie połączona z władzą rządzenia innymi. Mesjasz miał rządzić, a nie służyć. Takie podejście odsłaniało oblicze miłości mądrego i kochającego Władcy. Służba u Niego byłaby uczestniczeniem w tej Jego władzy. Na takiego Mesjasza czekali Apostołowie i słuchacze Jezusa. Tymczasem Jezus objawia prawo miłości nie z pozycji władzy, ale z pozycji służby.

To wielkie objawienie jest ważne dla każdego ucznia Jezusa. Ważne dla diakonów, prezbiterów i biskupów. Ważne dla sprawujących władzę w Kościele, ale równie ważne dla męża i żony, bo i oni mają budować wspólnotę małżeńskiego życia na prawie miłości wzajemnej. Ważne dla rodziców i dzieci, bo prawem rodziny ma być miłość wzajemna. Ważne dla układów sąsiedzkich, jeśli budują je ludzie wierzący w Chrystusa. Ważne we wszystkich wymiarach życia społecznego, jeśli mają one być dziełem ludzi ochrzczonych.

 

3. Przeżywamy rok pracy duszpasterskiej pod hasłem: „Otoczmy troską życie". Trzeba dziś w Wieczerniku ponownie sobie uświadomić, że to życie, o którym mówi Chrystus, jest oparte na miłości wzajemnej, która służy. Gdybyśmy o tym pamiętali, wiele spraw zobaczylibyśmy w nowym świetle, i - powiedzmy wyraźnie - w o wiele prostszej formie. Istnieje mnóstwo problemów, których nie da się załatwić w duchu Ewangelii, jeśli nie odwołamy się do nowego przykazania. A gdy to uczynimy, problemy zmaleją, a nawet znikną, bo miłość wskaże rozwiązania dla nas zaskakujące. W niej bowiem zawsze jest obecny Chrystus. W niej nigdy nie jesteśmy sami. A jeśli spotykamy się z Nim, to dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.

Uderzamy boleśnie głową o wiele trudnych pytań. Ale jeśli serce nasze wypełni miłość Chrystusowa, to ona pozwoli przejść między tymi bolesnymi pytaniami tak, że głowa nasza nie zostanie zraniona. Jeśli zamienimy się w tych, którzy służą Bogu, On sam zatroszczy się, aby po swojemu rozwiązać to, co dla nas jest nie do rozwiązania.

 

Trzeba tak długo przebywać w Wieczerniku, aż zrozumiemy zamysł Jezusa, chodzącego od jednego ucznia do drugiego, aby im nogi umyć. Trzeba przenieść do serca Jego słowa: „Dałem wam przykład, abyście tak czynili, jak Ja wam uczyniłem". Ewangelia to umiejętność kochania na miarę Jezusa. Jak długo nam tej miłości niedostaje, tak długo trzeba się jej uczyć. Nie tylko w trosce o nasze dobro, ale również w trosce o innych. Ta miłość jest punktem wyjścia w ewangelizacji świata. Jezus powiedział jasno: „Po tym poznają, żeście uczniami moimi, jeśli się będziecie wzajemnie miłowali".

Za chwilę ponowimy obrzęd umywania nóg. Niech to będzie chwila głębszej refleksji nad tym, w jakiej mierze miłość wzajemna jest prawem naszego życia.

 

4. Drugim objawieniem Bożej miłości jest dar Eucharystii. Pisze o jego ustanowieniu św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian. To najstarszy zapis pożegnalnej uczty Jezusa. Przestawienie koncepcji władzy z rządzenia na służenie, w jakiejś mierze może się mieścić w naszej wyobraźni, natomiast dar Eucharystii przerasta wszelkie wyobrażenia. Jezus mówi: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje... Bierzcie i pijcie, to jest Krew moja"... Rozdaje siebie samego, zamieniając siebie w pokarm dla tych, których kocha.

 

Być sługą jeszcze można zrozumieć, ale stać się pokarmem dla tego, kogo się kocha? A tak kocha nas Bóg. W nowe przykazanie miłości jest wpisana ta tajemnica. Jezus tak nas kocha do dnia dzisiejszego. Za chwilę spożyjemy Jego Ciało jako pokarm... Powtórzy się dokładnie tajemnica Wieczernika. On tak karmi swoich wybranych na całej ziemi.

I tu pojawia się wiele pytań. W jakiej mierze jesteśmy pokarmem dla tych, których kochamy? W jakiej mierze jesteśmy pokarmem dla innych ochrzczonych, których Jezus traktuje jako swoich przyjaciół? Oto prawo miłości ujęte w nowym przykazaniu. Tajemnica to wielka!

 

Dziś nie zatrzymuję się nad nią dłużej, ponieważ sprawujemy obrzęd Eucharystii każdego dnia i zawsze słyszymy te słowa: „Oto wielka tajemnica wiary!"

 

5. Trzecią formą objawienia miłości Boga jest Ofiara. Jezus mówi, że Ciało Jego będzie wydane, a Krew Jego zostanie przelana... Wcześniej powiedział: „Nikt nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół". On nie tylko powiedział, On to uczynił. Nad tajemnicą krzyża będziemy się zastanawiali jutro...

 

Miłość wymaga ofiary! W miłości ten, kogo kochamy, jest ważniejszy niż my sami; jego życie wieczne jest ważniejsze niż nasze życie doczesne. Ten, kto kocha, jest gotów składać ofiarę, aby ratować przyjaciół. Oto najwyższa cena miłości! A Jezus mówi: „Dałem wam przykład, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem".

Jak bardzo należy dziękować Chrystusowi za to, że kocha nas tak wielką miłością. On swoje życie oddaje za nas. Święte i nieskalane życie za nas grzeszników! Taka jest logika Boskiej miłości, która nie lęka się przelewać swych skarbów w gliniane serca; która oddaje się całkowicie, niczego w zamian nie oczekując!

 

Gdybyśmy zostali tylko w Wieczerniku, wystarczyłaby nam miednica z wodą i poświęcenie czasu dla innych. Jeśli - ucząc się miłości - podejdziemy za Jezusem na Golgotę, staniemy wobec pytania, w jakim stopniu stać nas na ofiarę za tych, których kochamy. Ale wtajemniczenie w miłość nie kończy się na Kalwarii, ono rozbłyska tysiącami barw w potędze życia, jakim promieniuje Jezus zmartwychwstały. Dopiero w świetle tego cudu rozumiemy sens miłości wzajemnej, która jest prawem wieczności, prawem domu Ojca niebieskiego. Dopiero w promieniach Zmartwychwstania rozumiemy, jaki jest sens spożywania pokarmu, który gwarantuje nasze zmartwychwstanie. Dopiero w poranek wielkanocny odkrywamy sens Ofiary złożonej na krzyżu. Odkrywamy, że z Jezusem można doczesne życie dać, by zyskać życie w chwalebnym zmartwychwstaniu.

Tak oto wtajemniczenie w miłość Boga, jakie rozpoczyna się w Wieczerniku i prowadzi przez Getsemani, dziedziniec Kajfasza, sale przesłuchań, pretorium Piłata, krzyżową drogę i Kalwarię, zyskuje swój sens w eksplozji pełni życia, która miała miejsce w grobie Jezusa w chwili Jego zmartwychwstania. To tam miłość Boga do człowieka została objawiona najpełniej.

Dziękujmy za to, co nam Jezus objawił na temat miłości, i prośmy Go, by uzdolnił nasze serca do uczestniczenia w Jego miłości na ziemi i w wieczności.

 

Pragnę zaprosić wszystkich do przeżywania najbliższych dni w duchu wtajemniczenia w wielkie dzieła Boga, które się dokonały, dokonują i dokonają w chwili powtórnego przyjścia Jezusa. Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: