Msza święta dla maturzystów Bazylika Mariacka, 3.05.2009


IV niedziela wielkanocna

Czytania: Dz 4,8-12; 1J 3,1-2; J 10,11-18

 

 

Wprowadzenie

 

Rozpoczynając tę Eucharystię, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, pragnę serdecznie powitać braci kapłanów, katechetów, nauczycieli i wychowawców. Szczególnie serdecznie pozdrawiam was, drodzy młodzi, mający przed sobą egzamin dojrzałości, pozdrawiam także waszych rodziców.

Cieszę się, że odpowiedzieliście na moje zaproszenie i przyszliście na tę Eucharystię. Wasza obecność wokół ołtarza w wieczór poprzedzający rozpoczęcie maturalnych zmagań ma już swoją tradycję i swoją wymowę.

Zapraszam was do wspólnej modlitwy za siebie osobiście i za siebie nawzajem, i za wszystkich maturzystów naszego miasta, o pomyślność egzaminów i szczęśliwy wybór drogi życia, przed jakim stoicie. Zapraszam do zasłuchania się w głos Chrystusa - Dobrego Pasterza, który zna swoje owce i do każdej z nich zwraca się po imieniu. Usłysz i ty, drogi maturzysto, swoje imię wypowiadane przez Chrystusa, przekonaj się, przekonaj siebie, że Jemu na tobie bardzo zależy. Jemu zaufaj. On cię poprowadzi.

Otwórzmy nasze serca na głos naszego Zbawiciela i na Jego miłość, uznając przed Bogiem nasze słabości i grzechy. ...

 

 

Homilia

 

Bracia i Siostry!

 

„Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają" (J 10,14).

1. We wspólnocie maturzystów, w tej pięknej Bazylice, która jest dumą Krakowa, przychodzi nam przeżywać po raz kolejny wielki dzień wpisany w naszą historię. Dzień wdzięczności wobec ojców naszych, których stać było na to, by 218 lat temu wspiąć się na szczyt myśli stanowiącej prawo i uchwalić Konstytucję Majową. To od naszych ojców uczyła się kiedyś Europa stanowienia demokratycznego prawa.

Stając tu, w sercu Krakowa, w dniu trzecim maja, warto - a może nawet trzeba - tę prawdę przypomnieć i podziękować Bogu za mądrość i odpowiedzialność naszych praojców.

 

2. W okresie wielkanocnym spotkaliśmy się już ze zmartwychwstałym Panem, przekonując się, że On prawdziwie żyje pośród swojego ludu, ze swoim ludem i dla swojego ludu, którym jest Kościół. Zmartwychwstały oznajmił nam, że jesteśmy błogosławieni, gdyż nie widzieliśmy, a uwierzyliśmy. Zwrócił się do nas z osobistym pytaniem: „czy Mnie miłujesz?". Zadał pytanie i wciąż czeka na naszą odpowiedź. Czy w odpowiedzi usłyszy moje słowa: „Panie, Ty wiesz, że Cię kocham"?

W dzisiejszą niedzielę Jezus mówi do nas: „Ja jestem dobrym pasterzem, znam moje owce, a one Mnie znają". One idą za Mną i nikt nie wyrwie ich z moich rąk (por. J 10,4.28). Chrystus jest Pasterzem, który okazuje swoją dobroć szczególnie wobec tej owcy, która odchodzi lub odeszła na manowce.

 

W naszym świecie pada wiele słów, adresowanych do was, do ludzi młodych. Możliwość komunikowania stała się wręcz nieograniczona. Codziennie docierają do was potoki słów i obrazów niosących w sobie określone informacje.

Dziś trzeba rozeznawać, co dla mnie jest ważne i wartościowe. Zachęcam was, abyście wsłuchali się w niepowtarzalny głos Chrystusa, Dobrego Pasterza; głos, który zachwyca, porywa i mobilizuje, i daje życie. Tylko Chrystus ma słowa życia. Wskazał na to Sługa Boży Jan Paweł II w przygotowanym tekście przemówienia do młodzieży zgromadzonej na Skałce w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny: „Poznajcie Chrystusa i dajcie się Jemu poznać. On ma szczególne pokrycie dla tej swojej wiedzy o każdym z nas. Nie jest to wiedza, która budzi opór, sprzeciw, przed którą trzeba się wzdragać, chroniąc swoją wewnętrzną tajemnicę. Nie jest to wiedza pełna hipotez, wiedza, która redukuje człowieka do wymiarów socjologicznej użyteczności. Jest to wiedza pełna prostej prawdy o człowieku, a nade wszystko pełna miłości. Poddajcie się tej prostej wiedzy Dobrego Pasterza. Przyjmijcie, że On zna każdego z was lepiej, niż każdy z was zna sam siebie" (Jan Paweł II, Przemówienie do młodzieży [nie wygłoszone], Kraków-Skałka, 8.06.1979, n. 3).

 

3. Dobry Pasterz mówi: „moje owce będą słuchać głosu mego" (J 10,16b). To nie jest propozycja, to jest stwierdzenie pewnej rzeczywistości. Każdy człowiek, a szczególnie człowiek młody, kiedy staje wobec istotnej życiowej decyzji, powinien przede wszystkim słuchać słowa, które Chrystus kieruje do niego. Jeśli nie zasłucha się w głos Dobrego Pasterza, to zasłucha się w inny głos. Może przyjemnie brzmiący, ale niejednokrotnie pełen nieuczciwości, nienawiści, kłamstwa. Jakże często dziś pojawiają się słowa piękne w formie, ale puste w treści! Słowa kogoś, kto czyha na waszą wolność! Ktoś, kto jest bez serca i bez ducha, wypowiada słowo, które dociera do ucha i wywołuje wewnętrzne poruszenie. Dobrze, jeśli wówczas zrodzi się wątpliwość i rozterka, i pytanie: co powinienem zrobić? Odpowiedź daje Chrystus: „moje owce słuchają mojego głosu i idą za Mną". Budujcie waszą przyszłość na Chrystusie. On niczego wam nie zabiera, a daje wszystko.

 

4. Każdej ze swoich owiec, każdemu z nas, Dobry Pasterz pozostawił samego siebie jako pokarm. Pozostawił swoje słowo i moc swoich dłoni, aby nikt z nas nie zginął. Można zbłądzić, można odejść, można się zbuntować, ale zawsze można wrócić. On na każdego zawsze czeka.

 

Kiedy zorientujecie się że głos, który do was dociera ze świata, brzmi fałszywie, wówczas trzeba od niego uciec, i to daleko. Trzeba podjąć ten krok zdecydowanie i bez żalu, gdyż konsekwencje pozostania mogą być dramatyczne. Warto zapłacić każdą cenę i podjąć każdy wysiłek, by doświadczyć troskliwej miłości Dobrego Pasterza - w Jego słowie pełnym treści i geście pełnym dobroci.

 

Zasłuchajcie się w głos Dobrego Pasterza! Głos, który się rozlega w różnych miejscach i w różnej formie, ale zawsze jako Jego głos. Prawda, którą nam przekazuje, nie jest łatwa. Jest bardzo konkretna i pozwala określić w sposób pewny, zarówno cele, jak i sposoby ich realizacji. Nie warto tracić czasu na zasłuchanie się w głos fałszywie brzmiący, obiecujący wiele i do niczego nie zobowiązujący. To nie jest głos Pasterza zatroskanego o powierzone Mu owce. Zatroskanego o Ciebie! Stojąc na skrzyżowaniu dróg, rozważ, komu warto zaufać. Komu warto zawierzyć i w czyj głos się zasłuchać. Czy w głos Dobrego Pasterza, czy w głos tych, którzy: mówią, że są mądrzy, i dlatego nie wierzą; mówią, że wszystko wiedzą, i dlatego są nieuczciwi; mówią, że sami wszystko potrafią, i dlatego się nie modlą; mówią, że wszystko robią dobrze, i dlatego zapomnieli o radości rozgrzeszenia.

5. „Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje ... i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki...". Oto słowa, którym warto dać wiarę! Oto ślady, po których warto iść! Oto ręce, którym warto się poddać! Oto miłość, którą warto realizować! Jak prosiłem was w moim liście, tak i teraz proszę: „oby każdy z was okazał się zdolny do wprowadzenia tej miłości w życie swoje i innych. Wówczas wasze życie nabierze autentycznie chrześcijańskiego kształtu".

 

Pozwólcie, że przekazując wam życzenia, obejmę nimi nie tyle czas egzaminu dojrzałości, bo ten - jestem przekonany - zdacie, ale obejmę tymi życzeniami waszą dorosłość, waszą przyszłość. Niech je wyrazi poetycka strofa:


Wejdź - w swoją duszę, tam na dnie istnienia jest Ten, którego szukasz. Wejdź i trwaj z Nim, nie odchodź"

(s. Karolina - prezentka).

Buduj na Chrystusie, zaufaj Mu. Wszystkich was zawierzam Najświętszej Maryi Pannie, Królowej Polski, która czuwa u wejścia do tej Bazyliki. Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: