Narodzenie 2011, Pasterka w Katedrze Wawelskiej


Królewska Katedra na Wawelu, Pasterka, 24. 12. 2011 r.

Czytania: Iz 9, 1-3. 5-6; Tt 2, 11-14; Łk 2, 1-14

 


Wprowadzenie

 

Bracia i Siostry,

 

Na Wawelskim Wzgórzu gromadzimy się o niezwykłej, nocnej porze. Wspominamy bowiem niezwykłe wydarzenie sprzed dwóch tysięcy lat. Pośród nocy przyszedł na świat Syn Boży i Syn Maryi - Jezus Chrystus. Jego narodziny w niewielkim miasteczku Betlejem oznaczały zasadniczy przełom w dziejach człowieka na ziemi. Dlatego od tamtej chwili zaczęliśmy liczyć lata nowej ery. I to odliczanie czasu trwa do dnia dzisiejszego, pomimo że nie wszyscy przyjmują Nowonarodzonego w Betlejem jako swego Pana i Zbawiciela.

Witam i pozdrawiam wszystkich uczestników Pasterki sprawowanej w królewskiej Katedrze Wawelskiej. Ta Katedra zapisuje najważniejsze wydarzenia w dziejach naszego Narodu. Zapisze i to dzisiejsze nocne spotkanie z Bożym Dzieciątkiem. Witam i pozdrawiam wszystkich, którzy jednoczą się z nami dzięki transmisji Telewizji Polskiej i Radia Plus. Wszyscy stanowimy wielką wspólnotę Polaków, dla których Chrystus jest najważniejszy.

 

Otwórzmy nasze serca na przyjęcie Zbawiciela. Niech On będzie stałym towarzyszem naszej drogi. Przeprośmy Go również za nasze zaniedbania, niewierności i grzechy, byśmy mogli z czystym i szczerym sercem sprawować wspólnie tę Najświętszą Ofiarę.

Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu...

 

Homilia

 

Siostry i Bracia!

1. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło" (Iz 9, 1). W tych słowach prorok Izajasz zapowiadał wydarzenie tej nocy. Do pogrążonego w mrokach grzechu świata miała wkroczyć „Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego", aby „złamać jarzmo" zła, pojednać niebo z ziemią i przywrócić człowiekowi dar życia wiecznego. Zapowiadane wydarzenie urzeczywistniło się w noc betlejemską, dwa tysiące lat temu. Spełniło się proroctwo: „Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza" (Iz 9, 5). Na świat przyszedł oczekiwany przez pokolenia Zbawiciel, którego posłannictwo zostało zapisane w Jego imieniu: Jezus, to znaczy: Bóg zbawia.

 

Światłość wkraczająca w ludzkie dzieje stała się źródłem radości i nadziei. Kończył się długi czas zerwanych przez człowieka więzi ze swoim Stwórcą i Panem. Przychodzący na ziemię Zbawiciel, „Książę Pokoju", miał przywrócić elementarny pokój w ludzkich sercach pojednanych z Bogiem, powracających do źródeł i korzeni istot obdarzonych godnością dzieci Bożych.

 

2. Ewangelista Łukasz sporządził opis tego, co wydarzyło się w noc betlejemską. Poznajemy jej główne postaci. Pierwszą z nich jest Maryja z Nazaretu, wybrana na Matkę Syna Bożego. Towarzyszy Jej Józef, wierny oblubieniec i przybrany ojciec mającego przyjść na świat Dziecięcia. Brzemienna Maryja udaje się w daleką podróż, by wraz z Józefem dać się zapisać w mieście Dawidowym Betlejem, zgodnie z rozporządzeniem Cezara Augusta. Jak widzimy, od samego początku, jeszcze przed swoim narodzeniem, Jezus poddaje się ludzkim prawom i uwarunkowaniom. Nie szuka przywilejów. Jest jednym z nas. Konsekwentnie. Do końca.

 

Dla Maryi nadszedł czas rozwiązania w niegościnnym miejscu. Nie było miejsca w gospodzie. Zabrakło miejsca dla brzemiennej Matki, noszącej w swoim łonie Pana wszechświata, Dawcę życia i Odkupiciela. Uderza nas brak zwykłej, ludzkiej wrażliwości. Dlatego Maryja „powiła swego pierworodnego Syna [w stajence], owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie" (Łk 2, 7). Ze zdumieniem słuchamy tej opowieści. Jednocześnie poznajemy - od samego początku - drogę i styl Jezusa. Była to droga pokory, utożsamienia się z prostym człowiekiem, solidarności z ubogimi tego świata. Ale nie możemy poprzestać na zdumieniu. Ewangelia o narodzeniu Jezusa skierowana jest do nas i powinna poruszyć nasze serca. Jaką drogą my sami kroczymy? Czy jest to droga i styl Jezusa? Czy jest to droga miłości i solidarności z drugim człowiekiem? Czy jest to droga zatroskania o każde życie, zwłaszcza życie kruche i bezbronne? Czy jest to troska o matkę oczekującą potomstwa?

 

3. W noc betlejemską znaleźli się prości ludzie, którzy powitali przychodzącego Zbawiciela. Byli to pasterze, trzymający straż nocną nad stadem. „Stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli" (Łk 2, 9). Ale strach ustąpił miejsca radości, gdy usłyszeli: „dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan" (Łk 2, 11). Tylko oni - ludzie prostego serca - mogli przyjąć tak pokorny znak tożsamości oczekiwanego od wieków, zapowiadanego przez proroków Mesjasza: „A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie" (Łk 2, 12).

Ta ewangeliczna scena zachęca nas do refleksji nad naszą osobistą postawą wobec Boga wkraczającego w nasz świat, obecnego w wielkich i małych sprawach naszego życia. Czy rozpoznajemy Jego obecność? Czy wsłuchujemy się w Jego głos w głębi naszych serc? Czy dostrzegamy Go w wydarzeniach, a także w osobach, których On stawia na naszej drodze?

 

4. Bracia i siostry, miejsce, w którym sprawujemy dzisiejszej nocy Eucharystię, każe nam pomyśleć o naszych polskich sprawach. Katedra Wawelska była zawsze i jest szczególnym świadkiem naszych narodowych doświadczeń, naszych zwycięstw i porażek, naszych rozczarowań i nadziei. To tutaj całe pokolenia Polek i Polaków zwracały się do Pana ludzkich dziejów, dziękując Mu za opiekę, błagając o Jego miłosierdzie, wypraszając dar wolności i pokoju. To tutaj w sposób szczególny rodziła się i pogłębiała świadomość, że los i przyszłość Polski powinniśmy budować na mocnej Skale, którą jest narodzony w Betlejem Pan, Jezus Chrystus.

 

A jak przedstawia się dzisiaj nasze polskie Betlejem? Czy Jezus znajduje miejsce w gospodach naszych serc i rodzin, naszych środowisk i naszego życia społecznego? Czy nie spotyka się niekiedy z zamkniętymi drzwiami i odmowną odpowiedzią? Czy rzeczywiście jest dla nas „drogą i prawdą, i życiem"? (por. J 14, 6). Czy nie postrzegany jest On sam i Jego Kościół jako zagrożenie dla ludzkiej wolności i autonomii? A dlaczego w naszym życiu tyle jałowych podziałów, uprzedzeń, nieżyczliwości, braku współpracy i wspólnej troski o dobro wspólne? Czy chcemy budować cywilizację miłości i solidarności, czy też cywilizację partykularnych interesów, walki o władzę oraz niechęci wobec inaczej myślących? Czy atmosfera braterstwa wigilijnej i betlejemskiej nocy nie mogłaby trwać zawsze, umacniając nadzieję i gotowość dzielenia się z innymi tym, co mamy i kim jesteśmy?

 

Trzydzieści trzy lata temu Jan Paweł II wołał: „Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi". Te słowa odbiły się echem na całym świecie i do dzisiaj stanowią ważne wyzwanie. Pamiętajmy, że Chrystus niczego nie zabiera człowiekowi, a wszystko daje. Jego miłość jest bezbronna, tak jak bezbronne było Dziecię złożone w żłobie w betlejemskiej grocie. Dlatego nie bójmy się poszerzać dla Niego i dla Jego Ewangelii przestrzeni naszego serca, naszego życia społecznego i politycznego. Już najwyższy czas, abyśmy odpowiedzieli zbiorowo, czy otworzyliśmy drzwi Chrystusowi, czy - przeciwnie - zamykamy je przed Nim. Zapytajmy w tę dzisiejszą noc, co zrobiliśmy z orędziem Ojca Świętego. Z bólem dostrzegamy niechęć i wrogość do Kościoła, a nawet do Ewangelii i Krzyża. Nie zbudujemy szczęśliwej przyszłości bez Boga i życia według Jego przykazań.

5. Dzisiaj z katedry Wawelskiej kierujemy życzenia do wszystkich ludzi dobrej woli. Przesyłamy życzenia Piotrowi naszych czasów - Benedyktowi XVI. Wyrażamy mu wdzięczność za jego posługę umacniania braci w wierze i przypominanie światu o prymacie Boga w życiu człowieka i każdej ludzkiej wspólnoty. Szczególnie dziękujemy Ojcu Świętemu za wyniesienie w tym roku do chwały ołtarzy Jana Pawła II. Tym samym błogosławiony Papież jest jeszcze bardziej obecny w życiu współczesnego Kościoła.

 

Przesyłamy życzenia wszystkim rządzącym i pełniącym odpowiedzialne zadania w naszym kraju. Niech Bóg darzy ich mądrością i roztropnością w pomnażaniu dobra, w trosce o polskie rodziny, zwłaszcza o ubogich i potrzebujących wsparcia całej wspólnoty narodowej. Przesyłamy życzenia pasterzom Kościoła w Polsce, kapłanom i osobom konsekrowanym. Niech pomagają swoim braciom i siostrom być solą ziemi i światłością świata (por. Mt 5, 13-14). Życzymy polskim rodzinom, by były wspólnotami życia i miłości, by wyrastało w nich nowe pokolenie dobrych uczniów Jezusa Chrystusa. Chorym, starszym i niepełnosprawnym życzymy niezachwianej nadziei, życzliwości bliźnich oraz świadomości, że swoim cierpieniem i doświadczeniem ubogacają nas wszystkich.

Parlamentarzystom życzymy, aby mieli odwagę podejmować decyzje zgodne z własnym sumieniem i wolą narodu. Niech przymus partyjny nie niszczy ludzkich sumień - zwłaszcza w sprawach moralnych.

 

Niech Boże Dziecię obdarzy nas wszystkich i naszą Ojczyznę swoim pokojem.

Amen.

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: