Nawrócenie św. Pawła Apostoła


Nawrócenie św. Pawła Apostoła
Księża Misjonarze, 25. 01. 2009 r.
Czytania: Iz 52, 7-10; Dz 22, 3-16; Mk 16, 15-18

Wprowadzenie

Czcigodni Księża Misjonarze,
drodzy Bracia i Siostry!

Cieszę się, że w święto Nawrócenia świętego Pawła Apostoła, będące patronalnym świętem waszej świątyni, mogę wspólnie z wami sprawować Eucharystię. Radość nasza jest tym większa, że przeżywamy przecież Rok św. Pawła, a wasza świątynia jest jednym z kościołów stacyjnych w tym jubileuszowym Roku, upamiętniającym 2000 lat, jakie mijają od narodzin Apostoła Narodów.


Jak powiedział Ojciec Święty Benedykt XVI podczas inauguracji Roku św. Pawła, „Paweł nie jest dla nas postacią z przeszłości, wspominaną z czcią. Jest on również naszym nauczycielem; apostołem i zwiastunem Jezusa Chrystusa także dla nas" (homilia, 28 VI 2008). Po dwóch tysiącach lat Paweł nadal przemawia do nas swoim życiem i słowem, swoim nawróceniem i przyjaźnią z Jezusem, swoją tytaniczną pracą dla Chrystusa i Jego Kościoła.
Polecajmy w tej Mszy świętej wszystkie sprawy Kościoła krakowskiego, Kościoła w Polsce i całego Kościoła powszechnego. Prośmy również dla nas o łaskę stałego nawracania się do coraz większej wiary, nadziei i miłości.
Jednocześnie przeprośmy Pana za wszystkie nasze niewierności i grzechy, byśmy mogli godnie sprawować tę Najświętszą Ofiarę.


Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...

 

 

Homilia

Bracia i Siostry!


1. Dziś święty Paweł osobiście opowiedział nam o najważniejszym doświadczeniu swojego życia. Jego słowa zostały zapisane w Dziejach Apostolskich i kolejne pokolenia chrześcijan odczytują je, ucząc się, jak bardzo Jezus Chrystus może odmienić życie człowieka. Również życie każdej i każdego z nas.


Paweł przedstawia się, mówiąc o swoim pochodzeniu i wykształceniu w Prawie ojczystym, w Prawie Bożym. Stwierdza z całą prostotą: „Gorliwie służyłem Bogu" (Dz 22, 3). Niestety, w pewnym momencie ta gorliwość wyraża się w prześladowaniu uczniów Jezusa z Nazaretu, który ośmielił się nazwać Synem Bożym, co dla najwyższego kapłana i prawowiernych Żydów było równoznaczne z bluźnierstwem, i za co ostatecznie został skazany na śmierć. Mówi Paweł: „Prześladowałem tę drogę, głosując nawet za karą śmierci, wiążąc i wtrącając do więzienia mężczyzn i kobiety" (Dz 22, 4).
Doświadczenie Pawła uczy nas, że nie możemy pozostawać zamknięci z naszymi utartymi opiniami, poglądami, uprzedzeniami. Powinniśmy przez całe życie szukać pokornie prawdy i woli Bożej. Powinniśmy szukać wytrwale odpowiedzi na pytanie, czego Bóg od nas oczekuje, co możemy i powinniśmy w nas zmienić, a co pogłębić i utrwalić. Taka postawa wymaga wewnętrznej przejrzystości, czystego serca, byśmy w duchu Błogosławieństw byli zdolni dostrzegać Boga w nas samych, w naszych bliźnich, w tym wszystkim, co przeżywamy.

 

2. Nastał dzień, który radykalnie odmienił Szawła. Biorąc pod uwagę jego stanowczość i bezkompromisowość, potrzebne było mocne „uderzenie", mocne duchowe doświadczenie. Potrzebna była „wielka jasność z nieba", która powaliła Pawła na ziemię. Potrzebne było jedno, wstrząsające pytanie: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?" Powalony na ziemię człowiek nie wiedział, kto do niego przemawia, stąd na pytanie odpowiedział pytaniem: „Kto jesteś, Panie?" I usłyszał: „Ja jestem Jezus Nazarejczyk, którego ty prześladujesz" (Dz 22, 6-8).


„Dlaczego Mnie prześladujesz?" W jednym momencie Paweł zrozumiał wszystko. W jednym momencie musiał dokonać przewartościowania wszystkiego, czego się w życiu nauczył, czym żył, czemu się poświęcał. Jezus z Nazaretu nie tylko powalił go fizycznie na ziemię, ale zburzył cały dotychczasowy projekt jego życia. Boża jasność z nieba i głos Jezusa uświadomiły mu, że prześladując uczniów Mistrza z Nazaretu, występuje przeciw Bożej sprawie.
Widzimy, że Jezus utożsamia się ze swoimi uczniami. Utożsamia się ze swoim Kościołem, który nie jest jeszcze jedną, zwykłą organizacją czy stowarzyszeniem, ale wspólnotą, w której Bóg pragnie przemawiać do człowieka, prowadzić go, uświęcać i zbawiać. Dialog Jezusa z Pawłem uczy nas, czym jest Kościół i jaką powinniśmy zajmować postawę wobec tej wspólnoty uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. Kościół, niezależnie od słabości jego członków, jest dla nas wszystkich matką, którą powinniśmy kochać i której powinniśmy służyć.

 

3. Paweł zadał Jezusowi drugie i ostatnie pytanie, równie lakoniczne, jak pierwsze. Tym pytaniem Paweł zaczyna absolutnie nowy i definitywny rozdział swojego życia. „Co mam czynić, Panie?" (Dz 22, 10). W tym pytaniu wyraził swoją wiarę w Jezusa. Odtąd tylko On będzie jego jedynym Panem i Zbawcą. W tym pytaniu Paweł wyraził także całą swoją gotowość uczynienia wszystkiego, o co go poprosi Jezus. Tym pytaniem oddał do dyspozycji Jezusowi swoje nieprzeciętne zalety umysłu i serca, swoją niespożytą energię i gorliwość. Przez to pytanie zaczął wyrastać na Apostoła Narodów.
Czyż i my nie powinniśmy codziennie stawiać to samo pytanie: „Co mam czynić, Panie?" Bo przecież być uczniem Jezusa Chrystusa znaczy utożsamić się z Nim samym, z Jego Ewangelią po to, by być posłanym do współczesnego nam świata, do naszych środowisk, by świadczyć o potędze miłości Boga, zdolnej odmienić życie człowieka i nadać mu ostateczny sens. Chrystus potrzebuje naszej inteligencji, naszej woli, naszego zapału, naszych rąk i serc, by Dobra Nowina docierała do każdego człowieka na tym świecie.

 

4. Jezus nie odpowiedział Pawłowi, co ma czynić i co będzie czynił przez całe życie. Posłał go do wspólnoty Kościoła: „Wstań, idź do Damaszku, tam ci powiedzą wszystko, co masz czynić" (Dz 22, 10). I znów mamy potwierdzenie z ust samego Jezusa, że nasza życiowa przygoda pójścia za Nim dokonuje się w Kościele. Przy spotkaniu z Ananiaszem, przedstawicielem Kościoła, Szaweł przejrzał i dowiedział się, co będzie czynił. Będzie przez całe życie świadkiem zmartwychwstałego Pana, z którym spotkał się osobiście pod Damaszkiem. Usłyszał: „wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś" (Dz 22, 15).


Każdy z nas ma świadczyć o Jezusie. Ale świadczyć możemy tylko wtedy, gdy będziemy się dzielić osobistym doświadczeniem wiary, tym, co „widzieliśmy i słyszeliśmy" w naszym życiu. Takiego świadectwa potrzebuje współczesny świat. Oto przed jakim stajemy wyzwaniem!

 

5. Znamy dalsze losy Pawła. Całe życie poświęcił Jezusowi głosząc Ewangelię, zakładając Kościoły. Spełniło się w jego życiu to, co zapowiedział Bóg przez Ananiasza: „wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia" (Dz 9, 15).
Swoje świadectwo Paweł przypieczętował męczeńską śmiercią. Cierpienie wpisane jest w los chrześcijanina. Mówił o tym Benedykt XVI rozpoczynając Rok św. Pawła. Oto jego słowa: „Misja głoszenia słowa i powołanie do cierpienia za Chrystusa są nierozłączne. (...) W świecie, w którym kłamstwo ma wielką moc, za prawdę płaci się cierpieniem. Kto chce uniknąć cierpienia, oddalić je od siebie, oddala od siebie życie i jego wielkość; nie może być sługą prawdy ani sługą wiary. Nie ma miłości bez cierpienia - bez cierpienia, jakiego wymaga wyrzeczenie się samego siebie, przemiana i oczyszczenie własnego «ja», by osiągnąć prawdziwą wolność. Tam, gdzie nie ma niczego, za co warto by cierpieć, również samo życie traci wartość. Podstawą Eucharystii - centrum naszego chrześcijańskiego życia - jest ofiara Jezusa za nas, zrodzona z cierpienia miłości, która na krzyżu osiągnęła swój szczyt. My żyjemy tą miłością, która się ofiaruje. Dodaje nam ona odwagi i siły, by cierpieć z Chrystusem i dla Niego na tym świecie, wiedząc, że w ten sposób nasze życie staje się wielkie, dojrzałe i prawdziwe" (homilia, 28 VI 2008).

 

6. Bracia i siostry, oto obraz prawdziwego, dojrzałego życia chrześcijańskiego. Taki ideał głosił niezmordowanie Paweł z Tarsu. Taki ideał przejął od samego Jezusa. Za taki ideał oddał życie, spalając się dzień po dniu dla Chrystusowej sprawy i wreszcie wtedy, gdy padł pod mieczem w pogańskim Rzymie. Jego życie i śmierć, jego niezmordowana działalność apostolska przyniosła wspaniałe owoce w Kościele i świecie.


Za wstawiennictwem Apostoła Narodów prośmy Pana, by każdy z nas był apostołem Chrystusowej Ewangelii w naszym dzisiejszym świecie. Prośmy codziennie, jak Paweł pod Damaszkiem: „Co mam czynić, Panie?"
Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: