Niedziela Palmowa, Królewska Katedra na Wawelu, 1 IV 2012


Niedziela Palmowa
Katedra Wawelska, 1 IV 2012

Czytania: Iz 50, 4-7; Flp 2, 6-11; Mk 14,1-15,47

Drodzy młodzi Przyjaciele,
Bracia i Siostry!

1. Wysłuchaliśmy opisu wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat. Rozegrały się one w Tygodniu, który nazywamy Wielkim. W liturgii łacińskiej ten Tydzień nazywany jest Świętym. Dokonało się w nim bowiem święte, wielkie dzieło naszego zbawienia. W centrum opisanych przez Ewangelistę wydarzeń był i jest Syn Boży, Jezus Chrystus. Jak podkreśla dobitnie Paweł Apostoł, „Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych” (Flp 2, 9-10).

Zginamy kolano przed Jezusem, bo jest On prawdziwym Bogiem i człowiekiem. Zginamy przed Nim kolano, bo jest naszym Panem i Zbawicielem. On wkroczył w naszą trudną historię grzechu i nieprawości, aby przez swoją okrutną śmierć krzyżową i zmartwychwstanie wyprowadzić nas z krainy śmierci oraz wprowadzić w obszar nowego życia, które się nigdy nie skończy.

Kluczem do zrozumienia wydarzeń Wielkiego Tygodnia jest miłość. Niepojęta miłość Boga, który tak „umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Jezusowi nikt nie odebrał życia. Nikt nie miał nad Nim takiej władzy. Jezus dał swoje życie, abyśmy my – Jego uczniowie – mieli życie i mieli je w obfitości (por. J 10, 10).

2. Opis ostatnich dni i godzin poprzedzających ukrzyżowanie Jezusa jest opisem historycznym, ale nie tylko. Ten opis to Ewangelia, czyli żywa historia miłości, która nadal trwa. Ta historia skierowana jest do każdego pokolenia i do każdego człowieka, bo za każdego Jezus oddał życie. Dlatego dzisiaj nie możemy być zwykłymi słuchaczami. Historia miłości domaga się nie tylko zaangażowania naszego intelektu, ale także i przede wszystkim naszego serca, a więc tego, co w nas najgłębsze, najbardziej osobiste.

W nocy poprzedzającej śmierć na krzyżu, Jezus ustanowił Eucharystię – Sakrament miłości. Uczynił dar z samego siebie. Powiedział: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje... Bierzcie i pijcie, to jest Krew moja...” (por. Mk 14, 22-24). Ten dar został dopełniony na drzewie krzyża. I ten dar trwa, i ponawiany jest w każdej Mszy świętej dla nas wszystkich, dla naszego zbawienia.

Kościół, czyli wspólnota uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, żyje Eucharystią. Ona jest naszym Chlebem, byśmy nie ustali w drodze. Ona jest naszą siłą, byśmy wbrew wszelkim słabościom i zagrożeniom stanowili wszyscy wspólnotę wiary, nadziei i miłości. Potrzeba nam takiego głębokiego i solidarnego spojrzenia na Kościół w czasach, gdy próbuje się podważać jego misję i wiarygodność. Kościół jest naszym domem. Bez domu człowiek traci punkt odniesienia i oparcia. Ten dom, który nazywamy Kościołem, budujemy razem naszą wiarą, naszą czynną miłością.

3. Niedziela Palmowa to dzień młodych uczniów Jezusa. Dziś obchodzimy dwudziesty siódmy z kolei Światowy Dzień Młodzieży. Obchodzimy go w Kościołach lokalnych, w naszych diecezjach, przygotowując się duchowo do przyszłorocznego Dnia Młodzieży w Brazylii.

Witam i dziękuję za obecność Forum Młodzieży naszej Archidiecezji. Dobrze, że jesteście i odkrywacie, iż Kościół jest waszym domem, o który trzeba dbać, aby był piękny i uporządkowany. Jak co roku, tak i dziś należący do grup neokatechumenalnych wyśpiewają razem z nami „Credo”. Dziękuję wam za odważne świadczenie o Chrystusie w dzisiejszym świecie.

W tym roku Ojciec Święty Benedykt XVI pragnie, by młodzi przeżywali swój Dzień w świetle słów św. Pawła: „Radujcie się zawsze w Panu” (Flp 4, 4). Człowiek ma prawo do radości, a „chrześcijanin – mówi Ojciec Święty – nie może być nigdy smutnym, ponieważ spotkał Chrystusa, który oddał za niego życie”. Serce człowieka jest stworzone do radości, a jej źródłem jest rodzina, przyjaźń, dobrze wykonana praca, wspaniałe dzieła przyrody oraz szczera i czysta miłość. Mądrość polega na tym, by dotrzeć do źródeł prawdziwej i trwałej radości, której nie dadzą człowiekowi przelotne i fałszywe przyjemności. Serce człowieka ma taką głębię, jest stworzone na taką miarę, że nie zadowoli się nigdy tym, co nie będzie naznaczone prawdziwą miłością.

4. Jutro mija siódma rocznica śmierci błogosławionego Jana Pawła II. Jego odejście do domu Ojca, choć wzbudziło szczery żal i łzy, nie było smutnym wydarzeniem. Było wydarzeniem paschalnym. Było zamknięciem ziemskiego rozdziału księgi życia człowieka, który przez wiele lat przewodził Kościołowi i światu na drogach wiary, nadziei i miłości. Śmierć Jana Pawła II pokazała, w jaki sposób Bóg może zwyciężyć w człowieku, który swoje życie oddał na służbę miłości. Ojciec Święty zostawił nam wszystkim i następnym pokoleniom wzruszającą katechezę o życiu, cierpieniu i umieraniu człowieka, który cały swój los zawierzył Bogu.

Dziś dziękujemy Panu za błogosławionego Papieża. Dziękujemy za jego świadectwo wiary, za jego przewodzenie Kościołowi i nauczanie, za jego intuicje duszpasterskie, a w sposób szczególny za jego inicjatywę Światowych Dni Młodzieży. Niech dojrzałą formą wdzięczności za dar pontyfikatu Jana Pawła II będzie nasze życie zgodne z Ewangelią, byśmy w ten sposób nieśli nadzieję światu szukającemu motywów życia i nadziei. W tym duchu przeżyjmy ten Święty, Wielki Tydzień. Amen!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: