Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego- Katedra Wawelska 4 IV 2010



Czytania: Dz 10, 34a. 37-43; Kol 3, 1-4; J 20, 1-9

 

 

 

Wprowadzenie

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

Po przeżyciach Triduum Paschalnego gromadzimy się w ten poranek wielkanocny w Katedrze Wawelskiej, w sercu naszej Archidiecezji Krakowskiej. Po raz kolejny, z radością i entuzjazmem pragniemy wyznać wiarę w Jezusa Chrystusa, w Zwycięzcę „śmierci, piekła i szatana", w Pana nieba i ziemi, w Odkupiciela człowieka.

Eucharystia wprowadza nas najgłębiej w tajemnice męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Czyni nas uczestnikami daru, jaki uczynił On z samego siebie, ofiarując swoje Ciało i swoją Krew. Dlatego uczestniczymy w tej Mszy świętej wdzięcznym sercem, odpowiadając na Boży dar darem naszego życia, darem najlepszych pragnień i czynów.

Jesteśmy świadomi naszych słabości i niewierności, dlatego najpierw przeprośmy Pana za nasze grzechy, byśmy mogli z czystym sercem sprawować Najświętszą Ofiarę.

Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...

 

 

Homilia


Bracia i Siostry!

 

1. Największe, przełomowe wydarzenie w dziejach człowieka, a było nim zmartwychwstanie Jezusa, dokonało się bez świadków. Dokonało się ono w ciszy nocy, która miała się stać najjaśniejszą i najważniejszą nocą. Dokonało się ono w grobie, w którym złożono martwe ciało Ukrzyżowanego, ale który nagle przestał pełnić swoją funkcję i pozostał pusty. Zostały w nim jedynie niepotrzebne już płótna oraz chusta.

 

Sam Jezus wielokrotnie zapowiadał uczniom, że zostanie zabity i że zmartwychwstanie, ale prawda o tym wydarzeniu przerastała ich wyobraźnię. Nie mieściła się w granicach ludzkiego pojmowania spraw. Po prostu, jak stwierdza dzisiejsza Ewangelia, uczniowie „nie rozumieli Pisma, które mówiło, że On ma powstać z martwych" (por. J 20, 9).

 

2. Wczesnym rankiem zaczyna się nowy rozdział historii życia tych, którzy znali Jezusa. Pierwszą z nich jest Maria Magdalena, która udała się do grobu, gdy jeszcze było ciemno. Wzruszający jest ten gest przywiązania i tęsknoty za Człowiekiem, którego nienawiść i przemoc zabrała ze świata żywych. Jakież musiało być jej zdumienie, gdy zobaczyła kamień odsunięty od grobu. W tym momencie do Marii Magdaleny nie dociera jeszcze prawda o tym, co się stało. Jedno jest pewne: „Zabrano Pana z grobu i nie wiadomo, gdzie Go położono" (por. J 20, 2). Tę wiadomość Maria Magdalena przekazuje Szymonowi Piotrowi i Janowi, biegnąc do nich. Wszystko teraz nabiera przyspieszenia.

 

Również dwaj uczniowie Ukrzyżowanego biegną, i to nie razem, bo młodszy Jan wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. Wydaje się liczyć każda chwila w obliczu niepojętego wydarzenia. Wydarzeniem jest pusty grób, a także leżące płótna i chusta, która była na głowie Jezusa, ale „oddzielnie zwinięta na jednym miejscu" (J 20, 7). Ten widok to widomy znak, że Zmarły nie potrzebował już tych szat.

Scena w pustym grobie kończy się najważniejszym stwierdzeniem. Kończy się nagłym olśnieniem Jana, który „ujrzał i uwierzył" (J 20, 8). Dopiero teraz, w jednym momencie, zrozumiał Pismo, które mówiło, że „On ma powstać z martwych".

 

3. Zaczyna się historia spotkań uczniów z ich zmartwychwstałym Panem. Tego samego dnia wieczorem pokazał się zebranym w wieczerniku. Pokazał im przebite ręce i bok, znak swojej męki i jednocześnie znak swojej tożsamości. Powiedział im również: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam" (J 20, 21). Oznajmił im, że Jego historia nie skończyła się na krzyżu. Ona nadal trwa, a On potrzebuje ich jako świadków dzieła, którego dokonał. W tym samym dniu Jezus przyłączył się do zniechęconych uczniów, którzy opuścili Jerozolimę w poczuciu przegranej i zmierzali do Emaus. Jako tajemniczy Towarzysz drogi wyjaśniał im Pisma i przemawiał tak żarliwie, że „pałały im serca", a poznali Go „przy łamaniu chleba" (Łk 24,35).

 

Po Zesłaniu Ducha Świętego, uczniowie Zmartwychwstałego stali się Jego odważnymi świadkami i przepowiadali Ewangelię aż po krańce świata. Jednym z nich był Szymon Piotr. Głosił on „sprawę Jezusa z Nazaretu". Głosił, że „Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła" (Dz 10, 39). Mówił o Jezusie, że „Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych" i „że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów" (Dz 10, 42-43). Oto Dobra Nowina, która docierała do ludzi spragnionych prawdy i miłości, tęskniących do życia bez kresu, które mógł im zapewnić jedynie zmartwychwstały Pana.

 

4. Bracia i siostry, świadectwo o zmartwychwstaniu Jezusa potrzebne jest każdemu pokoleniu. Św. Piotr uważał się za wybranego świadka, bo - jak sam mówił - należał do grona tych, którzy z Jezusem „jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu" (Dz 10,41). Apostoł dzielił się swoim osobistym doświadczeniem, bo tylko taki świadek jest przekonywający.

 

Również każda i każdy z nas, na mocy chrztu świętego, powołany jest do składania świadectwa o zmartwychwstałym Panu. Przecież wszyscy doświadczyliśmy i stale doświadczamy Jego zbawczej mocy w naszym życiu. Czym byłoby nasze życie, jaki miałoby sens, gdybyśmy nie odczytywali go w światłach słowa Bożego, w blasku prawdy zapisanej w Ewangelii? Czym byłby nasz trud, nasze cierpienie, gdybyśmy nie przeżywali go bez krzyża Jezusa? Jak daleko byśmy zaszli w naszym pielgrzymowaniu na ziemi, gdyby nam zabrakło Bożego pokarmu, czyli Eucharystii? W czym byłaby zakotwiczona nasza nadzieja, gdyby jej podstawą nie było zwycięstwo Jezusa nad śmiercią? Jaki ostateczny sens miałaby nasza miłość, gdyby nie znajdowała swego ostatecznego Źródła w Bogu, który jest Miłością?

 

5. W tych dniach przeżywaliśmy piątą rocznicę odejścia do domu Ojca Jana Pawła II. On w tej Wawelskiej Katedrze, jako nasz pasterz, świadczył przez wiele lat o ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Panu. I stąd wyruszył, aby jako pasterz Kościoła powszechnego głosić Ewangelię całemu światu. Czynił to skutecznie, bo stał się autentycznym świadkiem. Głosił to, co sam przeżył, i czym żył na co dzień.

 

W swoim Testamencie Ojciec Święty napisał: „Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą - stała się droga Kościoła, zarówno Wiernych jak i Pasterzy. (...) Pragnę raz jeszcze całkowicie zdać się na Wolę Pana. On Sam zdecyduje, kiedy i jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie. W życiu i śmierci Totus tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę śmierć, ufam, że Chrystus da mi łaskę owego ostatniego przejścia, czyli Paschy. Ufam też, że uczyni ją pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla zbawienia ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów (wśród nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny), dla osób, które szczególnie mi powierzył - dla sprawy Kościoła, dla chwały Boga Samego" (24 II - 1 III 1980).

Oto paschalna i pasterska duchowość tego, który był Piotrem naszych czasów. Na naszych oczach spełnia się pragnienie zapisane w Testamencie, aby również jego śmierć okazała się „pożyteczna" dla sprawy Jezusa Chrystusa i dla sprawy człowieka. Paschalne świadectwo Jana Pawła II rozbrzmiewa na wszystkich kontynentach. Przywraca żywą wiarę, budzi głębokie nadzieje, zachęca do większej miłości. Jesteśmy przekonani, że wyniesienie do chwały ołtarzy Czcigodnego Sługi Bożego jeszcze bardziej umocni jego oddziaływanie w dzisiejszym Kościele i w świecie.

 

6. W dniu dzisiejszym dzielimy się wielkanocną radością i składamy sobie życzenia. Ze Wzgórza Wawelskiego kierujemy je do Ojca Świętego Benedykta XVI. Niech zmartwychwstały Pan błogosławi jego pasterskiej posłudze przewodzenia Kościołowi. Niech świat otwiera się na przyjęcie słowa prawdy i miłości, które głosi w imieniu zmartwychwstałego Pana.

 

Kierujemy życzenia do rządzących naszym krajem i Unią Europejską. Niech im nie zabraknie mądrości i roztropności w trosce o dobro wspólne nas wszystkich. Niech pamiętają, z jakich korzeni wyrasta Europa i nasza Ojczyzna.

Kierujemy życzenia do prostych ludzi, do rodziców i dzieci, do młodzieży, do chorych i osób w podeszłym wieku, do ludzi ofiarnej pracy. Niech zwycięski Pan opromienia ich codzienne życie.

Kierujemy życzenia do kapłanów i osób konsekrowanych. Niech swoją ofiarną służbą Bogu i człowiekowi ubogacają Kościół i całą naszą Ojczyznę.

 

Kierujemy życzenia do wszystkich mieszkańców królewskiego Miasta Krakowa, do jego urzędów, instytucji, środowisk i stowarzyszeń, szkół, uczelni i zakładów pracy. Niech umacniają ludzkie i chrześcijańskie oblicze naszego grodu.

Również i wam, bracia i siostry, zebrani w tej Katedrze w poranek wielkanocny, życzę radości i pokoju zmartwychwstałego Pana.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: