Opłatek- Rada Miasta Krakowa- 16 XII 2009



Pani Przewodnicząca,
Panie i Panowie - Radni Miasta Krakowa!

 

1. Łamanie się opłatkiem, czyli chlebem, i to w kontekście świąt Bożego Narodzenia, jest niezwykle wymownym symbolem. Nawiązuje on do historycznego i przełomowego wydarzenia, jakim było przyjście na świat Jezusa Chrystusa. Dla Jego uczniów jest On Synem Bożym, który stał się człowiekiem, by pojednać niebo z ziemią i odmienić człowieczy los. Dla niepodzielających tej wiary Jezus z Nazaretu i Jego Ewangelia uosabiają najwyższe ludzkie wartości - miłości, ofiary, gotowości uczynienia ze swego życia daru dla innych. Na tych wartościach nasz kontynent - Europa - budowała swoją tożsamość.


Łamanie się chlebem wyraża również prawdę o ludzkim braterstwie. Wszyscy na tej ziemi jesteśmy braćmi i siostrami. Wszyscy posiadamy tę samą godność. Niestety, często zapominamy o tej fundamentalnej prawdzie. Często podkreślamy bardziej to, co nas różni i dzieli, i co prowadzi do napięć, konfliktów i niechęci. W ten sposób nasz świat staje się mniej przyjazny, mniej braterski, mniej ludzki. Wszyscy płacimy za to cenę w postaci osamotnienia, braku wzajemnej akceptacji i życzliwości.

2. Dziś spotykamy się w Radzie Miasta Krakowa, a więc w gronie ludzi, którzy przyjęli szczególną odpowiedzialność za losy naszego królewskiego grodu i jego mieszkańców. Miastu potrzebni są ludzie, którzy pochylają się nad jego rzeczywistością, dostrzegają jego potrzeby, szanse i zagrożenia. Ta posługa refleksji, rozeznawania sytuacji i wysuwania propozycji dla rządzących Miastem jest ze wszech miar godna uznania.


Również Kościół krakowski czuje się odpowiedzialny za życie Miasta, jego mieszkańców oraz coraz częściej nawiedzających go gości z całego świata. W gruncie rzeczy służymy tej samej sprawie człowieka i społeczeństwa, we właściwy sobie i specyficzny dla każdej instytucji sposób. Jak trafnie wyraził to Sobór Watykański II, „radość i nadzieja, smutek i lęk ludzi w naszych czasach, szczególnie ubogich i wszelkich uciśnionych, są również radością i nadzieją, smutkiem i lękiem uczniów Chrystusa" (Gaudium et spes, 1), całej wspólnoty Kościoła.

 

3. Mówiąc w tym kontekście o Krakowie, trudno nie wspomnieć o człowieku, dla którego Kraków ze swoją historią i kulturą stał się szczególnym punktem odniesienia, ale który także wywarł wielki wpływ na życie i tożsamość Miasta. Wywarł wpływ na sposób, w jaki to Miasto postrzegają miliony ludzi na całym świecie. Ten człowiek - Karol Wojtyła, Jan Paweł II - wpisał się głęboko w dzieje Polski i Krakowa. Nic więc dziwnego, że naszym przywilejem i obowiązkiem jest utrwalać o nim pamięć, czerpać z dorobku jego myśli i nauczania, nawiązywać do jego postawy służby człowiekowi i światu. Wyrazem naszej wiernej i twórczej pamięci o Piotrze naszych czasów jest powstające i wyrastające na naszych oczach Centrum Jana Pawła II Nie lękajcie się!


Korzystam z okazji, aby Władzom i Radzie Miasta Krakowa ponownie wyrazić moją wdzięczność za wielkie zrozumienie dla idei Centrum, za życzliwe i konkretne wsparcie, jakiego udzielają tej inicjatywie. Jestem przekonany, że jest to nasza najlepsza, dalekosiężna inwestycja, z której będzie korzystał Kraków.

 

4. W ostatnich tygodniach rozgorzała w Europie dyskusja na temat miejsca krzyża w życiu społeczności. Są ludzie, dla których krzyż jawi się jako zagrożenie wolności, jako próba dominacji chrześcijaństwa nad innymi religiami czy też ludźmi niewierzącymi. Oczywiście, jest to nieporozumienie. Krzyż jest znakiem najwyższych wartości ogólnoludzkich. Jest znakiem Miłości. O tej Miłości mówił nam przed trzydziestu laty na krakowskich Błoniach Jan Paweł II. Mówił o „Miłości, która jest «największa», która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu" (10 VI 1979, n. 5).
Całe dzieje Krakowa świadczą o tym, że krzyż nikomu nie zagraża. Krzyż prowadzi do Boga i do drugiego człowieka. Krzyż prowadzi do przebaczenia i pojednania. Krzyż prowadzi do pokoju serca i pokoju między ludźmi.

 

5. Życzę Państwu tego pokoju. Niech on towarzyszy w wypełnianiu codziennych obowiązków, w kreśleniu planów i zamierzeń oraz w podejmowaniu inicjatyw dla dobra Miasta i wszystkich jego obywateli, zwłaszcza tych, którzy potrzebują wsparcia i solidarności. Życzę Państwu nadziei i radości w życiu osobistym i rodzinnym. Życzę pogody ducha związanej ze świadomością dobrze spełnionego obowiązku. Życzę tego na cały następny - 2010 rok.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: