Orchard Lake, 26 VI 2008


Orchard Lake, 26 VI 2008 r.
Czytania: 2 Krl 24, 8-17; Mt 7, 21-29

 

Czcigodny Księże Kardynale,
Drogi Księże Rektorze i bracia w kapłaństwie,
Drodzy Seminarzyści i Studenci,
Drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Dziękuję dziś Bożej Opatrzności, że po wielu latach powróciłem do Orchard Lake, do tego szczególnego miejsca w duchowej panoramie narodu i Kościoła amerykańskiego i polskiego. W czasie poprzednim dwóch wizyt miałem przywilej towarzyszenia Księdzu Kardynałowi Karolowi Wojtyle. Sięgam pamięcią do jego pierwszej wizyty, która miała miejsce 22 września 1969 roku. Powiedział wtedy w kaplicy szkół, „że jest w miejscu, gdzie najbardziej jego kapłańskie serce pragnęło być, w murach Matki Żywicielki Polonii Amerykańskiej". A siedem lat później, po zakończeniu Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Filadelfii, Ksiądz Kardynał przybył tu 10 sierpnia 1976 roku wraz kilkunastoma polskimi biskupami, by wziąć udział w trzydniowej konferencji z udziałem przedstawicieli Polonii. Przypomnijmy znamienny wniosek z tego ważnego spotkania: „Polska musi uważać sprawy Polonii Amerykańskiej za ważne również i dla siebie. Historia wielokrotnie dowiodła tego. Podstawowym dla wzajemnych stosunków staje się stwierdzenie, że Polonia jest ważna dla Polski, tak jak Polska jest ważna dla Polonii, że są sobie wzajemnie potrzebne". Uświadamiamy sobie, że wypowiedziano te słowa w czasie, gdy naród polski i Kościół w Polsce zmagał się z bezbożnym systemem totalitarnym. Zmagał się o wolność. Zmagał się o godność człowieka. Jednocześnie Kościół w Polsce nie zapominał o Polonii za oceanem, która żyła na amerykańskiej ziemi w wolnym i demokratycznym kraju, ale potrzebowała duchowych liderów. Potrzebowała i nadal potrzebuje kapłanów.

2. Po wyborze na stolicę Piotrową, Jan Paweł II powiedział do delegacji z Orchard Lake słowa, które zostały zapisane w waszych kronikach: „Papież potrzebuje Orchard Lake. Utrzymajcie Orchard Lake przy życiu". Dla całości obrazu godzi się dzisiaj przypomnieć słowa Ojca Świętego, skierowane do Polonii w Hamtramck podczas jego podróży apostolskiej do Stanów Zjednoczonych we wrześniu 1987 roku. Oto co powiedział: „Odrębną kartę w historii Polonii pisze Seminarium Świętych Cyryla i Metodego, założone w Detroit i przeniesione następnie do Orchard Lake, które niedawno obchodziło setną rocznicę swego istnienia. Wyrosło z autentycznej miłości do Kościoła i przywiązania do polskości. Mówiąc językiem soborowym, starało się odczytać znaki czasu i wychodzić naprzeciw potrzebom Polonii. Rozrosło się w cały zespół zakładów naukowo-wychowawczych. Wyszło z nich ponad trzy tysiące kapłanów do pracy wśród Polonii i około piętnastu tysięcy polonijnych liderów. Upowszechnia kulturę polską, w tym liturgię w języku polskim, i przyczynia się do podtrzymania świadomości polskiego pochodzenia wśród wielkich rzesz Amerykanów" (19 IX 1987). Dziś po ponad dwudziestu latach od tamtej podróży możemy dziękować Bogu za kolejne zastępy kapłanów i liderów polonijnych, którzy tutaj otrzymali formację intelektualną i duchową. Dziękujemy, że Orchard Lake tętni życiem i spełnia swoją niepowtarzalną rolę.

 

3. Dzisiejsza Ewangelia mówi o budowaniu domu. Nie chodzi o zwykły dom. Chodzi o dom całego naszego życia i na całą wieczność. Stajemy wobec podstawowego wyboru: na czym, a raczej na Kim chcemy ten dom budować. Jeżeli jesteśmy ludźmi roztropnymi, zbudujemy ten dom na skale wiary, słuchania słowa Bożego i zachowywania go w życiu. Dom utwierdzony na skale nie runie pod naporem deszczu, potoków i wichrów. Dom wzniesiony na solidnej podstawie stawi czoło i oprze się wszelkim przeciwnościom życiowym. A co stanie się z domem zbudowanym na piasku niewiary, egoizmu, grzechu, powierzchownego podejścia do najważniejszych spraw Boga i człowieka? „Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry, i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki" (Mt 7, 27).


Dwa lata temu, 27 maja 2006 roku, Ojciec Święty Benedykt XVI podczas krótkiej podróży do Polski spotkał się z polską młodzieżą na Błoniach krakowskich. Tematem jego przemówienia była budowa domu życia na skale. Ojciec Święty trafił do serc młodych, bo dzielił się z nimi swoim życiowym doświadczeniem. Przemawiał z serca do ich serc. Mówił o tym, co najważniejsze. Pozwólcie, że przytoczę krótki fragment z tego porywającego przemówienia: „Co to znaczy budować na skale? Budować na skale to przede wszystkim budować na Chrystusie i z Chrystusem. (...) Budować na Chrystusie i z Chrystusem znaczy budować na fundamencie, któremu na imię miłość ukrzyżowana. To budować z Kimś, kto znając nas lepiej niż my sami siebie, mówi do nas: «Drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i ja cię miłuję» (Iz 43,4). To budować z Kimś, kto zawsze jest wierny, nawet jeśli my odmawiamy wierności, bo nie może zaprzeć się samego siebie (por. 2 Tm 2, 13). To budować z Kimś, kto stale pochyla się nad zranionym ludzkim sercem i mówi: «Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz» (J 8, 11). To budować z Kimś, kto z wysokości krzyża wyciąga ramiona i powtarza przez całą wieczność: «Życie moje oddaję za ciebie, bo cię kocham, człowieku». Budować na Chrystusie to wreszcie znaczy oprzeć wszystkie swoje pragnienia, tęsknoty, marzenia, ambicje i plany na Jego woli. To powiedzieć sobie, swojej rodzinie, przyjaciołom i całemu światu, a nade wszystko samemu Chrystusowi: «Panie, nie chcę w życiu robić nic przeciw Tobie, bo Ty wiesz, co jest najlepsze dla mnie. Tylko Ty masz słowa życia wiecznego» (por. J 6, 68). Moi Przyjaciele - mówił Benedykt XVI - nie lękajcie się postawić na Chrystusa! Tęsknijcie za Chrystusem, jako fundamentem życia! Rozpalajcie w sobie pragnienie tworzenia waszego życia z Nim i dla Niego! Bo nie przegra ten, kto wszystko postawi na miłość ukrzyżowaną wcielonego Słowa".

 

4. Człowiekiem, który od młodości budował dom swego życia na Skale był Karol Wojtyła. Wzniósł wspaniały gmach wiary, mądrości, służby drugiemu człowiekowi. Stał się duchowym przewodnikiem dla niezliczonej rzeszy wiernych na całym świecie. Bóg obdarzył go licznymi i wielkimi talentami, ale też stawiał przed nim coraz większe zadania. Dostąpiłem w życiu wielkiej łaski, że mogłem temu człowiekowi towarzyszyć z bliska przez kilkadziesiąt lat, kiedy już jako pasterz Kościoła krakowskiego, a następnie całego Kościoła powszechnego pomagał innym wznosić dom na skale. Mógł to czynić w sposób heroiczny, bo przede wszystkim on sam wspierał się mocno na Skale. Wspierał się na Chrystusie. Chrystus był dla niego wszystkim. Z Chrystusem wszystko zaczynał. W nim wszystko zmierzało do Chrystusa. On cały żył Chrystusem i dlatego w imieniu Chrystusa szedł do drugiego człowieka. W Jego imieniu podejmował podróże apostolskie. W Jego imieniu pisał encykliki, adhortacje, listy apostolskie i pozostałe teksty, by przemówić do współczesnego człowieka i zostawić nam trwałe drogowskazy w naszym wędrowaniu do domu Ojca.


W ostatnich latach, po błogosławionej śmierci Jana Pawła II, dawałem wielokrotnie świadectwo o świętości Sługi Bożego. Świętość była dojrzałym owocem jego bezgranicznego zaufania Bogu. Świętość była wyrazem jego niezmordowanej służby Chrystusowi. Świętość prowadziła go do drugiego człowieka. I ta świętość nadal, a może jeszcze bardziej promieniuje w całym Kościele. Modlimy się o rychłą beatyfikację i kanonizację Jana Pawła II, która ma przypieczętować przekonanie ludu Bożego, że ten, który był Piotrem naszych czasów i naszego pokolenia, wpatruje się już w oblicze Boga i oręduje za nami, za całym Kościołem.

 

5. Drodzy bracia i siostry, życzę każdemu z tu zebranych, i życzę sobie, byśmy budowali dom na skale. Wspierajmy się nawzajem w realizacji tego ideału. Wspierajmy instytucje, wspólnoty i dzieła, jak Orchard Lake, które służą tej wielkiej sprawie, pomnażając dobro, formując ludzkie umysły i serca.


Powierzmy wszystkie nasze sprawy osobiste, rodzinne, społeczne i narodowe miłosiernemu Jezusowi, za wstawiennictwem świętych apostołów Słowian - Cyryla i Metodego, i świętego Stanisława, Biskupa i Męczennika, i świętej Jadwigi Królowej, i świętej Faustyny, pokornej Sekretarki Bożego Miłosierdzia.
Niech Bóg ma w swej opiece Polonię Amerykańską.
Niech ma w swej opiece naród polski i amerykański!
Niech ma nas wszystkich w swej opiece.
Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: