Parafia św. Judy Tadeusza, Rio de Janeiro, 22 XI 2009


 

Czytania: Dn 7, 13-14; Ap 1, 5-8; J 18, 33b-37

 

Drodzy bracia Kapłani,

szanowni Przedstawiciele organizacji polonijnych,

drodzy Rodacy,

drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Po trwającej tydzień wizycie w Argentynie przybyłem dziś rano do Rio de Janeiro. Cieszę się bardzo, że pod koniec tego dnia mogę wspólnie z wami sprawować Eucharystię i poświęcić „Centrum parafialne imienia Jana Pawła II".

Wzruszająca jest pamięć o naszym Papieżu-Rodaku. Ta pamięć jest żywa nie tylko w Polsce i Rzymie, ale niemal w każdym zakątku ziemi. Minęło już sporo czasu od jego błogosławionej śmierci, ale on nadal jest przewodnikiem na drogach wiary dla milionów uczniów Jezusa Chrystusa. Również nasi Rodacy, rozsiani po całym świecie, odnajdują w osobie i świadectwie życia i świętości Jana Pawła II ważny punkt odniesienia i swojej tożsamości.

 

Towarzyszyłem Ojcu Świętemu we wszystkich jego podróżach apostolskich, dlatego też przybywając dzisiaj do Brazylii wspominam jego cztery wizyty w tym wielkim i pięknym kraju. Podczas pierwszej podróży w 1980 roku, spotykając się z Polonią w Kurytybie, powiedział on: „Stoję tu przed wami jako wasz Rodak, ale stoję także jako Następca świętego Piotra i Pasterz Kościoła Powszechnego, stoję więc jako szczególny świadek Chrystusa i Jego Krzyża. Tajemnica Krzyża i Zmartwychwstania głęboko wpisała się w historię naszej Ojczyzny. (...) Głęboko był zaszczepiony ten Krzyż w sercach waszych przodków, dziadów, ojców i matek, których wy jesteście dziedzicami i którzy w was żyją dzisiaj. Przed stu pięćdziesięciu laty zaczęli oni opuszczać Ojczyznę. Wielu z nich opuszczało ją na skutek konieczności, bo nie znajdowali w niej dość chleba. Szukali ziemi w tym ogromnym kraju, który mógł im ją dać. Ale wiemy przecież dobrze, jak ciężkie było ich życie na obcej ziemi. Opuszczali swój kraj z pustymi rękami, czasem może głodni. Wychodzili jednak z głęboką wiarą zaszczepioną im przez ojców, z krzyżem, znakiem zbawienia głęboko wrośniętym w ich serca i to było ich siłą i zwycięstwem" (6 VII 1980).

 

2. Bracia i siostry, przywożę wam pozdrowienia z Krakowa i Polski. Przywożę je z Katedry Wawelskiej, od grobu św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, patrona ładu moralnego naszej Ojczyzny, i od grobu św. Królowej Jadwigi. Przywożę je z Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, do którego pielgrzymują wierni z całego świata. To tam prosta zakonnica, św. Faustyna, otrzymała szczególne orędzie o Bożym Miłosierdziu, którego tak bardzo potrzebuje współczesny świat.

Od dwudziestu lat cieszymy się w Polsce darem wolności i suwerenności. Po latach dyktatury komunistycznej odzyskaliśmy pełną niepodległość. Otrzymaliśmy ten dar dzięki niezgłębionym planom Opatrzności Bożej, która między innymi posłużyła się osobą i pontyfikatem Sługi Bożego Jana Pawła II, aby doprowadzić do upadku totalitarny i bezbożny system. Dziś dziękujemy za to Bogu na brazylijskiej ziemi, sięgając do hymnu Magnificat, wypowiedzianego przez pokorną Służebnicę Pańską, Maryję: „Wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmocny. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych" (por. Łk 1, 49. 51-52).

 

3. Dzisiejsza uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata przypomina nam prawdę o Bożym panowaniu nad światem. Sięgamy do Księgi proroka Daniela, przedstawiającego wspaniałą scenerię. Prorok widzi Syna Człowieczego na obłokach niebieskich: „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie" (Dn 7, 13-14). W tych słowach możemy dostrzec fundament naszej nadziei i ufności. To prawda, że w naszym świecie często dochodzą do głosu mroczne siły zła, nienawiści i przemocy. Ale przecież jedynym Panem wszystkiego jest Bóg. Ostateczne zwycięstwo należy do Niego i do tych, którzy w Jego ręku złożyli swój los.

Również Księga Apokalipsy św. Jana Apostoła ukazuje nam Jezusa Chrystusa jako „Władcę królów ziemi". Jest to jednak Władca, „który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem - kapłanami Bogu i Ojcu swojemu" (Ap 1, 5-6). A więc jest to szczególny Władca, którego najważniejszym rysem jest bezinteresowna miłość, posunięta aż do złożenia ze swego życia ofiary. Dzięki temu Władcy obdarzeni jesteśmy niewyobrażalną godnością dzieci Bożych i przeznaczeni jesteśmy do życia w Jego królestwie miłości i pokoju.

 

4. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Chrystusa Króla we wstrząsającej scenerii. Dzień wcześniej został pojmany, a następnie oskarżony o bluźnierstwo. Na pytanie najwyższego kapłana: „«Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?». Jezus mu odpowiedział: «Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich»" (Mt 26, 63-64). Jezus nie mógł się wyprzeć swojej mesjańskiej i królewskiej godności. Teraz przesłuchiwany jest przez rzymskiego namiestnika Piłata, w którego ręku jest Jego los.

 

Piłat dwa razy zadał Jezusowi zasadnicze pytanie: „Czy Ty jesteś Królem?" (J 18, 33. 37) Pytanie dotyczyło więc tożsamości Jezusa. Dotyczyło tego, kim jest. A On potwierdził zdecydowanie: „Tak, jestem królem". Jednocześnie Jezus odsłonił charakter swojego królowania: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd" (J 18, 36).

Jakie więc jest królestwo Jezusa? Jest to królestwo niepodobne do wszystkich znanych nam form panowania człowieka na ziemi. Charakter tego królestwa przybliża nam dzisiejsza prefacja: jest to „królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju".

Królowanie Jezusa polega na tym, że oddaje swoje życie, aby wyzwolić nas z mrocznych sił zła, grzechu i śmierci i przywrócić nam pełnię życia w Bogu, który jest Miłością. Przyjęcie królewskiej władzy Jezusa Chrystusa nad nami oznacza zgodę na to, by wprowadził nas On w przestrzeń życia i miłości na całą wieczność. Widzimy więc, że obierając Jezusa za Króla naszych serc, decydujemy o naszym ostatecznym losie i przeznaczeniu. Decydujemy o naszym szczęściu wiecznym.

 

5. Siostry i bracia, niech dzisiejsza uroczystość pogłębi w nas świadomość o tym, w ręku jakiego Króla jest nasz los. Niech pośród codziennych trosk, prac i zmagań towarzyszy nam prawda, że jedynym naszym Panem i Królem jest sam Syn Boży, Jezus Chrystus, który odkupił nas i zdobył nas dla swojego królestwa umierając na krzyżu i pokonując śmierć dzięki swemu zmartwychwstaniu. Niech ta prawda opromienia oraz ożywia naszą wiarę i nadzieję.

Polecajmy Bogu wszystkie sprawy Kościoła powszechnego, któremu przez dwadzieścia siedem lat przewodził Jan Paweł II. Módlmy się o jego rychłe wyniesienie do chwały ołtarzy, aby blask jego świętości jeszcze bardziej ubogacał nasze doświadczenie wiary i oświecał drogi naszego pielgrzymowania na ziemi. Potrzebujemy takiego punktu odniesienia. Potrzebujemy takiej pedagogii chrześcijańskiego życia i postępowania we współczesnym świecie.

 

Polecajmy Bogu Piotrową posługę Ojca Świętego Benedykta XVI, aby ubogacał dzisiejszy Kościół swoją wiarą, swoją mądrością i świętością.

 

Polecajmy Panu sprawy Kościoła w Brazylii i w Polsce. Niech nas jednoczy troska o dobro naszych rodzin, naszych wspólnot i środowisk, naszych narodów.

 

Powierzmy wszystkie nasze sprawy i prośby wstawiennictwu świętego Tadeusza Judy, patrona waszej parafii i patrona wszystkich niełatwych spraw.

I prośmy żarliwie: Jezu Chryste, Królu Wszechświata, króluj nam! Weź w posiadanie nasze umysły i serca. Uczyń nas sługami Twojego królestwa miłości i pokoju. Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: