Poiana Micului, Poświęcenie Kościoła, 21 V 2011


Czytania: Dz 13, 44-52; J 14, 7-14

 

Czcigodny Księże Biskupie - pasterzu diecezji w Jassach,

drodzy bracia Kapłani,

drodzy Bracia i Siostry!

 

1. Wsłuchując się w dzisiejsze słowo Boże oraz uczestnicząc w liturgii poświęcenia kościoła, podziwiamy hojność Boga. Z jednej strony jest On niepojęty dla ludzkiego rozumu. Mieszka w niedostępnej światłości. Stanowi niezmierzoną Tajemnicę. Ale z drugiej strony ten Pan nieba i wszechświata nie zamyka się w sobie. Stworzył nas z miłości i powołał nas do życia wiecznego w swoim królestwie. I nawet wtedy, gdy człowiek pobłądził i zaczął szukać szczęścia na własną rękę, skazując się na zło i śmierć, Bóg nie zapomniał nigdy o swoim pierwotnym zamiarze. Tak bowiem „umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3, 16). Bóg stał się człowiekiem, aby nam przywrócić godność dzieci Bożych i wybawić nas od grzechu i od śmierci. Oto przykład niepojętej hojności Boga, Jego zatroskania o człowieka.

 

W osobie Jezusa Chrystusa spotykamy samego Boga. W osobie Syna Bożego poznajemy imię i twarz Najwyższego Pana. On tak bardzo zbliżył się do nas! Zamieszkał pośród nas. Jezus mówi swoim uczniom w dzisiejszej Ewangelii: „Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. (...) Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie" (J 14, 9. 11). Dlatego Jezus zapewnia swoich uczniów, a więc i nas wszystkich: „o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię" (J 14, 13-14). Oto kolejny dowód Bożej hojności i źródło naszej nadziei. Jesteśmy w ręku Boga, który o nas stale pamięta i wsłuchuje się w nasze prośby i pragnienia naszych serc.

 

2. Hojność Boga objawiła się również w tym, że Dobra Nowina o zbawieniu człowieka dotarła do wszystkich ludów i narodów. Dzieje Apostolskie opowiadają nam dzisiaj, z jakim entuzjazmem ogromne tłumy słuchały świętego Pawła w Antiochii Pizydyjskiej. Nie podobało się to niektórym Żydom przekonanym o tym, że tylko do nich Bóg kieruje słowo. Tymczasem miłość Boża ogarnia całą ludzkość. Przypomniał o tym Paweł Apostoł, powołując się na słowa samego Pana: „«Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi». Poganie słysząc to radowali się i uwielbiali słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli" (Dz 13, 47-48).

 

Przed wiekami Ewangelia dotarła również na nasze ziemie. Dotarła na nasz kontynent. Dobra Nowina cierpliwie formowała umysły i serca naszych przodków i została przekazana w darze również naszemu pokoleniu. Nie można zrozumieć dziejów Europy, jej kultury i cywilizacji bez Chrystusa i Jego ewangelicznego orędzia. Oczywiście, na przyjęcie Ewangelii musi się otwierać każdy człowiek i każde pokolenie. Chrześcijaństwo to nie tylko tradycja. Chrześcijaństwo to żywy Jezus Chrystus, którego każdy z nas wybiera jako swego Pana i Zbawiciela. On każdego powołuje po imieniu. On każdemu wyznacza zadanie do spełnienia. On każdego prowadzi drogami zbawienia.

 

3. Ale Pan Jezus zbawia nas w Kościele. On ustanowił Kościół jako wspólnotę swoich uczniów, której On jest Głową. We wspólnocie Kościoła przyjmujemy chrzest, który wszczepia nas w Chrystusa. W tej wspólnocie słuchamy słowa Bożego, modlimy się razem, uczestniczymy w Eucharystii i karmimy się Ciałem i Krwią Pana. We wspólnocie Kościoła - w sakramencie pojednania otrzymujemy przebaczenie grzechów.

 

Wspólnota uczniów Chrystusa potrzebuje świątyni. Jest ona przede wszystkim domem Bożym. Jest ona przestrzenią dla Boga, wychodzącego naprzeciw człowiekowi, obecnego tam, gdzie wierzący w Niego gromadzą się w Jego imię. Świątynia jest również przestrzenią dla człowieka, by zbliżył się do Tajemnicy, by otworzył przed Najwyższym Panem swoje serce, by Go adorował dziękując Mu za Jego hojne, pełne miłości Serce. W świątyni spotykamy się z Bogiem, ale spotykamy się również razem jako dzieci jednego Boga, jako bracia i siostry. Dlatego każdy kościół jest szkołą świętości, bo nam pomaga zjednoczyć się głębiej z Bogiem, ale jest także szkołą braterstwa i solidarności, bo pomaga nam realizować nowe przykazanie, przekazane nam przez Jezusa, abyśmy się wzajemnie miłowali: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13, 35).

Przypominamy o tym dzisiaj w momencie konsekracji waszej świątyni. Dziękujemy Bogu za to dzieło. Dziękujemy i modlimy się za wszystkich, którzy je wznieśli. Dziękujemy za hojność ich serc. Niech ta świątynia, którą dziś oddajemy na własność Bogu, będzie ważnym punktem odniesienia w waszym życiu osobistym i rodzinnym, w życiu waszej wspólnoty parafialnej i społeczności, jaką tworzycie.

 

Jest to pierwsza świątynia w Rumunii poświęcona Błogosławionemu Janowi Pawłowi II. Jakże wzruszające i godne podkreślenia jest to, że znaczną część tutejszej, lokalnej wspólnoty stanowią Polacy. Wrośli oni głęboko i związali się z tą ziemią na Bukowinie, zachowując kulturę polską, zachowując wiarę katolicką - wiarę swoich przodków, zachowując przynależność do Kościoła katolickiego. To z tej głębokiej, mocnej wiary wyrosła ta świątynia. Pozostanie ona świadectwem zintegrowanej i twórczej obecności polskiej mniejszości w Rumunii oraz w dziejach tutejszej diecezji w Jassach.

 

4. Drodzy bracia i siostry, człowiekiem Bożym i jednocześnie człowiekiem Kościoła był Karol Wojtyła - błogosławiony Jan Paweł II, który od dzisiaj jest Patronem waszego kościoła. W tych ostatnich tygodniach przeżywaliśmy i nadal przeżywamy jego wyniesienie do chwały ołtarzy. W jakimś sensie było to zwieńczenie jego niezwykłej przygody pójścia za Chrystusem. Jezus Chrystus stał się największą miłością jego życia. Poszedł za Nim i oddał się Mu na wyłączną służbę. A Chrystus przyjął jego gotowość służby i posłał go do ludzi jako kapłana, potem jako biskupa Kościoła Krakowskiego, a wreszcie - od 16 października 1978 roku - jako pasterza całego Kościoła powszechnego.

 

Osobiście, przez trzydzieści dziewięć lat, byłem bliskim świadkiem świętości i służby Kardynała Karola Wojtyły i Jana Pawła II. Historia życia błogosławionego Papieża stała się wielką przygodą mojego życia i największą łaską, jaką mogłem otrzymać do Boga. Dlatego staram się dawać świadectwo prawdzie o życiu i świętości tego człowieka, którego Opatrzność powołała na Stolicę św. Piotra z Polski, „z dalekiego kraju", a który dzięki jego posłudze stał się krajem bliskim nie tylko dla Rzymu oraz Italii, ale dla milionów chrześcijan na całym świecie, również w Rumunii.

 

Jan Paweł II podjął gigantyczną pracę umacniania braci w wierze, w naszym niespokojnym i trudnym świecie. Sam był „gigantem wiary", dlatego mógł być dla ludu Bożego przewodnikiem na drogach wiary, nadziei i miłości. Docierał z Dobrą Nowiną do najdalszych zakątków świata, „aż po krańce ziemi", z gorliwością przypominającą św. Pawła Apostoła. Jak pamiętacie, odwiedził również Rumunię w 1999 roku. Wprawdzie był tylko w Bukareszcie, ale przecież nawiedzał duchowo wszystkich chrześcijan w Rumunii, wszystkich mieszkańców tego wielkiego kraju.

 

Wielkim ideałem i programem Ojca Świętego Jana Pawła II była nowa ewangelizacja. Wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. Przemawiał na wielu areopagach współczesnego świata i kultury. Tworzył i publikował ważne dokumenty, by dostarczyć wspólnocie Kościoła powszechnego prawdy o sprawach Boga i człowieka, by rozpraszać wątpliwości, by wskazywać kierunek i cel. Zachęcał nas wszystkich, byśmy wypływali na głębię i byli zaczynem Ewangelii we współczesnym świecie. Liczył zwłaszcza na młodych, na ich entuzjazm. A kiedy już nie mógł mówić, przemawiał swoim cierpieniem i wreszcie błogosławioną śmiercią. Odszedł do domu Ojca i tam oręduje za nami. I nadal towarzyszy nam swoim przykładem, swoją nauką i swoją świętością. Jego beatyfikacja ujawniła nam, jak bardzo jest on obecny w życiu wiary ogromnych rzesz ludzi na całym świecie.

 

Błogosławionemu Janowi Pawłowi II zawierzam dziś was wszystkich - całą tutejszą społeczność, całą wspólnotę Diecezji z jej Pasterzem i wiernymi oraz wszystkich chrześcijan i mieszkańców Rumunii. Jestem pewien, że Jan Paweł II spogląda na nas z nieba, błogosławi nam i oręduje za nami przed obliczem Boga.

 

5. Siostry i bracia, niech dzisiejsza konsekracja kościoła napełni nasze serca radością i nadzieją. Niech nowy dom Boży będzie miejscem spotkania ze świętym Bogiem i niech nam zawsze przypomina o powołaniu do świętości każdego z nas. Nasze serca są świątynią Ducha Świętego. Niech te serca stają się jeszcze bardziej hojne dla Boga i dla bliźnich. Pamiętajmy o tym w naszym codziennym życiu, w naszym pielgrzymowaniu do domu Ojca Niebieskiego.

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: