Powitanie XXXI pieszej Pielgrzymki Krakowskiej, Jasna Góra, 11 VII 2011



Czytania: Prz 8, 22-35; J 2, 1-11


Wprowadzenie

 

Drodzy Pielgrzymi z Archidiecezji Krakowskiej,

drodzy Bracia i Siostry!

 

Witam was wszystkich serdecznie na Jasnej Górze! Dobiegło końca wasze pielgrzymowanie, rozpoczęte w ubiegłym tygodniu z kilku miejsc naszej Archidiecezji. Dotarliście przed oblicze Tej, która została dana narodowi polskiemu jako „przedziwna pomoc i obrona". Jej pomocy i obrony doświadczają wszyscy uczniowie Jezusa Chrystusa. To On, z wysokości krzyża, powierzył nam Ją jako Matkę, a Ona podjęła to zadanie i wypełnia je nieustannie.

 

Macie za sobą wiele przebytych kilometrów, za którymi kryje się wasz niecodzienny wysiłek, pot i zmęczenie. Podjęliście ten trud dobrowolnie i ochoczo, bo przecież do Matki człowiek przychodzi z radością i wdzięcznością. Jej obecność w naszym życiu nie wymaga tłumaczenia, bo jest to obecność dyktowana miłością.

 

U kresu pielgrzymiej drogi Maryja wskazuje nam na Jezusa. Mówi nam: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2, 5). Otwórzmy więc nasze umysły i serca na przyjęcie słowa Bożego, by ono było światłem i drogowskazem na wszystkich drogach naszego życia. Powierzmy Panu wszystkie postanowienia i zamiary, które dojrzewały w waszych sercach podczas wędrowania na dzisiejsze spotkanie z Jezusem i Jego Matką.

Przeprośmy jednocześnie Boga za wszystkie nasze niewierności i grzechy, byśmy mogli godnie sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

 

Homilia


Siostry i Bracia!

1. Jakże urzekające są słowa z Księgi Mądrości, gdy odczytujemy je w scenerii Jasnej Góry i odnosimy je do Maryi: „Pan mnie stworzył, swe arcydzieło. (...) Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię" (Prz 8, 22. 27-29). Piękno i poezja tych słów odsłania przed nami wyjątkowe miejsce i rolę Maryi w dziejach zbawienia. To Ona została wybrana przez Wszechmogącego, aby zostać Matką Jego Syna, Zbawiciela świata i człowieka. Tym samym wpisała się w osobistą historię życia i zbawienia każdej i każdego z nas, naszych rodzin i społeczności.

 

W Księdze Mądrości znajdujemy również słowa, które możemy włożyć w usta Maryi i odnieść do nas samych: „Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń moich nie odrzucajcie. Błogosławiony ten, kto mnie słucha" (Prz 8, 32-34). Poznając z kart Ewangelii życie Maryi, Jej postawę wobec Boga i człowieka, otrzymujemy cenną naukę i wskazania, jak my sami mamy postępować, jak pełnić wolę Bożą, jak podążać za Jezusem, jak prawdziwie kochać i służyć.

 

2. Ewangeliczna scena, jaka miała miejsce w Kanie Galilejskiej, może nam pomóc w zrozumieniu wspomnianych słów z Księgi Przysłów: „Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń moich nie odrzucajcie". Jaką naukę i jakie pouczenie znajdujemy w tym wydarzeniu? Jakiej mądrości chce nas nauczyć Matka Jezusa? Najpierw uderza nas postawa Maryi, zaproszonej na wesele. Była gościem, co nie przeszkadzało Jej pozostać czujną i wrażliwą. Nie była zamknięta w sobie. Nie koncentrowała na sobie uwagi. Miała otwarte oczy dostrzegające to, co najważniejsze: dostrzegające innych, ich sprawy i potrzeby. To Ona pierwsza zauważyła, że „nie mają już wina" (J 2, 3). Ona pierwsza tym się zainteresowała, choć była tylko gościem. Wrażliwość na sprawy ludzkie, również te najbardziej przyziemne, charakteryzowała postawę Maryi. Zapamiętajmy tę prostą, ale ważną lekcję, starając się o podobną postawę w naszych codziennych relacjach z bliźnimi. To w nich zdajemy egzamin z naszej chrześcijańskiej dojrzałości.

 

Matka Jezusa nie tylko była wrażliwa na sprawy ludzkie. Ona ponadto wiedziała, kto może im zaradzić. Dlatego zwróciła się do Syna. Moment wydawał się nieodpowiedni, bo w odpowiedzi usłyszała: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja" (J 2, 4). Prośba Maryi wydawała się przedwczesna, zaskakująca dla Jej Syna, ale ona sama była przekonana, że Jezus zaradzi potrzebie. Dlatego uprzedziła sługi, mówiąc: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2, 5).

 

3. Oto następny aspekt chrześcijańskiej dojrzałości i mądrości. Być uczniem Jezusa, to znaczy pełnić Jego wolę oraz przyjąć Jego program życia i działania, zapisany dla nas w Ewangelii. To z jej kart możemy odczytać, jak powinniśmy kochać Boga i bliźniego, jak patrzeć na ludzi i wydarzenia, jak je oceniać, jak przemieniać nasze środowiska, jaki przyjąć styl służby. Ewangelia poucza nas, czym i jak powinniśmy napełniać „stągwie" naszego życia. Powinniśmy je przede wszystkim napełniać dobrem i miłością, o której św. Paweł mówi, że „wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma" (1 Kor 13, 7). Podczas pielgrzymki napełnialiście stągwie bezinteresowną ofiarą, czasem poświęconym wędrowaniu, trudem przemierzonych odcinków drogi, modlitwą, wsłuchiwaniem się w słowo Boże, a także przykładem dla współtowarzyszy drogi i dla wszystkich, którzy z bliska lub daleka spoglądali na waszą pielgrzymkę. W ten sposób budowaliście Kościół jako wspólnotę ludzi wprawdzie słabych i grzesznych, ale przecież dążących do świętości, do życia w Bogu w Jego królestwie.

 

4. Drodzy pielgrzymi, dziękuję wam za wasze mocne i budujące świadectwo. Będziemy czerpać ze skarbca waszych ofiar i pielgrzymiego trudu, aby stawiać czoło problemom i wyzwaniom, przed jakimi codziennie staje Kościół. Zależy nam przede wszystkim na tym, aby orędzie ewangeliczne docierało do tych, którzy żyją pośród nas, ale przecież stoją z dala od Kościoła i Chrystusa.

Chcemy, by to orędzie docierało do ludzi obojętnych, do tych, którym słowa „w Komunii z Bogiem" nic nie mówią, bo nie zostali jeszcze poruszeni żywym świadectwem o Bogu bliskim, kochającym człowieka. Nowa ewangelizacja to pilne zadanie, do podjęcia którego wzywał nas wielokrotnie Jan Paweł II. Zależało mu ogromnie na tym, by w naszych czasach Kościół był sobą, a więc by był Kościołem misyjnym, poszukującym zagubionych, otwartym dla wątpiących i szukających sensu życia. To zadanie jest stale aktualne. Chodzi zwłaszcza o to, by młode pokolenie odnalazło drogę do Chrystusa, by zrozumiało, że tylko On ma słowa życia wiecznego i tylko On zdolny jest zaspokoić najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. Do młodych poszukujących swego miejsca w świecie i Kościele powinni docierać przede wszystkim młodzi, bo to ich świadectwo jest świeże i bardziej przekonujące. Dlatego pocieszające jest, że Piesza Pielgrzymka Krakowska na Jasną Górę jest przede wszystkim pielgrzymką młodych. Dziękujemy wam za to świadectwo. To jest również wasze apostolstwo, przygotowujące was do podejmowania zadań i odpowiedzialności w naszej Ojczyźnie. Jesteście czytelnym znakiem wiosny Kościoła. Jesteście „stróżami poranka czuwającymi o świcie trzeciego tysiąclecia", jak zaznaczył trafnie Ojciec Święty podczas Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 (Tor Vergata, 19 VIII 2000, n. 6). W tym roku Pielgrzymce Krakowskiej towarzyszyły relikwie błogosławionego Jana Pawła II. To był i jest znak jego duchowej obecności pośród naszych spraw i zamierzeń. On kroczył i nadal kroczy z nami, umacniając naszą nadzieję, zachęcając nas, byśmy tak jak on szli przez życie z Jezusem.

 

5. Drodzy pielgrzymi, powrócicie do waszych domów, rodzin i wspólnot ubogaceni duchowym doświadczeniem pielgrzymowania. Osiągnęliście zamierzony cel, docierając na Jasną Górę. Teraz jeszcze bardziej jesteście świadomi, że całe nasze życie jest wielkim pielgrzymowaniem i że postawa wiary, gotowości do podejmowania trudów i wytrwałości potrzebna nam jest na co dzień. Dziękuję wam za modlitwę ofiarowaną w intencjach Kościoła, a zwłaszcza nowych powołań kapłańskich i zakonnych. Potrzeba nam pasterzy według Bożego Serca, pasterzy takich jak błogosławiony Jan Paweł II, który był Totus Tuus - był cały dla Jezusa Chrystusa, dla Jego Najświętszej Matki oraz był cały dla innych, jak każdy prawdziwy apostoł. Dziękujemy w tej Mszy świętej Bogu za wszelkie dobro, związane z tegoroczną Pieszą Pielgrzymką Krakowską.

Dziękujemy za wszystko, co się dokonało w umysłach i sumieniach jej uczestników. Dziękujemy za najgłębszy, duchowy i niewidzialny wymiar tej Pielgrzymki. Jako pasterz Kościoła krakowskiego dziękuję jej organizatorom, koordynatorom i duszpasterzom. Cieszy mnie tak liczny udział w pielgrzymce młodych kapłanów. Dziękuję wszystkim, którzy pomagali w drodze Pielgrzymom, gościli ich, użyczając pokarmu, napojów i schronienia. Dziękuję wszystkim, a zwłaszcza chorym, osobom niepełnosprawnym i starszym, które ofiarowały swoje modlitwy i cierpienia w intencji Pielgrzymki. Niech wam wszystkim Bóg wynagrodzi. I niech On nas prowadzi do ostatecznego celu, do którego wszyscy zmierzamy.

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: