Pozdrowienie w synagodze „Tempel” z okazji 16. Dnia Judaizmu 19 I 2013


Pozdrowienie w synagodze „Tempel”
z okazji 16. Dnia Judaizmu 19 I 2013


Panie Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie,
Czcigodni Panowie Rabini,
wszyscy zgromadzeni gospodarze i goście tej uroczystości,
Drodzy Bracia i Siostry!

1. Oto spotykamy się znów, jak to się dzieje co roku już od szesnastu lat, w duchu braterstwa i modlitwy, by polecić Panu Bogu losy współżycia Żydów i chrześcijan w naszym Krakowie, w Polsce i na całym świecie.
Jestem głęboko wdzięczny, że już po raz trzeci Gmina Wyznaniowa Żydowska zaprosiła nas, chrześcijan, katolików do swego domu modlitwy, by umożliwić nam udział w nabożeństwie zakończenia Szabatu i wspólnym słuchaniu i rozważaniu fragmentu Pięcioksięgu - Tory oraz Proroka Ezechiela.


Myślę o tym, jak głęboka jest nauka, którą możemy czerpać ze słów Pisma Świętego wybranych na dzisiejsze modlitewne spotkanie, i jak ważna jest ta nauka dla prowadzenia dialogu wszędzie tam, gdzie na wspólną przeszłość kładą się cienie krzywd doznanych i wyrządzonych. Myślę o tym, jak wielkim darem jest Słowo Boże, które pomaga nam przezwyciężyć czysto ludzkie reakcje i budować przyszłość w zaufaniu do miłości Boga, który budzi w ludzkim sercu szlachetne nadzieje, daje swoim wiernym wielkie obietnice i pozostaje im na zawsze wierny.

2. O tych wielkich obietnicach usłyszymy dziś w proroctwie Ezechiela, który wypędzonym z własnego kraju Izraelitom każe ufać, że Bóg może i chce sprowadzić z powrotem wygnańców, połączyć w jedno skłócone plemiona i zakrólować pośród swego ludu żyjącego w pokoju. Wszyscy rozumiemy najgłębszy sens tego przesłania, gdyż ludzkie serca zostały stworzone do harmonii, pokoju, braterskiej zgody dzieci jednego Ojca w niebie. Nie zawsze jednak – jak to pokazuje historia i czasy obecne – umiemy konsekwentnie do takiego celu dążyć.


Historia Józefa sprzedanego przez braci, który po latach upokorzeń przez nich spowodowanych, gdy Bóg odmienił jego los, tak że teraz od niego zależy ich życie lub śmierć, umie zobaczyć własną historię z innej perspektywy, ta historia pokazuje, na czym polega wielki dar przebaczenia. Józef potrafi wznieść się ponad doznaną krzywdę. Umie stanąć jakby po stronie swoich braci, dawnych krzywdzicieli, teraz wylęknionych i zależnych od niego, potrafi dostrzec i docenić ich troskę o starego ojca Jakuba i rodziny pozostawione w głodującym kraju. Umie przede wszystkim i chce odczytać, co Pan Bóg zamierzył uczynić przez tę bolesną historię.

 

Dając się rozpoznać braciom, mówi im: „Nie smućcie się i nie wyrzucajcie sobie, żeście mnie sprzedali. Bo dla waszego ocalenia od śmierci Bóg wysłał mnie tu przed wami […], aby wam zapewnić potomstwo na ziemi i abyście przeżyli dzięki wielkiemu wybawieniu. Zatem nie wyście mnie tu posłali, lecz Bóg...”(por. Rdz 45,5-8). Dzięki takiemu spojrzeniu, dzięki takiej wielkoduszności Józefa dzieje potomków Izraela mogą toczyć się dalej, zgodnie z Bożymi zamiarami.

3. Wielka jest ta nauka i potrzebna w każdym czasie, gdy ludzie chcą dążyć do budowania trwałych relacji pokoju zgodnego współżycia. Bardzo potrzebna jest dziś w pełnym napięć świecie, ale i u nas, w Polsce i na krakowskiej ziemi. Chcę zatem zachęcić wszystkich tu obecnych do modlitwy o chęć i umiejętność prawdziwego dialogu, jaki umożliwia nam świadomość Bożej opieki nad nami. Chciejmy we wspólnej modlitwie prosić Boga o dar życzliwego spojrzenia na siebie nawzajem, szczere zainteresowanie losem naszych braci i sióstr innej religii, wyznania, kultury.


Chciejmy prosić przede wszystkim, byśmy zawsze – budując przyszłość dziś – zaczynali od szukania Bożego zamysłu wobec nas i naszych bliźnich. Wtedy jest nadzieja, że Boże królowanie przybliży się dzięki nam i zaowocuje pokojem. Wtedy będziemy w stanie nie dopuścić, by powtórzyły się lata nienawiści i grozy, jakie najstarsi z nas jeszcze pamiętają.

4. Za kilka tygodni będziemy przeżywać siedemdziesiątą rocznicę wymordowania i wygnania do obozu koncentracyjnego w Płaszowie resztek ludności żydowskiej stłoczonej uprzednio w nieludzkich warunkach na terenie podgórskiego getta. Dobrze, że już od kilkunastu lat ta rocznica hitlerowskiej zbrodni jest ożywiana w pamięci mieszkańców Krakowa i upamiętniana marszem na trasie, która wtedy była dla żydowskich obywateli naszego miasta marszem ku strasznej śmierci. Uczestniczą w tym marszu nie tylko dzisiejsi członkowie społeczności żydowskiej, ale także inni mieszkańcy Krakowa, coraz liczniejsi katolicy przybywający specjalnie nawet z daleka dla okazania solidarności i troski o to, by taki dramat nie mógł się nigdy powtórzyć.


Chciejmy naszą dzisiejszą modlitwą przygotować godne upamiętnienie siedemdziesięciolecia tamtych tragicznych wydarzeń tak, by wyrastało z tego dobro na dziś i na dalsze lata. Chciejmy wspierać wszystkie inicjatywy, które w naszym mieście służą budowaniu dobrych relacji między naszymi społecznościami. Niech Pan da pokój swojemu ludowi i niech mu błogosławi. Szalom!

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: