Rio de Janeiro, 24 XI 2009 Msza św. z księżmi Polakami


Rio de Janeiro, 24 XI 2009

Msza św. z księżmi Polakami

 

Drodzy bracia Kapłani!

 

1. Dzisiejsze słowo Boże, odczytywane w ostatnim tygodniu roku liturgicznego, zachęca nas, byśmy całą naszą ufność i nadzieję złożyli w ręku Boga, Pana ludzkich dziejów.

Jak wiemy, mędrcy babilońscy nie potrafili wyjaśnić snu królowi Nabuchodonozorowi, którego ogarniał wielki niepokój, paraliżujący lęk. Co więcej, wydał on rozkaz, aby tych mędrców stracić. Dopiero młody Daniel, który wcześniej z pozostałymi trzema towarzyszami zawierzył swój los Bogu, otrzymał od Niego objawienie tajemnicy. Wzruszająca jest modlitwa Daniela, wielbiącego za to Boga: „Niech będzie błogosławione imię Boga po wszystkie wieki! Bo mądrość i moc należą do Niego. On to zmienia kresy i czasy, usuwa królów i ustanawia królów, udziela mędrcom mądrości, a wiedzy rozumnym. On odsłania to, co niezgłębione i ukryte, i zna to, co spowite mrokiem" (Dn 2, 2-22).

 

Daniel przepowiedział królowi rozpad królestwa, które przypominało „posąg bardzo wielki, o nadzwyczajnym blasku, a widok jego był straszny" (Dn 2, 31). A jednak ten potężny posąg uległ zagładzie: „oto odłączył się kamień, mimo że nie dotknęła go ręka ludzka, i ugodził posąg w jego stopy z żelaza i gliny i połamał je" (Dn 2, 34). Po posągu nie pozostał nawet ślad.

W kamieniu, który uderzył w posąg, możemy dostrzec Chrystusa. Przyszedł On na ziemię, by zwyciężyć moce zła, pychy i śmierci oraz ustanowić nowe królestwo dobra, pokory, miłości i życia. To królestwo ma swoją siedzibę w ludzkich sercach. Choć wydaje się niepozorne, jednak jest niezniszczalne i trwać będzie na wieki. Takie królestwo głosimy jako uczniowie i słudzy Jezusa Chrystusa.

 

2. Również w Ewangelii znajdujemy usilną zachętę, aby wobec różnych nadzwyczajnych wydarzeń zachować spokój i nadzieję. Jezus mówi wprost: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. (...) I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach" (Łk 21, 8-9). Nasze życie na ziemi jest kruche. Każde pokolenie jest świadkiem niepokojów, przemocy, terroru. Każdy z nas doświadcza niepewności ludzkiego losu. Wszystkie ludzkie zabezpieczenia, układy, dyplomacje są niepewne. Jedno tylko jest pewne: ostateczne zwycięstwo należy do Boga i do tych, którzy się Mu powierzyli. Jedynym królestwem, które się ostoi, jest królestwo miłości Jezusa Chrystusa. Tylko w Nim możemy złożyć naszą ostateczną nadzieję.

 

3. Drodzy bracia, przeżywamy obecnie Rok Kapłański. To szczególny czas dla naszej wewnętrznej odnowy, aby - jak pisze w swoim Liście Benedykt XVI na rozpoczęcie tego Roku - nasze „świadectwo ewangeliczne we współczesnym świecie stało się silniejsze i bardziej wyraziste". Ojciec Święty przytacza słowa Świętego Proboszcza z Ars, że „kapłaństwo - to miłość Serca Jezusowego". I mówi dalej: „To wzruszające wyrażenie pozwala nam przede wszystkim przypomnieć w sposób serdeczny i z wdzięcznością ogromny dar, jakim są kapłani nie tylko dla Kościoła, lecz także ludzkości".

Pośród wielu aspektów tego daru chciałbym dziś podkreślić to, że kapłani powinni być świadkami nadziei we współczesnym świecie. Powinni przede wszystkim sami zawierzyć się do końca Jezusowi Chrystusowi. Powinni uwierzyć, że tylko On potrafi zaspokoić najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. Powinni doświadczać, że dzięki Jezusowi można stawiać czoło najtrudniejszym wyzwaniom naszych czasów. Powinni z przekonaniem powtarzać za Psalmistą i uczyć tego ludzi, do których są posłani: „Pan moim pasterzem (...). Wiedzie mnie po ścieżkach właściwych (...). Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. (...) Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni życia" (Ps 23, 1. 3-4. 6).

Dzisiaj przechodzimy często przez „ciemne doliny" zła, niesprawiedliwości, przemocy i nędzy. Nie możemy się zniechęcać, ale angażować nasz umysł, wolę i serce do budowania na ziemi królestwa miłości i nadziei.

 

4. Człowiekiem wielkiego zawierzenia i nadziei był Jan Paweł II. Dźwigał ogromny ciężar odpowiedzialności za losy Kościoła i poniekąd świata, ale jednocześnie promieniował nadzieją. To widzieliśmy na co dzień. Uderzał nas jego spokój. Jego „Totus Tuus", odniesione do Jezusa i Jego Matki, wyznaczało wielkość i głębię jego nadziei.

Prośmy w tej Eucharystii, byśmy byli apostołami nadziei w dzisiejszym świecie. Powiedzmy naszemu Panu i Jego Matce nasze osobiste „Totus Tuus". Uczmy takiej postawy naszych braci i nasze siostry, do których jesteśmy posłani. Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: