Słowo na Niedzielę Palmową


Słowo na Niedzielę Palmową
Katedra Wawelska, 16.03.2008 r.


Czytania: Iz 50,4-7; Flp 2,6-11; Mt 26,14-27,66

 

Drodzy Bracia i Siostry,


Po tej obfitej Liturgii Słowa, jakikolwiek komentarz wydaje się zbędny. Pozwólcie jednak, że przynajmniej zwrócę uwagę na dwie sprawy na progu wyjątkowego Tygodnia.

1. Poświęceniem palm i procesją rozpoczęliśmy Wielki Tydzień. Przeżywane w nim tajemnice skończą się, albo lepiej powiedzieć „wypełnią się" przy pustym grobie Jezusa Ukrzyżowanego. Jest triumf niedzieli Palmowej. Radość tłumów. Zachwyt ponad miarę. Będzie jednak i krzyż. Będą okrzyki nienawiści. Opuszczenie. Zdrada i śmierć. A po tym wszystkim poranek wielkanocny, którego był pewien tylko Ten, który najwięcej wycierpiał, bo wziął na siebie wszystkie słabości, grzechy i cierpienia świata.

 

Rozpoczynamy ten Wielki Tydzień, żeby jeszcze raz napełnić się wiarą, że tam, gdzie jest Bóg, wszystko kończy się zwycięstwem, że nawet największe opuszczenie ma sens, że nawet najcięższy ból ma swoje przeznaczenie, a najzawilsze niezrozumienie w Chrystusie zyskuje światło. Wielki Tydzień to jest tydzień wiary!

Kręte są nieraz ludzkie losy i niejeden dramat przeżywa człowiek w niejednych czterech ścianach. Ewangelia, Kościół, ludzie wiary chcą powiedzieć wszystkim: Posłuchajcie tych dni! Popatrzcie na to, co się działo w Jerozolimie! I nie dajcie sobie już nigdy wmówić, że ostatnie słowo należy do rozpaczy! Tam, gdzie jest Bóg, wszystko kończy się zwycięstwem!

 

2. Wielki Tydzień przynosi wiarę, ale nie ma wiary, gdy nie ma uszu, bo „wiara - wyjaśnia św. Paweł - rodzi się z tego, co się słyszy" (Rz 10,17). A Jezus wzywa: „Kto ma uszy, niechaj słucha!" (Mt 1,15).

Sługa Jahwe z Pierwszego czytania mówi najpierw: „Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące" (Iz 50,4). Ale zanim tenże Sługa będzie mówił o zniewagach i opluciach, które jest w stanie znieść, bo Pan Bóg go wspomaga, powie o Bogu:

„Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie" (tamże).
„Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem" (Iz 50,5).

Jest jakaś niezwykła zależność między zdolnością słuchania a siłą w znoszeniu krzyża, umiejętnością otwarcia uszu a językiem niewymownym.

 

Spróbujmy wysłuchać tajemnic Wielkiego Tygodnia! Usłyszmy, co będzie mówić Liturgia, znaki, słowa, milczenie! Zamknijmy usta, kiedy Bóg będzie mówił! Nie opierajmy się i nie cofajmy, kiedy Pan będzie otwierał nam ucho!

Drodzy Bracia i Siostry!

 

Niech wystarczą te dwa słowa na Niedzielę Palmową i na Wielki Tydzień; słowa o wierze, która wie, gdzie się każdy ból kończy, i o słuchaniu, bez którego nie starczy wiary aż do wielkanocnego poranka. Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: