Spotkanie z Seminarzystami i Studentami teologii Uniwersytetu Katolickiego, Buenos Aires, 16 XI 2009


Spotkanie z Seminarzystami i Studentami teologii

Uniwersytetu Katolickiego,

Buenos Aires, 16 XI 2009

 


[Temat spotkania: Giovanni Paolo II - profeta della pace]

 

Drodzy Przyjaciele!

 

1. Cieszę się bardzo, że na początku mojej tygodniowej wizyty w Argentynie mam okazję spotkać się z wami. Przywożę wam pozdrowienia z Polski - pierwszej ojczyzny Jana Pawła II. Przywożę wam pozdrowienia z Krakowa - miasta Karola Wojtyły, w którym dorastał do przyjęcia misji i odpowiedzialności jako Namiestnik Chrystusa na ziemi. Przywożę wam pozdrowienia od młodych Polaków i Polek, którzy tak jak wy mają swoje ideały, swoje marzenia i nadzieje.

 

Jako seminarzyści, przygotowujący się do kapłaństwa, oraz jako studenci teologii, którzy w przyszłości również jako świeccy włączą się w dzieło ewangelizacji, stanowicie wielką nadzieję Kościoła. Każda epoka potrzebuje świadomych i wiarygodnych świadków ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. Każde pokolenie potrzebuje odkryć na nowo, kim jest Ten, który o sobie powiedział, że jest „drogą i prawdą, i życiem" (J 14, 6). Podejmując studia teologiczne, wybraliście dla siebie szczególne miejsce i rolę we wspólnocie Kościoła. Potwierdziliście, że chcecie uczestniczyć w fascynującej przygodzie poznawania Mistrza z Nazaretu, pójścia za Nim i głoszenia Jego Dobrej Nowiny we współczesnym świecie.

 

2. Młodzi ludzie, noszący w sobie wielkie pragnienia, szukają żywych, konkretnych wzorców. Szukają autentycznych przewodników na drogach życia i wiary. Niewątpliwie takim przewodnikiem dla milionów ludzi na całym świecie stał się Jan Paweł II. Mija już piąty rok od jego śmierci, a on nadal przemawia, inspiruje, staje się punktem odniesienia. Coraz bardziej promieniuje jego świętość. Wielu zastanawia się nad tym fenomenem.

Miałem szczęście i przywilej być przez trzydzieści dziewięć lat bezpośrednim świadkiem życia i służby Karola Wojtyły, najpierw kiedy był biskupem krakowskim, a potem pasterzem Kościoła powszechnego. Byłem codziennym świadkiem jego modlitwy, pracy, pisania ważnych dokumentów i przemówień, spotkań z ludźmi zarówno w Watykanie, jak i podczas wielu podróży apostolskich.

 

Co zbliżało ludzi do Papieża? On przede wszystkim żył Jezusem Chrystusem. Był Nim zafascynowany. Był Jego autentycznym uczniem. W Nim odnajdywał korzenie swojej tożsamości. I to Jezus Chrystus posyłał go do drugiego człowieka. A on odsłaniał przed człowiekiem jego godność i wielkość jako istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boże i powołanej do życia z Bogiem i w Bogu. Być może najważniejszym rysem wielkości Jana Pawła II było to, że ludzie spotykający się z nim, słuchający go, sami odkrywali swoją wielkość. Bo każdy człowiek jest wielki, niezależnie od jakichkolwiek ludzkich kryteriów związanych z pochodzeniem, bogactwem czy wykształceniem.

 

3. Jan Paweł II służył Kościołowi. Stawiał również czoło wielkim wyzwaniom współczesnego świata. Był niezmordowanym zwiastunem i obrońcą pokoju. Sam doświadczył okropności II wojny światowej z cierpieniem milionów niewinnych ofiar. Symbolem tego cierpienia stał się obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, wzniesiony przez nazistów niedaleko Krakowa.

Znacie zaangażowanie Jana Pawła II w sprawę pokoju w waszej ojczyźnie. W 1986 roku Papież doprowadził do spotkania w Asyżu przywódców i przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich, Wspólnot kościelnych oraz Religii świata. Wszyscy oni modlili się żarliwie o dar pokoju dla naszego niespokojnego świata. W Asyżu Jan Paweł II powiedział: „Pokój to warsztat pracy, otwarty dla wszystkich, nie tylko dla specjalistów, uczonych czy strategów. Za pokój są odpowiedzialni wszyscy" (27 X 1986, n. 7). W ten sposób przypominał oczywistą prawdę, że pokój jest darem, ale także zadaniem. Każdy człowiek i każde pokolenie musi podjąć to zadanie, by na naszej ziemi budować cierpliwie cywilizację życia i miłości.

 

4. Patrząc na cały pontyfikat Jana Pawła II, możemy bez żadnej przesady stwierdzić, że był on prawdziwym prorokiem pokoju. Prorocy nie zawsze są słuchani. Prorocy płacą cenę za swoją odwagę mówienia prawdy, za odwagę wzywania do nawrócenia umysłów i serc oraz przemiany niesprawiedliwych struktur. Ale głos proroków przekracza granice czasu i przestrzeni.

Jan Paweł II swojemu ostatniemu Orędziu na Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 2005 roku, dał tytuł: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj", zapożyczając te słowa od św. Pawła (Rz 12, 21). Pisał w tym Orędziu: „Pokój jest rezultatem długiej i trudnej walki, w której zwycięstwem jest pokonanie zła przez dobro. W obliczu dramatycznych obrazów gwałtownych bratobójczych starć, toczących się w różnych częściach świata, wobec niewypowiedzianych cierpień i wynikających z nich niesprawiedliwości jedynym wyborem naprawdę konstruktywnym jest odrzucenie zła i podążanie za dobrem (por. Rz 12, 9). (... ) Pokój jest dobrem, które należy wprowadzać poprzez dobro; jest on dobrem dla poszczególnych osób, dla rodzin, dla narodów świata i dla całej ludzkości" (n. 1).

 

5. Drodzy Przyjaciele, oto kilka myśli i refleksji, którymi chciałem się podzielić i które mogą stanowić wstęp do naszej wspólnej rozmowy. Chciałbym wsłuchać się w wasz głos, w wasze doświadczenie. Jest ono z pewnością odmienne od mojego, ale w równym stopniu ważne.

Dziękuję wam za uwagę!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: