Środa Popielcowa- Katedra Wawelska 9 III 2011


Proch jako twórczy materiał


1. Słowo Boga jest dziś związane z prochem i jego wartością. Indywidualnie podejdziemy do kapłana, by schylić głowę i przyjąć na nią proch, a do serca i umysłu przyjąć słowo Boga: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz".

Ten obrzęd ma dwa poziomy. Jeden to przypomnienie, kim jesteśmy. W wymiarze doczesnym jesteśmy tylko prochem. Drugi wymiar to przypomnienie, co my na ziemi mamy w rękach. Wszystko, co doczesne, to też tylko proch, który w chwili śmierci wypada z naszych rąk. Nie jesteśmy w stanie przenieść ani jednego grama tego, co ziemskie, do wieczności, nawet jeśli to jest złoto, to i tak należy ono do ziemi, a nie do nieba.


2. Jezus w Ewangelii mówi nam o mądrym podejściu do tego, co posiadamy. Trzeba to dostrzec i zamienić słowo Jezusa w czyn.

To, co posiadamy, jest potrzebne nam i innym. Dlatego możemy się tym podzielić z potrzebującymi. Sytuacje trudne naszych bliźnich odsłaniają wartość tego, co posiadamy. Jeśli stać nas na połamanie się chlebem z głodnymi i podzielenie się ubraniem z nagimi, czasem z chorymi, złotówką z bezdomnymi, wówczas ten „proch" w naszych rękach nabiera wartości. Bóg widzi, jak przez niego ubogacamy serca nasze i innych.

 

Wspominamy ks. Karola Wojtyłę, który jako młody kapłan, gdy w Niegowici zobaczył biedną rodzinę, przekazał dla jej dzieci swoją pierzynę. On rozumiał wezwanie Jezusa zawarte w okazaniu serca potrzebującym pomocy. Pierzyna w takiej sytuacji to ten twórczy proch.

 

3. Drugim warunkiem wykorzystania „prochu", jaki posiadamy w swoich dłoniach, jest modlitwa, czyli uzgadnianie z Ojcem niebieskim, do czego jesteśmy Mu potrzebni. Pełnienie Jego woli pozwala na właściwe użycie tego, co jest w naszych rękach, bo tylko wtedy to nas nigdy nie zniewoli. Kto przychodzi do Ojca i staje przed Nim, zawsze niesie ze sobą to, co aktualnie posiada, i mówi Bogu: „Ojcze, bądź wola Twoja", czyli Ojcze, jestem do Twej dyspozycji.

 

Nasz Arcybiskup i Kardynał w Krakowie trwał na modlitwie nieustannie. Zostawił nam przykład komunikacji z Bogiem tak w samotności, jak i w liturgii; tak w małych wspólnotach, jak i w tłumach. Jako Ojciec święty nieustannie trwał na modlitwie i potrafił to czynić w zaciszu kaplicy i gromadząc wokół siebie miliony. Wszyscy wiedzieli, że jest mężem Bożym, i dlatego spieszyli do niego. On, człowiek modlitwy, pomagał nam w nawiązaniu kontaktu z Ojcem niebieskim. Dlatego wszystko, co posiadał nie było jego, ale tych, którzy potrzebowali. Zaznaczył to w swym testamencie.

 

4. Trzecim warunkiem dobrego wykorzystania „prochu", jaki posiadamy w swoich rękach, jest post, czyli umiejętność zamiany tego, co jest nastawione tylko na życie doczesne, na to, co posiada wartość wieczną.

 

Post to nie tylko wyrzeczenie, ale to zamiana tego dobra, do którego mamy prawo, które jest naszą własnością, na dobro wyższe. Jak ważna jest ta umiejętność, Jezus objawił podejmując 40 dni postu, zanim rozpoczął publiczne nauczanie. Tak się przygotował do spotkania z szatanem, który go bezpośrednio po tym poście kusił. Post to decyzja rezygnacji z tego, co karmi tylko przyjemność, a poprzestanie na tym, co konieczne. On pomaga dowartościować garść przyjemności, która na ziemi ma wartość prochu, i zamienić ją na pokarm ducha. Dziś, w świecie konsumpcji, jest to zapomniany wymiar postu.

 

Sługa Boży Jan Paweł II znał ten wymiar Ewangelii. Był on zawsze przez niego ukrywany, wiedział, że winien być pod kluczem dyskrecji. Ale wiedział, że zmaganie ze złem jest nierozerwalnie związane z postem. Jezus powiedział uczniom, że odniesienie zwycięstwa nad pewnym rodzajem duchów złych jest możliwe tylko przez modlitwę i post. Ojciec Święty jako wierny uczeń Jezusa opanował i ten wymiar mądrego podejścia do dóbr tego świata.

 

Ze Sługą Bożym wchodzimy w Wielki Post, aby w tym roku razem z nim przygotować się nie tylko do Wielkanocy, ale i do beatyfikacji, tak drogiej dla każdego Polaka i każdego katolika. Niech on nam pomoże w odkrywaniu wartości „prochu", z jakiego jesteśmy stworzeni, i tego „prochu", jaki jest w naszych rękach. Niech ten „proch" będzie dla nas tak twórczy, jak twórczy był dla niego. Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: