Środa Popielcowa, Katedra Wawelska, 22 II 2012


Środa Popielcowa, Królweska Katedra na Wawelu, 22 II 2012

 

Bracia i Siostry!

 

1. Środa Popielcowa jest dniem prawdy, pokory i nadziei. Jest dniem prawdy, bo słyszymy słowa o znikomości ludzkiego życia: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz". Tym słowom towarzyszy gest posypania naszych głów popiołem. Trudno o bardziej czytelny i wymowny znak. Kontrastuje on radykalnie z propozycją i stylem życia, który nam narzuca kultura promująca kult młodości i piękna, prymat władzy i siły, bogactwa i przyjemności. Zdajemy sobie dzisiaj sprawę z ułudy i przemijalności tych pociągających dóbr.


Środa Popielcowa jest dniem pokory. Dzisiaj bardziej niż zwykle uświadamiamy sobie obecność grzechu, nieładu i mrocznych przestrzeni w naszym życiu osobistym, w naszych relacjach z bliźnimi. Uświadamiamy sobie naszą słabość i niewystarczalność, naszą bezradność wobec zła, które jest w nas i wokół nas.


Ale Środa Popielcowa jest także dniem nadziei. Nie jesteśmy tylko prochem. Nie jesteśmy w bezwzględnej niewoli zła. Nie jesteśmy skazani na bezsens. Nie jesteśmy sami. Bóg, nasz Stwórca i Pan, nigdy nie pogodził się z taką perspektywą ludzkiego życia. On wkroczył w nasze dzieje, by je radykalnie odmienić i dać nam szansę nowego życia. Uczynił to przez przyjście na świat Syna Bożego, przez Jego zbawczą śmierć i zmartwychwstanie. Dzięki temu nasze prochy zmartwychwstaną. Taka jest nasza wiara i taka jest nasza nadzieja.


2. Do nas, którzy uwierzyliśmy Jezusowi i staliśmy się Jego uczniami, skierowane są dzisiaj wymagające słowa. Usłyszymy je przy posypaniu głów popiołem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!" (Mk 1, 15). Jezus stawia przed nami zadanie głębokiej, wewnętrznej przemiany i mówi wyraźnie, jaki mamy przyjąć program i za czym mamy się opowiedzieć.


Mamy się nawrócić. Bóg sam mówi nam - przez proroka Joela - o co chodzi. „Nawróćcie się do mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego!" (Jl 2, 12-13). Chodzi więc o powrót do źródeł. Chodzi o powrót na drogę, która prowadzi do Boga, do prawdziwego życia. Łączy się to z podjęciem trudu uporządkowania naszych uczuć i pragnień, naszych wewnętrznych postaw i zewnętrznych zachowań, naszych relacji z Bogiem, z bliźnimi i nami samymi. Nawrócenie ma swój wymiar osobisty, ale także wspólnotowy. Zaznacza to wyraźnie Joel: „Dmijcie w róg na Syjonie, zarządźcie święty post, ogłoście zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i niemowlęta" (Jo 2, 15-16). Czy stać nas dzisiaj na to, aby wymagania Ewangelii wprowadzać w życie naszych rodzin i wspólnot, w zasady naszego życia społecznego?


3. Dzisiejsza Ewangelia poucza nas, w jakiej formie i w jakim stylu możemy i powinniśmy uporządkować nasze relacje. Najpierw relacje z bliźnimi, a więc ze wszystkimi, których spotykamy i których powinniśmy wspierać. Za ewangelicznym słowem „jałmużna" kryje się całe bogactwo różnych form pomocy duchowej i materialnej okazanej bezinteresownie drugiemu człowiekowi. W naszych środowiskach, obok biedy materialnej mamy również tyle biedy moralnej, duchowej. Ta trudna rzeczywistość czeka na naszą reakcję i odpowiedź. Pan Jezus wskazuje nam, jak mamy pomagać: „Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. (...) Niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu" (Mt 6, 2-3).


Podobnie mamy przeżywać spotkanie z Bogiem. Ono dokonuje się w głębi nawróconego, nieobłudnego i wdzięcznego serca. „Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie" (Mt 6, 7). Ta uwaga Jezusa jest szczególnie ważna dla nas, duszpasterzy. Dopiero autentyczne doświadczenie duchowe i osobiste życie modlitwy uprawnia nas do mówienia innym o Bogu i jest warunkiem wiarygodnego oraz owocnego głoszenia słowa Bożego. Takich świadków Ewangelii potrzebuje współczesny świat!


Pan Jezus wzywa również do podjęcia postu. Pomaga on uporządkować nasze osobiste wnętrze, świat naszych planów i zamiarów, oczekiwań i ambicji. Świadome ograniczanie własnych potrzeb, często nadmiernych, jest najlepszą drogą do uzyskania wewnętrznego pokoju i harmonii. W tym świetle zastanówmy się, z czego moglibyśmy zrezygnować w Wielkim Poście, z jakim nałogiem walczyć, by zaoszczędzonymi dobrami, energią i czasem podzielić się z drugim człowiekiem. To będzie również inwestycja we własne człowieczeństwo i chrześcijaństwo. Także w tym wypadku Ewangelia zachęca nas do prostoty i dyskrecji: „Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą" (Mt 6, 16). Podejmując umartwienia i uczynki pokutne, czyńmy to z pogodą ducha, bo przecież na tej drodze odzyskujemy duchową wolność dzieci Bożych.


4. Siostry i bracia, otwórzmy się pokornie na przyjęcie ewangelicznego orędzia. Pozwólmy Chrystusowi przemawiać do naszych serc. Pozwólmy Mu, aby On nasze serca przemieniał, czynił jeszcze bardziej wrażliwymi i solidarnymi z wszystkimi, do których On nas posyła. Niech Wielki Post 2012 roku będzie kolejnym etapem naszego duchowego wzrastania i jeszcze większej gotowości uczynienia z naszego życia daru dla Boga i dla bliźnich.


Amen.

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: