Stulecie Harcerstwa, Wzgórze Wawelskie, 22 VIII 2010



Stulecie Harcerstwa

Wzgórze Wawelskie, 22 VIII 2010

 

Czytania: Iz 9, 1-3. 5-6; Kol 3, 12-15; Mt 5, 1-12a

 

Wprowadzenie


Witam wszystkich uczestników Mszy Świętej Stulecia Harcerstwa Polskiego. Witam Zuchów, Harcerzy, Instruktorów oraz zaproszonych Gości. Witam wszystkich na Wzgórzu Wawelskim, stanowiącym serce królewskiego Krakowa, a poniekąd całej Polski. W minionych dziesięciu wiekach to Wzgórze było świadkiem ważnych wydarzeń w dziejach naszej Ojczyzny. Tutaj przeżywaliśmy radość ze zwycięstw naszego Narodu. Tu również przeżywaliśmy trudne chwile naszych niepowodzeń, klęsk i utraty wolności.

W sposób szczególny pozdrawiam Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i jego Małżonkę. Dziękuję Mu za wymowny udział w dzisiejszej uroczystości na Wawelu. Nie mówię „Witam" tylko „Pozdrawiam", bo przecież jako Prezydent całej Polski jest u siebie.

Dziś na Wzgórzu Wawelskim dziękujemy Bogu za sto lat harcerstwa na polskich ziemiach. Wiemy, że rodziło się ono właśnie w Krakowie, i to w niełatwym czasie zaborów. Dlatego wznosimy stąd do Boga radosny hymn dziękczynienia za wszelkie dobro, jakie dzięki harcerstwu stało się udziałem minionych pokoleń i naszego pokolenia. Jednocześnie prosimy wszechmocnego Pana, aby nadal czuwał nad tym wielkim ruchem, jednoczącym umysły i serca ogromnej rzeszy harcerek i harcerzy.

 

Jesteśmy uczniami Jezusa Chrystusa, wzywającego nas do osiągania wielkich ideałów. Ale zdajemy sobie sprawę z naszych słabości i grzechów. Przeprośmy więc za nie Pana, abyśmy mogli z czystym sercem sprawować tę jubileuszową Eucharystię.

Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...

 

 

Homilia

 

Druhny i Druhowie,

młodzi Przyjaciele,

Bracia i Siostry!

 

1. Jubileusz Stulecia Harcerstwa Polskiego skłania nas do głębszej refleksji nad ostatecznym sensem naszego życia osobistego i zbiorowego, naszych planów i działań, naszych ideałów i trudów związanych z ich urzeczywistnieniem. Dla uczniów Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, to właśnie On jest Panem ludzkich dziejów. To On jest najważniejszym punktem odniesienia tego wszystkiego, co zamierzamy i do czego dążymy.

 

Dziś usłyszeliśmy słowa proroka Izajasza, zapowiadającego przełomowy moment w dziejach człowieka, związany z przyjściem na ziemię Syna Bożego, Zbawiciela. Stało się to dwa tysiące lat temu. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło" (Iz 9, 1). Światło Zbawiciela i Jego Ewangelii również towarzyszy naszemu narodowi od ponad tysiąca lat. Towarzyszy także każdemu z nas. Możemy powiedzieć za Psalmistą: „Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę" (Ps 27, 1). To światło opromienia również piękną historię polskiego skautingu. Jego hasło: „Bóg - Honor - Ojczyzna" - wskazuje jednoznacznie na hierarchię wartości, jakimi się kieruje. Ich źródłem jest odwieczna Miłość - nasz Stwórca i Pan, od którego wyszliśmy i do którego zdążamy.

 

2. Prawdziwą hierarchię wartości i postaw ukazał nam Jezus w swoim sławnym wystąpieniu, zwanym Kazaniem na Górze. To był Jego manifest ukazujący styl i drogę, którą sam kroczył i na którą zapraszał swoich uczniów. Nie była to łatwa droga, bo nie proponowała wygodnego życia, skupionego na zaspokojeniu egoistycznych potrzeb i zamkniętego na potrzeby bliźnich.

Jezus zaproponował drogę duchowego ubóstwa, które nie zadowala się gromadzeniem i konsumpcją dóbr materialnych, bo one nie zaspokoją nigdy do końca najgłębszych pragnień ludzkiego serca. Prawdziwym bogactwem człowieka jest jego zdolność do miłości i gotowość uczynienia ze swego życia daru dla innych i ostatecznie dla Boga. Tylko takiego człowieka możemy nazwać błogosławionym, czyli szczęśliwym.

 

Jezus zaproponował drogę sprawiedliwości i miłosierdzia, bo jedynie na tych postawach i wartościach możemy budować sensownie nasz świat, w którym znajdzie się miejsce dla każdego człowieka, zwłaszcza bezbronnego, ubogiego i niepełnosprawnego. Błogosławionymi są ludzie, którzy są gotowi ponieść konsekwencje i cierpieć dla sprawiedliwości. Błogosławionymi są ludzie wprowadzający pokój w rozdzieranym konfliktami świecie, w środowiskach pracy, kultury i nauki oraz w rodzinach i wspólnotach.

Jezus nazwał błogosławionymi ludzi czystego, przejrzystego serca, wolnego od zakłamania, chciwości, egoistycznego pożądania drugiego człowieka, zdolnego do prawdziwej miłości.

 

Jestem przekonany, że program Jezusa zawarty w Jego „błogosławieństwach" może przemawiać do wyobraźni i budzić hojność serca oraz odpowiedź u harcerek i harcerzy, a więc młodych ludzi „honoru", którzy aspirują do wyższych ideałów w życiu. Jednym z nich był młody włoski student, Piotr Jerzy Frassati, którego kardynał Karol Wojtyła nazwał „człowiekiem ośmiu błogosławieństw", i którego - już jako Jan Paweł II - beatyfikował dwadzieścia lat temu, przedstawiając go jako wzór dla młodych.

 

3. Stuletnie dzieje polskiego harcerstwa splatały się zawsze z trudną historią naszej Ojczyzny. Polski skauting rodził się jeszcze pod zaborami, ale tym bardziej rozpalał marzenia i zapalał młodych do walki o wolną i niepodległą Polskę. Włączyli się w tę walkę podczas I oraz II wojny światowej, w czasie Powstania Warszawskiego, a także podczas wojny z 1920 roku, w której zwycięstwo polskiego oręża uratowało nasz kraj i Europę przed totalitarnym systemem komunistycznym i krwawą bolszewicką rewolucją.

Niełatwe były losy harcerstwa polskiego po II wojnie światowej. Ale jego ideały przetrwały całe dziesięciolecia opresji i prób i doczekały się nowej rzeczywistości w wolnej Polsce. Dzisiaj walczymy o prymat wartości w życiu społecznym i politycznym. Dziś walczymy o ideały, które nadają życiu człowieka głębszy sens. Dziś walczymy z własnymi słabościami, nałogami, wewnętrznym zniewoleniem i uleganiem złu.

 

Kościół w Polsce dostrzega w harcerstwie wielkiego sprzymierzeńca w dziele ewangelizacji współczesnego świata. Przecież autentyczne harcerstwo chce formować umysły i serca młodych. Chce wydobywać z nich to, co najlepsze, co najbardziej szlachetne. Chce formować ich altruistyczne postawy. Chce ich wychowywać do służby drugiemu człowiekowi, społeczeństwu i całemu Narodowi. Polskie harcerstwo szuka inspiracji u źródeł, a więc w Bogu, w Ewangelii, w Kościele jako wspólnocie uczniów zmartwychwstałego Pana, który cały był „dla innych". Jakie wspaniałe świadectwo wiary i wrażliwości dali nam wszystkim warszawscy harcerze w dniach żałoby narodowej po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, organizując czuwanie i modlitwę na Krakowskim Przedmieściu, stając się kustoszami tysięcy zniczy i świateł i stawiając tam krzyż. Dziś oni sami chcą, aby ten krzyż nie dzielił, ale jednoczył Polaków na modlitwie w kościele św. Anny za ofiary smoleńskiej tragedii. Ufamy, że tak się stanie, a Krzyż będzie doznawał należnej mu czci.

 

4. Drodzy młodzi przyjaciele, harcerską postawę określa niezwykle trafnie słowo: „Czuwaj!". W tym pojęciu zapisana jest głęboka treść. W tym pojęciu zawarty jest program naszego życia, postawy i działania. Czuwać to znaczy nie przespać ważnej chwili, ważnego spotkania. Czuwać to znaczy mieć otwarte oczy i uszy. Czuwać to znaczy strzec wartości, które stanowią o sensie i kształcie naszego życia. Czuwać to znaczy otwierać się na to, co nowe i ważne w świecie i Kościele. Czuwać to znaczy wsłuchiwać się w głos Boga. Czuwać to znaczy rozeznawać nowe sytuacje i wyzwania, odsiewając kąkol od dobrego ziarna, dobro od zła, prawdę od fałszu.

Chyba najgłębszą wykładnię tego słowa przeprowadził Ojciec Święty Jan Paweł II. Przemawiając podczas spotkania z polską młodzieżą na Jasnej Górze, 18 czerwca 1983 roku, powiedział: „Co to znaczy «czuwam»? To znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam, nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężając je w sobie. (...) Czuwam - to znaczy dalej: dostrzegam drugiego. Nie zamykam się w sobie, w ciasnym podwórku własnych interesów czy też nawet własnych osądów. Czuwam - to znaczy: miłość bliźniego - to znaczy: podstawowa, międzyludzka, solidarność. (...) Czuwam - to znaczy także: czuję się odpowiedzialny za to wielkie wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska. To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje".

 

Oto słowa Jana Pawła II sprzed wielu lat. Jak widzimy, nie straciły one nic na aktualności. To słowa zobowiązujące. To słowa angażujące. To słowa, wobec których nie możemy przejść obojętnie. To one leżą u podstaw formacji umysłów i serc polskich harcerek i harcerzy, u podstaw ich służby.

 

5. Jako pasterz Kościoła krakowskiego, oraz interpretując pragnienia polskiego Kościoła, życzę wszystkim harcerzom i harcerkom polskim, by wnieśli w drugie stulecie swojego istnienia i działalności najważniejsze wartości, do jakich się przyznawali, jakie wyznawali i jakimi żyli ich poprzednicy i oni sami w tym pierwszym stuleciu. Pozostańcie wierni Bogu. Niech honor będzie przewodnikiem waszych konkretnych decyzji i działań. Niech dobro Ojczyzny stoi wam zawsze przed oczyma.

 

Starajcie się we wszystkim kochać i służyć. Kochać Boga i człowieka. Służyć Bogu i człowiekowi. We wszystkim.

Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: