Św. Apostołów Piotra i Pawła- Poznań 29 VI 2010



Czytania: Dz 12, 1-11; 2 Tm 4, 6-9. 17-18; Mt 16, 13-19

 

Czcigodny Księże Arcybiskupie Stanisławie -

Metropolito Poznański,

drodzy Bracia w biskupstwie i kapłaństwie,

szanowni przedstawiciele Władz Miasta i Regionu,

drodzy Bracia i Siostry!

 

1. W dzisiejszej Ewangelii wypowiedziane zostały dwa razy słowa: „Ty jesteś...". W obydwu wypadkach określały one tożsamość oraz posłannictwo osoby, do której były przeznaczone. Najpierw skierowane zostały do Jezusa z Nazaretu w odpowiedzi na Jego dwa pytania zadane najbliższym uczniom. Pierwsze z nich brzmiało: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" (Mt 16, 13). Nie było to pytanie trudne. Wystarczyło przekazać Mistrzowi informację, co o Nim inni mówili, za kogo Go uważali: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków" (Mt 13, 14). Widzimy, że ta odpowiedź nie odzwierciedlała całej prawdy o Jezusie. Prawdy o tym, kim naprawdę był.

 

Drugie pytanie było bardziej angażujące. Jezus zapytał uczniów: „A wy za kogo Mnie uważacie?" (Mt 16, 15). Za kogo uważali Człowieka, dla którego porzucili rodziny, pracę, dotychczasowy tryb życia? Zawiązali z Nim wspólnotę. Słuchali Go przemawiającego w wielu miejscach do tłumów. Byli świadkami nadzwyczajnych znaków, jakie dokonywał. Przywracał ludziom zdrowie i życie. Wypędzał złe duchy z opętanych. Rozmnażał chleb i karmił nim tłumy zgłodniałych słuchaczy. Odpowiedzi udzielił Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt 16, 16). W tych słowach streszczała się wiara oraz całe dotychczasowe doświadczenie uczniów, przebywających na co dzień z Jezusem. Określona w nich została tożsamość Syna Bożego i Jego mesjańska misja zbawienia człowieka, pojednania nieba z ziemią. Wiemy, że ta misja dopełniła się przez cierpienie, krzyżową śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

 

2. Po raz drugi słowa „Ty jesteś" wypowiedział w dzisiejszej Ewangelii sam Jezus. Tym razem ich adresatem był Piotr. „Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr - Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą" (Mt 16, 18). Opoka to skała. Opoka to trwała i niezbędna podstawa dla budowli, która ma przetrwać całe wieki. Tą opoką okazała się szczera wiara prostego rybaka z Galilei, który pomimo swoich osobistych słabości i potknięć poszedł do końca za swoim Mistrzem, zawierzył Mu swój los, oddał Mu do dyspozycji całą swoją egzystencję, wszystkie zalety swego umysłu, woli i serca.

 

My sami, bracia i siostry, uczestniczymy w obietnicy zbudowania Kościoła - wielkiej wspólnoty ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana. My sami tworzymy tę wspólnotę, w której spotykamy się z naszym Panem, w której dostępujemy zbawienia, w której solidarnie zmierzamy do Bożego królestwa życia, miłości i pokoju. Klucze tego królestwa otrzymał Piotr i jego następcy. Towarzyszyły im słowa Jezusa: „Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" (M 16, 19). Dzisiejsze święto apostoła Piotra jest więc świętem naszej wiary i naszej przynależności do Kościoła. Jest świętem naszej chrześcijańskiej tożsamości. Jest świętem przypominającym o naszych korzeniach i źródłach.

 

3. Szymon Piotr został powołany oraz zdobyty dla Jezusa i Jego Ewangelii nad brzegiem Jeziora Galilejskiego, gdy ze swoim bratem Andrzejem zarzucał sieć w jezioro. Usłyszeli obydwaj: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że staniecie się rybakami ludzi. A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim" (Mk 1, 17-8). Inaczej został zdobyty Paweł z Tarsu. W jego wypadku potrzebne było mocne uderzenie. Trzeba go było rzucić na ziemię pod Damaszkiem. Trzeba było niezwykłego światła z nieba, aby przejrzał i z prześladowcy pierwotnego Kościoła stał się największym apostołem narodów, głoszącym z pasją Ewangelię. Odczytany dziś fragment z jego Listu do Tymoteusza odsłania uczucia, jakie żywił u kresu życia, gdy ogarniał myślą swoją przygodę oddania się do dyspozycji Jezusowi: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości" (2 Tm 4, 7-8).

 

Największą miłością Pawła był Jezus Chrystus. Pisał żarliwie: „Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim" (Flp 3, 8-9). Utożsamił się całkowicie z Jezusem, z Jego posłannictwem, z Jego losem. Świadczą o tym jego wzruszające słowa: „razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie" (Ga 2, 19-20).

 

4. Siostry i bracia, dzisiejsza uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła nie jest tylko wspominaniem zamierzchłych czasów. Historia ich pójścia za Chrystusem oraz zaangażowania się na rzecz Ewangelii, człowieka i Kościoła trwa nadal. Obydwaj Patroni są filarami naszej obecnej rzeczywistości. Oni tworzą tę rzeczywistość, bo przecież stale się odwołujemy do ich wiary, do ich świadectwa, do ich duchowego dziedzictwa.

 

Kościół Jezusa Chrystusa spełnia swoje posłannictwo w dzisiejszym świecie. Ten Kościół ma zawsze Piotra. Ma człowieka, który przewodzi mu w imieniu zmartwychwstałego Pana. W naszym pokoleniu takim człowiekiem przez dwadzieścia siedem lat był Jan Paweł II. Kiedy nawiedzał Poznań 20 czerwca 1983 roku, rozpoczął swoją homilię słowami Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". I mówił dalej: „Powtórzyłem to wyznanie Szymona Piotra w dniu 22 października 1978 roku, kiedy z niezbadanych wyroków Bożej Opatrzności wypadło mi rozpocząć posługiwanie na Piotrowej Stolicy w Rzymie. Dziś je powtarzam tu, w Poznaniu - mówił dalej Ojciec Święty - w miejscu, w którym wyznanie to najdawniej było wypowiadane na ziemiach piastowskich (...). Ty jesteś Chrystus, Syn Boga Żywego! To samo Piotrowe wyznanie od tamtych pradawnych czasów, powtarzały usta praojców - a serca otwierały się w stronę nie znanego przedtem Odkupiciela świata, który jako Syn Boży, współistotny Ojcu, stał się człowiekiem i narodził się z Maryi Dziewicy" (n. 1).

 

W dniu inauguracji swojego pontyfikatu, 22 października 1978 roku, Jan Paweł II pragnąc określić swoją nową i jakże niezwykłą misję, nawiązywał ponownie do słów Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". I snuł refleksję: „Piotr przybył do Rzymu! Co go skierowało i przyprowadziło do tego Miasta, serca Imperium Rzymskiego, jeśli nie posłuszeństwo natchnieniu otrzymanemu od Pana? Może ten rybak z Galilei nie chciał przyjść aż tutaj? Może wolałby pozostać tam, nad brzegami jeziora Genezaret, ze swoją łodzią, ze swoimi sieciami. Ale prowadzony przez Pana, posłuszny Jego natchnieniu, przybył tutaj" (n. 3). Może kardynał Karol Wojtyła wolałby pozostać na wzgórzu Wawelskim i w swojej Archidiecezji Krakowskiej? Może wolałby pozostać ze swoimi rodakami zmagającymi się z totalitarną i bezbożną ideologią? Ale w duchu posłuszeństwa przyjął wybór na Biskupa Rzymu, a dzisiaj, po latach - żyjąc w wolnej Polsce - możemy powiedzieć, że Bóg i jemu, i naszemu Narodowi wynagrodził stokrotnie przyjęcie tego wyboru. Jan Paweł II poszerzył przestrzenie swego pasterskiego serca i objął nim wszystkie narody, wszystkie kultury, a nas jeszcze bardziej wprowadził w wielką wspólnotę Kościoła powszechnego.

 

5. Dzisiaj Piotrem naszych dni jest Benedykt XVI. Podobnie jak jego poprzednik, i jak apostołowie Piotr i Paweł, głosi niezmordowanie współczesnemu światu Jezusa Chrystusa, Zbawiciela człowieka. Wsłuchuje się w lęki świata, w opory dzisiejszej kultury przed przyjęciem ewangelicznego orędzia. Ale za Janem Pawłem II powtarza: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Papież [Jan Paweł II] przemawiał do silnych, do możnych tego świata, którzy bali się, że Chrystus mógłby odebrać im część władzy, gdyby pozwolili Mu wejść i gdyby uznali wolność wiary. Tak, Chrystus z pewnością coś by im odebrał: władzę opartą na korupcji, na łamaniu prawa, na samowoli. Ale nie odebrałby niczego, co należy do wolności człowieka, co służy budowie sprawiedliwego społeczeństwa. (...) Nie lękajcie się Chrystusa! On niczego nie odbiera, a daje wszystko. Kto oddaje się Jemu, otrzymuje stokroć więcej" (24 IV 2005).

 

Dziś usłyszeliśmy z Dziejów Apostolskich, że „gdy strzeżono Piotra w więzieniu, Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga" (Dz 12, 5). Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła przypomina nam o solidarnej modlitwie w intencjach Ojca Świętego. Dźwiga on ciężar odpowiedzialności za Kościół, za jego posłannictwo, za jego sprawy, problemy, słabości, napięcia, za jego wiarę, nadzieję i miłość. To jest nasza wspólna odpowiedzialność łącząca się z żywym poczuciem przynależności do wielkiej wspólnoty, przekraczającej granice języków i kultur, państw i kontynentów.

 

6. Bracia i siostry, Patronami poznańskiej, najstarszej katedry za ziemiach polskich oraz miasta Poznania, są Apostołowie Piotr i Paweł. Ten patronat zobowiązuje. Zobowiązuje do utożsamiania się z tymi ideałami, którymi oni żyli, którym poświęcili wszystkie swoje siły i dla których złożyli swoje życie w ofierze. Ofiara ich życia przemieniła Rzym - stolicę pogańskiego Imperium - w stolicę chrześcijańskiego świata. W ich ideałach nasza słowiańska i polska kultura znalazła swój najważniejszy punkt odniesienia. Tym ideałom na imię Jezus Chrystus i Kościół. Tym ideałom na imię wolność i godność człowieka, dziecka Bożego, stworzonego na obraz i podobieństwo Boże.

 

Na naszych polskich ziemiach Poznań był pierwszym grodem, który wyznał wiarę w Jezusa Chrystusa: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Tę wiarę Poznań wyznawał przez całe wieki. W imię tej wiary Poznań jako pierwszy upomniał się o godność człowieka w 1956 roku, otwierając długą drogę do wolności całej naszej Ojczyźnie. Zapłacił za to wysoką cenę, podobnie jak Piotr i Paweł, a symbolem tego są Krzyże Poznańskie. Również dzisiaj powołaniem Poznania jest wyraźne wyznawanie wiary: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Takie jest najważniejsze zadanie Twoje - Arcybiskupie Stanisławie, Metropolito Poznański. Dziękujemy Ci za Twoje świadectwo, za Twoją wierność. Takie jest zadanie całego prezbiterium Kościoła Poznańskiego. Takie jest zadanie wszystkich uczniów Jezusa żyjących na wielkopolskiej ziemi. Takie jest zadanie tutejszych środowisk uniwersyteckich i robotniczych, środowisk kultury i pracy.

 

Jako bliski świadek życia i służby Karola Wojtyły i Jana Pawła II mogę powiedzieć, że Sługa Boży wypowiadał się zawsze z wielkim uznaniem o środowisku poznańskim i wielkopolskim. Przez całe wieki Wielkopolska i Małopolska, ramię w ramię, rzeźbiły kształt polskiej kultury i oblicze chrześcijaństwa w naszej Ojczyźnie. Spełniajmy nadal to szlachetne powołanie i zadanie, służąc wielkiej sprawie człowieka i Narodu.

 

Niech dzisiejsza uroczystość zachęci nas wszystkich do otwarcia na oścież drzwi Chrystusowi, Synowi Boga żywego. Tylko On ma słowa życia. Tylko On zna najgłębsze tęsknoty naszych serc. Tylko On potrafi je zaspokoić do końca.

Amen!

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: