UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEJ BOŻEJ RODZICIELKI MARYI ŁAGIEWNIKI, 1 STYCZNIA 2010



Czytania mszalne: Lb 6, 22-27; Ga 4, 4-7; Łk 2, 16-21

Wprowadzenie


Drodzy Bracia i Siostry!

W pierwszym dniu Nowego Roku - dwa tysiące dziesiątego - gromadzimy się przy ołtarzu w łagiewnickim sanktuarium, w stolicy Bożego Miłosierdzia, aby w imię Pańskie - na modlitwie wraz z Maryją - rozpocząć kolejny rok naszej drogi życia.

Witam serdecznie wszystkich, którzy dziś pragną na tym miejscu i w tym momencie historii zawierzyć Jezusowi Miłosiernemu siebie, Ojczyznę i świat. Zawierzyć i prosić o Jego błogosławieństwo.

Zapraszam do wspólnej modlitwy tych, którzy dzięki telewizji łączą się z nami, zwłaszcza chorych, cierpiących, niepełnosprawnych, osoby w podeszłym wieku, więźniów oraz wszystkich niemogących uczestniczyć we Mszy świętej w swoich kościołach.

 

A teraz przeprośmy Boga za wszystkie nasze niewierności i grzechy, abyśmy mogli z czystym sercem uczestniczyć w tej Najświętszej Ofierze.

Spowiadam się Bogu wszechmogącemu...

 

Homilia


Bracia i Siostry!


1. Dzisiejsza Ewangelia pozwala nam powrócić myślą i sercem do wydarzeń nocy betlejemskiej, a jednocześnie stanowi zapis innego wydarzenia, jakim było nadanie imienia Nowonarodzonemu Panu. Wraz z pasterzami adorujemy leżące w żłobie Niemowlę. Chcemy z tymi prostymi ludźmi wielbić i wysławiać Boga za wszystko, co usłyszeliśmy dotychczas o przyjściu na świat odwiecznej Miłości. Życia nam nie wystarczy, aby zgłębić niepojętą tajemnicę Boga, który stał się jednym z nas, aby wprowadzić nas w przestrzeń Bożego i niekończącego się nigdy życia.

Przy Niemowlęciu widzimy najbliższe Mu osoby: Jego Matkę oraz sprawiedliwego Józefa, wybranego przez Boga, aby czuwał nad Dziecięciem i Jego Matką. Wpatrujemy się w szlachetne rysy Bożej Rodzicielki. Ona sama pochyla się nad powierzoną Jej tajemnicą.


2. „Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał Anioł, zanim się poczęło w łonie Matki" (Łk 2, 21). Imię Jezus znaczy „Bóg zbawia". Oto najważniejsza prawda o Dziecięciu - o tym, kim Ono jest, oraz o tym, po co się narodziło. W tym imieniu zapisany jest cały program Jego życia i posłannictwa. Bóg zbawia człowieka. Zbawia każdego z nas. Zbawia nas przez życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Oto dlaczego wspominanie narodzin betlejemskiego Dziecięcia nie jest zwyczajnym wspomnieniem wydarzenia historycznego. To wydarzenie nadal trwa i ma decydujący wpływ na nasz ostateczny los. To wydarzenie kształtuje naszą tożsamość jako dzieci Bożych.

 

Dramat współczesnego świata polega na tym, że po dwóch tysiącach lat żywej obecności Jezusa Chrystusa w dziejach człowieka znajdują się ludzie i społeczności, które odtrącają miłość Zbawiciela i żyją tak, jakby Bóg nie istniał. Chcą o własnych siłach ocalić swój los. Wybierają drogę bez Chrystusa, bez Jego miłości, której szczególnym znakiem jest krzyż. Wiemy, że ta droga prowadzi do nikąd, bo nikt nie ocali swego życia bez ukrzyżowanej Miłości.

 

Przyjmujemy z nadzieją proces jednoczenia się Europy, jej narodów. Po wiekach napięć, konfliktów i bratobójczych wojen cieszymy się pokojem i wolnością. Zmniejsza się strefa ubóstwa na naszym kontynencie, choć jeszcze wielu naszych braci i sióstr nie uczestniczy w sprawiedliwym podziale dóbr. Otwarte zostały granice, a żelazna kurtyna oddzielająca ludzi i narody pozostała tylko smutnym wspomnieniem. Zdajemy sobie sprawę, że wielu ludzi dobrej woli trudzi się, aby Europa była nie tylko wspólnotą polityczną i gospodarczą, ale także i przede wszystkim wspólnotą ducha. Wyrastamy bowiem z jednego korzenia, a naszą europejską tożsamość rzeźbiły wartości zapisane w Ewangelii. Twórcy nowej Europy byli ludźmi głęboko wierzącymi. Byli wiernymi uczniami Jezusa Chrystusa.

 

Tym bardziej zastanawia i niepokoi dziwna postawa pewnych środowisk, starających się odciąć Europę od jej chrześcijańskich źródeł i tradycji. W ostatnich miesiącach wypowiedziano wiele słów o krzyżu, który miałby stanowić zagrożenie dla ludzi niepodzielających naszej wiary. Nikomu nie chcemy narzucać naszych symboli. Twierdzimy tylko, że krzyż uosabia najwyższe wartości miłości, ofiary, pojednania. Krzyż nikomu nie zagraża. Krzyż otwiera na Boga, a jednocześnie prowadzi do człowieka. Na tym przekonaniu budowaliśmy i budujemy Europę ducha.

 

W tym kontekście wyrażamy przekonanie, że we wspólnocie europejskich narodów Polska ma swoje zadanie do spełnienia. Mamy wprawdzie świadomość naszych narodowych słabości i niewierności, ale jednocześnie z pokorą uznajemy, że nasi przodkowie przekazali nam wspaniały depozyt wiary. Z tej wiary wyrosło również współczesne pokolenie Polek i Polaków. To jest nasze bogactwo. To jest istotny rys naszej tożsamości. Nie powinniśmy tego dziedzictwa trwonić. Powinniśmy nim ubogacać Europę. Nie powinniśmy bezrefleksyjnie dostosowywać się do tendencji i wzorców życia naznaczonych sekularyzmem. Czyniąc to, wszyscy ponosimy stratę. Ponosimy ją my sami. Ponoszą ją ci, z którymi możemy współpracować w dziele odrodzenia Europy, w jej powracaniu do źródeł chrześcijańskich.

 

3. Dzisiaj, na progu nowego roku, obchodzimy Światowy Dzień Pokoju. Pokój jest w pierwszym rzędzie darem Bożym, bo tylko Bóg może sprawić, żeby serce człowieka było zdolne do pojednania, przebaczenia, pospieszenia z pomocą bliźniemu, podania mu kromki chleba i kubka wody, podzielenia się nadzieją. Tylko Bóg może napełnić serce człowieka, by gościła w nim miłość, która „wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma" (1 Kor 13, 7).

Pokój jest darem. Pokój jest także zadaniem. W Orędziu na dzisiejszy, 43. Światowy Dzień Pokoju, Ojciec Święty Benedykt XVI pisze: „Jeśli chcesz krzewić pokój, strzeż dzieła stworzenia. Dążeniu wszystkich ludzi dobrej woli do pokoju będzie niewątpliwie sprzyjać powszechne uznanie nierozerwalnego związku, który istnieje między Bogiem, istotami ludzkimi i całym światem stworzonym. Chrześcijanie (...) postrzegają wszechświat i jego wspaniałości w świetle stwórczego dzieła Ojca i odkupieńczego dzieła Chrystusa, który przez swoją śmierć i zmartwychwstanie pojednał z Bogiem «i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach» (Kol 1, 20)" (por. n. 14).

 

4. Bracia i siostry, na progu Nowego Roku pragnę złożyć wszystkim Polkom i Polakom serdeczne życzenia. Posłużę się słowami z Księgi Liczb,: „Niech was Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad wami, niech was obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku wam swoje oblicze i niech was obdarzy pokojem" (por. Lb 6, 24-26).

Ojcu Świętemu życzę mocy ducha w codziennym trudzie utwierdzania braci i sióstr w wierze. Jesteśmy mu głęboko wdzięczni za dekret o heroiczności cnót Jana Pawła II. Czekamy na chwilę wyniesienia Czcigodnego Sługi Bożego do chwały ołtarzy, by jeszcze intensywniej towarzyszył ludowi Bożemu na drogach zbawienia. Dziękujemy Mu za dekret o męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki, za otwarcie drogi do kanonizacji bł. Stanisława Kazimierczyka.

 

Kościołowi w Polsce życzę, aby nadal był solą ziemi i światłością świata, zaczynem dobra. Niech będzie siłą Narodu i oparciem dla wszystkich ludzi dobrej woli. W Roku Kapłańskim życzę prezbiterom, aby służąc bezinteresownie budzili w ludzkich sercach nadzieję.

 

Rządzącym życzę, by spełniali swoje niełatwe obowiązki w duchu odpowiedzialności, w dialogu z tymi, którym chcą służyć. Niech pamiętają zwłaszcza o ludziach mniej uprzywilejowanych, potrzebujących wsparcia i solidarności. Niech sami spotykają się ze zrozumieniem i życzliwością.

Niech wszystkim błogosławi Książę Pokoju! Amen.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: