Święcenia diakonatu - Wawel, 8 maja 2009


Bracia i Siostry,

 

1. W uroczystość św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, Kościół otwiera dla nas Księgę Ewangelii według św. Jana i odczytuje ten fragment, w którym Pan Jezus mówi o sobie, że jest dobrym pasterzem. Obraz pasterza i owczarni był znany w Starym Testamencie. Nade wszystko u proroków i w psalmach Bóg ukazuje się jako Pasterz, który troszczy się o swoją owczarnię, jaką jest Izrael. Ten obraz przemawiał do wyobraźni Izraelitów, którzy przez stulecia byli narodem pasterskim. Ich życie w dużej mierze było uzależnione od hodowli owiec. Z ich wełny robili odzienie, a ich mlekiem i mięsem się żywili Dobrze wiec znali wartość owczarni i doniosłość roli pasterza. Podobnie jak pasterz troszczy się o owce, tak Bóg troszczy się o swój lud wybrany, o swoją owczarnię. W wielu psalmach mamy poetyckie opisy troski o to, co owcom jest potrzebne do życia. Tak więc Bóg prowadzi swoje owce na zielone pastwiska i nad strumienie wód, by zaspokoiły swój głód i pragnienie. Przez obraz pasterza troszczącego się o owczarnię Bóg objawiał swoją miłość do ludu Starego Przymierza. Pełnię swej miłości do ludu Nowego Przymierza objawił Bóg w swoim Synu, Jezusie Chrystusie. On jest Dobrym Pasterzem, który nie tylko prowadzi owce na zielone pastwiska i nad strumienie wód, ale daje im siebie, ,,Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce" - to słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. Daje swoje życie w sytuacji zagrożenia, stając w obronie życia owiec. Tym dobry pasterz różni się od najemnika, który na widok zbliżającego się wilka ucieka, by ratować swoje życie, a nie życie owiec. Najemnik zajmuje się owcami z miłości do zapłaty, a nie z miłości do owiec. I Pan Jezus jest dobrym pasterzem, gdyż z miłości dal swoje życie za owce. Tę ofiarę z siebie, ze swego życia złożył na Krzyżu. Taka była i jest cena obrony owiec przed wilkiem, który jest symbolem zła grzechu - począwszy od grzechu pierwszych rodziców po grzechy osobiste każdego człowieka. Dlatego kiedy patrzymy na krzyż, powinniśmy uświadomić sobie, jak wielka jest miłość Boga do każdego z nas, i jak wielkie jest zło grzechu.

 

2. Oddajemy dziś cześć św. Stanisławowi, który jako biskup, pasterz Kościoła krakowskiego, okazał się dobrym pasterzem. W jego życiu i posłudze odnajdujemy te przymioty dobrego pasterza, o których mówi dzisiejsza Ewangelia. U zarania chrześcijaństwa w Polsce opowiedział się on jednoznacznie po stronie Chrystusa i Jego Ewangelii. Odważnie stanął w obronie owczarni Chrystusowej. Bronił praw człowieka i nie ugiął się przed władzą, która te prawa deptała. Zapłacił za to najwyższą cenę. Jednakże - zgodnie z logiką Ewangelii - jego męczeńska śmierć nie okazała się stratą lecz ogromnym zyskiem, bo legła u podstaw ładu moralnego i społecznego naszej Ojczyzny. Śmierć biskupa Stanisława stała się drogowskazem, punktem odniesienia dla tego, co najważniejsze w życiu.

 

3. Bracia i Siostry, dobrymi pasterzami powinni być przede wszystkim biskupi, którzy w jedności z Ojcem Świętym są pasterzami Kościoła lokalnego - powierzonych im diecezji. Takimi powinni być kapłani i diakoni, którzy pomagają biskupowi w jego pasterskiej posłudze. Na mocy chrztu świętego, także wszyscy wierni są powołani do uczestniczenia w tej trosce o wiarę i życie wiary braci i sióstr należących do Chrystusowej owczarni. Każdemu z nas potrzebny jest czujny wzrok, który pozwoli nam dostrzec zbliżającego się wilka, to znaczy wszystko, co zagraża życiu wiary - naszemu i osób nam powierzonych. Musimy być tym bardziej czujni, że ów wilk może przychodzić w owczej skórze. Trzeba ostrzec zagrożonego, otworzyć mu oczy przez dobre słowo wsparte modlitwą Nawet jeśli musielibyśmy za to ,,zapłacić", niekoniecznie życiem, ale jakże często niechęcią czy wrogością z jego strony. Dobry pasterz zna swoje owce, i one go znają (por. J 10,14). W języku biblijnym znać kogoś to znaczy kochać go, bo tylko w miłości możemy poznać kogoś do końca. Tak zna nas Jezus, który nas umiłował do końca, aż do oddania życia za nas. Jezus, dobry pasterz, spodziewa się, ze również Jego owce Go znają czyli miłują. Na miłość można bowiem odpowiedzieć należycie jedynie miłością. Bracia i Siostry, także i to ,,znanie" w biblijnym sensie powinno być w nas obecne.

Miejsce obojętności, niech zajmie życzliwe, pełne taktu i dyskrecji zainteresowanie drugim człowiekiem, gotowość pomocy. Pogłębianie i umacnianie naszej miłości do Jezusa, przez czytanie Pisma świętego, uczestnictwo w Eucharystii, winno być naszą odpowiedzią na Jego miłość. Dobry pasterz szuka zagubionych owiec (por. J 10,16). Szuka tych, które pozornie nie są z jego owczarni. Chce je przyprowadzić do źródeł życia i miłości. Chce, by słuchały jego głosu, by się odnalazły w jednej owczarni i miały jednego przewodnika. Jako uczniowie Chrystusa, powinniśmy dzielić Jego troskę o tych, którzy się zagubili. Prawdziwa miłość pomoże nam znaleźć drogę do nich, aby i oni mogli odnaleźć drogę do Chrystusa i Jego Kościoła. Powinna nam leżeć na sercu również sprawa jedności Chrystusowej owczarni, której stale zagrażają siły rozbijające tę jedność. Nie dokładajmy ręki do tego, co niszczy jedność parafii, diecezji, Kościoła w jego wymiarze powszechnym. Wystrzegajmy się zwłaszcza niesprawiedliwej i nierozważnej krytyki, która zamiast budować rujnuje.

 

4. Drodzy Kandydaci do święceń diakonatu! Przez włożenie rąk i modlitwę zostaniecie wyświęceni na diakonów. Staniecie się pomocnikami Jezusa, Dobrego Pasterza, będziecie dzielić z Nim Jego troskę o owce. On oddał swoje życie za owce, za ich życie łaski i życie wieczne. Podobnie i wy przez podjęcie obowiązku celibatu i posłuszeństwa oddajecie swoje życie na wyłączną służbę Jezusowi i Jego owczarni, którą jest Kościół. Wasz udział w pasterskiej trosce Jezusa wyrazi się także w zobowiązaniu do odmawiania brewiarza, liturgii godzin, która jest codzienna modlitwa Kościoła i za Kościół. Przez waszą posługę słowa ludzie będą poznawać Jezusa, Dobrego Pasterza, który zna swoje owce i pragnie, by i one Go znały.

 

5. Mając w pamięci ostatni Synod Biskupów poświęcony ,,Słowu Bożemu w życiu i posłannictwie Kościoła", chciałbym nieco więcej uwagi poświęcić waszej posłudze słowa. Kościół z wielkim zaufaniem składa dziś w wasze ręce Ewangeliarz. Pięć lat trwało przygotowanie do tego aktu. To byt czas waszego dorastania do przepowiadania Dobrej Nowiny. Od dziś z urzędu będziecie jej głosicielami. Do dobrego wykonania tego dzieła potrzeba nieustannej troski o pogłębienie wiadomości dotyczących tekstu natchnionego. Przygotowanie homilii i kazania wymaga trudu i zawsze jest związane z odpowiedzialnością kaznodziei za przekaz Dobrej Nowiny w czystej formie. To jest odpowiedzialność za jakość pokarmu ducha. Jezus powiedział: ,,Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych" (Mt 4,4). Dobre wykonanie tego zadania łączy się ściśle z troską o waszego ducha, o to, jakim pokarmem karmicie siebie. Św. Augustyn trafnie powiedział swym wiernym: ,,Karmie was tym, czym sam żyje". Trzeba, abyście sami żyli duchem Ewangelii. To sprawi, ze wasze życie stanie się najlepszym komentarzem do świętego tekstu, jaki odczytujemy uroczyście w każdej Mszy świętej. Dziś na to świadectwo jest szczególne zapotrzebowanie. Ono wysuwa się przed samo głoszenie. Ono dla współczesnego pokolenia ma więcej mocy, niż samo słowo w naszych ustach. Otrzymujecie święcenia diakonatu przy trumnie św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, świadka Ewangelii. Niech jego świadectwo będzie dla was wezwaniem do wypełniania serca Dobrą Nowiną. On dzięki świadectwu głosi ją od 1089 roku! On jest wciąż żywym komentarzem do słów Chrystusa o pasterzu, który życie swe oddaje za owce.

 

6. Mam do was jeszcze jedną prośbę. Bądźcie nie tylko dobrymi kaznodziejami i katechetami, nie tylko czytelnymi świadkami Ewangelii, ale bądźcie też mistrzami w jej odczytywaniu. Ubiegłoroczny Synod Biskupów wezwał do podjęcia w całym Kościele trudu nauczenia wiernych czytania Pisma Świętego. To jest aktualne zadanie. Do tego potrzebni są mistrzowie, którzy pomogą wiernym w opanowaniu sztuki owocnego czytania Pisma Świętego. To zadanie staje przed wszystkimi, którzy w Kościele krakowskim odpowiadają za głoszenie Ewangelii. Od dziś i wy do nich będziecie należeć. Ufam, ze przy Bożej pomocy i to zadanie uda się nam wykonać. To jedna z ważnych form katechezy dorosłych, o którą głośno upomina się wielu wiernych i wielu świętych pasterzy Kościoła. Niech w posłudze słowa wspiera was św. o. Pio, którego opiece powierzyliście swój rocznik. Amen.

 

Dziękuję Rodzicom za wychowanie synów do głoszenia Ewangelii i proszę by dalej czuli się odpowiedzialni za nich przed Bogiem i własnym sumieniem. Rodzina jest niezastąpionym miejscem formacji ludzkiej, na której wznosi się gmach formacji intelektualnej i duchowej. Dziękuję Seminarium Duchownemu, które jako środowisko ludzi powołanych, na tym etapie wychowania przyszłych kapłanów, wykonało swoje zadanie. Dziękuję wspólnotom parafialnym wraz z ich duszpasterzami za to, ze ich życie religijne wydaje młodych ludzi gotowych do odpowiedzi na wezwanie Boga. Dziękuję Papieskiej Akademii Teologicznej za ich formację intelektualną. Dziękuję wszystkim, którzy modlitwą i ofiarą wspierają dzieło powołań kapłańskich w naszej Archidiecezji.

 

powrót

Msze święte

Wyszukiwarka tymczasowo nieaktywna


Partnerzy:
Mecenas: